Podziel się!Share on Facebook0Pin on Pinterest0Tweet about this on TwitterShare on Google+0Print this pageEmail this to someone

Jak obuchem w glowe  

Strona 1 / 2 Następny
  RSS

aura
 aura
początkujący
Dołączył: 13 lat  temu
Posty: 10
09/04/2009 11:19 pm  

Witajcie moi mili , jestem tutaj nowa. Trafilam do Was zupelnie przez przypadek. Ten przypadek spowodowal, ze nie moge sie otrzasnac z traumy. Mam juz prawie 50 lat ale to co zobaczylam nie pozwala mi normalnie funkcjonowac. Zobaczylam (w internecie oczywiscie) w jakich warunkach hoduje sie drob , swinki , krowki ... itd. w jakich warunkach hoduje sie zwierzeta futerkowe , w jaki sposob pozyskuje sie te futra. Plakalam jak bobr. Zreszta , do tej pory nie moge sie otrzasnac z tego. Nawet w codziennym zyciu nie moge sie nad niczym skupic. Ja mam ciagle w glowie te biedne zwierzeta i pytam sama siebie : dlaczego nikt z tym nic nie robi? Czy ktokolwiek moze cos zrobic? Nawet z mezem sie poklocilam. A on jest taki , ze nie zabije muchy. Uwielbia wszystkie zwierzeta i stwory i potwory pajaki - ktorych ja sie panicznie boje. On twierdzi , ze ja niczego nie zmienie i to mnie denerwuje. Mowie do niego , ze ja sama oczywiscie niczego nie zmienie ale jezeli kazdy bedzie tak mowil to na pewno nic z tego nie wyjdzie. Zastanawia mnie jak czlowiek - osoba potrafiaca logicznie myslec - moze zachowywac sie tak okrutnie. Zastanawiam sie czy czlowiek jest az tak zla istota? Nie ma ani odrobiny empatii ? Nigdy nie uwierze w to, ze ktos kto potrafi tak brutalnie traktowac zwierzeta potrafi byc dobry dla drugiego czlowieka. To okrucienstwo w glowie mi sie nie miesci.
Wiecie co , nawet nie mam z kim o tym porozmawiac. Kazdy wydaje mi sie obojetny. Niby kocha zwierzeta , ma psa czy inne zwierze ale ten problem nikogo nie interesuje. Patrza na mnie jak na dziwolaga .
Sa petycje , ludzie je podpisuja , ja tez takowe podpisuje - czy to jest w stanie cokolwiek zmienic?
I tak w trakcie poszukiwan trafilam tutaj. Nie jestem wegetarianka , nigdy nia nie bylam. Czytajac o tym sposobie odzywiania przyszlo mi do glowy , ze ja jedna zdzialam niewiele ale zawsze jest to cos. Poza tym kwestie zdrowotne z takiego odzywiania tez sa wazne.
Moj maz jest miesozerny , on musi jesc codziennie mieso. Ja jem go zdecydowanie mniej ale jem.
Nie przeczytalam wiadomosci na forum , moze gdzies tutaj jest cokolwiek napisane. Moze sa tutaj ludzie juz nie tacy mlodzi , ktorzy w pozniejszym wieku przechodzili na wegatianizm. Jak zaczac? Od razu czy stopniowo ? Jak sobie z tym poradzic? Jak sobie radza takie osoby , gdy inni czlonkowie rodzin jedza mieso?
Napiszcie pare slow co o tym myslicie.
Pozdrawiam Was serdecznie.

Panować nad sobą to najwyższa władza. Seneka


OdpowiedzCytat
Natasha
stały bywalec
Dołączył: 14 lat  temu
Posty: 513
10/04/2009 12:26 am  

witaj aura! ja akurat jestem jeszcze młoda, ale na forum jest kilka osób w starszym wieku, które są wege 🙂 , a odrzucenie przez część społeczeństwa przechodził prawie każdy początkujący wegetarianin. jeśli chodzi o kwestie zdrowotne to zdania są podzielone. jedni odrzucają mięso z diety z dnia na dzień inni stopniowo zmniejszają jego ilość. trzeba samemu wybrać sobie najbardziej pasujący sposób. należy pamiętać o białku, omega-3, najlepiej jak najbardziej ograniczyć ilość zjadanego cukru, soli i rafinowanych produktów, o wszystkim jest z resztą na forum. znalezienie wszystkich informacji trochę potrwa, ale są one bardzo pomocne. pozdrawiam!

