Podziel się!Share on Facebook0Pin on Pinterest0Tweet about this on TwitterShare on Google+0Print this pageEmail this to someone

Zarathos  

Strona 2 / 2 Wstecz

Trop...A nie zastanawia Cie co powoduje takie a nie inne zachowanie wsrod miesozercow...tak ogromny brak wrazliwosci na innych...bo mnie bardzo... 🙁

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 28/12/2005 4:21 pm
mokuso
bywalec

Ja sie poprostu tym nie przejmuje tak jak Wy.
Tym tematem swiata sie nie zmieni, Zarathosa rowniez, wiec po co to roztrząsać :/
Dziwie sie wogle, ze taki temat zostal poruszony, rownie dobrze o innych mozna by rozpaczac podobne a nikt tego nie robi.

I believe in angels

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 28/12/2005 5:13 pm
euridice
stały bywalec

Eurtidice - jadlem nie tylko psy i nie widze w tym nidz dziwnego. Indianie lubia pajaki i glisdy, azjaci psy i weze, arabowie konie - dlaczego mam nie sprobowac tego i owego? Ja sie nie brzydze i nie wstydze tego, bo wg mnie nie ma czego. Jakbys nie zauwazyla piszac o jedzeniu psow odpowiedzialem tylko na post kogos tego forum pytajacy czy psa tez bym zjadl. Owszem, jadlem, nie smakowal mi. Co jest gorszego w zjedzeniu psa a krowy? Bo wychodzi na to ze pies od krowy lepszy. Tak, wiem znowu zaczynam, i juz przestaje

ja, jako wegetarianka, nie uwazam ze jest cos gorszego w zjedzeniu psa, niz zjedzeniu krowy, ale niektorzy miesozercy (nie weim jak ty, ale wiem ze masz kotka) krowke zjedza, bo to "kotlecik", ale piesek to juz kochany domownik i przyjaciel rodziny. przeciez to totalna hipokryzja! i to zyje i to zyje. a ty masz kotka.. nie jest ci troche glupio jak na niego patrzysz? a z reszta... wlasciwie to nie musisz odpowiadac. jedz sobie co chcesz, ale nie musisz sie o tym tak szczegolowo rozpisywac, tylko o to mi chodzilo. ja mam psa, ktroego kocham i jak sobie pomysle, ze ktos moglby go zlapac i... 😮

Zarathosie, jak wogole mozesz porownywac rybe z marchewka albo kapusta??!!??!!??!! (warzywem) ryba zyje, ma mozg, serce, oczy... patrzy na ciebie, szamoce sie... a nie krzyczy bo nie ma strun glosowych, czyzbys nie wiedzial? gdyby mogla to by krzyczala, zapewniam cie. i to ze nie wydaje odglosu bolu uprawnia cie/innych/kogokolwiek do odebrania jej zycia, w jakikolwiek sposob?? to sie nazywa znieczulica... nie wiem jak mozna myslec w ten sposob. pajaki (i inne owady) tez nie krzycza, a maja mnostwo funkcji zyciowych (wiecej niz... marchewka), i odczuwja bol i inne bodzce. ale wiem ze moje argumenty (tak jak i wielu osob przede mna) cie nie przekonaja (a twoje nigdy nie przekonaja mnie), wiec moze juz to zakonczmy.

Zarathosie, jestes postacia kontrowersyjna, miesozerca i jak juz dazylismy sie przekonac bardzo uparta osoba. mozna sie z toba nie zgadzac, mozna cie ignorowac, mozna cie popierac, bronic albo sie klocic, ewentualnie wymieniac... hmmm... argumenty. osobiscie tez uwazam, ze dyskusja o tobie jest nieco bezcelowa, bo wlasciwe - do czego ona prowadzi? troche zaluje, ze wogole sie odzywalam. ale zaluje tez, ze nie starasz sie chociaz troche zmienic swojego swiatopogladu, albo chociaz zrozumiec naszego, pod wplywem logicznych argumentow. no coz, trudno, kazdy ma prawo do wlasnych opinii, nawet blednych. aha, postac Petera Singera nie jest mi znana, i nie wydaje mi sie aby byl to ktos znany i powazany (jesli sie myle to wybacz), coz, swiat jest pelen pomylencow 😛

