no a zna może ktoś w Polsce jakieś taki agro farmy na wakacje gdzie można pojechać i przebywac ze zwierzętami własnie takimi rolnymi , ale żeby te zwierzaki nie były tam hodowli rolnej tylko do życia , przybliżania człowieka do natury , chętnie bym skoczył na cos takiego z moją córą
Spędziłam kilka dni w wegetariańskim miejscu w Bieszczadach, ale ze zwierzątek o tam tylko stado kotów i 2 psy 😉 Za to żarcie pierwszoklaśne.
Zabrałam mamę do baru wegańskiego - była zachwycona 😉 Ona generalnie jest fanką kuchni roślinnej, tacie by tam nie smakowało.
Ja byłam zachwycona mniej, bo po późniejszym bólu brzucha skontatowałam, że coś musiało zawierać seler :rotfl: ale obyło się bez rewelacji 😛
Kuracja antybiotykowa zaczyna przynosić pierwsze efekty - lepiej się czuję, migdały się nieco zmniejszyły, dalej boli przy przełykaniu ale nie tak jak wczoraj... jeno mimo brania osłony mój żołądeczek i jelitka, mówia, że mnie już nie kochają...
Jestem taka wdzieczna wszechświatowi (i sobie) żem bezdzietna 😀
Mam fajne kocury
Super mi się mieszka
Dzisiaj piątek ! Jeszcze dziś, jutro 7 h i wolne!
Będe miec nowe buciki 😛
Fajnie masz...a dzieciaka to trzeba czasem parę lat przekonywać, żeby nie wcinał mięcha :thumbup: . Nie, ja też nie będę miał dzieci. Nie zniósłbym świadomości, że dziecko może wyrosnąć na potwora.
Jak to przekonywać? Jak jest małe to nie dajesz mięsa, mleka ani słodyczy, bo to niezdrowe.
A potem samo sobie wybierze - jak będzie chciało jeść mięso to będzie sobie jeść.
Zresztą z takiego przekonywania to nic dobrego nie wyjdzie - skutek pewnie będzie odwrotny od zamierzonego.
Dajesz przykład swoim życiem, a nie słowami. "Do as I say not as I do" to nie jest dobra metoda wychowawcza.
Może starych znajomych będzie to obchodziło - jestem już lekarzem weterynarii! Mieszkam ze szczurami i stażuję na Ślunsku. Cieszę się samodzielnym życiem. Tym, że wreszcie skończyło się studentowanie i mogę robić coś sensownego, mimo że łatwo nie jest. Pozdrawiam starą gwardię i wszystkich świeżaków 🙂
xxl!
Gratulacje!
wyszedł mi najlepszy hummus jaki do tej pory zrobiłam 😀
no i moja ukochana fryzjerka po kilku latach wróciła 😀
Gratuluję. Humus o idealnej konsystencji to nie lada sztuka! :thumbup:
xxl, bardzo się cieszę! :D, przedstaw nam szczury
[edytowane 26/5/2016 przez Fatty]
Już 6 miesięcy odkąd się wyprowadziłam - jednak mieszkanie osobno dobrze robi.
Mam urlop w lipcu, 5 dniowy. Gdziesik bym pojechała 🙂
Jutro ruszam na podróż objazdową po Polsce (Południe, Wschód, Północ, Zachód) połączoną z muzykowaniem!!! tylko to pakowanie 😛
spanie w namiocie, często na dziko, codziennie w naturze, zdobędę Orlą Perć (bo tylko ona mi w Tatrach została), joga na trawie o poranku, bieszczadzkie żubry, lwów, mazury i morze a z powrotem przez zieloną górę na grzyby we wrześniu 🙂
niezłe niezła wyprawia już , bardzo pozytywnie !






