Witam!!!
Wypadałoby się przedstawić 😛 . Mam na imię Kamila i byłam wege przez pięć pięknych lat :D. Rok temu zaszłam w ciążę i musiałam przejść na stronę mięsożerców :casstet: gdyż tam gdzie mieszkam nie ma lekarza, który wierzy w moc owoców i warzyw. Ale naszczęści ciąża nie trwa wiecznie. W listopadzie urodziłam ślicznego i zdrowego chłopca (co widać na załączonym obrazku). Znów wracam do wegetarianizmu mam nadzieję że już na zawsze :hiya: . Cieszę się że jest takie miejsce (dla mnie narazie tylko w necie) gdzie mogę spotkać ludzi myślących i czujących podobnie jak ja. Oby było nas coraz więcej 🙂 .
Pozdrawiam
Witaj Kamyku, miło że do nas dołączyłaś 🙂
A tak, być może na przyszłość dla ciebie - powracanie do jedzenia mięsa w ciąży jest kompletnie bez sensu i więcej robi szkody dla matki i dziecka niż pożytku, no chyba że naprawdę nie potrafisz sama bez pomocy lekarza ułożyć w miarę zbilansowanej i zdrowej diety - no ale w takim przypadku, taki wegetarianizm nie byłby zdrowy nawet poza ciążą. Tak naprawdę mało który ginekolog w Polsce ma pojęcieo diecie wege, więc po prostu trzeba uczyć się samemu.
Gratuluję ślicznego synka, pozdrawiam!
Witam;
Polecam artykuł o B12
http://www.surawka.republika.pl/WITAMINA%20B12.htm
A jako to najlepiej zrobić, zobacz dyskusję:
http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20632&w=28065184
Pozdr.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty
:yltype:
Jakoś nie wyobrażam sobie jak mogabym zacząć jeść mięso. Wiem, ze myślaaś o dziecku, ale nie wydaje mi się że to mialo korzystny wplyw na organizm Twój jak i Twojego dziecka.
Jeść mięso w ciąży? Przecież mięso to trucizna, zatruwa nasz umysł, ciało, a najbardziej naszą duszę. Szkoda, że nie było tego odpowiedniego lekarza w pobliżu, chyba w ogóle ich nie ma. Co za świat wywrócony do góry nogami.
Pozdrawiam Ciebie i śliczne maleństwo 🙂
Dzięki za miłe powitanie 😛
Ja też uważałam za niezbyt mądre by wracać do mięsa, zwłaszcza że świetnie sobie radziłam przez te pięć lat. Niestety mało który lekarz jest za wege, zwłaszcza ginekolog. Moja ciąża od początku była zagrożona więc musiałam jeszcze słuchać że jest to spowodowane moją dietą. Jedzenie mięsa sprawiało mi wielką przykrość :casstet: . Cieszę się z tego że już nie muszę jeść swoich przyjaciół.
witamy w wspolnocie 🙂 tak troche sie glupio czuje bo niby Cie witam a jednak jestes dluzej w tym "fachu" ale jeszce raz mimo tego witam 🙂
No w takich chwilach sie ciesze ze ja nie bede musial nigdy rodzic dzieci 😛
PS .
wracam do wegetarianizmu mam nadzieję że już na zawsze
wiec mam takie troche wscipskie pytanie 😛 czy To oznacza ze nie chesz juz miec dzieci czy moze raczej nastepnym razem zastosujesz odp diete :question:
Dzięki za miłe powitanie 😛
Ja też uważałam za niezbyt mądre by wracać do mięsa, zwłaszcza że świetnie sobie radziłam przez te pięć lat. Niestety mało który lekarz jest za wege, zwłaszcza ginekolog. Moja ciąża od początku była zagrożona więc musiałam jeszcze słuchać że jest to spowodowane moją dietą. Jedzenie mięsa sprawiało mi wielką przykrość :casstet: . Cieszę się z tego że już nie muszę jeść swoich przyjaciół.