aha, mokuso, wieloma tematami swiata sie nie zmieni, a chyba warto na nie rozmawiac, nie prawdaz? ale ze Zarathosa sie nie zmieni to sie zgadzam. 😉 no nie wiem, czy o innych mozna by rozpaczac podobnie, bo inni nie sa tak... hmmm... skrajni. to tyle chyba, pozdrawiam.

aha, ja tez uwazam, ze moze lepiej byloby zamknac te dyskusje, bo do niczego ona nie prowadzi, a tylko nieco psuje atmosfere na forum.

peace everyone!

[edytowane 28/12/2005 od euridice]

animals are my friends and i don't eat my friends || GO VEGAN!

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 28/12/2005 7:24 pm
owieczka26
forumowicz

Miałam szczery zamiar nie uczystniczyć więcej niz raz w tej dyskusji, ale cuż....
Chciałam napisać, że: po pierwsz primo:P- wypowiedzi Zarathosa mnie nie oburzają, nie denerwują i już na pewno nie zamirzam go zmieniać, po drugie primo: węszę w tym temacie ogtromną chęć zjechania niereformowalnego odszczepieńca od jedynej wiary (którą zreszta sama wyznaję :))... Poza tym inni uczestnicy forum bywają głuchsi na odmienne poglądy i bardziej mnie oburzają (wystarczy zobaczyć inne "gorące" tematy na forum)
pozdrawiam wszystkich wege- i mięsożerców i z okazji poświąt życzę wszystkim mniej złości i świętego oburzenia, a więcej prawdziwej tolerancji 🙂

[edytowane 28/12/2005 od owieczka26]

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 28/12/2005 8:48 pm
Trop
 Trop
rozmówca

euridice, pozwolę sobie na mały offtop.

Peter Singer jest bardzo ważną postacią w ruchu obrońców praw zwierząt. Jest filozofem i etykiem. Pochodzi z Australii. Napisał między innymi książkę pt. "Wyzwolenie zwierząt" (w latach 70-tych poprzedniego wieku), która przez wielu została "ochrzczona" biblią Ruchu Wyzwolenia Zwierząt. Gorąco polecam lekturę. Czyta się wyśmienicie. Książkę można bodajże dostać w sklepiku viva.org.pl

Jesli chodzi o inne jego teksty (a do dziś dużą część jego rozważań zajmuje właśnie tematyka praw zwierząt i ich relacji z człowiekiem) to można poczytać w oryginale na jego stronie

[url] http://www.utilitarian.net/singer/[/url]

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 28/12/2005 8:49 pm
Trop
 Trop
rozmówca

Aniołek:

Trop...A nie zastanawia Cie co powoduje takie a nie inne zachowanie wsrod miesozercow...tak ogromny brak wrazliwosci na innych...bo mnie bardzo... 🙁

No cóż Aniołku, świat nie jest biało czarny i ja nie dzielę go na mięsożerców (w domyśle diabłów) i wegetarian (w domyśle aniołów), więc pozostawię Twoje pytanie bez odpowiedzi z mojej strony.

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 28/12/2005 8:53 pm
euridice
stały bywalec

aha, dziekuje bardzo Trop 😀

przyznaje sie do hanbiacej niewiedzy i chetnie nadrobie braki w mojej wegetarianskiej edukacji - jak tylko znajde chwilke chetnie zapoznam sie z tworczoscia pana Singera. moj blad. i odwoluje nazwanie go (aczkolwiek w domysle) pomylencem.

owieczko26 - ja nie mam ochoty na zjechanie nikogo.

pozdrawiam serdecznie 🙂

[edytowane 28/12/2005 od euridice]

[edytowane 28/12/2005 od euridice]

animals are my friends and i don't eat my friends || GO VEGAN!

