Podziel się!Share on Facebook0Pin on Pinterest0Tweet about this on TwitterShare on Google+0Print this pageEmail this to someone

ile z wege do wegan  

Strona 1 / 3 Następny
  RSS

assasello987
bywalec
Dołączył: 13 lat  temu
Posty: 270
07/01/2009 1:34 am  

pytanie do wegan? jak bylo to sorry
ile czasu zajelo wam przejscie z wege do wegan?
ja dpiero od kilku tygodni zrezygnowalam z fish , bez problemu moge zrezygnowac z jajek, ale nie wyobrazam sobie zycia bez mleka. no moze nie samego mleka bo zamienilam je na sojowe ale produktow typu jogurty ktore stanowia poza warzywami i owocami podstawe mojego jadlospisu.


OdpowiedzCytat
bursztynoweslonce
początkujący
Dołączył: 14 lat  temu
Posty: 16
07/01/2009 1:44 am  

na pozatku jak przechodziłam na wegetarianizm to wydawało mi się,że weganizm to jakieś przegięcie i w ogóle nie chciałam przechodzić na niego. Ale myślę,ze to kwestia czasu i doinformowania. Doczytałam o co naprawdę wchodzi w weganizmie i się przekonałam. Po około 2 latach bycia wegetarianką przeszłam na weganizm i teraz radośnie od paru miesięcy go praktykuję. Nie było to dla mnie specjalnie trudne, choć wcześniej tez uwielbiałam jogurty. Na początku miałam parę "wpadek" i zjadłam kilka rzeczy, które później okazały się niewegańskie. Ale generalnie łatwo zastąpić większość produktów wegańskimi produktami(są nawet wegańskie budynie, jogurty) a z czasem coraz zadziej chwytam po zamienniki:) oczywiście lobię musli z mlekiem sojowym czy tofu ze szczypiorkiem i inne, ale teraz jem to po prostu a nie zamiast czegośtam:)
pozdrawiam i życzę Ci aby Ci się udało zostać weganką jeśli tego chcesz:)


OdpowiedzCytat
assasello987
bywalec
Dołączył: 13 lat  temu
Posty: 270
07/01/2009 1:54 am  

u mnie kwestia kasy i rodziny


OdpowiedzCytat
Ayna
 Ayna
forumowy expert
Dołączył: 14 lat  temu
Posty: 1022
07/01/2009 1:56 am  

No trochę to trwało. Tak dokładnie nie pamiętam. Odrzuciłam mięso jakieś 8 lat temu. W pierwszym roku dopuszczałam okazjonalnie ryby ( 3- 4 razy w roku w gościach ), wegetarianką byłam przez 4 lata a od 3 lat jestem weganką i dobrze mi z tym.
🙂


OdpowiedzCytat
Stanisław
weteran forum
Dołączył: 14 lat  temu
Posty: 1576
07/01/2009 2:16 am  

Nie pamiętam ile czasu ale robiłem to stopniowo. Na początku zrezygnowałem z jajek co nie było wcale trudne. Później sobie uświadomiłem, że w słodkich bułeczkach i chałce , która tak z apetytem wcinałem też są jajka. Następnie postanowiłem zrezygnować z jedzenia serów, jogurtów i mleka co wcale nie było dla mnie trudne bo specjalnie za nimi nie przepadałem. Jak w sklepie przechodzę koło szaf chłodniczych z tymi produktami to wcale nie czuję żadnego pożądania. Są mi obojętne. Jak się zarejestrowałem na tym forum to się okazało, że aby zostać prawdziwym weganinem muszę zrezygnować z bułeczek, ciastek na bazie mleka i jaj oraz miodu. Udało mi się to zrobić ale później okazało się, że jednak tak bardzo jestem uzależniony od kawy capucino ( zawiera serwatkę w proszku) , że nie potrafię z niej zrezygnować. Szczególnie teraz kiedy są zimne dni jest dla mnie bardzo rozgrzewająca. Miodu też skrobnę od czasu do czasu chociaż zauważyłem, że jak jem dużo słodkich owoców to na miodzik nie mam ochoty. Wszystko zależy jak bardzo chcemy zmienić swoją dietę na lżejszą i ile mamy w sobie siły aby to zrobić. Oczywiście pamiętamy o tym, że im bardziej uboga dieta, tym staranniej dobieramy produkty odżywcze zawierające niezbędne dla organizmu mikroelementy. W końcu od tego zależy nasze zdrowie. Pozdrawiam.

