[b]JAGA [/b] szczęściaro nad szczęściarami!!!! Mieszkasz w Bieszczadach? Ja chcę sobie tam zrobić w te wakacje wolontariat/praktykę w tamtejszym parku narodowym. Bieszczady i Białowieża to moje cele do ukończenia studiów 🙂 Widziałaś koniki polskie w typie tarpana leśnego?
Loviisa a ja nic sobie (prawie) nie odmroziłam a zimy nie lubię 😉
[b]JAGA [/b] szczęściaro nad szczęściarami!!!! Mieszkasz w Bieszczadach?
tak-mieszkam w czasie wakacji i Świąt (studiuje w Katowicach i za każdym razem jak wracam do tego miasta to chce mi się płakać). Koników nie widziałam(na żywo). nie mieszkam w okolicy najwyższych pasm, moja wioska leży właściwie u wrót Bieszczad (ale widoki, zarowno latem, jak i zimą są piękne 😉 ) Jak będziesz mieć praktykę to daj znać 😉
Widzisz wakacje i święta to i tak dużo... ja tam będę tylko dwa tygodnie jak się dostane na praktyki. Muszę iść do dziekanatu bo moja uczelnie chyba nie ma podpisanego z nimi porozumienia. A jak nie da rady mam inny sposób 😎 Ja wyobraź sobie nie znoszę miast. Masa ludzi i śmierdzi 🙁 Zazdroszczę tych Bieszczad, zazdroszczę.
Ano sam znać 😉
Slask nie jest zły, jest duzo fajnych miejsc, ale Bieszczady sa najlepsze, kiedys co roku jezdzilem w nie, miałem sympatyczna przystań w Wetlinie i chodzilem po Bieszczadach robiac dziennie kilkadziesiat kilometrow. Los i obowiazki sprawiły ze od wielu lat nie mogę tam trafic. Nawet nie zdajecie sobie sprawy jak czesto do mnie one wracaja, poczuc wiatr, zapach, widoki, atmosfera ach :). Drugie miejsce ktore uwielbiam to Mazury, tam bywam czesciej tzn co roku, ale w ostatni urlop tam nie pojechałem, przejechalem poł Europy (doslownie) - a w minionych wakacjach mi czegos nadal brakuje tzn. kochanych jezior.
Pozdrawiam
Adam
[edytowane 6/1/2009 przez adamrozew]
Ale klimat nie ma wpływu tylko na jedno miasto, tylko cały region, czyli tutaj chodziło mi o północno-wschodnią część Polski, jest tam zimniej niż w pozostałych częściach kraju a w mieście Suwałki zimniej, niż gdziekolwiek indziej w Polsce.
[edytowane 7/1/2009 od Loviisa-chan]
Biegun zimna to jest u mnie w Kętrzynie, brrrrr. Zawsze, kiedy wracałam do domu z Olsztyna, ze szkoły, czułam się jakbym dotarła do Jakucji. Jeszcze "lepiej" bywało, gdy wracałam z południa Polski - szok klimatyczny. Trzeba "zaprzeć się w sobie" i powtarzać: wytrzymam, wytrzymam, byle do wiosny 🙂
Kazdy rejon ma swoje minusy i zalety. Warmia, Mazury i Podlasie - równiez uwielbiam To było pewnego rodzaju uogólnienie - przepraszam wszystkich mieszkanców tych terenów.
Zyjesz tam to logiczne, ze nie dostrzegasz tego uroku, który widzimy my przyjezdni z okolic miejskich jak np. z aglomeracji slaskiej. Ale te tereny sa wyjatkowe przez to moga byc szansą dla mieszkanców.
Co do braku perspektyw, bezrobocia to jest problem gospodarczy i ludzki tj. kwestia inwestycji w roznego rodzaju infrastrukturę, szkolnictwo - danie perspektyw mieszkancom tych terenów. Osoby bezrobotne nie widzą uroku Warmii, Mazur czy Podlasia. Ale to ludzie, sa winni takiej sytuacji a nie te piekne tereny
[edytowane 7/1/2009 przez adamrozew]
Z jednym się nie zgodzę - Mazury to nie jest maleńki wycinek, a większa część regionu. To Warmia wyglądała zawsze na mapie jak maleńka sakiewka wtłoczona w obszar Prus. Teraz i tak jest większa niż dawniej, ale na pewno nie większa od Mazur. A poza tym to prawda z tym przygnębiającym zimowym krajobrazem tutaj. W połączeniu z brakiem "wszystkiego" tworzy taką dołującą zbitkę, że naprawdę ma się ochotę uciec z tej lodowatej północy.
Praca
Proszę Zaloguj Się lub Rejestracja







