<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>        <rss version="2.0"
             xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
             xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
             xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
             xmlns:admin="http://webns.net/mvcb/"
             xmlns:rdf="http://www.w3.org/1999/02/22-rdf-syntax-ns#"
             xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/">
        <channel>
            <title>
									 Szkoła ANTY-wegetariańska - Ogólnie				            </title>
            <link>https://www.wegetarianie.pl/forum/ogolnie/493/</link>
            <description>Wegetarianie.pl Forum</description>
            <language>pl-PL</language>
            <lastBuildDate>Tue, 06 Oct 2026 09:26:53 +0000</lastBuildDate>
            <generator>wpForo</generator>
            <ttl>60</ttl>
							                    <item>
                        <title>RE:  Szkoła ANTY-wegetariańska</title>
                        <link>https://www.wegetarianie.pl/forum/ogolnie/493/paged/5/#post-82478</link>
                        <pubDate>Fri, 10 Sep 2010 18:12:38 +0000</pubDate>
                        <description><![CDATA[no ale przeciez to wszystko mozna latwo dzieciakom wytlumaczyc!
mieso JEST potrzebne i nie mozna z niego po prostu zrezygnowac.
przeciez przejscie na wege nie oznacza rezygnacji z jedzenia...]]></description>
                        <content:encoded><![CDATA[no ale przeciez to wszystko mozna latwo dzieciakom wytlumaczyc!
mieso JEST potrzebne i nie mozna z niego po prostu zrezygnowac.
przeciez przejscie na wege nie oznacza rezygnacji z jedzenia miesa, ale przebudowanie calego systemu (albo nawet zniszczenie go i zbudowanie od podstaw  :P  ).
mozna wiec wytlumaczyc, ze albo jemy mieso (delikatnie zaznaczajac z czym to sie wiaze) albo jestesmy meat-free.

w ogole to uwazam, ze jesli ktos chce jesc mieso to OK, jego sprawa (choc sam nie jem od kilku lat). co mnie wkurza to to, ze ludzie nie wiedza. nie wiedza albo nie chca wiedziec. to jest najgorsze.

znalazlem rozsadna krytyke wegetarianizmu (no moze w czesci rozsadna)

http://www.okiem.pl/honor/wegetarianizm.htm

]]></content:encoded>
						                            <category domain="https://www.wegetarianie.pl/forum/ogolnie/">Ogólnie</category>                        <dc:creator>eRZet</dc:creator>
                        <guid isPermaLink="true">https://www.wegetarianie.pl/forum/ogolnie/493/paged/5/#post-82478</guid>
                    </item>
				                    <item>
                        <title>RE:  Szkoła ANTY-wegetariańska</title>
                        <link>https://www.wegetarianie.pl/forum/ogolnie/493/paged/5/#post-80722</link>
                        <pubDate>Wed, 21 Jul 2010 11:15:42 +0000</pubDate>
                        <description><![CDATA[Jak niektorzy wiedza (a inni nie) studiuje biologie, wlasciwie to juz koncze te studia za rok. Czesc osob ode mnie na roku poszla na podyplomowke pedagogiczna... Wiecie jakiego typu to sa os...]]></description>
                        <content:encoded><![CDATA[Jak niektorzy wiedza (a inni nie) studiuje biologie, wlasciwie to juz koncze te studia za rok. Czesc osob ode mnie na roku poszla na podyplomowke pedagogiczna... Wiecie jakiego typu to sa osoby? To sa te ktore nie maja zadnej pasji i zainteresowan, to sa te osoby ktore mialy najwiecej warunkow i najbardziej sie obijaly. Co najgorsze to sa tacy ktorym nie da sie nic przetlumaczyc i uwazaja ze wszytsko wiedza najlapiej  :o  sa antywegetarianskie i dokuczaja mi z powodu moich pogladow a ich wiedza na temat diety jest bliska zeru. Tacy beda nowi nauczyciele za rok w niektorych szkolach. Wspolczuje ich uczniom, nie chcialabym aby uczyly moje dzieci. 
Teraz cos pozytywnego :D ja na swojej drodze spotykalam super nauczycieli/nauczycielki od przedmiotow przyrodniczych. Czyli jednak mozna. Szkoda, ze nie kady nauczyciel jest pasjonatem i chce przekazac swoim uczniom cokolwiek. Szkoda, ze w tym bardzo WAZNYM dla mlodych ludzi zawodzie jest tak wiele ignorantow i nierobow.
No ale tak jest niestety chyba w wielu zawodach. Tak samo mozna spotkac na swojej drodze fantastycznych lekarzy i 'konowalow'.

