Podziel się!Share on Facebook0Pin on Pinterest0Tweet about this on TwitterShare on Google+0Print this pageEmail this to someone

wegetariańska zupa na wywarze z kości 😉  

Strona 4 / 4 Wstecz
  RSS

ptakbezglowy
bywalec
Dołączył: 16 lat  temu
Posty: 457
21/10/2006 1:47 am  

Mowie 'nie bede jadla sernika bo na żelatynie'. A slyszę 'ale żelatyna nie z miesa tylko z kosci'. Heh i moja mama tak sie jednoczesnie zarzeka ze nie zje koniny.....
jeszcze jedno...
"Nie popierasz futer, a masz obszyte króliczkiem". "Ale jego jest mało!"

To są moje drobne przypadki, te ktore najabrdziej pamiętam ^^

[edytowane 20/10/2006 od ptakbezglowy]


OdpowiedzCytat
Olaaa
bywalec
Dołączył: 16 lat  temu
Posty: 114
27/12/2006 9:41 pm  

Mnie osobiście denerwują teksty w stylu:

"Tu jest tylko trochę mięsa, więc nic ci się nie stanie jak to zjesz"...

No po prostu ręce mi opadają i mam wtedy ochotę kogoś zabić :[:[:[ "Nic ci się nie stanie" - text ignorantów i ludzi, którzy w sumie nie wiem, czego ode mnie chcą... NO JASNE, że nic mi się nie stanie, tylko tu nie o to chodzi.

Oddam nawet nerkę byleby tego już nigdy więcej nie usłyszeć...


OdpowiedzCytat
waszakicia
stały bywalec
Dołączył: 16 lat  temu
Posty: 606
27/12/2006 9:44 pm  

Moja mama kiedys pracowała w restauracji. Kiedys przyszła do niej klientka i poprosiła zeby jej powyciągać kawałki miesa z bigosu bo jest wegetarianką :]


OdpowiedzCytat
Blanka
bywalec
Dołączył: 16 lat  temu
Posty: 102
29/12/2006 12:32 pm  

a mi na początkach wege dziadek dal goracy kubek grochowa....zaczelam wypluwac te male kawaleczki mieska bo nie dosc ze nie cierpialam tego to jeszcze przeszlam w koncu na wege...teraz trzymam sie tego z daleka....fuj....zaluje

a w te wigilie kiedy jadlam moj kochany barszcz z uszkami nie wiedzialam ze bede miala taki problem....Cala reszte dnia sie zastanawialam czy oby one nie byly z miesem!na szczescie doszlam do siebie i po glebszym zastanowieniu stwierdzilam ze przeciez w wigilie sie posci...Siezar spadl mi z serca:D

Jezeli chodzi o teksty to tez czesto slysze "marta, zjedz to przeciez nikt nic nie powie.."uff...mozna dostac szalu i apopleksji furyjnej w jednym....Szkoda ze tak ciezko sie im to tlumaczy..:D


OdpowiedzCytat
daffnia
bywalec
Dołączył: 17 lat  temu
Posty: 353
29/12/2006 3:45 pm  

usłyszałam ostatnio rewelacyjny argument...

[b]uwaga, uwaga! [/b]

[i] [php]jak nie zjesz tego kotleta to się okaże, że ta świnka na darmo umarła [/php] [/i]

śmiać się czy płakać, kto podpowie?

Najlepsze Rzeczy W Życiu Są Za Darmo 🙂


OdpowiedzCytat
Olla
 Olla
bywalec
Dołączył: 16 lat  temu
Posty: 484
29/12/2006 5:00 pm  

jasne, że się śmiać... po co wracać do przeszłości, kiedy coś się już wydarzyło złego..

To dowodzi jak totalnie mięsożercy nie rozumieją vegowców. I nie zrozumieją dopóki sami nie zaczną być vege, albo chciażby ograniczą mięcho do minimum.


OdpowiedzCytat
kamma
stały bywalec
Dołączył: 16 lat  temu
Posty: 669
29/12/2006 5:14 pm  

śmiać się czy płakać, kto podpowie?

