zalezy wszystko od twojego sumienia. ja bym nie pracowal w mcshicie. moj brat pracowal na infolini i zarobil przez 2 miesiace ok 1100 zl wiec wiecej a nie stykal sie z miesem itp. ale jemu to by akurat bylo obojetne bo to zagorzaly miesozerca ;/
je vise ma devise cherche la terre promise, ton tv en colour mais vie est grise
mam nadzieję że znajdziesz pracę gdzie indziej 🙂 najważniejsze to nie postępować wbrew sobie.
osobiście w zyciu bym tam pracy nie przyjęła nawet za 3 tyciące miesięcznie 😮 mam o Mac donaldsie w głowie same negatywy. tonę zarzutów. nawet do toalety tam nie wchodzę :/ a co dopiero podawać mięch, szykować, wąchać to, sama moja obecność tam. czułabym się chora, czułabym się... przestepcą wobec siebie. mocno zdradzona przez samą siebie? aż sie we mnie gotuję gdy myslę ze mogłabym się znaleść w podobnej sytuacji... wolałabym juz żebrać. serio.
[url=http://www.sandemo.pl] [img]http://www.sandemo.pl/userbary/05.png[/img] [/url] http://www.forum.sandemo.pl/index.php?ap=128
znalazlam lepsza i bardziej oplacalna fuche 🙂 pracuje przez dwa tygodnie i rekrutacja na studia oplacona 🙂 poza tym starczy jeszcze na tygodniowe wakacje i trzydniowy koncert wiec nie jest zle... nie tykam sie MacSyfu 😉
nawet nie wiedzialam ze mam tak mocna sile perswazji...dzieki za rady!
jestescie Wegetarianami czy wegusiami-wilkami w owczych skórach?! Na pewno mc śmierć nie płaci 8 zl za godzine! Tyle to ja w banku zarabiam... nie chodzi o kase ale o idee... chyba że nie macie?! wredna jestem, co? ta nowa praca to green way? tam są przyjecia z tego co ja wiem... i zatrudniają na ciekawych warunkach i ludzie tam pracujący nie narzekają... warto sprawdzić1 pozdrawiam! go vegan!
[edytowane 30/6/2006 od Cybil]
cybil
To dobrze, że znalazłaś nową pracę i problem rozwiązał się sam, ale swoją drogą to praca w Mcdonaldzie dla wege...ja bym nie dała rady, nawet dla studiów. Kasa to kasa, a idee to idee, nie warto ich poświęcać. Sama zaczynam studia w tym roku po dwuletniej przerwie, na pomoc rodziców nie mogę liczyć, więc zaciskam pasa i jakoś ciułam z najniższej krajowej. Oby udało nam się dostać tam gdzie chcemy;) ale nie po trupach, pozdrawiam
[edytowane 30/6/2006 od Weronika]
z dokładnością atomowej sekundy globalnej, wyruszyliśmy ratować świat, podejmując się niewykonalnej sprawy
Cybil- nie kazdy może pracowac w banku. Bardzo często tak jest że nasza praca nie jest tak do końca OK, ani w szpitalu, ani w fabryce kosmetyków, ani w restauracji. Ale cos musimy robić. Oczywiście, ja bym w macu nie pracowała, SoulFly tez na szczęscie nie będzie, wszystko sie dobrze skończyło. Nie kłóćmy sie między sobą, dość jest ostatnio kiepska atmosfera na forum.
😉 🙂
haha, przed tym jak pracowałam w banku łapałam się różnych zajęć i zazwyczaj pracowałam jak wół za 600 miesięcznie... ale nigdy nie pracowałam gdzieś gdzie robiłabym cos wbrew sobie... czy swoim poglądom.. zależy jak kto na świat patrzy. jeśli potraficie pracować w miejscu które odpowiada za śmierć istot, pracujcie, ja już nie komentuje bo widze, ze jest to odbierane jako zło konieczne... a podobno ludzie boją się prawdy i widzę, że coś w tym jest. najważniejsze żeby umieć przyznać sie do złego myslenia i szukać takiej drogi która bedzie odpowiednia...
[edytowane 4/7/2006 od Cybil]
cybil
to zalezy od tego kto bedzie pracowal... ja nie podjalbym sie pracy w rzezni ani w macu, anie w zadnym z takich miejsc (chociaz narazie i tak nie musze sie martwic bo utrzymuja mnie rodzice), ale moze ktos odbiera to inaczej i to juz tylko jego sprawa czy bedzie pracowac tu czy gdzie indziej. jesli czyjes sumienie mu na to pozwala to nie powinno byc to problemem
je vise ma devise cherche la terre promise, ton tv en colour mais vie est grise
Właśnie przeczytałam wasze wiadomości na temat pracowania wbrew swojej woli.
Osobiście przez prawie dwa lata pracowałam w sklepie, gdzie można powiedzieć że byłam niewolnikiem. Wolnego nie miałam prawie, więc spotkania z przyjaciółmi najczęściej odpadały.
To może nie była praca w Macu, chociaż też spożywka, ale co prawda to prawda, praca wbrew swej woli jest zła.
1,5 miesiąca temu zrezygnowałam, zrobiłam sobie na razie wakacje i bardzo się cieszę. Z przyjaciółmi spotykam się często, nadrabiam zaległości.
Po tamtej pracy jestem pewna, że nie chcę więcej robić czegoś czego bym żałowała i co nie dawałoby mi spać po nocach.
Uważam, że ten temat jest warto poprowadzić dalej, ludzie mają prawo do własnej opinii.
The Earth is our Mother, we must take care of her. The Earth is our Mother, she will take care of us.
Praca
Proszę Zaloguj Się lub Rejestracja






