🙂 Pozdrawiamy wszystkich...ja,żona i dwie córki(żywy dowód na słuszność wyboru).Jesteśmy weganami,mieszkamy w Czechach i pewnie jak większość z Was,nie raz nie dwa,czujemy się jak kosmici...Nic sobie z tego nie robimy,bo przecież ten się śmieje.....ps:portal jest na pewno the best..paa 🙂
Kto myśli tylko o sobie, ten traci z oczu świat. Karol Čapek
Witaj Ester wraz z całą rodzinką...to naprawde cudowne,że całą rodziną jesteście weganami....ja tak po cichu marzę ,że może za te kilka lat jak założe rodzinę to będzie ona wegetariańska...to byłoby wspaniale żyć w domu,w którym szanuje się zwierzęta,a dzieci od małego chowa w duchu wrażłiwości i miłości.Pozdrawiam,trzymajcie się cieplutko:)
dziękujemy za ciepłe przyjęcie...nie jesteśmy tylko we czwórkę,mamy jeszcze trzy starsze dzieci(też wegani),więc jest nas siedmioro!Te dwie córeczki,najmłodsze, siłą rzeczy są wegankami od urodzenia a właściwie od poczęcia...temat rzeka.Ten portal to jedyne miejsce w którym pisząc o tym,mamy nadzieję na "normalny"oddzwięk a nie pukanie w czoło. 😎 nara
Kto myśli tylko o sobie, ten traci z oczu świat. Karol Čapek
to brzmi tak fascynująco,że aż trudno w to uwierzyć,naprawdę super:) za jakieś 10 lat..tez się pochwale wege gromadką:) i nikt nie będzie dziwnie patrzył na moją kiełkująca rżeżuche...a póki co moja babcia polubiła moje obiadki.
Masz rację,atmosfera tu na forum jest naprawdę przesympatyczna i bardzo rodzinna
Wtajcie, to moje pierwsze forum na którym się zalogowałam w życiu i tylko po to by spotkać jakąś bratnią duszę. Hura sukces, warto było.
Moja córcia lat trzy, czyli jeszcze przed pójściem do przedszkola w sklepie mięsnym ogląda wędliny za szybą..W pewnym momencie pyta pokazując palcem ..mama co to? Ekspedientce dosłownie szczena opada, a ja z satysfakcją i pewnie nutką złośliwości, choć spokojnym głosem mówię.. to jest kiełbasa, niektórzy ludzie to jedzą!!Moja córcia lat ponad cztery ogląda Shreka, nie po raz pierwszy, nagle dostrzega Fionę jedzącą mięsne przysmaki i z wielkim rozczarowaniem pyta ..mama dlaczego księżniczka je mięso?! Nie wiem odpowiadam niektórzy je jedzą. Myślę, że ten sposób odżywiania oprócz walorów zdrowotnych wpływa też pozytywnie na wrażliwość człowieka. Moja córcia lat ok. cztery jak jej ojcec- mięsorzerca zaczął głupie teksty o zwierzętach, że są nieważne itp. powiedziała mu spokojnie.. tatuś zwierzęta cierpią i to sama z siebie. Po prostu wiedziała to. pozdrawiam
http://www.wegestudio.pl/Na_krawedzi_marzen-98.html
kazamuko-JAGA-mokuso i inni szukający,
Witajcie,nawet nie wiecie jaka to dla nas radość,że JESTEŚCIE:hiya:........Dookoła taka pustka,NIKT od kogo można by się czegoś nauczyć,NIKOGO z kim można by się było podzielić swoimi porażkami czy sukcesami...,.mamy nadzieję że będziemy w kontakcie (w miarę możliwości) Ps: kazamuko,było by fajnie, gdybyśmy mogli kiedyś spróbować Twoich balkonowych pomidorków, zapylonych przez biedronki i bączki....
Pozdrawiamy wszystkich serdecznie,powodzenia......papa 😎
Kto myśli tylko o sobie, ten traci z oczu świat. Karol Čapek
Ester
Szkoda, że jesteście tak daleko bo jeszcze mam moje pomidorki, na balkonie już zimno, ale wniosłam parę wiader do domu, na parapety, a co! i dzielę się ze znajomymi chętnie, od serca, bo to radość coś sobie wychodować. Jest taka świetna książka wydana przez Swiat Książki pt. Rośliny jadalne w pojemnikach" dowiedzieć się z niej można, że uprawiać rośliny mozna nawet na parapecie, gdy się nie ma ogrodu. Pomidory udają sie tylko nie zapyla sie tyle co na balkonie, widocznie bączek nie ma śmiałości pchać się do domu, albo juz nie nęci go zapach, informacja o robocie.
