To namówię mamę aby jechać na zakupy trochę później 🙂 spotkajmy się o 16 w greenwayu na Taczaka (trafiłaś w dziesiątkę bo nie wiem gdzie są pozostałe) 🙂 jeśli będę wcześniej zajmę miejsce. Paweł pasuje Ci???
Pasuje, pasuje. W takim razie jutro o 16 w Green Wayu. Jak sugeruje Andzia, można szukać człowieka z włosami przypominającymi zdeformowany hełm Lorda Vadera. A jak ktoś takiego zobaczy, to machać proszę :red:
włosami przypominającymi zdeformowany hełm Lorda Vadera
:rotfl: :rotfl: :rotfl:
Dzięki za spotkanko. Jesteście przesympatyczne i bardzo miło było mi się z Wami spotkać, szkoda tylko, że upodobałyście sobie takie smutne tematy rozmów. 😉
Ulu, tak na szybko artykuł na temat frytek w McDonaldzie znalazłem tu:
http://www.eioba.pl/a2579/dlaczego_frytki_mcdonalds_sa_tak_smaczne
Ale jest strasznie długi. Interesujący akapit przeklejam więc tutaj:
McDonald's najprawdopodobniej wykorzystał ten postęp, kiedy wyeliminował tłuszcz wołowy ze swoich frytek. Firma nie chce ujawnić dokładnego pochodzenia naturalnego smaku dodawanego do swoich frytek. Jednak w odpowiedzi na zapytanie redakcji Vegetarian Journal McDonald's przyznał, że ich frytki otrzymują część charakterystycznego smaku ze źródeł zwierzęcych. Bardzo prawdopodobnym źródłem jest wołowina, choć nie można tu wykluczyć innego rodzaju mięsa. We Francji, na przykład, frytki McDonald's są czasami smażone w tłuszczu kaczym lub końskim.
Pokrywa się to z tym, co słyszałem od kolegi.
Natomiast o hamburgerze wyczytałem jednak na forum Instytutu Językoznawstwa, więc linka też podam, ciekawy jest :red: Okazuje się, że "legendarny hamburger" ma nawet 12 lat, a nie 8 :red:
http://bestwellnessconsultant.com/2008/09/23/1996-mcdonalds-hamburger-karen-hanrahan-best-of-mother-earth.aspx
właśnie miałam Ci wysłać ten sam fragment tego artykułu:D tzn nie ma co się uśmiechać, bo jest mi niedobrze, to straszne, że nawet do ziemniaków muszą dodawać składniki odzwierzęce...
:red:
Po McDonaldzie jeszcze można się spodziewać takich "cudów", ale ja np. cały czas od tego niecałego roku jestem przerażony jogurtami. Do niedawna nie miałem w zwyczaju czytać składu WSZYSTKIEGO, a po niewinnym jogurcie zupełnie nie spodziewałem się żelatyny... Na szczęście moje ulubione, które jadałem w 99% przypadków, nie miały, ale zdarzało się... Mleczko, owocki - co tam, dorzućmy świnkę; super... :casstet:
kurcze, jestem zła... co prawda w mc jadałam rzadko, bardzo rzadko, ale się zdarzało... nie przypuszczałam, że we frytkach mogą być takie dodatki 🙁
Kurczę, widzę że jednak się pojawiliście, a juz sądziłam, że nie. Ja z powodu korków spóźniłam się około 15 minut. Weszłam i rozglądam się za znajomymi twarzami, a głównie za twarzą uli, którą widać na zdjęciu 😉 ale jej nie dostrzegłam, a głupio mi było pytac po ludziach "hej! jesteście może z forum wegetarianie.pl?", więc poszłam do domku 🙁 Na wykład mi sie nie opłacało już czekać tak długo 🙁
E, no to szkoda, że dokładnie się nie rozejrzałaś, bo siedzieliśmy sobie w samym końcu lokaliku i czekaliśmy... :red:
cieszymy sie cieszymy 😀
cześć:)
Siemka!
Od niedzieli (3. października) mieszkam w Poznaniu, dopiero poznaję okolice. Czytałam gdzie można w tym mieście zjeść coś wegetariańskiego. Cóż, nie ma co ukrywać,że lepiej będzie smakować w miłym towarzystwie. Moje gg 3722075
mało nas, mało nas...
Ja jestem z Poznania.
masakra...to JEST CAŁY POZNAŃ ? :rotfl:






