Witam. Cieszę się, że znalazłam takie fajne miejsce 🙂
Wegetarianką jestem bardzo, bardzo króciutko- dopiero 2 miesiąc, ale jestem z tego powodu megahappy!
Już od dłuższego czasu nosiłam się z tym zamiarem, kiedyś nawet jak miałam naście lat próbowałam, ale w domu opanowanym przez mięsożerców nie udało mi się ;p
Teraz nareszcie to zrobiłam 😀 i dodatkowo systematycznie prowadzę zmasowaną kampanię wśród rodziny- mam nadzieję, że oni też przejdą na wegetarianizm.
Pozdrawiam 🙂
hej!!!!dobrze ze nastepna osoba doszła do nas!!!!!!!!!!pozdrawiam cie i mam nadziej ze dotrwasz do końca.. 🙂
PS.ja jestem wege od 2 lat a mam dopiero 14..wiec sie chyba da...u mnie tez w domu sami miesozercy 🙁
hejka:)
Witam serdecznie, mam nadzieje ze zostaniesz tu z nami na dlugo:) A z kad jestes i w jakim jestes wieku jesli mozna wiedziec:D
pzdr.
Witaj!
Miło Cię poznać! Mam nadzieję, że z czasem się czegoś więcej o Tobie dowiemy. W każdym bądź razie - ciesze się, że kolejna osoba jest wrażliwa na krzywdę zwierząt i potrafi zrezygnować z własnych "przyjamności" aby dać wyraz swojemu sprzeciwu..
PS. Ja też mam rodzinę mięsożerców i niestety mimo moich prób - dalej nimi są. Ale może Tobie się uda przekonać swoją rodzinkę. Trzymam kciuki! 😉
Wytrwam 🙂 Właściwie słowo wytrwam jest chyba za mocne, bo muszę powiedzieć, że nie jest to dla mnie jakieś wielkie poświęcenie z mojej strony. Trochę to trwało, ale w końcu powiedziałam sobie - stop- nie jem mięsa- nie chę- koniec!
Cały czas pracuję nad mamą, jak narazie to tylko ograniczyła spożycie, a siostra to prawdziwe wyzwanie 😛 Ale na siłę nie bedę nikogo przekonywać czy zmuszać- mam tylko nadzieję, że ich uwrażliwie i sami sobie to uświadomią.
A coś o mnie- mam 24 lata, jestem z Warszawy, studiuję- właśnie piszę prace licencjacką. Właściwie to dopiero zbieram materiały, muszę się porządnie za to zabrać 🙁
Mam 2 koty- super koty, moje urwisy kochane! 😀
Mam bzika na punkcie rowerowania- uwielbiam jeżdzić na 2-ch kółkach- po mieście ( świetny środek transportu) i za miasto na długie wycieczki. Szczerze zachęcam do takiej formy wypoczynku!
No- to narazie tyle o mnie, bo trudno tak pisać o sobie, heh 😛
Pozdrawiam i dzięki za miłe przyjęcie do swego grona 🙂
Witaj na forum. z rodziną da się dogadać. Wystarczy gotować na początku, potem jak się przyzwyczają to już nie chcą mięsiw..Ja jestem tu chyba największą psiara, ale koty też lubię i szanuję, mieszkałam kiedyś z czarnym kotem o imieniu Student, niezły model z niego był.
Och, ja całe życie chciałam mieć psa..a skończyłam z dwoma kotami, hehe 🙂
Ale kto wie-może kiedys będe miała jakiegoś, bo bardzo lubie psiaki.
Co do gotowania- nie mam czasu aby cały czas gotowac rodzince obiadki i nie lubie przesiadywać w kuchni..
tzn.jesli muszę to mi się odechciewa-taka przewrotna jestem 😉






