Mam tylko jedną internetową znajomą wegetariankę. W "realu" nie znam nikogo wege. Niestety.
Ja znam osoby, które okresowo nie jedzą mięsa. Ale z powodu nacisku rodziny i niepełnoletności nie zawsze mogą być wegetarianami.
Znam kilkoro wegetarian w moim mieście- są to wyznawcy Kryszny i buddyści. Tak to niestety w moim mieście mało osób jest wege.... Na studiach już łatwiej 🙂
średnio 1 wege osobę na rok, niestety.
znałam tylko jedną wegetariankę, ale miałam z nią kontakt tylko wtedy, kiedy jeszcze chodziłam na zajęcia plastyczne. teraz nie znam nikogo o podobnych poglądach - a szkoda. ciekawe, czy to przez to, że jeszcze nas tak mało, czy może większość się ukrywa przed otoczeniem.
osobiście trochę żałuję, że ja się przyznałam do swojego wegetarianizmu. nacisk ze strony znajomych, by jeść mięso jest męczący. mam nadzieję, że z czasem się do tego przyzwyczaję.
KurczĘ, na prawdę nie wiem co Wy macie za znajomych. Mam różnych znajomych, ale nikt nie naciska na mnie, ani nie doradza mi CO MAM JEŚĆ! To jakiś koszmar jest!
KurczĘ, na prawdę nie wiem co Wy macie za znajomych. Mam różnych znajomych, ale nikt nie naciska na mnie, ani nie doradza mi CO MAM JEŚĆ! To jakiś koszmar jest!
uwierz mi, też tak myślę.