]]></content:encoded>
						                            <category domain="https://www.wegetarianie.pl/forum/ogolnie/">Ogólnie</category>                        <dc:creator>Bellis_perennis</dc:creator>
                        <guid isPermaLink="true">https://www.wegetarianie.pl/forum/ogolnie/493/paged/5/#post-80722</guid>
                    </item>
				                    <item>
                        <title>RE:  Szkoła ANTY-wegetariańska</title>
                        <link>https://www.wegetarianie.pl/forum/ogolnie/493/paged/5/#post-80709</link>
                        <pubDate>Wed, 21 Jul 2010 02:11:10 +0000</pubDate>
                        <description><![CDATA[Odpowiedzią była kopia pierwszych słów. 

Cóż, czyżby nie wiedziała, co powiedzieć? o.O xDD

Z moimi nauczycielami nie miałam aż takich problemów... :)
Kiedyś po biologii podeszłam do p...]]></description>
                        <content:encoded><![CDATA[<blockquote>Odpowiedzią była kopia pierwszych słów. </blockquote>

Cóż, czyżby nie wiedziała, co powiedzieć? o.O xDD

Z moimi nauczycielami nie miałam aż takich problemów... :)
Kiedyś po biologii podeszłam do pani i zapytałam się o niedobory w wegetarianizmie, bo postanowiłam wtedy przejść, to ona powiedziała, żeby co jakiś czas robiła sobie badania, czy nie mam niedoborów żelaza i żebym się pilnowała z tym, a tak to ok.
Po jednej z lekcji o kwasach czy wodorotlenkach podeszłam do pani (ona na lekcji mówiła o tym o konserwantach i barwnikach w napojach gazowanych) i powiedziałam, że ja nie piję tych paskudztw i że w ogóle jestem wege, to bardzo się ucieszyła. Sama wegetarianką chyba nie jest, ale wiem, że odżywia się zdrowo. Powiedziałam jej, że na razie boję się zostać weganką, ale że w przyszłości chcę nią zostać. Powiedziała, że rzeczywiście trochę dla mnie za wcześnie.
Jakiś czas później przeszłam na weganizm.]]></content:encoded>
						                            <category domain="https://www.wegetarianie.pl/forum/ogolnie/">Ogólnie</category>                        <dc:creator>PanikowaNevcia_xD</dc:creator>
                        <guid isPermaLink="true">https://www.wegetarianie.pl/forum/ogolnie/493/paged/5/#post-80709</guid>
                    </item>
				                    <item>
                        <title>RE:  Szkoła ANTY-wegetariańska</title>
                        <link>https://www.wegetarianie.pl/forum/ogolnie/493/paged/5/#post-80707</link>
                        <pubDate>Wed, 21 Jul 2010 01:03:40 +0000</pubDate>
                        <description><![CDATA[W pewnej klasie w mojej szkole z tyłu była szafa z kwiatkami, a na  ej górze szkielet kurczaka i czaszka krowy.
Oto pewien dialog z nauczycielką.
- Nie ma mowy o niejedzeniu mięsa, bo wy s...]]></description>
                        <content:encoded><![CDATA[W pewnej klasie w mojej szkole z tyłu była szafa z kwiatkami, a na  ej górze szkielet kurczaka i czaszka krowy.
Oto pewien dialog z nauczycielką.
- Nie ma mowy o niejedzeniu mięsa, bo wy się rozwijacie i można być wegetarianinem dopiero jak się jest dorosłym.
trzymałem rękę w górze około 20 minut, aż w końcu pani udzieliła mi głosu
- Ale dlaczego musimy jeść mięso, co jest w nim takiego, czego nie ma w innym jedzeniu?