Apropo pogadania to dlatego tu jestem. Po ponad trzech latach dokonała się we mnie jakaś zmiana i zaczełam szukać informacji o wegetarianiźmie, szukać ludzi tak żyjących.Wcześniej nie jadłam i to tyle. Jestem osobą dość towarzyską, mam psa, mam sporo kontaktów z ludźmi ale oni wszyscy jedzą, choć mówią, że jakoś przeze mnie ograniczają, choc ja nie agituję zbytnio, ot tak podkreślam, że Klaudia- córa nie choruje, bo dobrze się odzywia, no ale to fakt!
Moja córa oswiadczyła mi wczoraj, że w przedszkolu jedna dziewczynka powiedziała, że od mięsa się rośnie, na co ona powiedziała podobno wszystkim dzieciom, cicho ale jednak, że rośnie się od warzyw..
Pozdrawiam i uprzedzam, że niestety nie mam na razie stałego dostępu do sieci. Wpadam tu jak mogę. Myślami jestem z wam. Trzymajcie się cieplutko i zdrowo. Fajnie, że sie nie zniechęciliście. Apropo pomidorków, kto wie może kiedyś jak będziecie w pobliżu..zapraszam
http://www.wegestudio.pl/Na_krawedzi_marzen-98.html
🙂 kazamuko, dziekujemy za zaproszenie,my też Was zapraszamy,pojechalibyśmy w góry,(latem na chatę),bajkowe miejsce i ten luzik(to nie znowu tak daleko)a jest Was mniej,więc mniej do spakowania. 😉 Książkę oczywiście wykorzystamy.Chcemy Ci napisać :yltype: (ale chyba prywatnie,jeśli chcesz,bo tak na forum jesteśmy trochę speszeni)jak zaczęliśmy,co przeczytaliśmy,co nas skłoniło do WEGE,na jakim jesteśmy etapie,co jemy itd..Jacy jesteśmy szczęśliwy i jakie zmiany dokonały się w nas samych,a proces ten wciąż trwa,sama przecież wiesz z autopsji,no nie?Córka,Adelka ,ta prawie 3letnia,już sie cieszy,że wreszcie spotkałaby,kogoś kto zdrowo się odżywia,to taka rzadkość.Bądzcie zdrowi,papa...powiedz córce że jest wielka. 😎 Jakby coś to GG 4734486...
Kto myśli tylko o sobie, ten traci z oczu świat. Karol Čapek
Chcemy Ci napisać :yltype: (ale chyba prywatnie,jeśli chcesz,bo tak na forum jesteśmy trochę speszeni)jak zaczęliśmy,co przeczytaliśmy,co nas skłoniło do WEGE,na jakim jesteśmy etapie,co jemy itd..Jacy jesteśmy szczęśliwy i jakie zmiany dokonały się w nas samych,a proces ten wciąż trwa,sama przecież wiesz z autopsji,no nie?
chyba jest tu tyle serdeczności na tym forum, że nie ma się czym krępować w temacie wege, przecież tu sami swoi, a i nas Wasze niektóre doświadczenie mogą wzbogacić a napewno też przydadzą się przktyczne porady, szczególnie rodziców wege! ale to jest tylko moje skromne zdanie i nie naciskam 😉
Ester dziękuję za zaproszenie. Fajnie pewnie w końcu jakoś się spotkamy tak na żywo. Ja teraz jestem trochę ograniczona w przemieszczaniu, bo jestem sama z dzieckiem i starym psem, ale nie zawsze tak będzie. Pozdrawiam znad morza. Dziś i jutro do wieczora według kalendarz księżycowego jest liść, a więc dzień korzystny do siania rzeżuchy, wsadzania zieleniny. Ja zasadziłam już cebulki na szczypior i trochę korzonków pietruszki. To apropo parapetu, aby uczynić go zielonym. ciekawa sprawa mówiłam córci, że szukam nam znajomych, którzy tez się zdrowo odżywiają, żeby mogła poznać dzieci, które tez bez mięsa. Mówiłam jej, że są takie dzieci i właśnie ich szukam..
http://www.wegestudio.pl/Na_krawedzi_marzen-98.html
🙂 Cześć wszystkim, dzięki Tobie Kazamuko(całuski dla córeczki),zabierzemy się za nasze parapety,jesteśmy pod tym względem nie poprawni.Wiele razy już zaczynaliśmy(szczypiorek,rzerzucha)ale to było na kilka dni,taki słomiany zapał,chyba dlatego że nam to nie za bardzo rośnie.Natomiast jesteśmy wierni kiełkom,głównie z mungo i soczewicy,czasem ze słonecznika.Polecamy wszystkim,którzy jeszcze nie próbowali,to rewelka!!!
