Fatty to świetnie 😀 Razem będzie radośniej uczyć się życia weganina:) Oj i kto by pomyślał jak to nasz weselnik się przyda 🙂
Więc z czego się cieszę: że jestem sobą, jestem nietolerancyjan złośliwa i nieumjem pisac po polskiemu hurrrrraaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Cieszyłam się,że zamówiłam eko-glany..to teraz cieszę się,że przyszły :))
Jak to dobrze mieć glany na nogach .
I ogólnie to kocham życie...tylko czasami świat mi brzydnie ogromnie ale to mija. Zwykle.
cieszę się z nowej sytuacji, w której się znajduję i z tego,że sobie w niej radzę,że potrafiłam się odnaleźć w nieznanych mi warunkach.
A ta nowa sytuacja to:
-studia(pierwszy wykład:szok-nic nie rozumiem,a potem:mm....tak-to jest właśnie to co chcę studiować);
-nasze nowe mieszkanko(a właściwie pokój:))-moje i mojego ukochanego;
- i mieszkanie w dużym mieście(przez pierwszy tydzień myślałam,że głowa pęknie mi od hałasu,nadal tęsknie za śpiewem świerszczy i ptaków w kochanych bieszczadach,ale powoli się przyzwyczajam)
nauka mi idzie tak łatwo ze aż miło sie uczyć:)
a ja sie nie ucze, bo narazie nie mam czego-tylko wykladów slucham-i tez sie ciesze 🙂
już jutro zobaczę moje Słońce :):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):)
Juz w marcu zostane ciocia 😀
Miałam też pisać o swoim blogu, ale to by zabrzmiało jak reklama 😛 Tak poza, to wstaję o drugiej w nocy i uczę medytować, co nie wychodzi mi co prawda jakoś pięknie, ale wycisza niesamowicie (i cieszy, bo wreszcie dostałam bodziec, żeby się do tego porządnie zabrać!), a dziś pewna sytuacja z kolegą zasygnalizowała mi pewien problem, który muszę przerobić... wbrew wrażeniu, jakie mogłyby wywołać te słowa, to naprawdę się z tego cieszę, bo jestem jego świadoma i czuję się na siłach, by stawić problemowi czoła! Mam za sobą wiele innych przerobionych, przynajmniej w części, problemów i one cieszą mnie niesamowicie, nawet, gdy pomyślę o tych nieprzerobionych jeszcze... 🙂
I jedno mnie cieszy także!
To, że jestem wegetarianką!
😀
[edytowane 19/10/2006 od Owo]
"A dla tych, którym jest wyjątkowo ciężko i weselnik na nich nie działa, mam coś takiego:
http://100lat.pl/PoprawaNastroju/
Efekt murowany!"
rzeczywiscie murowany, jak zobaczylam "Marcelinka Ty OGIERZE!" to doslownie padlam 😀 🙂
ciesze sie, ze Wy sie cieszycie-oby tak dalej! 🙂
Miałam też pisać o swoim blogu, ale to by zabrzmiało jak reklama 😛
o swoim blogu? Podaj adres, chętnie zajrze:).
Podałam Ci w komentarzu na Twoim blogu 😉
Dooobry pomysl z tym weselnikiem!
Cieszę się bo:
1.Świeci slonće, fajna jesień, przepiękne żólte liście, a dwa tygodnie temu w brzozowym zagajniku (w ogóle kocham brzozy) znalazlem jeszce baardzo dużo borówek
2. Zaczalem studia zaoczne - fajnie wrócic do tego po paru latach niestudiowania - i zapowiadają się zarąbiście ciekawie, zrobily mi w glowie pozyywny ferment
3. To chyba najważniejsze - mam dużo świetnych kumpli, ludzi, z którymi dobrze się rozumiem i mogę na nich liczyć - wśród nich tez ktos poznanyna tm forum:)
4.Mam na pólce duży stos ksiązek jeszce nieprzeczytanych (a ze mnie stary mól książkowy)
5. Weekend,więc chyba kroi się impreza
6. A to już moja tajemnica...
Przeszła mi depresja..:P...Po dzisiajeszym spacerq z piesiem:D..Jest w ogóle dzis cudowna pogoda..tak cieplutko..:P!!...O i zgodzę się z Hobbitem, bo tez mam pełno książeczek nieprzeczytanych:D!!I już pojawia sie zajęcie n ajesienne wieczory..:)...
No i w pt.półmetek...z kimś bardzo fajnym:D!!
Ha a ja się ciesze bo zaraz frytki sobie zjem:-)) hehe