Odpowiedzią była kopia pierwszych słów.]]></content:encoded>
						                            <category domain="https://www.wegetarianie.pl/forum/ogolnie/">Ogólnie</category>                        <dc:creator>maciek52</dc:creator>
                        <guid isPermaLink="true">https://www.wegetarianie.pl/forum/ogolnie/493/paged/5/#post-80707</guid>
                    </item>
				                    <item>
                        <title>RE:  Szkoła ANTY-wegetariańska</title>
                        <link>https://www.wegetarianie.pl/forum/ogolnie/493/paged/4/#post-73799</link>
                        <pubDate>Sun, 10 Jan 2010 12:16:55 +0000</pubDate>
                        <description><![CDATA[czuję, że nawet jeśli kiedyś zacznę taką pracę, skończę ją wraz z rozdziałem &quot;odżywianie&quot;... 
eee bez przesady ;) moja nauczycielka z biologii w liceum zawsze jasno mówiła, że można żyć zdr...]]></description>
                        <content:encoded><![CDATA[<blockquote> czuję, że nawet jeśli kiedyś zacznę taką pracę, skończę ją wraz z rozdziałem "odżywianie"...</blockquote> 
eee bez przesady ;) moja nauczycielka z biologii w liceum zawsze jasno mówiła, że można żyć zdrowo nie jedząc mięsa i pracuje nadal a do tego jest jedną z najbardziej cenionych nauczycieli w mojej starej szkole średniej. To zależy od tego w jaki sposób to powiesz. I czy nie znajdzie się jakieś wrażliwsze dziecko które zechce zrezygnować z mięsa a jednocześnie mające zacofanych rodziców którzy przyjdą z awanturą, że namawiasz uczniów do głodówki i chcesz aby umarli z głodu ;) bo nie mówię, że będzie różowo ;)]]></content:encoded>
						                            <category domain="https://www.wegetarianie.pl/forum/ogolnie/">Ogólnie</category>                        <dc:creator>Bellis_perennis</dc:creator>
                        <guid isPermaLink="true">https://www.wegetarianie.pl/forum/ogolnie/493/paged/4/#post-73799</guid>
                    </item>
				                    <item>
                        <title>RE:  Szkoła ANTY-wegetariańska</title>
                        <link>https://www.wegetarianie.pl/forum/ogolnie/493/paged/4/#post-73793</link>
                        <pubDate>Sun, 10 Jan 2010 00:32:27 +0000</pubDate>
                        <description><![CDATA[szkoła dla mnie to przeszłość, ale może i przyszłość. teoretycznie już we wrześniu (o ile zdam egzamin licencjacki:P) mogłabym uczyć geografii w gimnazjum i przyrody w podstawówce (nie, żeby...]]></description>
                        <content:encoded><![CDATA[szkoła dla mnie to przeszłość, ale może i przyszłość. teoretycznie już we wrześniu (o ile zdam egzamin licencjacki:P) mogłabym uczyć geografii w gimnazjum i przyrody w podstawówce (nie, żebym to planowała, ale różnie w życiu bywa). nie wyobrażam sobie, że stoję za biurkiem, przed dzieciakami, które wierzą we wszystko, co mówi "pani nauczycielka" (urok podstawówek) i opowiadam im, że trzeba jeść mięso (bo podstawa programowa zobowiązuje mnie do omówienia tematu odżywiania, a w tym temacie, wiadomo- mięso jako główne źródło białka i inne bzdury). co miałabym zrobić? ominąć ten temat? nie mogę. kłamać? w tej kwestii nie potrafię. powiedzieć prawdę?ryzykowne. poza tym dochodzą akcje typu "pij mleko"- miałam w październiku praktyki w szkole i dzieciaki codziennie dostawały mleko, raz nawet został im jeden kartonik, więc chciały mnie poczęstować. nie chciałam się wdawać w dyskusje, po prostu odmówiłam. myślę, że w tej kwestii, gdybym uczyła w jakiejś szkole kiedyś, wypowiadałabym głośno moje zdanie, ale co z lekcjami? mam uczyć dzieci prawdy, jeśli program kłamie?czuję, że nawet jeśli kiedyś zacznę taką pracę, skończę ją wraz z rozdziałem "odżywianie"...]]></content:encoded>
