Zwierzątko jakieś? 🙂
Tak. Po śmierci ostatniej suni (ponad 6 lat temu) byłam bezpsowa i jednocześnie bardzo tęskniąca za tym terapeutycznym działaniem czworonoga, więc postanowiłam to zmienić.
Wiadomo, że obowiązki, ale coś za coś.
Bardzo rewolucyjnie się te wakacje zapowiadają, bo poza tym jeszcze nowe mieszkanie, ale mam nadzieję, że podołam (głównie finansowo 😛 ).
[edytowane 25/6/2014 od hipiska]
Ilekroć zwalczałem pokusę było to piękne, ale kiedy pokusie ulegałem, było po stokroć piękniejsze
Mnie również bardzo brakuje kojącego towarzystwa zwierząt i też zamierzam sprawić sobie jakiegoś futrzaczka do kochania pod koniec wakacji albo na początku jesieni 🙂 Wczoraj odważyłam się zapytać o zgodę właściciela mieszkania i nie miał nic przeciwko. Trzeba było pytać wcześniej...
Marzy mi się chomiś - może żyć w pojedynkę, nie potrzebuje dużego wybiegu i zdąży odejść za tęczowy most zanim skończę studia.
Ale nie chcę kupować w sklepie - będę czatować na oddajki na portalach ogłoszeniowych albo przygarnę jakiegoś z uczelni.
http://www.explosm.net/comics/random/
A ja się cieszę z tego że mam za sobą ostatni egzamin w sesji :). Jeszcze tylko jedna praca zaliczeniowa do napisania i mam święty spokój do września. Wreszcie.
Punkt Zapalny - recenzje płyt, relacje z koncertów, felietony, lifestyle, proza własna i biadolenie o niczym.
Też myślałam o chomiku ostatnio... znaczy się o szczurach, ale one jednak wymagają czasu, uwagi, a ja jej aż tyle nie posiadam, chomik któremu jestem potrzebna tylko do sprzątania klatki, karmienia i wypuszczania byłby idealny 8)
Tylko nie mam gdzie klatki postawić, no nie mam. A i chyba rodzice by marudzili.
Białowieska się Puszcza.
O, wielkie dzięki za cynk, Dziewczyny :thumbsup: Rozumiem, że chodzi o stronę Adpotuj Ogona? Czegoś takiego właśnie mi trzeba 🙂
Jedyny zgrzyt - zapytałam współlokatorkę, czy by miała coś przeciwko, bardziej dla grzecznego uprzedzenia niż pytania o pozwolenie, bo mam pokój przechodni, a poza tym przecież nic jej do tego, co tu wyprawiam, byle by nie śmierdziało na resztę mieszkania. A ona, że musi przemyśleć i da mi znać, bo się brzydzi gryzoniami i nie chce, "żeby coś jej biegało po kuchni" 😮 Co za nieracjonalny tępak, jak ja nie lubię takiego nieuzasadnionego, dziecinnego strachu.
Chomik ninja zamorduje we śnie...
[IMG=300x300]
[/IMG]
http://www.explosm.net/comics/random/
Chomik ninja zamorduje we śnie...
[url] https://www.youtube.com/watch?v=JLjxUeVRBas [/url]
kolezanka mieszkała u swego faceta, jego matka twierdziła, że kota nie moga mieć, bo w nocy gardło rozszarpie. nic mnie nie zdziwi.
za tydzień jadę na rock na bagnie (mają wege żarcie, bo 'jak to na punkowym feście może nie być wege żarcia'), 2tyg później basowiszcza (w zeszłym roku mieli wege żarcie, ale tradycyjna podlaska kiszka ziemniaczana będzie kusić...) a 2 tyg później woodstock (no to wiadomo...). żyć nie umierać 😀
poczatki 🙂
Znalazłam ja tofu dla siebie - wędzone!
Jednak ta straszna ohyda, zyskuje na walorach smakowych o ile ją uwędzić - szczególnie jak ktoś ma jobla na punkcie serów wędzonych.
Tylko paciemu takie drogie, kosteczka na raz, a 6 złociszy aż.
[edytowane 27/6/2014 przez Fatty]
Białowieska się Puszcza.
Znalazłam ja tofu dla siebie - wędzone!
Jednak ta straszna ohyda, zyskuje na walorach smakowych o ile ją uwędzić - szczególnie jak ktoś ma jobla na punkcie serów wędzonych.
Tylko paciemu takie drogie, kosteczka na raz, a 6 złociszy aż.
[edytowane 27/6/2014 przez Fatty]
Polsoja? Zerknij może w Roosmannie, u mnie akurat jest: wędzone 2 kostki po 125gram za 8 zł, czyli cena w miarę ok, no i bardzo dobre, jak dla mnie najlepsze. Dodatkowy walor, że ekologiczne. Z tym, że jednak w niewielu Roosmannach niestety jest, w Łodzi tylko w jednym, w Manufakturze.
Ilekroć zwalczałem pokusę było to piękne, ale kiedy pokusie ulegałem, było po stokroć piękniejsze
Praca
Proszę Zaloguj Się lub Rejestracja