Naszym celem musi być wyzwolenie się... poprzez rozszerzenie kręgu współczucia na wszystkie żywe istoty i na cały cudowny świat natury. Albert Einstein

http://delicious.blog.pl/ - zapraszam na mojego bloga kulinarnego 😀 wiem że trochę mało ale założy


OdpowiedzCytat
jazz
 jazz
stały bywalec
Dołączył: 13 lat  temu
Posty: 651
10/04/2009 12:43 am  

witaj aura. ja króciutko. jestem wegetarianką od około 13 lat na wege przeszłam z dnia na dzień i to w okresie dojrzewania i czuje sie świetnie co potwierdziły moje ostatnie badania krwi IDEALNE ,więc myślę że nie ma na co czekać. do dzieła kobieto!

gdyby zwierze zabiło z premedytacją, byłby to ludzki odruch.


OdpowiedzCytat
xxl
 xxl
weteran forum
Dołączył: 15 lat  temu
Posty: 1730
10/04/2009 1:01 am  

Witamy na forum 🙂
Cieszę się, że dołączyła do nas kolejna wrażliwa osóbka, której nie jest obojętny los zwierząt. Większość z nas przechodziła kiedyś przez to samo co Ty teraz, więc na pewno znajdziesz tu zrozumienie, wsparcie i odpowiedzi na swoje pytania. Wiem, że jest ich teraz sporo, jednak zanim je w przyszłości zadasz, próbuj odnaleźć interesujące Cię zagadnienia za pomocą wyszukiwarki: [url] http://www.wegetarianie.pl/XForum-search.html[/url]
To forum to prawdziwa skarbnica wiedzy, trzeba tylko poświęcić nieco czasu i trochę poszperać.

Jeśli wolisz mieć wszystko "w pigułce", zapraszam tu:
[url] http://vege.pl/str.php?dz=7[/url]

Są wśród nas ludzie w przeróżnym wieku, również Twoi rówieśnicy. Przegląd znajdziesz w tym wątku: [url] http://www.wegetarianie.pl/XForum-viewthread-tid-1316.html[/url]

Tyle na początek... Dalej nie ma rady, trzeba czytać, czytać i jeszcze raz czytać 🙂 Mam nadzieję, że zostaniesz z nami na dłużej. Życzę owocnego pobytu na forum.
Pozdrawiam

http://www.explosm.net/comics/random/


OdpowiedzCytat
Dyzio
stały bywalec
Dołączył: 13 lat  temu
Posty: 615
10/04/2009 1:22 am  

Witaj Auro. 🙂 Cieszymy się, że z nami jesteś. Zastanawia mnie tylko to, że przez tyle lat nie zdawałaś sobie sprawy skąd się bierze mięso w sklepach i w jaki sposób jest pozyskiwane.


OdpowiedzCytat
tru
 tru
stały bywalec
Dołączył: 15 lat  temu
Posty: 872
10/04/2009 2:19 am  

Witaj Auro 🙂
To dobre pytania - czy człowiek to zła istota i dlaczgo nikt z tym nic nie robi...

Otóż robi i to od wieków. Ale najwięksi uczeni świata próbowali to robić ze słabym skutkiem. Ludzie mają umiejętność zakrzywiania rzeczywistości do własnych potrzeb, więc widzą pewne rzeczy tylko gdy chcą widzieć. Obecnie problemem jest nie tyle jedzenie mięsa, co traktowanie zwierzat jak rzeczy w przemysłowej hodowli.

Na tej stronie jest kilka przykładowych cytatów wspomnianych autorytetów, niektórzy powiedzieli to nawet kilkaset lat temu, ale niewiele się zmieniło: http://tinyurl.com/cd9tl5

Leonardo da Vinci:"Od wczesnych lat życia wyrzekłem się jadania mięsa. Przyjdzie czas, gdy ludzie tacy jak ja będą patrzeć na mordercę zwierząt tak samo jak teraz patrzą na mordercę ludzi"

[edytowane 9/4/2009 przez tru]


OdpowiedzCytat
aura
 aura
początkujący
Dołączył: 13 lat  temu
Posty: 10
10/04/2009 6:26 am  

