Rozumiem twój ból, choć ja z materiałem na bierząco radzę sobie dobrze to na maturze (miałam już 4 próbne) zupełnie mnie paralizuje i jak dotąd ani jednej próbnej nie zdałam. a najbardziej boli fakt że na kierunku na który mam nadzieję dostac się na studia (pielęgniarstwo) matematyka na niezbyt wiele mi się zda 🙁
Ale damy radę 🙂
A ja mam pogruchotane palce u stopy, bo spadły mi kilkunastokilogramowe drzwi od szafy na nogę, chodzę o kulach i boli mnie. Najgorsze jest to że środki przeciwbólowe które przepisał mi ortopeda źle działają na żąłądek i wątrobę. Przez kilka dni brałam te środki, do wczoraj kiedy pieruńsko zaczął mnie boleć żąłądek. Dziś ich nie wzięłam ale za to zaczęła mnie boleć stopa. I co teraz zrobić? 😮
MuayThai89, dasz radę! Jako oferma matematyczna domyślam się, że boli (na szczęście za moich czasów był wybór i zdawałam historię). Problem ze zmianami ministerialnymi polega głownie na tym, że funduje się maturzystom terapię szokową, zamiast wprowadzać zmiany powoli. Z matematyką jest jak z lekcjami gry na skrzypcach- trzeba ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć; tymczasem kadra pedagogiczna nie jest przygotowana na uczniów, którzy odstają, bo jakieś zagadnienie im umknęło. Wiedzę z historii, polskiego albo biologii można doczytać, nadrobić, ale z matematyką sprawa jest dużo bardziej skomplikowana. Mimo wszystko, doceniłam tę dziedzinę wiedzy kilka lat po maturze (choć kończyłam studia humanistyczne); uważam, że można się dzięki niej świetnie bawić i lepiej rozumieć świat. Trzymaj się, MT89, na pewno zdasz!! (W każdym razie ja Ci tego szczerze życzę)
OJ, dziś po pierwszych rozmowach w gimnazjach z dyrektorstwem...:-(
Opracowaliśmy ze studentami program uczący empatii oraz poznania rzeczywistości zwierząt przeznaczonych na rzeź...
Pan Dyrektor się mnie pyta
-a będą mogli zobaczyć jak doji się krowę?
Odpowiadam
-nie moje krowy nie dają mleka
Pan Dyrektor
- jak to? chore?
-nie są mleczne bo nie rodziły już więcej po ich odkupieniu
Pan Dyrektor
- no to przejażdżka wozem, albo na kucyku?
Odpowiadam
-nie konie nie są użytkowane w żadnym kierunku
Pan Dyrektor
-wie pani ja nie mogę sobie pozwolić na to by tłumaczyła pani młodzieży, że te zwierzątka są nie do jak to pani ujęła użytkowania, poza tym rodzice się nie zgodzą żebyście wkładali im do głowy, że świnia jest do głaskania, a nie do jedzenia bo to absurd, nie macie nic ciekawego do zaoferowania, dowidzenia.
wszędzie było mniej więcej tak samo...:-(
takiej pani dyrektorce to tylko uprząż i chomąto i niech sama targa bryczki, najlepiej w sierpniu na sam giewont z całą klasą 3a, albo jabłko w usteczka i na wolnym ogniu...jak dyrekcja prezentuje "zakutołbializm" to czego wymagać od młodzieży???
"wrogowie radia Maryja niech będa przeklęci"
mirecha świetnie to ujęłaś, ale niestety z 15 szkół nikt się nie zgodził bo to nie praktyczne,a z 2 powiedzieli, że będą musieli najpierw porozmawiać z rodzicami bo młodzież ulega różnym wpływom i jak komuś by przyszło do głowy nie jeść miejsca to potem oni mogą ponosić konsekwencję...;-(
oj chyba nie dożyje ciekawszych czasów:-(
albo umrę ze zgryzoty
mięsa, mięsa już nawet przez klawiaturę mi się nastrój udziela:-(
tyle się napracowaliśmy i nie jest to oglądanie filmów każdy wie jakich by nikt nie powiedział, że przesadzamy bombardując "dzieci" takimi obrazami.
To na prawdę fajny program aktywnych zajęć służący pozaniu natury tych zwierząt, a tym samym kształtowaniu wobraźni o tym jak one postrzegają i odbierają świat itp.
