Podziel się!Share on Facebook0Pin on Pinterest0Tweet about this on TwitterShare on Google+0Print this pageEmail this to someone

Czy żałujecie czasem, że nie jecie już mięsa?   

Strona 7 / 10 Wstecz Następny
  RSS

bułek
forumowy expert
Dołączył: 16 lat  temu
Posty: 1236
05/03/2010 9:32 pm  

Swoją drogą jak czasami pomyślę o "typowej" studenckiej diecie...co drugi dzień pierogi z mięsem albo jajecznica...oryginalność aż do bólu 😉

Zapomniałaś dodać o lampce (albo kloszu od lampy) pełnej alkoholu ;).

Smakowite przepisy wegańskie


OdpowiedzCytat
greene
bywalec
Dołączył: 16 lat  temu
Posty: 337
06/03/2010 12:05 am  

Zapomniałaś dodać o lampce (albo kloszu od lampy) pełnej alkoholu ;).

Pojechałeś Bułek, hehe. No ale cóż, taki to akademicki żywot. U mnie juz ten etap został zakończony wraz z wyprowadzką z akademca. Na szczęście 😉


OdpowiedzCytat
sublime86
bywalec
Dołączył: 15 lat  temu
Posty: 361
06/03/2010 12:44 am  

Zapomniałaś dodać o lampce (albo kloszu od lampy) pełnej alkoholu ;).

Uznałam to za zbyt oczywiste żeby wspominać 😀 Chociaż po prawdzie to nie do końca identyfikuję się z tym trybem życia 😉 kurcze, chyba za mało cool jestem 😮 albo- co bardziej prawdopodobne- po prostu się starzeję 😉


OdpowiedzCytat
Lily
 Lily
Famed Member
Dołączył: 19 lat  temu
Posty: 4163
06/03/2010 12:33 pm  

U mnie była inna dieta - kasza gryczana z masłem, ryż z jogurtem, makaron z sosem Winiary i chińskie zupki 😛

http://szydelkoikoraliki.blogspot.com


OdpowiedzCytat
Szczurunia
bywalec
Dołączył: 16 lat  temu
Posty: 386
06/03/2010 2:04 pm  

No właśnie ta studencka dieta... Mi też nie służy, ale ratuję się sokiem buraczanym (ohydny ale zdrowy), brokułami i surowizną. Zamiana chipsów na banany i migdały też dużo dała. Chociaż i tak najgorsza jest w moim przypadku nieregularność posiłków.

A co do żałowania - ja nie żałuję, uważam, że bycie jaroszem, a później przejście na wegetarianizm to najlepsza decyzja jaką podjęłam. Żałuję tylko, że tak mało jest półproduktów wegetariańskich czy wegańskich i że mają nieziemskie ceny, żałuję, że nie mogę znaleźć czekolady bez lecytyny w normalnej cenie i że nie potrafię wyzwolić się z mleczno-jajecznego nałogu.


OdpowiedzCytat
Lily
 Lily
Famed Member
Dołączył: 19 lat  temu
Posty: 4163
06/03/2010 6:46 pm  

Hmm, mało produktów wegetariańskich? Ale to chyba chodzi jedynie o produkty mocno przetworzone, bo wszystkie warzywa, owoce, kasze i strączki są wegetariańskie i wcale nie jest ich mało 😉

http://szydelkoikoraliki.blogspot.com


OdpowiedzCytat
lauraP.
forumowicz
Dołączył: 15 lat  temu
Posty: 42
06/03/2010 11:04 pm  

A ja mam problem, bo mi ostatnio mięso pachnie, i chce mi się ryby. Fakt, że nie pachnie akurat mi gotowane mięso (jeden z najgorszych zapachów świata), ani nie kusi mnie pasztetowa i te syfiaste parówki. Więc mam pytanie: czy wam również się to zdarza? Jeśli tak, to jakie macie sposoby na takie "ciągoty"? Z góry dziękuje za odpowiedzi "Jak śmiesz", "Zapominasz, że mięso to morderstwo", bo chodzi mi o praktyczne odpowiedzi, a nie krytykę. Pozdrawiam.

Just free love.