Dziekuje Wam za odzew i mile przyjecie.
Zaczytalam sie w forum. Troche czasu zajmie mi aby wylapac wazne rzeczy ale jest to do zrobienia. Widze , ze jest tutaj pare starszych osob . Wiekszosc to mlodzi ludzie. To obudzilo we mnie pozytywne reakcje , ze mlodzi ludzie postrzegaja swiat i nature inaczej niz ja kiedys.
Dyzio mnie zawstydzil ... Ja wiem i wiedzialam o tym , ze abym mogla zjesc mieso trzeba zabic zwierze. O tym kazdy wie. Nigdy jednak nie wiedzialam , nie zastanawialam sie nad tym jak to jest robione .
Przerazilo mnie to w jaki sposob i w jakich warunkach hoduje sie zwierzeta do uboju badz na futra , w jaki sposob sie je traktuje , w jaki sposob sa one tych futer pozbywane , jak sa zabijane. Nie dziw sie , wiekszosc ludzi o tym nie wie. Przeciez w telewizji sie tego nie pokazuje. Wszyscy wiedza o protestach obroncow zwierzat ale tak na dobra sprawe niewiele osob tak naprawde wie jakie bestialstwo kryje sie za traktowaniem zwierzat . Widzisz , mimo ze taka stara juz jestem nie bylam tego swiadoma.
Pokazalam niedawno film dwom osobom jak obdzieraja na zywca z futer zwierzeta w Chinach. Te osoby maja ok. 30 lat. Byli zszokowani. Oni tez o tym nie wiedzieli. Znajoma jednak po paru dniach powiedziala mi , ze jej maz ja wyzwal ze taki film ogladala , ze tak naprawde w innych krajach sie tego nie robi w tak brutalny sposob... I na tym skonczylo. Oni nie chca nawet o tym rozmawiac.

No nic , jak to mowia - lepiej pozno niz wcale. Nie wiem co bedzie za miesiac , za piec miesiecy ...itd. Na razie nie bede jadla drobiu i czerwonego miesa. To na poczatek.

Bardzo ciekawe strony tutaj znalazlam z roznymi przepisami. Wykorzystam je .

Ojej , pozno juz. Odezwe sie.

Panować nad sobą to najwyższa władza. Seneka


OdpowiedzCytat
aura
 aura
początkujący
Dołączył: 13 lat  temu
Posty: 10
10/04/2009 6:42 am  

Otóż robi i to od wieków. Ale najwięksi uczeni świata próbowali to robić ze słabym skutkiem. Ludzie mają umiejętność zakrzywiania rzeczywistości do własnych potrzeb, więc widzą pewne rzeczy tylko gdy chcą widzieć. Obecnie problemem jest nie tyle jedzenie mięsa, co traktowanie zwierzat jak rzeczy w przemysłowej hodowli.

Na tej stronie jest kilka przykładowych cytatów wspomnianych autorytetów, niektórzy powiedzieli to nawet kilkaset lat temu, ale niewiele się zmieniło: http://tinyurl.com/cd9tl5

Leonardo da Vinci:"Od wczesnych lat życia wyrzekłem się jadania mięsa. Przyjdzie czas, gdy ludzie tacy jak ja będą patrzeć na mordercę zwierząt tak samo jak teraz patrzą na mordercę ludzi"

[edytowane 9/4/2009 przez tru]

Tru - wlasnie to mnie boli - zakrzywianie rzeczywistosci do wlasnych potrzeb. Dla mnie jest to zupelnie niezrozumiale . Oby tak sie stalo jak da Vinci powiedzial.
Dziekuje Ci za ten cytat i link.

Panować nad sobą to najwyższa władza. Seneka


OdpowiedzCytat
_iwona_
bywalec
Dołączył: 16 lat  temu
Posty: 236
10/04/2009 1:39 pm  