Teraz powiemy Wam,za namową Dorotki ,co jemy a czego w żadnym przypadku oraz komu jesteśmy niewymownie wdzięczni za pokazanie drogi.:question:
Generalnie nie kupujemy, więc tym samym nie spożywamy,żadnych gotowych,przerobionych produktów oprócz tofu oraz sojowych kostek i makaronu z pszenicy durum albo makaronu całoziarnistego .Do tego (jeśli zaliczymy to do produktów przerobionych) jabłkowy ocet bio , oraz oliwę z oliwek( extra virgin ),czasem olej słonecznikowy,lniany albo rzepakowy lub innego typu z pierwszego tłoczenia na zimno ,oczywiście....Czyli żadnej chemii.Nie jemy NIC ze zwierzątek, co chyba jest oczywiste a nic znaczy NIC !!! Przecież mamy do dyspozycji taką bogatą ofertę od Matki Flory,taką paletę barw,kształtów i smaków,bez żadnych dodatków,ulepszaczy,emulgatorów i Bóg wie czego jeszcze,no i nieograniczoną wyobraznię.Nie używamy cukru(za to daktyle,rodzynki,suszone śliwki,morele- bez siarki) ani białej mąki a zamiast zwykłej soli, mamy do dyspozycji np. morskie Kombu (Laminaria japonica)\\czesi mają wiele gatunków a nazywają to morskie rzęsy\\ i morską sól [w niewielkich ilościach].Myślę że o niczym nie zapomniałem.Jeśli będzie czas to podamy jakieś przepisy,które wymyśliliśmy.Choć najlepiej chyba, byłoby jeść tylko owoce i warzywa w surowej postaci,plus orzechy,słonecznik,dyniowe pestki itp.,kiełki z czego się da,no i osobiście lubimy strączkowe (ugotowane rzecz jasna).:mad2:
Jeśli chodzi o autorów książek o zdrowym żywieniu to na początku był (chaos) Walker Norman,wszystko, cała twórczość(Temu człowiekowi zawdzięczamy tak wiele, jeśli nie wszystko), [żył 117lat] .Potem Karel Czerveny(to jest Czech),co było w naszym zasięgu.Jeszcze Bieler,Wandmaker,Cingrosz i kilku innych, co nam wpadło w ręce.No i kwintesencja, Gitananda Giri i jego "Joga krok za krokiem",(co nie koniecznie jest o żywieniu).Aktualnie, prawie wszystkie ksiązki i inne wydawnictwa pożyczyliśmy różnym znajomym,lekko zainteresowanym lub (w większości)mającym problemy zdrowotne(to już jakiś sukces na polu krzewienia WEGE kultury).Oprócz tego wspaniałe,(ale czeskie)miesięczniki Regeneracja i Phoenix, poświęcone ezoteryce,astrologii,alternatywnej medycynie itp.(czy to przypadkiem nie kryptoreklama?).Na dziś wystarczy,trzymajcie się ciepło...pa....żona mówi że spotkamy się na pewno,prędzej czy pózniej. 😎
Kto myśli tylko o sobie, ten traci z oczu świat. Karol Čapek
Witajcie......esterowie!
Bardzo fajnie ze piszecie o swoim zyciu. Przyda sie to innym do "badan porownawczych" 😀 , jak rowniez jako przewodnik na "pierwszy ogien" 🙂
Jestem z tych drugich. Jest mi troszke ciezko, bo dopiero zaczynam, a skoro nie chce przyczyniac sie wiecej do bolu i cierpienia zwierzyt....to naturalne mi sie wydalo zrezygnowanie z wszelakich produktow zwierzecych. W moim sumieniu ...nie moze byc inaczej!
Weganizm - to jedyna sluszna forma walki z przemoca wobec zwierzat.
Ale.....no wlasnie , dopiero sie ucze" wychwytywac pulapki" i robie jeszcze wiele bledow-przeoczenia.....np.dzis odkrylam (ze zgroza!)ze w warzywnej kostce bulionu - jest tluszcz zwierzecy... 😮 .
Piszcie wiec, wszyscy! Takie opowiesci z wlasnej praktyki sa najcenniejsze , bo najbardziej przystepne i czesto z nowatorskimi rozwiazaniami!
pozdrawiam wszystkich
matylda
matylda
😎 Witaj Matyldo....bombowy ten Twój entuzjazm 🙂 ,człowiek aż rośnie.Praktyczna rada:zapomnij o gotowych produktach.Kierunek na pewno obrałaś właściwy,szukaj a znajdziesz......jesteśmy z Tobą,pa
ps:jest nas chyba coraz więcej....:hiya:
Kto myśli tylko o sobie, ten traci z oczu świat. Karol Čapek
Praca
Proszę Zaloguj Się lub Rejestracja