						                            <category domain="https://www.wegetarianie.pl/forum/ogolnie/">Ogólnie</category>                        <dc:creator>/ula/</dc:creator>
                        <guid isPermaLink="true">https://www.wegetarianie.pl/forum/ogolnie/493/paged/4/#post-73793</guid>
                    </item>
				                    <item>
                        <title>RE:  Szkoła ANTY-wegetariańska</title>
                        <link>https://www.wegetarianie.pl/forum/ogolnie/493/paged/4/#post-73791</link>
                        <pubDate>Sat, 09 Jan 2010 23:47:34 +0000</pubDate>
                        <description><![CDATA[Ja już 1,5 roku czekam (od pamiętnej lekcji biologii) aż mi wypadną te włosy...  :roll:]]></description>
                        <content:encoded><![CDATA[Ja już 1,5 roku czekam (od pamiętnej lekcji biologii) aż mi wypadną te włosy...  :roll:]]></content:encoded>
						                            <category domain="https://www.wegetarianie.pl/forum/ogolnie/">Ogólnie</category>                        <dc:creator>Ktosiek</dc:creator>
                        <guid isPermaLink="true">https://www.wegetarianie.pl/forum/ogolnie/493/paged/4/#post-73791</guid>
                    </item>
				                    <item>
                        <title>RE:  Szkoła ANTY-wegetariańska</title>
                        <link>https://www.wegetarianie.pl/forum/ogolnie/493/paged/4/#post-73766</link>
                        <pubDate>Fri, 08 Jan 2010 22:41:51 +0000</pubDate>
                        <description><![CDATA[Chodzę do średniego liceum. Naprawdę! A nie spotkałam się z głupimi nastolatkami, oprócz palących we 4 w małej kabinie toaletowej. Wiele osób wie, że jestem wege i nikt z tym nie ma problemu...]]></description>
                        <content:encoded><![CDATA[Chodzę do średniego liceum. Naprawdę! A nie spotkałam się z głupimi nastolatkami, oprócz palących we 4 w małej kabinie toaletowej. Wiele osób wie, że jestem wege i nikt z tym nie ma problemu. Nie spotkałam się z nalepkami Go Veggie u udawanych wege. Zaczepiała mnie jedna dziewczyna, ale my się lubimy, bo umiemy pokłócic się razem na pewnym poziomie i z niego nie schodzic. 
W szkole tak naprawdę to lekka kicha, ale na wycieczce szkolnej moja nauczycielka biologi zamówiła mi posiłek wegetariański, a ona jest mięsożerką. Zdarzają się różni ludzie i tych nie można zmienic, a dobrych trzeba chwalic.]]></content:encoded>
						                            <category domain="https://www.wegetarianie.pl/forum/ogolnie/">Ogólnie</category>                        <dc:creator>migotka.ania</dc:creator>
                        <guid isPermaLink="true">https://www.wegetarianie.pl/forum/ogolnie/493/paged/4/#post-73766</guid>
                    </item>
				                    <item>
                        <title>RE:  Szkoła ANTY-wegetariańska</title>
                        <link>https://www.wegetarianie.pl/forum/ogolnie/493/paged/4/#post-73750</link>
                        <pubDate>Fri, 08 Jan 2010 18:05:19 +0000</pubDate>
