Witajcie. Mój problem polega na tym, że nie wiem, jak powiedzieć rodzicom, że chcę być wege. Oni sami są rolnikami i wiecie, co jest z tym związane. Nie potępiam ich, bo oni tak zostali wychowani, że jedzenie mięsa oznacza dobrobyt, a nie krzywdę zwierząt. Ja jednak chciałabym się od tego odciąć, ale nie wiem jak. Boję się, że jak powiem im, że chcę być wegetarianką, to na mnie nakrzyczą i będą jeszcze bardziej wpychać we mnie to mięso. Poradźcie coś, pliz.
Magdalenka
Witaj Magdalenko:) ja jestem w podobnej sytuacji do Twojej bo też mieszkam na wsi, a moi rodzice są rolnikami, więc jakby to co robią oni, a to co ja jest sprzeczne. Wiem, że nie zmienię moich rodziców na tyle, żeby zmienili zawód i zrewolucjonizowali swoje życie, ale i oni nie staraja się wpływać na mnie abym zmieniła swoje poglady. Kiedy zaczynałam z wege miałam 14 lat też nie było łatwo (jak to na wsi;)), ale się udało. Nie wiem ile masz lat ale mam nadzieję, że Ci się uda przekonac rodziców, że wiesz co robisz, może podeprzyj się jakąś fachową literaturą lub po prostu zaproś ich na tą stronę. Trzymam kciuki, napisz czy udało Ci się poczynic jakies postępy:)
z dokładnością atomowej sekundy globalnej, wyruszyliśmy ratować świat, podejmując się niewykonalnej sprawy
Każdy jest kowalem własnego życia... Moim zdaniem powinnaś otwarcie poinformowac o tym rodziców. Nie masz nic do stracenia. Jesli będą jeszcze bardziej wpychac w Ciebie mięso, poprostu protestuj. Na początku może im to przeszkadzać, ale potem do tego przywykną, zobaczysz. Życzę Ci powodzenia i wystwałości 😉
ja jak przeszlam na wegetarianizm mialam 11 lat i powiedzielam rodzicom ze nie jem miesa i juz.a oni wiedza ze jestem uparta i ze jak sobie cos postanowie to tego nie zmienie wiec obylo sie bez wielkich awantur ale troche sie jednak pluli:) trzeba byc pewnym siebie bo starzy wiedza kiedy sie wachasz i wykorzystuja to wiec postawcie na swoim i powiedzcie im to pewnie!!na pewno na poczatku beda zgrzyty ale to minie..a przeciez miesa wam na sile do gardla wpychac nie beda-chyba?glowy do gory i do dziela!!!
katarzysko
Hej Magdalenko :red: to ciężka sprawa, ale wiele osób ma podobny problem. Ja na szczęście nie miałam takich dylematów, kiedy zdecydowałam się na dietę wegetariańską, bo zwyczajnie nie było trudności w zakomunikowaniu tej decyzji moim rodzicom. Wiedzą, że to moje życie i moja sprawa. Tak sobie myślę, że właściwie możesz powiedzieć swoim Rodzicom delikatnie, że zaczynasz się interesować dietą wegetariańską i chcesz spróbować. Wiesz, żeby nie spadło to na nich jak grom z jasnego nieba, powiedz, że przez jakis czas spróbujesz nie jeść mięsa. Potem już sama zobaczysz jak się to potoczy, Oni sie przyzwyczaja i w koncu to zaakceptują:) Acha i jeszcze jedna sprawa, myslę, że ważna. Skoro tylko Ty w domu będziesz jadła inaczej, musisz sama sobie gotować, zajmować się przygotowaniem dla siebie posiłków. Niech Rodzice wiedzą, że podjęłaś poważną i odpowiedzialna decyzję i że wiesz co robisz:) Trzymam kciuki i pozdrawiam:)
Olga:)
Witajcie. Mój problem polega na tym, że nie wiem, jak powiedzieć rodzicom, że chcę być wege. Boję się, że jak powiem im, że chcę być wegetarianką, to na mnie nakrzyczą i będą jeszcze bardziej wpychać we mnie to mięso. Poradźcie coś, pliz.
Ja myślę, że przede wszytkim powinnaś na spokojnie z nimi porozmawiać. Jeżeli mają wątpliwości, czy np. zaraz nie zachorujesz na anemię itp, to daj im do przeczytania kilka artykułów, książek. Niech mają pewność, że ta dieta nie zrobi Ci krzywdy. Mój dom jest domem tolerancyjnym. Moja mama przyjęła moją decyzję, ale dogryzała mi i pokpiwała ze mnie jakiś czas. Teraz to mija, jeżeli to przetrwasz i na spokojnie pogadasz z rodzicami, to chyba wszystko powinno być ok.
Don't let me detain you.
hey.
Mniej więcej sześć lat temu miałam taki sam problem z jakim Ty się taraz borykasz.Muszę przyznać, że nie będzie łatwo.Też mieszkam na wsi i wiem co oznacza np.rodzinny obiad, lodówka przepełniona szynkami, kełbasami i nawet sama nie wiem czym jeszcze. Ja zaczynałam powoli wykluczając coraz więcej składników(rodzice przeżyli nmiejszy szok). Najgorzej było z tatą(czasem nerwica wyprowadzała go z równowagi) Ważne jest też żebyś miała kogoś wśród najbliższych kto będzie Cię wspierał(może to być brat albo siostra)Teraz kiedy moi rodzice przyzwyczaili się do tego że jestem wega mają jednocześnie nadzieję żesię ,,nawrócę"i często podczas odwiedzin dalszej rodziny żartują,,Paulina potrafi się CHWASTAMI najeść". Z czasem wszystko wróci do normy. zobaczysz.
hej...
