Jaga, Roxanne, troszkę spóźnione ale szczere życzenia wszystkiego naj naj naj!! 😀
Loviisa, cieszę się, że upolowałaś bilety na swoje ukochane U2. Też bym się na coś wybrała, ale niestety, byłoby to trudne ze względów logistycznych 🙁
Rubiuś, Snow Patrol też moje ukochane, dlatego jestem podwójnie szczęśliwa 😀
Loviisa, graty! I to podwójne! (bo się cieszysz podwójnie 😛 )
😀 :* fajną masz mysię w awatarze, Rodenderone 🙂
[edytowane 20/3/2009 od Loviisa-chan]
dziękuje, sama ją wykonałam, 😛 to na podobieństwo moich 4 myszek panienek i 1 myszka kawalera 😛 (nie potrafię stwietdzić której myszki, ale chyba Paula, myszka kawalera 🙂 )
Dziękuję za życzenia:*
Loviisa-chan ---> avatarek boski^^
to samo do Rodenderone
Roxanne, ty też, i Loviisa oczywiście także. 🙂
PS Rodenderone można skracać na Ro, bo nie ma sensu tak za każdym razem pisać te (tych?) 11 liter 😛
I tak wszyscy robią kopiuj-wklej 😛 😛 😛
to na podobieństwo moich 4 myszek panienek i 1 myszka kawalera
Rododendronie, jakim cudem oni wszyscy są jeszcze panienkami i kawalerami?
Bo kawalerek już nie żyje, dopiero po jego śmierci doszły panienki. Kawalerek zmarł 2 dni przed moimi urodzinami 🙁
A nie każdy kopiuje. Mam na paru forach ten nick i było już: Rododendron, Rodadera, Rododendronie i, jeśli dobrze pamiętam Rododandene 😛
[edytowane 20/3/2009 przez Rodenderone]
Roxanne, Rodenderone dziękuję : )
Kopiuj-wklej :o? Ja piszę własnoręcznie 😀
Mój zespół zmęczenia wiosennego zaczyna mijać 🙂
Bardzo się cieszę Ktośku. To dobry znak-może u innych też minie 😉
Muszę to ogłosić wszem i wobec 🙂 Zakochuję się z każdym dniem coraz mocniej w moich szczurkach. Ci trzej jajcarze to takie małe słoneczka, rozświetlające mi codzienne życie. Co rusz sprawiają, że się śmieję, choć raz już doprowadzili mnie do łez. Kiedy garną się na kolana i wspinają na ramię, przejmuje mnie jakieś takie wzruszenie, a gdy dają buzi, coś mi drga w sercu. Bawię się z nimi, dzielę jedzeniem, rozmawiam, robię zdjęcia, głaszczę, łaskoczę, tulę, całuję i to wszystko sprawia mi błogą radość. Czuję, że wreszcie mam na kogo przelewać swoje serce, o kogo mogę się troszczyć i okazywać czułość. A oni... oni mnie lubią. I to jest cudowne. Czuję się kochana.
Czy może mnie coś teraz bardziej uszczęśliwiać? Chyba tylko myśl, że to dopiero zalążek naszej więzi. Denat jest ze mną od trzech miesięcy, a bliźniaki od dwóch tygodni. Jeden z nich ma już imię - Amant - ze względu na zamiłowanie do całowania. Gdy daje buzi, rozpływam się cała jak czekoladka na słońcu 🙂
Staram się poświęcać im jak najwięcej czasu. Zaczyna odbijać się to trochę na innych moich obowiązkach, zwłaszcza szkole, ale nie żałuję żadnej wspólnej chwili. Nie mogłabym tego czasu spędzić lepiej. Oni wnoszą do mojego życia znacznie więcej i są to o wiele cenniejsze wartości. Mają zbawienny wpływ na mnie, moją psychikę, samopoczucie, samoocenę. Wypełniają pewne luki we mnie. Uwielbiam ich.
Kochajcie swoich podopiecznych!
[edytowane 24/3/2009 od xxl]
Jaka śliczna szczuro-łapka! Też kocham szcczurki, tak jak wszystkie gryzonie. Możę kiedyś będę miała, ale jak się klatka po myszach zwolni, bo jest naprawdę bigasta, więc szczurkom nie będzie ciasno (100cm x 50cm x 40cm to dużo, co nie? 😛 ) Gratuluję tak wspaniałych zwierzaków. 😀 Chyba też będę musiała pochwalić się majszynorkami, tfu, to znaczy myszami 😛







