[b]Greene[/b] nie boj sie, nie boj sie, nie boj sie 😀 😀 😀
Haha z tym wyobrazaniem ze publicznosc jest nago to bosssski pomysl 😀 widok dziekana nago.... mrrrr :rotfl: :rotfl: :rotfl:
Zamówiłam w restauracji słabiutką kawę mrożoną...Nie pomyslałam że będzie w niej MLEKO :((
UMIERAM... :((
Aguśka nie martw się tak. To tylko jedna kawa... Masz nauczkę na przyszłość ; ))
Ehh chyba czeka mnie przeprowadzka... Słyszałam, ze człowiek uświadamia sobie jak mu na czymś zależy dopiero kiedy może to stracić. Akurat w przypadku mieszkania tak mam. No i w ogóle te moje problem rodzinne... Już mam dość.
zemdlałam............ ale szcescie w nieszczesciu w nocy z pociagu w mojej miejscowosci wysiadla jeszcze jadna osoba ktora okazala sie ratownikiem medycznym...
musze sie przebadac :exclam:
Przebadaj się koniecznie!
🙁
A ja przez własną głupotę znowu się czuję jak głupia przysłowiowa blondynka :((
[edytowane 31/3/2010 przez sublime86]
Nie rozumiem, dlaczego ludzie oceniają mnie za to, że jestem wege, a nie za to kim jestem?!
Mam już dość głupich przytyków!! A podobno na studiach są inteligentni ludzie... 😡
Źle. Nic nie idzie po mojej myśli i nic nie jest tak jakbym chciała 🙁
Po ponad 2 miesiacach zawiatalam do domu, nasłuchałam sie jaka to chuda i blada jestem. taaa Potem ze moze zrezygnuje z dziwactwa jakim jest wegetarianizm, a nastepnie ze jak wroce na wakacje do domu... to... i tu moja kwestia ze nie wroce bo zamierzam na wakacjach pracowac we Wrocławiu itp, i tu znow wielka bura ze znow bede marudzic ze pracy niema itp, tak wiec roznosi mnie bo moi rodzice we mnie nie wierza, bo dalam ciala na sesji i oblalam zoologie, fuck
Kurcze no mam dosc typowego, stereotypowego podejscia do relacji damsko-meskich:
1) ze niby jak kobieta zaprasza mezczyzne do domu, prosi sie o seks... 😮
2) nie mozna sie zwiazac z osoba ktora jest nieatrakcyjna fizycznie bo to NIENATURALNE 😮
co jest niby nienaturalne? fascynacja intelektualna? 😮
jak milo ze mnie oswiecono w tych jakze waznych sprawach, dzieki temu uswiadomilam sobie ze non stop prosze sie o seks... ze ja tego nie zauwazylam!?
Nojapierdziele co za glupota! Tylko mnie zastanawia czy to ja mam takie wyidealizowane podjescie do wszytskiego czy poprostu ludzie sa tak plytcy :exclam:
juz dawno mnie tak nic nie podirytowalo...
[b]mary [/b] oblalas tzn mialas poprawke czy masz warunek? Jestes na biologii? Ja jestem na uzupelniajacych i mam waruna z statystyki :rotfl: na licencjacie bylo to samo tylko wtedy zabrakl mi chyba 1 pkt a teraz.... jeszcze mniej :rotfl: przyzwyczailam sie 😉 Kochana nie ma sie czym przejmowac bo moj kolega mial warunek a teraz robi doktorat :thumbsup:
Bellis odpowiem Ci:
To ludzie są płytcy.
Czas się zabierać za prezentację maturalną z polskiego, ble :/ Kompletnie niepotrzebny i zawracający głowę twór.
Czas się zabierać za prezentację maturalną z polskiego, ble :/ Kompletnie niepotrzebny i zawracający głowę twór.
dokładnie Tak!
Mnie też czeka zrobienie tego bzdeta;/
I wogole ta głupia matura z matematyki.... 😮
Bellis_perennis
tak studiuje biologie i niestety mam warunek z tej walnietej zoologii, licze na to ze jakos to zdam na 2 roku 🙂 oby
I wogole ta głupia matura z matematyki.... 😮
Nie głupia, tylko bardzo potrzebna. Nie byłoby tylu głąbów na studiach, gdyby matma zawsze była na maturze. I nie chodzi mi o jakieś zawiłe zadania, tylko podstawowe zagadnienia, których dzieci teraz nie są w stanie opanować, a to jest jednak błąd. Za przeproszeniem, jak psów mamy bezrobotnych psychologów, pedagogów, politologów, animatorów kultury i absolwentów innych kierunków, po których trafia się do pośredniaka, bo może jeden na 20 studentów naprawdę ma powołanie i predyspozycje do bycia np. psychologiem. Potrzeba nam inżynierów, żeby się rozwijać jako państwo, a nie niedouczonych olewatorów. W ogóle na przedmioty ścisłe powinien być kładziony większy nacisk, niż jest to obecnie. I nie piszę tego, bo jestem jakaś super mądra. Gdybym teraz miała napisać maturę z matmy, to pewnie bym oblała. Jakimś dziwnym trafem w jednej szkole ledwo miałam z matmy 2, później z przyczyn rodzinnych zmieniłam miejsce zamieszkania i szkołę i z tej samej matmy miałam spokojnie 4, to samo było z chemią, więc trzeba skończyć z masową produkcją pseudo humanistów i zacząć zmieniać system nauczania, począwszy od nauczycieli, żeby dzieci przestały się bać chodzić na lekcje przedmiotów ścisłych. I wydaje mi się, że matematyka uczy logicznego, praktycznego myślenia i jest ważna. Żałuję, że przez wiele lat "uczyli" mnie nauczyciele, którzy nie potrafili przekazać wiedzy w odpowiedni sposób. Żałuję, że na rozwiązywanie zadań było zawsze zbyt mało czasu na lekcjach, bo w szkole musiały być aż 2 religie w planie przez całą podstawówkę, gimnazjum i liceum. W sumie to samo się odnosi do nauczania historii. Zamiast uczenia myślenia przyczynowo-skutkowego musimy dziobać setki dat, które nie są ważne. Na polskim zamiast pisania wypracowań omawia się tylko wybrane części lektur, po to aby każdy mógł zdać maturę przez porównanie Zosi z Telimeną i to na podstawie dostępnego tekstu! Ogółem cały ten wątek o marudzeniu jest śmieszny, ale mam okazję ponarzekać na system edukacji w naszym kraju.
No cóż, gdyby na mojej maturze była matematyka, to bym jej nie zdała. Całe szczęście nie było. Dodawać, mnożyć, dzielić, liczyć pieniądze umiem. Wystarczy 😉 Natomiast na technicznych kierunkach to zdecydowanie nie wystarczy, nawet ci dobrzy w LO potem się męczą. Nie każdy jest stworzony na matematyka. A ja zdecydowanie nie jestem stworzona na inżyniera.






