Kurde, jestem z lekka wkurzona. Weszłam na czat wegetarian. Myslalam, ze pogadam sobie z kims normalnie i w ogóle. A tam najpierw, jak dowiedzieli sie ze mam 17 lat, zaczeli robic sobie głupie zarty rodem z podstawówki, max 1 gimnazjum. Kiedy dowiedzieli sie, że od roku nie jestem wegetarianką, to zaczeli mnie prawie od morderczyn wyzywać, kłamczuch, nienormalnych i w ogóle... Mi takie zachowanie podchodzi pod fanatyzm... nie sadziłam, że wegetarianie tacy są. Wiem, że nie wszyscy, ale na cały czat wegetarian, tylko 2 normalne osoby, nie zartujace idiotycznie z powodu mojego wieku, i nie puszczajace fanatyckich gatek, siedziały. Kiedy normalnie probowalam z nimi rozmawiac, oni pisali jakies bzdury typu 'hahaha kalmczucha jak wegetarianka moze miec anemie??? morderczyni kłamca '' itd. Było tez zebym pokazała foty, nagie takze i w ogóle(nie mam takich oczywiscie)To wkurzajace, ze wsrod tylu wegetarian panuje taki fanatyzm i głupota(no chyba ze nprawde pechowo trafilam), bo nawet moja mlodsza siostra potrafi byc madrzejsza od 'geniuszy' z tego czatu...
[edytowane 4/9/2010 przez Pocahontas]
Nie martw się, musiałaś trafić na jakichś prostaków :P. Wiesz, w sieci każdy stara się być kimś, kim nie jest w rzeczywistości.. A to pewnie były jakieś dzieciaki. Nie łam się i pamiętaj- przejmuj się jedynie WARTOŚCIOWĄ krytyką 🙂
. Wiesz, w sieci każdy stara się być kimś, kim nie jest w rzeczywistości..
Nie zgadzam się . Nie każdy, tylko niektórzy. Jeżeli ktoś jest wartościową osobą to w internecie nie będzie "bawił się" w prostaka i chama.
Faktycznie, mój błąd. Wybaczcie :).
No cóż, miałaś pecha. Zresztą kto wie, czy to byli wegetarianie, czy też ludzie, którzy przyszli się z wegetarian ponabijać. Owszem, zdarzają się fanatycy, ale są chyba w mniejszości.
Co do tego, że każdy stara się udawać w sieci kogoś innego, to nie mogę się zgodzić. Ja staram się być uczciwa i w zgodzie ze sobą.
Hipiska ma rację.
A co się tyczy ludzi z tego forum o którym mówisz - idiotów jest pełno na Ziemi. Każdy o tym wie, kto się z nimi zetknął, a zdarza się to nadzwyczaj często. Jedyne co można zrobić, to uzbroić się w cierpliwość, nauczyć się zlewać to, co olać trzeba i przyjmować do siebie to, co warte naszej uwagi.
Co do tego, że każdy stara się udawać w sieci kogoś innego, to nie mogę się zgodzić. Ja staram się być uczciwa i w zgodzie ze sobą.
Otóż to! Myślę, że wiele osób podchodzi do tego na tej zasadzie, że chcą pokazać w sieci jacy są na prawdę i dowiedzieć się czy są akceptowani. Oczywiście nie twierdzę, że nie zdarzają się osoby, które w internecie kreują się na zupełnie innych ludzi niż są w rzeczywistości, aczkolwiek ja takiej postawy nie popieram i moim zdaniem jest to zupełnie bez sensu.
Przypomniało mi się powiedzenie Lema, pasujące do tej sytuacji: "Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów".
[b] Hipisko[/b] - po raz kolejny się zgodzę z tym co mówisz - część ludzi próbuje w sieci sprawdzić jak są odbierani. Sprawdzić czy ich prawdziwe "ja" jest do zniesienia. Choć nie mówię, że nie ma ludzi, którzy się nie kreują na kogoś innego, bo to oczywiste, że tacy również się znajdą. I to jest całe niebezpieczeństwo wirtualnego świata.
Tak a propos - link do filmiku, który zrobiła moja koleżanka. Bardzo adekwatny.
http://www.youtube.com/watch?v=24VC2taucmM
[b] Amek[/b] - tak, znam to. I niestety Lem ma rację.
Zostałam tez wyzwana od hipokrytek, bo jak nie-wegetarianka, moze byc zarejestrowana na wegetarianskim forum i po co...
A co to był za czat?
wegetarian, na onecie. i nie mowie ze wszyscy tam byli tacy ale na okolo 10 osobnie liczylam dokladnie) 8 to wlasnie tacy dziecinni fanatycy.
taa czat jedyny w swoim rodzaju 😀 jaja sobie zwyczajnie (no może nie bardzo) z niej robili, ot tyle, a ta bierze wszystko do siebie i siedzi tak co najmniej od godziny tam, katując swą wrażliwą duszyczkę 😛
[edytowane 4/9/2010 przez Likwidator]
Na Onecie to jestem prawie pewna, że niewielu wegetarian było 😉 Choć mogę się mylić 😉
taa czat jedyny w swoim rodzaju 😀 jaja sobie zwyczajnie (no może nie bardzo) z niej robili, ot tyle, a ta bierze wszystko do siebie i siedzi tak co najmniej od godziny tam, katując swą wrażliwą duszyczkę 😛
[edytowane 4/9/2010 przez Likwidator]
caly czas probowalam skonczyc temat, ale Wy, a przynajmniej oni, bo nie wiem jak Ty, wyzywaliscie mnie odklamczuch idiotek morderczyn, robiac przy tym idiotyczne zarty, proszac np o nagie zdjecia. Sory, ale takie cos to fanatyzm i dziecinnosc, takie zachowanie i powatpiewam w to, ze wszyscy tam byli wegetarianami.
A zarty typu 'hej jestem impotentem i zaliczam nastolatki' - bardzo zabawne, dojrzale i ciekawe zarciki...
[edytowane 4/9/2010 przez Pocahontas]