Witaj Aura,
Wykluczenie mięsa z diety jest możliwe i korzystne dla zdrowia w każdym wieku. To prawda, że jak przez "całe życie" prowadziło się "tradycyjną" polską kuchnię, może to nie być łatwe, ale - jak to mawiają - dla chcącego nic trudnego.
Piszesz, że Twój mąż musi codziennie jeść mięso. Znam to podejście, ale prawda jest taka, że nic nie musi. Mój mąż jak dowiedział się, że jestem wegetarianką (na początku naszej znajomości) też bardzo się dziwił (powiedziałabym nawet - wydziwiał). Twierdził, że niemożliwe jest ugotowanie obiadu bez mięsa, że co na kanapki wobec tego, skoro nie wędliny... i takie tam różne (typowe teksty kogoś, komu nie może się w głowie pomieścić, że można żyć bez mięsa). Pamiętam do dziś jego wielkie zdziwienie po naszym pierwszym wspólnym, ugotowanym przeze mnie obiedzie i słowa "bez mięsa, a jestem najedzony!". Teraz sam się z tego śmieje, jak mu przypomnę. Tyle, że jego wyobrażenie o kuchni wegetariańskiej było takie: "jak nie mięso, to naleśniki, racuchy, makaron z serem - wszystko na słodko, a ja nie cierpię słodkich obiadów". Przy takim podejściu, pewnie nieźle go przeraziła informacja o tym, że jego dziewczyna nie je mięsa 😉 Na chwilę obecną w naszym domu tylko ja nie jem mięsa, a że gotowaniem też praktycznie tylko ja się zajmuję, to siłą rzeczy moi mężczyźni są skazani na kuchnię wegetariańską. Starszy syn miał kiedyś fazę buntu w związku z tym (po powrocie z jakiegoś obozu), ale mu przeszło. Da się wypracować kompromis, jak nie ma wyjścia 😉
Myślę, że Twój mąż też mógłby się powoli przyzwyczaić do innej kuchni. Na początek najlepiej robić rzeczy, które jedzą wszyscy, tyle, że wykluczyć z nich mięso. Czyli na przykład zupy tylko na wywarze z jarzyn (żadnych kości, mięsa itp.), są dużo zdrowsze i przynajmniej różnią się od siebie smakiem, gołąbki (naprawdę da się zrobić bezmięsne), lasagne (ze szpinakiem na przykład - zamiast mielonego mięsa). Jak Twój mąż należy do osobników twierdzących, że drugie danie to jest tylko wtedy jak zawiera: ziemniaki+mięso+odrobinka jakiejś surówki, kapusty itp. (mój tak miał na początku), to od czasu do czasu mięso w tym "tradycyjnym" zestawie spróbuj zastąpić kotletami z jajek, z fasoli... (wybór bardzo duży) i zwiększyć ilość surówki (stopniowo, żeby go nie przerazić 😉 ). Nawet jak nie zrobisz z niego wegetarianina, to taka zmiana diety na pewno wyjdzie mu na zdrowie. No a w końcu kto, jak nie osobista żona najlepiej zadba o zdrowie męża 😉
Jak się chce coś zmienić w swoim życiu, to zawsze najtrudniej jest na początku, ale da się. Wystarczy tylko odpowiednia motywacja, dobra wola i odrobina samozaparcia.
Z całego serca życzę powodzenia.


OdpowiedzCytat
Ktosiek
stały bywalec
Dołączył: 14 lat  temu
Posty: 671
10/04/2009 4:29 pm  

Witaj aura.
Powodzenia i dużej wytrwałości.
Kurcze, dawno nie widziałam na forum Krysi, a szkoda, bo myślę, że łatwo byście się dogadały.
Jest kilku forumowiczów w twoim wieku, może w końcu się tu odezwą 😉


OdpowiedzCytat
Dyzio
stały bywalec
Dołączył: 13 lat  temu
Posty: 615
10/04/2009 4:59 pm  

Auro ja też jadłem mięso przez wiele lat i nie zastanawiałem się w jaki sposób znalazło się na moim stole. Wiedziałem, że w tym celu zabija się zwierzęta, których mięso nadaje się do jedzenia. Myślałem, że w ten sposób świat jest urządzony i tak musi być, że niektóre zwierzęta hoduje się po to aby je później zjeść.
Teraz wiem, że nie musi wcale tak być, że można żyć nie jedząc zwierząt. Że one też czują ból tak samo jak my, ludzie i bardzo cierpią z tego powodu. Że możemy z nimi żyć w przyjaźni mimo , iż ich zachowanie podyktowane jest w większości instynktem przeżycia. Ale my mamy świadomość i możliwość wyboru sposobu odżywiania. Że jest to nasza droga ewolucji w której uczestniczy każda żyjąca istota na Ziemi a przejście na odżywianie lżejszymi pokarmami jest dużym krokiem w rozwoju naszej duszy i drodze do boskości ( jakkolwiek pojmiecie to pojęcie).


