Witaj Misia. Z tymi fobiami to kiepska sprawa. Utrudnia to życie ale trudno z tego wyjść. Myślę, że pomocne są afirmacje, czyli kodowanie sobie pewnym treści do podświadomości oraz wizualizacje czyli wyobrażanie sobie tego. Odczula się tak np. ludzi z kynofobią czyli lękiem przed psem. Myślę że zaczęłabym sobie mowić w myślach lub na głos np. ludzie są w porządku, lubię ludzi, ciekawie jest się z nimi spotykać, pająk choć mały taki pożyteczny. Coś w tym stylu. Wiem, że wygląda to może niepoważnie, a może wręcz sekciarsko ale skutkuje. Nie można sobie jednak mówić nie boję się czegoś tak bo wyłapuje podświadomość ten lęk, trzeba wymyślić treści na plus, pozytywne. Trzymam kciuki i pozdrawiam cieplutko znad morza.
http://www.wegestudio.pl/Na_krawedzi_marzen-98.html
Witaj Kazamuko. Dzięki za rady dotyczące fobii - spróbuję tych afirmacji, może pomogą. Byłam u psychiatry i przepisał mi tabletki, które rzeczywiście pomagają, ale przestałam je brać. Wolałabym jakąś terapię grupową, więc wybieram się do psychologa. Pozdrawiem serdecznie! 😀
Z tymi afirmacjami to jest tak, że możesz nawet nie wierzyć w ich skuteczność ( choć ja stosuję na sobie czasem i z dobrym skutkiem) a one i tak zadziałają. Byłam na takim kursie o wpływaniu na podświadomość, o takim docieraniu do niej. Robili np. to z pływakami. Jedna grupa powtarzała sobie że ma dłonie o już nie pamiętam załużmy 10 cm dłuższe. Psycholog prosił by sobie to mówili, nie zastanawiając się nad sensem. Okazało się po czasie, że ta grupa zaczęł szybciej pływać. Dłonie im się nie wydłużyły przecież, a jednak coś się zmieniło..Psychiatra, tabletki, no nie wiem ja tam wolę psychologa, rozmowę z żywym dużo rozumiejącym człowiekiem, lekarzem dusz. Szukaj siły w sobie, umysł wpędza nas w chorobę i on może z niej wyciągnąć. A ludzie w większości są na prawdę ok. ciekawie jest się z nimi spotykać, ciekawiej niż tkwić przed telewizorem czy nawet kompem. Ja można by powiedzić zaznałam dużo zła od co niektórych ale jakoś mnie to przynajmniej stale nie zraziło. Uwielbiam jak wpadnie ktoś nawet niezapowiedziany. Jestem raczej towarzyska, a byłam kiedys taka niesmiała, zamknieta w klatce własnych ograniczeń
http://www.wegestudio.pl/Na_krawedzi_marzen-98.html
Boję się ludzi - wolę towarzystwo zwierząt. Zwierzęta nie wyśmieją, nie są złośliwe, nie udają... Walczę z tym strachem, staram się rozmawiać ale ciężko jest mi się otworzyć. Zawsze jestem w cieniu, nie lubię zwracać na siebie uwagi. Dzięki za porady, do psychologa na pewno się wybiorę. Pozdrowienia Kazamuko!
Praca
Proszę Zaloguj Się lub Rejestracja






