W ogóle to zapraszam do tematu "Stupid things omnivores say" na forum Veggieboards. Jest tego... trzy i pół tysiąca odpowiedzi, 101 stron tematu:
http://www.veggieboards.com/boards/showthread.php?t=50491
:))
[img]http://i25.photobucket.com/albums/c62/hamletron/priceless.gif[/img]
"Nie jesz mięsa? Ty jakaś głupia jesteś, życie sobie skracasz!" - by kolega, namiętny palacz papierosów.
"Co Ci odp***ło, że mięsa nie jesz? 😮 "- by moja siostra która parę lat się ze mną niewidziała. 😛
Wegetarianizm często taktowany jest jak dziwactwo 😉
Białowieska się Puszcza.
Mnie w tej chwili najbardziej zadziwia to, że po 15 latach wegetarianizmu jestem ciągle zaczepiana, ludzie (ci sami od lat) próbują mnie wciągać w dyskusje, udowadniać, że się mylę. Po tylu latach to chyba mogliby już przyjąć do wiadomości, że jestem niereformowalna 😉
podskoczyć i nie trafić w ziemię
Ha, ja bym przyjął. Z drugiej strony starałbym się uświadamiać di skutku... aż w końcu przyjąłbym do wiadomości, że są niereformowalni i... wciąż nie dawałbym im spokoju, bo miałbym nadzieję, że jednak zmienią zdanie. 🙂
[img]http://i25.photobucket.com/albums/c62/hamletron/priceless.gif[/img]
Nie martw się, taka już nasza dola...
Jestem przekonana, że kiedyś historia stanie po naszej stronie. Może to marna pociecha, ale zawsze coś. Nie przejmuj się, każdy wege przez to przechodzi (często dzień w dzień); trzymajmy się wszyscy razem i wspierajmy w ulepszaniu świata!!!
Ostatnio tata pokiwał nade mną głową i powiedział: "Jaka to przykra dewiacja...", a brat dodał, że robię sobie "pranie mózgu".
[edytowane 23/8/2007 przez sopocianka]
Weganizuję sobie 🙂
Zapraszam do mojego bloga: http://cieciorka.blogspot.com/
Echh te rozmowy z mięsożercami... W domu często słysze różne teksty:
"znowu jesz tą prasowaną tekturę?" "przez tyle lat byłaś normalna, teraz coś Ci sie poprzewracało w głowie" "wstąpiłaś do sekty?" "taki jest krag życia, silniejsi jedzą słabszych, nie jedząc mięsa nic nie zmienisz"
w domu na szcescie juz uszanowali moj wegetarianizm, bywaja jeszcze niekiedy male spiecia ale juz nie o to ze nie jem miesa, tylko o ogolny styl odzywiania jaki obralam juz dawno. ale jednak wzbudza kontrowersje, chociaz widze ze na prawde z czasem jest coraz lepiej i coraz wiecej zrozumienia mi sie okazuje. w konwersacjach z nieprzyzwyczjonymi do takich 'dziwactw' moja mama staje po mojej stronie i nawet z zadowoleniem przedstawia moje poglady, co jest na prawde bardzo mile:) wiec USY do gory JAGA;) ja mam natomiast wiekszy problem jesli chodzi o chlopaka... na kazdym kroku stara mi sie wyperswadowac moje podejscie do odzywiania, nie popiera tego i daje mi to do zrozumienia bardzo czesto, za czesto;/
Odrzućcie wszystkie uwarunkowania, choćby na chwilę i pomyślcie:
"A jeśli rację mają ci którzy mówią, że wegetarianizm nie jest taki zdrowy jak próbuje się go lansować"???
Spróbujcie poczytać coś spoza waszego podwórka, poszerzyć waszą wiedzę. Może się jednak mylicie?!
Odrzućcie wszystkie uwarunkowania, choćby na chwilę i pomyślcie:
"A jeśli rację mają ci którzy mówią, że wegetarianizm nie jest taki zdrowy jak próbuje się go lansować"???
Spróbujcie poczytać coś spoza waszego podwórka, poszerzyć waszą wiedzę. Może się jednak mylicie?!
Bardzo mało prawdopodobne. Wskazują na to liczne badania, które wielokrotnie już przytaczano. No i nie bierzesz pod uwagę, że względy nie zdrowotne, ale etyczne powodują, że większość z nas nie je mięsa.
[img]http://i25.photobucket.com/albums/c62/hamletron/priceless.gif[/img]
Praca
Proszę Zaloguj Się lub Rejestracja






