Zgadzam sie z miją poprzedniczką. Tyle, że to utopia....
Wszcyscy ludzie wege,,,moze kiedys zmądrzeją, nie wiem wychodują sztuczne mięso jak już tak sie nie mogą obyć bez.
Ja raczej tego niedoczekam.
I jeśli wiem,że nie wszyscy staną się wege to ważna jest kazda jednostka którą uda nam sie namówić.
Utopia, utopia. Nie byłoby cacy, ludzie przecież nie zmienią się od tak i nie zrezygnują z walczenia z sobą nawzajem. Zwłaszcza że - jak to już wiele razy tu wspomniano - populacja rośnie...
Ludzie praktykowaliby tantre cieszyli sie swoja obecnoscia i bylyby mniejsze korki na ulicach bo warzywa sa tansze od miesa wiec mozna by mniej pracowac 🙂
Ja wiem czy wszyscy wege praktykowaliby tantrę? 😉
[url]www.cleopata.deviantart.com[/url]
gdyby byli wegetarianami to populacja zwierzat hodowlanych niewiele by sie zmniejszyla.przy czym uprawy pol na pasze dla nich takze.zmianany bylyby niewielkie-ot zamiast mocnego przemyslu miesnego istnialby mocniejszy mleczarski.
pytanie byloby dobre"co by bylo gdyby wszyscy byli weganami??" 😉
Jejku visel, będę się tłumaczyć specjalnie dla Ciebie.
Otóż słowo "wegetarianie" używam na określenie szerokiej grupy ludzi, którzy nie jedzą martwych zwierząt. Zaliczam tu zarówno lakto, owo, jak i wegan oraz witarian, frutarian i innych "arian". Potraktuj temat dość ogólnie. Przecież możesz ustosunkować się do kilku wariantów.
Zobacz:
gdyby żaden człowiek na Ziemi nie jadł martwych zwierząt, to produkcja mleka byłaby znacznie mniej opłacalna (bo obecnie zarabia się również na ciałach krów mlecznie wyeksploatowanych), w związku z czym mleko stałoby się towarem drogim, a może nawet "luksusowym". Liczba "przymusowych" wegan byłaby spora. Ale możliwe, że w takiej sytuacji przemysł mleczarski traciłby na wartości, a coraz więcej ludzi piłoby wyłącznie mleko od krów hodowanych przez siebie.
gdyby wszyscy ludzie byli weganami (ale jak miałoby do tego dojść? też ciekawa kwestia, parę hipotez we wcześniejszych wypowiedziach) typowo hodowlane rasy zwierząt przestałyby istnieć, co zaowocowałoby zmianami ekologicznymi na Ziemi. No, może niektórzy trzymaliby krówki z sentymentu czy z sympatii, ale i takich osób byłoby coraz mniej. W związku z tym zmniejszyłaby się liczba domowych zwierząt drapieżnych - psów, kotów itepe, bo bezsensem byłoby hodować roślinożerców wyłącznie na karmę dla nich. No, chyba że krowy były eksploatowane mlecznnie, a po śmierci przeznaczane na karmę. Ale trudno mi to sobie wyobrazić, skoro ludzie nie jedliby zwierząt. W takiej sytuacji jedyną drogą wydaje mi się zamiana domowych ulubieńców z drapieżców na roślinożerców. No i mamy nowe hipotezy.
podskoczyć i nie trafić w ziemię
Odpowiedź na post Princess-Leia zamieszczony tutaj: http://www.wegetarianie.pl/XForum-viewthread-tid-4253.html
Uświadom ciocię, że gdyby ludzie nie jedli zwierząt, to nie byłoby potrzeby ich hodowania.. Przecież właśnie popyt na mięso jest przyczyną gromadzenia jego zapasów..
[edytowane 19/4/2009 przez Nela89]
Pochwała jest pożyteczniejsza od kary. Plaut
Ludzie ędą zmuszeni zostać kiedyś wegetarianami albo weganami. Dlaczego? Bo zapasy żywności nie są niewyczerpywalne. Za sto lat podobno liczba ludności wzrośnie do 8 mld. Co wtedy, skoro już teraz co kilka sekund umiera na świecie dziecko z niedożywienia? Ludzkość w koncu przekona się, że pokarm roślinny jest zdrowszą i bardziej opłacalną alternatywą jedzenia mięsnego. Poza tym nasze przyszłe istnienie zalezy od środowiska planety. Jeżeli w końcu nauczymy się ją szanować(skończy się hodowla przemysłowa) to może przyszłe pokolenia będą miały szanse na przetrwanie. Nie ma innej drogi.
Z tym prognozowaniem liczby ludności to byłabym ostrożna... Pamiętam rozmowę z wczesnego dzieciństwa z moim ojcem - o liczbie ludności Polski. Wtedy było nas coś koło 38 mln (37 z dużym hakiem). Tato tłumaczył mi "tendencje wzrostowe i prognozy". Mówił o tym, jakie to naturalne, że liczba ludności wzrasta i że jeszcze nie zdążę dorosnąć, jak liczba ludności naszego p...ięknego państwa przekroczy 40 mln. I co? A zważywszy na proroctwa dotyczące roku 2012 to kto wie jak to za te 100 lat będzie 😉
A co do... co by było, gdyby... Myślę, że ludzie byliby dużo zdrowsi, koncerny farmaceutyczne by pobankrutowały, a lekarze zajmowaliby się nie leczeniem, a utrzymaniem dobrego zdrowia swoich podopiecznych (bo tak naprawdę tym powinni się zajmować). Mniej agresji by było na świecie, choćby przez sam fakt, że zniknąłby podział na "mięsożerców" i "wegetarian", a im mniej podziałów, tym mniej agresji 😉 Ogólnie... pięknie by było! Szkoda, że tylko pomarzyć sobie można...
Gdyby wszyscy byli wege, to ja bym musiał popełnić rytualne samobójstwo.
Zaostrzasz apetyt. Trzymamy za słowo. Gdyby wielu ludzi było tak wspaniałomyślnych świat byłby o wiele lepszy. Np. politycy gdyby to zadeklarowali. Z góry dziękujemy ! 🙂
[edytowane 20/4/2009 przez tru]
Nela89, dzięki za odpowiedź. 🙂
ja uważam, że byłoby wspaniale, gdyby wszyscy ludzie przestali jeść mięso.
marzeniem moim jest żyć własnie w takim swiecie...
niestety mam niewielką nadzieję, że to kiedyś nastąpi...
no ale przecież 'cuda się zdarzają' 🙂
sky's the limit.
Praca
Proszę Zaloguj Się lub Rejestracja