Wydaje mi się, że chyba każda osoba, która w pełni nie odpowida za siebie miala taki problem. Rodzice są mniej lub bardziej tolerancyjni, ale wydaje mi sie, ze kazdy przez to przechodzil. Ja osobiście tez mialam bardzo duzy problem zeby przekonac mame co do mojego wegetarianizmu.
Powiedzialam jej wprost, ze nie chce jesc miesa. Oczywiscie zachwycona nie byla, ale dlatego, ze ona sama miala kiedys anemie i sie bardzo bala , ze ja tez zachoruje. Najgorsze byly pierwsze 3 dni. Cały czas musialam siedziec u siebie w pokoju bo o wszystko byly awantury... No ale przeciez nie moglabym sie caly czas z nia klocic wiec przyszla do mnie i poprostu normalnie porozmawiała i zrozumiala, ze nie zmnienie zdania i szczerze mowiac teraz jest bardziej zaangazowana ode mnie. Cały czas kupuje jakies ksiazki "wzmocnji swoja odpornosc", "kuchnia wegetarianska, 1000 przepisów" itp. Wiem, ze twoja sytuacja jest troche inna, ale musisz byc przygotowana na wszystko przygotuj sobie argumenty tylko naprawde mocne. Mów co myslisz i czujesz a napewno cie zrozumieją. Nie ukrywaj tego za długo bo przeciez to nic zlego a wrecz przeciwnie. Tylko pamietaj zebys ich nie urazila jezeli oni jedza mieso nie mow im ze wegetarianie sa lepszymi ludzmi, bo nie ma lepszych i gorszych powiedz, ze sa kims wiecej, nie mow ze "ktos" kto je mieso jest wstretny bo sprawisz im przykrosc... To chyba tyle.. Powodzenia ;p
Jci™
witam wszystkich 🙂 cieszę się że w końcu trafiłam na taką stronkę, gdzie moge zyskać więcej informacji, przepisów i w ogóle co mogę zrobić z tym fantem:)
ja przechodziłam stopniowo 🙂 najpierw eliminuje to, potem tamto 🙂 i mamusia sie przestawiła, sama teraz je dużo mniej mięsa i myślę że to tylko jej na zdrowie wyjdzie 🙂 były kryzysy, podczas jednego omal sie ze śmiechu nie udusiłam siedząc nad miską zupy do zjedzenia której starano się mnie przymusić (bo kość to w końcu nie mięso :D)
mama, mimo że powiedziała że akceptuje mój wybór, wypaliła wtedy: ja szanuję twoje przekonania, ale bez przesady! parsknęłam w ten nieszczęsny barszcz robiąc dookoła bałagan i omal z krzesła nie spadłam zataczając się ze śmiechu 🙂
Rodzice się przyzwyczają, prędzej lub później, to jest do osiągnięcia 🙂
P.S. Jak wprowadzić swój własny avatar???
[edytowane 8/7/2006 od lil]
dlaczego tu nie ma normalnych avatarów?
witam was wszytskich bardzo serdecznie. Od nie dawna jestem wege choć zbierałam się żeby podjąć samodzielną decyzję bardzo długo. Mam 20 lat i wkońcu postanowiłam postawic na swoim. Rodzice szczególnie mama miała na mnie duży wpływ w tej kwestii ale postawiłąm się:) Magdalenko po części rozumiem co przeżywasz choć mojej mamie łatwiej zaakceptować moją decyzję- pochodzi z rodziny rolniczej i tez zawsze było jej żal zwierzat. Powiedz im otwarcie nie ma co sie z tym kryć- tak jakby sie wstydziło tak słusznej decyzji. Może na poczatku rodzice okażą niezrozumienie ale oby z czasem dali sie zreformowac;)
Hej ja jestem Adam 15lat wege od 1,5roku...
Ja miałem łatwiej bo mam 3 wege w rodzinie...
A jest to rodzeństwo mojej mamy... więc z nią nie było problemów... 🙂 Gorzej z Tatą... powiedział ze nie jestem królikiem i że mam nie wymyślać, a ja powiedziałem żeby mi siłą wepchnął mięso...
A on na to że sam sobie mam sam gotować, a po kilku mięsiącach sam mi gotował zajefajne żarcie...
Teraz jest gorzej, bo przeniosłem się na Weganizm i Mama powiedziała, że jestem nienormalny...
Bo nie ma tu za bardzo możliwości do tego...
Ale To co...
Poszedłem do mamy, i powiedziałem, że jestem Weganinem, ijuż...
Według mnie powinnaś zrobić tosamo... i pokarz jeszcze rodzicom, różne informacje na ten temat i niech się nie martwią, że Ci braknie sił, czy coś...
Pozdrawiam...
Wydaje mi sie, że po prostu z nimi porozmawiaj, i wytłumacz czemu chcesz być wege. Ja osobiście mieszkam w miasteczku, ale kiedy jestem u rodziny na wsi nie wpychaja mi nic na sile, tylko sie smieja, ze poszcze za nich wszystkich. Mimo ze na poczatku bylo ciezko, wiem ze bylo warto. Powodzenia!:)
ja tez jestem ze wsi i tez mam gospodarstwoi mnóstwo swinek 🙁 kiedy ja zazelam by wege sama nie wiem na poczatku przestałam jesc obiad a pozniej to tak samo wyszło i wogóle nie wiedziałam ze taka stronka istnieje nie było nikogo kogo znałam wege wiec nie miałam wsparcia zadnego ale tak stopniowo sie udało nawet przez dwa miesiace nie zauwazali ze powoli odstawiam edzenie a teraz jest juz dobrze 😉 Tobie tez zycze zeby Ci sie udało 😉
<a href=http://www.centaurus.org.pl/<img src=
Praca
Proszę Zaloguj Się lub Rejestracja