                        <description><![CDATA[kurcze jak to wszystko czytam, to sie ciesze ze nie chodze juz do szkoły-jednak chyba w pracy łatwiej o akceptacje naszego wyboru.Nawet jak poznaje nowych ludzi to odrazu chwale sie ze jeste...]]></description>
                        <content:encoded><![CDATA[kurcze jak to wszystko czytam, to sie ciesze ze nie chodze juz do szkoły-jednak chyba w pracy łatwiej o akceptacje naszego wyboru.Nawet jak poznaje nowych ludzi to odrazu chwale sie ze jestem wegetarianką,bo naprawde jest czym;)I wy też musicie mieć takie podejście,i być z tego dumnym,a ewentualne uszczypliwe komentarze inteligentnie zamieniac w żart.Wiem że w szkole jest o wiele trudniej bo pełno tam głupiutkich nastolatków,ale jak już przez to przebrniecie to może być tylko z górki.... ;)]]></content:encoded>
						                            <category domain="https://www.wegetarianie.pl/forum/ogolnie/">Ogólnie</category>                        <dc:creator>Sima</dc:creator>
                        <guid isPermaLink="true">https://www.wegetarianie.pl/forum/ogolnie/493/paged/4/#post-73750</guid>
                    </item>
				                    <item>
                        <title>RE:  Szkoła ANTY-wegetariańska</title>
                        <link>https://www.wegetarianie.pl/forum/ogolnie/493/paged/4/#post-73632</link>
                        <pubDate>Mon, 04 Jan 2010 22:11:31 +0000</pubDate>
                        <description><![CDATA[nie mialam czasu zaglebiac sie w temat ale powiem ze po pierwsze zgadzam sie z nela89 ze nie ma co gadac o tym ze jest sie wege. szczegolnie w gimnazjum i liceum/ prawda jest taka ze jest ba...]]></description>
                        <content:encoded><![CDATA[nie mialam czasu zaglebiac sie w temat ale powiem ze po pierwsze zgadzam sie z nela89 ze nie ma co gadac o tym ze jest sie wege. szczegolnie w gimnazjum i liceum/ prawda jest taka ze jest bardzo duzo glupiutkich nastolatek ktore zostaja wege dla mody, kupuja jakies miliony przypinek i takie tam z napisem go vege, urzadzaj bunty, kłotnie, wyzywaja miesozernych od mordercow, zanosza sie placzem na widok sklepu miesnego a po miesiacu jak jest okazja isc ze znajomymi na kebab to zapominaja o swej wielkiej filozofii. i w ten sposob szkodza prawdziwym wege. a nauczyciele nie zaglebiaja sie czy ktos jest wege "chwilowo" czy to naprawde dorosla decyzja na cale zycie. wiec nie ma co tlumaczyc pani o dbiologii ze nie ma racji bo tylko moze sie to skonczyc probemqami przy odpowiedzi (mscic sie bedzie) 
a co do sytuacji kiedy nauczyciel nasmiewa sie z maltretowania zwierzat (o tych kurach tam cos pisaliscie) . ktos tam mowil zeby wtedy wyjsc. mialam podobna sytuacje z tym ze nauczyciel naklanial klase by nasmiewala sie z transsex osoby , która jest moim znajomym ( o czym on nie wiedzial) wkur..sie i wyszlam. jak nauczyciel gada ze mieso jest niezbedne olejcie to jak zaczya gadac ze maltretowanie animal jest zabawne - wyjdzcie z klasy. 
pociesze was ze na studiach nie ma takich roblemów. wykladowcy mimo licznych wad są tolerancyjni i na wyzszym poziomie]]></content:encoded>
						                            <category domain="https://www.wegetarianie.pl/forum/ogolnie/">Ogólnie</category>                        <dc:creator>assasello987</dc:creator>
                        <guid isPermaLink="true">https://www.wegetarianie.pl/forum/ogolnie/493/paged/4/#post-73632</guid>
                    </item>
							        </channel>
        </rss>
		