Witam wszystkich. Jestem nową forumowiczką.Od 6lat z hakiem jestem wegetarianką. Początki były łatwe, jednak od roku-dwóch jestem "prześladowana"głównie przez dalszą rodzinę na spotkaniach rodzinnych. Dlatego omijam je szerokim łukiem. Czuję się osaczona, traktowana jak wariatka i co najmniej osobę która głodzi się i doprowadza do anemii, chorób itp. dolegliwości.Muszę słuchać głupich argumentów i pytań. Jak w najlepszy sposób zakończyć takie ataki wobec mojej osoby? Znacie jakąś metodę, może sami jesteście tak traktowani przez innych?Poza tym jestem szczęśliwa studentką. Daleko mi jeszcze do bycia idealnym eko-człowiekiem, ale z każdym dniem staram się nad tym pracować;) Pozdrawiam 😉 i mam nadzieję na dłużej tutaj zagościć.
Witam Doritta 🙂 miło nam Cię powitać;)
a co do tej metody na rodzinę to nie ma chyba jakiejś skutecznej- najlepiej jest ignorować wszelkie zaczepki, z doświadczenia wiem, że z nie którymi po prostu nie warto podejmować dyskusji. Po prostu rób swoje 😉
A tak z ciekawości- co studiujesz?
Hej, dzięki za miłe przywitanie;) Studiuję na trzecim roku architekturę wnętrz. Studia są moją pasją i wielką przyjemnością tak samo jak wegetarianizm i ekologiczny styl życia:)Nie jestem jakąś fanatyczką. staram się tylko w jak najmniejszy sposób wpływać na degradacje najbliższego otoczenia. Robię swoje, tak jak mówisz, ale łatwiej mi byłoby gdybym nie słyszała ciągle narzekań i dziwnych haseł na swój temat. Pozdrawiam serdecznie.
Praca
Proszę Zaloguj Się lub Rejestracja