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 28/12/2005 8:59 pm
xwegax
bywalec

przeraza mnie to, ze ktos moze miec takie jak on poglady (...) o aborciji do 9 miesiaca - po raz pierwszy w zyciu slyszlam zeby ktos sie do popierania czegos takiego publicznie przyznal (przeciez to dzieciobojstwo!!) - a takich debat o aborcji slyszalam juz wiele.

no to juz jest nas z Zarathosem dwoje, ja od 4 lat nie jadam mięsa, a pogląd na aborcję mam podobny, jeśli nie wręcz taki sam.
Ogólnie w tym sporze staję po jego stronie.

jeśli nie widzisz nic złego w rozmnażaniu psów i kotów- zajrzyj http://www.brightlion.com/InHope_pl.aspx i przekonaj się sam(a), czy nie warto zmienić poglądu.

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 29/12/2005 2:16 am

Moi kochani...widze ze zle sformułowałam pytanie, bo nie chciałam aby w ten sposob było odebrane.Ale ciesze sie ze pomimo to chcieliscie cokolwiek napisac. Nie chce byc przyczyna sporow na forum wiec tym bardziej po prostu zamknijmy ten temat. Choc uwazam ze warto dyskutowac czasami nawet o takich ludzkich postawach i zachowaniach...bo przeciez podyskutowac zawsze mozna 😮 Ale nie bede juz sie nad tym rozwodzic...bo znowu sie rozgadam i wyjdzie jakis dziwny temat 😀 Pozdrawiam Was serdecznie... 🙂

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 29/12/2005 11:14 am
Fretka
świeżaczek

Witajcie...

Rośliny także czują. Są elementem naszego żywego świata. Centralny system nerwowy nie jest wyznacznikiem czucia bądź nie.... Natomiast rzeczywiście w naszym ziemskim świecie jednym z czynników niezbędnych do życia, jest jedzenie. Roślin albo/i zwierząt. Myślę, że sednem sprawy nie jest dam problem odnoszący się do jedzenia zwierząt, tylko do warunków, w jakich są one współcześnie hodowane. Zaznaczam przy tym, że nie jem mięsa, więc proszę nie atakujcie mnie jako mięsożercę. Kiedyś człowiek musiał się nieźle nabiedzić, zeby jakieś stworzenie upolować, a i sam mógł zostać upolowany przez jakiegoś drapieznika. Wtedy świat był w jako takiej równowadze. Niestety nasz cywilizacyjny rozwój doprowadził do wypaczenia większości naturalnych procesów na Ziemi...

Wracając do głównego tematu mojej wypowiedzi - rośliny też czują. Ale jeśli używamy ich do zaspokojenia naszej podstawowej potrzeby, jaką jest głód, to wszystko jest w porządku - w gruncie rzeczy jest to jedna z ich funkcji (oprócz produkowania tlenu, żywienia zwierzątek, pięknego wyglądania, użyźniania gleby, ochrony przed erozją itp.). Proszę jednak wszystkich, aby nie traktowali roślinek instrumentalnie. Są one bardzo waznym elementem naszego ekosystemu, schronieniem dla wielu stworzonek i same w sobie także czują - choć nie do końca w taki sposób, jak człowiek. Dlatego nie zrywajmy niepotrzebnie liści, kwiatów, gałęzi drzew, nie niszczmy natury... Używajmy tylko tego, co jest nam potrzebne... Osobiście, jeśli już z jakiegoś powodu muszę coś zerwać, co jest zywe i rosnące, to w myślach komunikuję wcześniej tej roślince moje intencje i nie czynię tego nigdy bez powodu - "dla zabawy". Tyle wystarczy.... Pewnie posypią się komentarze, że jestem nienormalna, ale cóż... Taka już jestem (i od najmłodszych lat byłam - nawet jako dziecko)

Pozdrawiam wszystkich, bez wyjątku
Fretka

Fretka

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 01/01/2006 1:09 pm
Strona 2 / 2 Wstecz
  
Praca