Ja się zaśmiałam, ale to gorzki śmiech...

podskoczyć i nie trafić w ziemię


OdpowiedzCytat
fabryka_slow
bywalec
Dołączył: 16 lat  temu
Posty: 294
30/12/2006 7:54 pm  

Wczoraj byłam na 18-stve u koleżanki. dań wegetarianskich- (prócz dania głównego gdzie po prostu nie jadłam kotleta) sztuk 1(półmisek z warzywkami ze słoika- takie w occie:D nawet niezłe) +owoce. Myslałam tez ze sałatka bedzie OK(byłam w stanie przezyc majonez poniewaz zrobiłam sie strasznie głodna po wydurnianiu się na parkiecie (: ). Zapewniono mnie, ze zero miesa itp. Nałozyłam sobie troche, chlebek w łapke...jem. Dobra. Nastepny kęs....a tu jakies mieso. Kurczak. Miałam ochote pozabijac pare osób (Kasia głodna, to wściekła) ale niby po co, przeciez ich po smierci nawet nie zjem (: (hehee).

Nie jedzcie sałatek na imprezach o ile nie zrobiliscie ich sami. Pozdrawiam (:

koskaan


OdpowiedzCytat
Krusto
bywalec
Dołączył: 17 lat  temu
Posty: 323
31/12/2006 2:23 pm  

Haha dziś sylwester i po raz kolejny nie musze się obawiać co na nim będzie do jedzenia ponieważ....ponieważ wszystkie dania będą wege i wegan 🙂 Będą dwie osoby które jedzą mięso ale na stole jego nie zobaczą hihi 😀 Mam to szczęście, że połowa moich znajomych to wege z wieloletnim a nawet kilkunasto letnim stażem.. Tak więc będę jadł, pił i jeszcze raz pił 😀


OdpowiedzCytat
Anchesenamon
rozmówca
Dołączył: 16 lat  temu
Posty: 77
17/01/2007 7:27 pm  

Babcia kiedyś zaprosiła mnie na pierogi z kapustą (uwielbiam) Wymęczona i wygłodniała po szkole wpadłam do niej jak burza. Dostałam sporą porcję... rozkroiłam widelcem jednego... i poczułam dziwny zapach. Zapewne Wasze nozdrza też są przeczulone i od razu bez problemu jesteście w stanie wyczuć martwe, ugotowane zwierzę. 😉
Zapytałam "babciu Ty dawałaś do nich mięso ?". Na co ona "Nie, nie coś Ty, wiem, że nie jadasz.". Spojrzałam na nią, a ona "No co ? mówię, że nie dawałam... tylko skwarki pokroiłam, to przecież nie jest mięso"
Myślałam, że coś mnie trafi 😉 Z jednego końca miasta musiałam wygłodzona sunąć do domu by zjeść coś NORMALNEGO. Ech. Aż mi się coś dzieje jak to wspomnę 😉

A co do przemycania mięsa i ukrywania to niewiele sytuacji bardziej mnie denerwuje 😉 Mama czasami usiłuje mi wmówić, że zupka jest "jałowa bo bez kości", ale okazuje się, że chwilę wcześniej widziałam jak wyciągała skrzydełko z naczynia 😉

Anchesenamon


OdpowiedzCytat
agusia3r
początkujący
Dołączył: 16 lat  temu
Posty: 14
20/01/2007 10:28 pm  

A ja dzisiaj też miałam taką sytuację 😛
Zadzwoniłam do pizzerii "Raj" i zamówiłam dużą pizzę. Poprosiłam panią, czy mogłaby zrobić 1/4 wegetariańskiej. Pani powiedziała: Oczywiście słoneczko, nie ma żadnego problemu.
Jeszcze jak odbierałam to powiedziała, że część wegetariańska jest zaznaczona cebulką.
Otwieram w domu - nie 1/4 była zaznaczona a jeden kawałek. No ale nic. Nakładam na talerz i coś mnie podkusiło żeby do niej zajrzeć pod ser i zobaczyć co tam jest.
I co widzę? Dwa wielkie kawały [b] szynki [/b]! No ale sprawdzam resztę kawałków - myślałam że może się pomylili. Ale w każdym był boczek lub szynka.
Skończyło się na darowaniu sobie tego cuda...

agusia3r


OdpowiedzCytat
Strona 4 / 4 Wstecz
  
Praca