Zdobywać majątek za cenę zdrowia znaczy to samo co odciąć sobie nogi by kupić za nie parę butów.


OdpowiedzCytat
Filomena
bywalec
Dołączył: 13 lat  temu
Posty: 115
07/01/2009 7:49 am  

Ja także na początku mojej przygody z wege myslałam, że nigdy nie przejde na weganizm, że to musi być tak restrykcyjna i pełna wyżeczeń dieta, że nigdy się na nia nie zdecyduję. Teraz z perspektywy czasu widzę, że krok po kroku, właściwie nieświadomie, do niej zmierzałam 🙂 Bardzo szybko odrzuciłam jajka, choć przyznam się, że słodycze które je zawierają, to podjadałam. Nabiałem się wręcz zażerałam i sama nie wiem jak to się stało, że rok temu przestałam pić mleko. Przestało mi po prostu służyć, źle się po nim czułam. A potem... Usiadłam sobie pewnego dnia i pomyślałam (tak, zdarzają mi się takie chwile 😉 ) że to właściwie bez sensu... Skoro nie jem mięsa, jajek, bo sprzeciwiam się wykorzystywaniu i zabijaniu, a bez oporu wcinam inne produkty odzwierzęce???? Nie wyobrażałam sobie dnia bez jogurtu, ale jak poszłam do sklepu i spojrzałam na sary, na opakowaniach których widniały szcęśliwe, uśmiechnieta krówki... Kupiłam kilka jogurtów bałkańskich i po powrocie do domu zdałam sobie sprawę, że nie jestem w stanie ich wziąć do ust... Decyzja zapadła!
Wydaje mi się, nie, to oczywiste, że to takze kwestia nastawienia, kwestia psychiki. Teraz nabiał jest mi obojętny. Co dziwn, słodycze też, a bałam się że z tym bedzie najgorzej! czyli można! Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki!

[edytowane 7/1/2009 przez Filomena]


OdpowiedzCytat
Linek
bywalec
Dołączył: 13 lat  temu
Posty: 103
07/01/2009 10:12 am  

Nawet nie potrafię powiedzieć jak długo jestem wegetarianką. Wydaje mi sie, że od "niepamiętnych czasów", ale jak zaczynam to analizować to okazuje, że z przerwami. Jakoś naturalnie częściej jadłam po wegańsku, chociaż ciężko mi było odrzucić miód (na mnie przypadała większość spożycia miodu w Polsce 😮 ). Sery i jogurty odstawiłam dla własnego zdrowia - byłam od nich wręcz uzależniona.
Kiedy przestajesz jeść nabiał, zaczynasz zwracać uwagę na inne dobre rzeczy do jedzenia i przestajesz pragnąć tamtych, ale może tylko ja tak mam. Poza tym było ze mną troszkę tak jak z Filomeną - po przeczytaniu paru rzeczy o wykorzystywaniu zwierząt zdałam sobie sprawę, że nie jestem w stanie wziąć do ust twarożku, który kupiłam. Jedzenie wegańskie nie jest wcale droższe, a wychodzi mi na zdrowie - jem o wiele więcej świeżych warzyw i owoców, gotuję głównie to, czego nie da się spożyć bez ugotowania. Moja rodzina zawsze miała i do wegetarianizmu i do weganizmu taki stosunek: Mnie nie obchodzi co ty jesz, byle byś jadła zdrowo. Życzę powodzenia 🙂


OdpowiedzCytat
assasello987
bywalec
Dołączył: 13 lat  temu
Posty: 270
07/01/2009 12:47 pm  

z jajkami to problemu nie ma tak w zasadzie to jedyne w czym przez ostatnie poł roku spozywalam jajka byly ciasta na boze narodzenia. co do mleka- jak juz pisalam zamienilam na sojowe, ale z jogurtami to raczej nie wyjdzie. roznica cen jogurtow zwyklych a wege jest dla mnie za duza


OdpowiedzCytat
Linek
bywalec
Dołączył: 13 lat  temu
Posty: 103
07/01/2009 1:05 pm  

Nie myślałam o takich jogurtach, kiedy pisałam, że moje jedzenie nie jest droższe od innych. W ogóle ich nie kupuję. Czasem tylko kupuję coś "wyjątkowego" z wege jedzenia i sporo wydaje na różne orzechy, od których jestem uzależniona 🙂