OdpowiedzCytat
Lily
 Lily
Famed Member
Dołączył: 19 lat  temu
Posty: 4163
06/03/2010 11:09 pm  

Miewam. Zwalczam 🙂 Zresztą nawet gdybym zjadła, to bym chyba zwymiotowała, 10 lat już nie jem (ponad).

http://szydelkoikoraliki.blogspot.com


OdpowiedzCytat
rubia
forumowy expert
Dołączył: 16 lat  temu
Posty: 1077
06/03/2010 11:29 pm  

LauroP. , dziś Hipiska, chyba w wątku obiadowym, wspomniała o tym, że smak wędzonego tofu kojarzy jej się z rybą (mnie tam bardziej z kurczakiem, ale mogę już nie pamiętać 😉 ). Pewnie wielu wegetarian czasem ma chwile słabości, ale w takich momentach właśnie świetnie sprawdzają się parówki sojowe, kotlety, wędliny, tofu, itp., bo są PRZYPRAWIANE podobnie jak mięso i mają zbliżoną fakturę. Na pewno dasz radę i przy pomocy przetworzonej soi wygrasz ze słabością 🙂


OdpowiedzCytat
hipiska
weteran forum
Dołączył: 16 lat  temu
Posty: 1596
07/03/2010 12:33 am  

Tak jak napisała powyżej rubia, tofu wędzone jest super, szczególnie na "rybne" zachcianki 😀

Ilekroć zwalczałem pokusę było to piękne, ale kiedy pokusie ulegałem, było po stokroć piękniejsze


OdpowiedzCytat
Nayra.
początkujący
Dołączył: 14 lat  temu
Posty: 12
23/03/2010 9:32 am  

Nie...nigdy nie żałowałam, że jestem wegetarianką. Jeśli chodzi o te rodzinne obiady, gdy ja muszę jeść co innego...cóż miło nie jest, ale jedyne czego żałuję to to, że moja rodzina nie jest wege, bo wiem, że to ja dobrze postępuję. Jeśli chodzi o znajomych, nieraz słyszałam niemiłe docinki, ale i w tym wypadku, nie żałuję, jestem dumna z tego, że nie przyczyniam się do śmierci tysięcy niewinnych istot. Chciałabym jednak namówić kilka osób do wegetarianizmu...Chciałabym, żeby podział na mięsożerców i wege był bardziej wyrównany, tak aby ludzie nie traktowali mnie jak dziwaka;> Ale tego, jak postanowiłąm żyć nigdy nie będę żałować, nawet jakbym była jedyną wegetarianką na świecie;)


OdpowiedzCytat
mirecha
rozmówca
Dołączył: 14 lat  temu
Posty: 74
24/03/2010 12:55 am  

ja też nie żałuję, nie mam czego 🙂 a poza tym, w ogóle nie mam "smaka" nie ciągnie mnie do żadnej mięsnej potrawy a zapach np. pieczonego kurczaka nie wywołuje u mnie ssania w żołądku, ostatnio jak moi rodzice parzyli kiełbasę taką swojską od kogoś ze wsi to musiałam wyjść bo mi śmierdziało przeokrutnie.
Nie żałuję ani jednego nie zjedzonego rosołku, kotleta, gulaszu, hamburgera, gyrosa etc, z żadnej okazji, a myślię wręcz, że na rodzinnych imprezach to nie mi powinno być głupio, że nie jem tego co wszyscy, bo to gospodarz powinien o to zadbać, wiedząc, że ma wege-członka rodziny 🙂
dziękuję, dobranoc 🙂

"wrogowie radia Maryja niech będa przeklęci"


OdpowiedzCytat
sunflower_ren
bywalec
Dołączył: 14 lat  temu
Posty: 382
06/12/2010 8:51 pm  

Minęło już trochę czasu (ponad 9 lat), ale od tego czasu nigdy nie żałowałam ani nie ciągnęło mnie do mięsa. Chciałabym żeby tak było ze słodyczami 😀
Wiem, "nigdy nie mów nigdy", ale jakoś nie mogę sobie wyobrazić, żebym żałowała kiedykolwiek decyzji o zostaniu wege albo żeby mnie ciągnęło do mięsa..


OdpowiedzCytat
Blueberry
bywalec
Dołączył: 14 lat  temu
Posty: 287
07/12/2010 10:21 am  

Mnie tez do miesa nie ciagnie, ale ja go nigdy nie lubiłam

Trawożerca


OdpowiedzCytat
eRZet
weteran forum
Dołączył: 14 lat  temu
Posty: 1839
07/12/2010 11:24 am  

to ja tez sie przylacze do tych, co nie ciagnie 🙂
chociaz z mlekiem i jajami jest inaczej, tzn na razie nie mam z tym problemow, ale nie wiem co bedzie w przyszlosci.

Strefa rokendrola wolna od Angola, środa/czwartek godzina 0.00 w radiowej Trójce


OdpowiedzCytat
Strona 7 / 10 Wstecz Następny
  
Praca