Ktoś kiedyś powiedział,że w celu ratowania zycia można zjeść coś czego zwykle vege nie jedzą , uważam ,że jesteś wzorem do naśladowania , nie musisz się martwić bo nie robiłaś tego z własnej woli i byłaś świadoma ,ze robisz to dla dziecka.Niestety w tym kraju mało kto chce pomócrodzinom vege ,które będą mialy dzieci a samemu przygotować odpowiednią dietę - to za duża odpowiedzianosc,jeszcze raz chwała ci za to co zrobiłaś
ja jak byłam w ciąży nikomu nie mówiłam że jestem wege.byłam silna i zdrowa, dziecko rozwijało sie znakomicie i ja sie w ciązy czułam świetnie(nie licząc bolacej psychiki)
fizycznie było super -co dziwne jadłam mniej niz przed ciążą,dziecko urodziło się zdrowe i cudne. mało choruje.mięsa w ciąży nikt by mi nie wmusił _wiemy że to trucizna... choć muszę przyznać że czasem zjadłam kawałek... kiełbasy!!! :casstet: nie mogłam sie powstrzymać. no i jak nad morzem poczułam smażoną rybę... eh... szkoda gadać. nawet chipsy jadłam-i właśnie ochota na chipsy powiedziała mi ze jestem w ciąży 😀
fakt-lekarka zapisała mi preparat żelaza, za to po porodzie miałam najlepsze wyniki morfologii na całej sali 🙂
pozdrawiam ciebie i maleństwo 🙂
ja jak byłam w ciąży nikomu nie mówiłam że jestem wege.byłam silna i zdrowa, dziecko rozwijało sie znakomicie i ja sie w ciązy czułam świetnie(nie licząc bolacej psychiki)
fizycznie było super -co dziwne jadłam mniej niz przed ciążą,dziecko urodziło się zdrowe i cudne. mało choruje.mięsa w ciąży nikt by mi nie wmusił _wiemy że to trucizna... choć muszę przyznać że czasem zjadłam kawałek... kiełbasy!!! :casstet: nie mogłam sie powstrzymać. no i jak nad morzem poczułam smażoną rybę... eh... szkoda gadać. nawet chipsy jadłam-i właśnie ochota na chipsy powiedziała mi ze jestem w ciąży 😀
fakt-lekarka zapisała mi preparat żelaza, za to po porodzie miałam najlepsze wyniki morfologii na całej sali 🙂super
podziwiam cię ,ja zawsze marzyłem ,żeby żona byla vege ale Bóg chcial inaczej dziewczyny miałem vege a żonę nie ,navet miałem (hmmm..mam do dziś )książkę vegetariańskie dzieci,też mamy syna 5 letniego ale nie jest vege, chociaż biorąc pod uwagę ,że najczęściej ja w domu gotuję a im smakuje to sa ,hmm jakby tu napisać ...jaroszami? poprostu czasami zjedzą kurczaka a rzadziej rybępozdrawiam ciebie i maleństwo 🙂
Hej Kamilko, nie wiem jak się z Tobą skontaktować, bo nie podajesz żadnego maila ani numeru gg, my mieszkamy koło Ełku, mamy dwójkę dzieci, mała jest w wieku Twojego synka i bardzo chcielibyśmy Was poznać 🙂 Odezwij sie do mnie najlepiej na gg 396783 !!
Witam serdecznie i gratuluję pięknej pociechy!
Nie oceniam tego, że zaczęłaś jeść mięso w czasie ciąży, bo to każdego wola, a poza tym nie byłem nigdy w ciąży (no i raczej nigdy nie będę 😉 ). Cieszę się natomiast bardzo, że wracasz do wege, z czego najbardziej się cieszę:). Z każdym dniem nas coraz więcej!
kamyk ostatni raz logowała się 2 lata temu, ale to się wytnie 😉
🙂 no tak, nie znam tu przecież wszystkich, a na daty nie spojrzałem 🙁
tnijcie
Witam wszystkich. Tutaj Ula z małopolski, aktualnie studiująca w Opolu. Lubię jeść, słuchać muzyki i dokuczać moim kotom..
Wprowadzam dietę wege od miesiąca i jest mi z tym baaardzo dobrze 🙂