OdpowiedzCytat
Natasha
stały bywalec
Dołączył: 14 lat  temu
Posty: 513
07/01/2009 7:53 pm  

mi też na początku wydawało się że ten weganizm to taki restrykcyjny i w ogóle... 😛 nie pamiętam dokładnie kiedy zostałam weganką, dosyć umownie mówię że w pażdzierniku, jako że wege zostałam w sierpniu 2007 a tak ze trzy miesiące potem nie jadłam mleka i jaj... zaczęło się od jaj, których w sumie nigdy nie lubiłam 😛 obejrzałam na tym forum (w sumie trafiłam tu jeszcze zanim zdecydowałam się na wegetarianizm) film o traktowaniu kur z chowu klatkowego i... nie mogłam potem przełknąć nic co ma jajko 🙁 potem do weganizmu była prosta droga... 😛 uświadamiałam sobie że zwierzęta chodowane dla mleka są traktowane jak przedmioty i ani trochę mi się to nie podobało więc w końcu i produkty mleczne przestałam jeść i już jest tak rok 😉 w sumie wegetarianką byłam krótko, dość szybko zdecydowałam się na weganizm 😉

Naszym celem musi być wyzwolenie się... poprzez rozszerzenie kręgu współczucia na wszystkie żywe istoty i na cały cudowny świat natury. Albert Einstein

http://delicious.blog.pl/ - zapraszam na mojego bloga kulinarnego 😀 wiem że trochę mało ale założy


OdpowiedzCytat
agata18
bywalec
Dołączył: 14 lat  temu
Posty: 317
07/01/2009 10:20 pm  

ja wegetarianką byłam rok,przejście na weganizm hmm gdzieś około tygodnia,ale u mnie było tak że uważam że weganizm jest najskuteczniejszą drogą do wyzwolenia zwierząt,a mi przede wszystkim chodzi o zwierzaki.

lady vegan


OdpowiedzCytat
fafik
bywalec
Dołączył: 14 lat  temu
Posty: 157
12/01/2009 3:19 pm  

ja na weganizm po kilku latach przeszłam dopiero.
a byłam straszną jogurtożerczynią ;> [jakby to powiedziała pani z reklam jogobelli "jogut jem na śniadanie,lancz,obiad i kolacje" ;P]
weganizm o dziwno przyszedł łatwo i bezboleśnie. nie brakuje mi nabiału nic a nic.


OdpowiedzCytat
assasello987
bywalec
Dołączył: 13 lat  temu
Posty: 270
12/01/2009 4:27 pm  

ja na weganizm po kilku latach przeszłam dopiero.
a byłam straszną jogurtożerczynią ;> [jakby to powiedziała pani z reklam jogobelli "jogut jem na śniadanie,lancz,obiad i kolacje" ;P]
weganizm o dziwno przyszedł łatwo i bezboleśnie. nie brakuje mi nabiału nic a nic.

maly off top. moj kolega jak widzi ta reklame: " jogurt jem na snadanie obiad kolacje. i w nocy tez wstaje i wpier...lam jogurt"
truskawki ze krzaczka xD


OdpowiedzCytat
Grzechotnik
świeżaczek
Dołączył: 13 lat  temu
Posty: 1
22/01/2009 11:46 am  

Przejscie z jedzenia mięsa, ryb, serów itd, na vegan zajeło mi jeden dzien, w dniu w ktorym dowiedziałem sie za pomocą testu na alergeny, że wszystko pochodzenia zwierzęcego mi szkodziło, teraz jestem veganem, niejem nic pochodzenia zwierzęcego i czuje sie swietnie, mam diete opartą na kaszach, nieoczyszczonych ziarnach oraz dużej ilości warzyw , moje wyniki poprawiły się wreszcie mam w normie badanie krwi:P i samopoczucie noi przy tym sporo schudłem, vegańska diete to jedyna słuszna droga!!:)

[edytowane 22/1/2009 przez Grzechotnik]

[edytowane 22/1/2009 przez Grzechotnik]


OdpowiedzCytat
Filomena
bywalec
Dołączył: 13 lat  temu
Posty: 115
25/01/2009 9:27 pm  

Ja też schydłam po przejściu na weganizm, ale także dlatego że nie jem słodyczny (trudno to nazwać jedzeniem , ja je kiedyś POCHŁANIAŁAM). No i dzęki temu wszyscy myślą, że zanikam dzięki tej diecie i niedługo umrę 😎
nie wierzyłam że to będzie takie proste...
P.S. Od jogurtóm można się uwolnić i wcale nie trzeba ich zastępować sojowymi, no co Wy... 😀


OdpowiedzCytat
Strona 1 / 3 Następny
  
Praca