OdpowiedzCytat
Nela89
bywalec
Dołączył: 15 lat  temu
Posty: 374
10/04/2009 6:03 pm  

Witaj! Ogromną przyjemność sprawił mi Twój post! Cieszę się, że po tylu latach jedzenie mięsa chcesz z niego zrezygnować. Martwi mnie to, że moi rodzice często przytakują mi, gdy mówię im o zaletach wegetarianizmu, a później ze smakiem wcinają kurczaczki itp. Musimy zerwać z tymi stereotypami "że tak trzeba, bo zawsze jedli", "że ludzie jedzą". "że ktoś tam powiedział coś". Ja zaczęłam od odrzucenia wędlin, pasztetów, parówek itp. Później jadłam tylko drób i ryby, a następnie zrezygnowałam z tego wszystkiego i jestem szczęśliwa. 🙂 Mąż musi się pogodzić z Twoją decyzją. Ale wiem po sobie, że w sytuacji bez wyjścia da się zrobić dla kogoś mięsny obiad. Miłość wymaga poświęceń. 😉 Ale trzeba zadbać, żeby nie było to poświęcenie jednostronne. Powodzenia!

Pochwała jest pożyteczniejsza od kary. Plaut


OdpowiedzCytat
czapla_666
bywalec
Dołączył: 13 lat  temu
Posty: 230
10/04/2009 9:56 pm  

Milo, ze dpo nas dolaczylas:) Ja szczerze mowiac od poczatku gimnazjum (ok 5 lat temu) juz chcialam zrezygnowac z miesa, niestety, wtedy jeszcze zawsze rodzie wygrywali... Teraz na szczescie jem juz po wegetariansku:D Powodzenia zycze:) i wytrwalosci, a przede wszystkim... WESOLYCHH SWIAT!:)

Usmiechaj sie, kiedy tylko mozesz. To najlepsze lekarstwo na wszystko:)


OdpowiedzCytat
aura
 aura
początkujący
Dołączył: 13 lat  temu
Posty: 10
11/04/2009 12:37 am  

Bardzo Wam dziekuje za mila rozmowe i tyle waznych dla mnie slow.
Wiecie , dzisiaj odnosze wrazenie , ze rozpoczynam nowe zycie.

Nawet nie wiedzialam , ze jest tyle przepisow dla wegetarian. Iwonko , tak pewnie wiele osob mysli , ze wegetarianizm to nalesniki , racuchy i inne slodkie rzeczy.

Powiedzialam mezowi , ze od dzisiaj nie bede jadac drobiu i czerwonego miesa - na razie taka decyzje podjelam. Nie wiem jeszcze kiedy zrezygnuje z ryb , byc moze nastapi to troche pozniej a moze tez od teraz. Dzisiaj moj maz jadl rybe , ja jej nie jadlam . Szczerze mowiac , nawet latwo mi to przyszlo a wlasnie ryby lubie najbardziej. Maz przyjal to zupelnie normalnie , bez zdziwienia , o nic nie pytal , nie negowal mojej decyzji. Zazartowalam nawet , ze za jakis czas i on zostanie wegetarianinem . Powiedzial mi : nigdy w zyciu ! Ja odpowiedzialam, ze jeszcze niedawno gdyby ktos mi powiedzial , ze zrezygnuje z miesa powiedzialabym , ze plecie od rzeczy . 😀
Oczywiscie , ze namawiac go nie bede bo taka decyzje kazdy musi swiadomie podjac sam. To jest tak , jak Dyzio napisal - trzeba byc swiadomym , ze mamy mozliwosc wyboru sposobu odzywiania.
Bylismy dzisiaj na dlugim spacerze bo pogoda taka piekna . Poszperam jeszcze troche w forum , zawsze znajde cos ciekawego i dla mnie waznego.

Panować nad sobą to najwyższa władza. Seneka


OdpowiedzCytat
jazz
 jazz
stały bywalec
Dołączył: 13 lat  temu
Posty: 651
11/04/2009 12:44 am  

brawo aura :hiya: :hiya: :hiya: życze tobie dużo siły żeby wytrwać w swoim postanowieniu 😉 ale wierzę że to sie tobie uda
pozdrawiam serdecznie

gdyby zwierze zabiło z premedytacją, byłby to ludzki odruch.


OdpowiedzCytat
Strona 1 / 2 Następny
  
Praca