I wszystko na nic
mięsa, mięsa już nawet przez klawiaturę mi się nastrój udziela:-(
tyle się napracowaliśmy i nie jest to oglądanie filmów każdy wie jakich by nikt nie powiedział, że przesadzamy bombardując "dzieci" takimi obrazami.
To na prawdę fajny program aktywnych zajęć służący pozaniu natury tych zwierząt, a tym samym kształtowaniu wobraźni o tym jak one postrzegają i odbierają świat itp.
I wszystko na nic
To bardzo przykre że młodzi ludzie z inicjatywą są niedoceniani 🙁
Niestety zyjemy nadal w ciemnogrodzie...ahhh 🙁
[b] Aguśka[/b] no ja akurat ta panstwowa zaliczylem , bop w koncu przy mozliwosci strzelania to nie idzie nie zdobyc tych minimum 30%... Ale na maturach szkolnych robionych przez matematyczke to nie ma takiej mozliwosci by "strzelic" i mi zawsze brakuje tych 2 pkt na zaliczenie 😡 ... No ale nie ma co narzekac tylko trzemac za nas kciuki 😉
[b] rubia[/b] szczerze ci zazdoszcze ze matmy nie mialas (ja dodatkowo wybralem wos) i dzieki za slowa wsparcia
A co do tych zmian to one powstaly na skutek tego ze Polska zaczela sie przeinaczac z "Matematycznej potegi" w "Matematyczne uposledzenie"... Zaopserwowano to tym ze coraz gorzej sobie radzimy z matematyka i przedmiotami scislymi oraz jest to skutkiem tego ze mamy za malo inzynierow i na sile chca nam kazac sie jej uczyc...
[b]Dzierzba [/b] , kolezanka wczesniej dobrze powiedziala, mozecie sprobowac z szkolami z takim profilem... Np. u mnie w szkole jest klasa pt. "Ochrona Srodowiska", i jak bys to zareklamowala jako "Wplyw przemyslu zwierzecego na srodowisko wodne, glebe i atmosfere" to powinno przejsc 😉 ...
http://www.gajusz.org.pl/jedenprocent
Próbowałam dzisiaj w dwóch liceach w klasach o profilach, które poleciliście.
Aż nie wiem co tu namarudzić bo na prawdę mam deprechę.
Pani "uczycielka" biologii więc mamy teoretycznie ten sam tytuł naukowy (mgr biologii na dr poczekam jeszcze z dwa lata) mniej więcej uraczyła mnie takim syfem:
-wie pani ja muszę być poprawna wobec programu nauczania. Zanieczyszczenie środowiska z powodu chowu przemysłowego nie jest, ąż tak poważnym problemem (tu myślałam, że zemdleję) poza tym to szansa (tu pomyślałm, że chyba wrócę do nałogu palenia tytoniu) dla przemysłu biopaliwowego (intelektualnie zamarłam). My tu uczymy możliwości jakie daje biotechnologia i wszystkie korzyści jakie z niej płyną dla ochrony srodowiska, a to nie dotyczy Pani zagadnienia, które przecież dzięki nauce niebawem przestanie być problemem. Mówiąc szczerze ja raczej wierzę, że przemysł mięsny dzięki biotechnologii jeszcze udoskonali metody hodowli i na prawdę dziwi mnie, że Pani w takiej sytuacji (chodziło jej o to ,ze pracuje na uniwerku) chce szerzyć niesłużącą naucę propagandę.
Nawet nie podjęłam rękawicy...:-( powiedziałam dowidzenia i wyszłam
Liceum profilowane to nie jest dobry pomysl, bo tam to nie robia egzaminu zawodowego i oni musza miec tylko zaliczony przedmiot, a w technikum nauczyciele do przedmiotow zawodowych podchodza jak do maturalnych...
U mnie w szkole nauczycielka mi bez problemu pozwolila zrobic projekt na ten temat, mowiac na koniec ze to bardzo ciekawe i interesujace...
http://www.gajusz.org.pl/jedenprocent
Współczuję Dzierzba, bo naprawdę masz cięzkie zadanie do wykonania. Wierzę jednak że koniec końców idealiści i optymisci wygrywają siłą swoich marzeń oraz zacięciem i konsekwencją w stosunku do podjętych spraw. Życzę wytrwałości i powodzenia, bo wiem że tego potrzebujesz.
i tu tkwi cały problem...w wychowaniu i edukacji dzieci i młodzieży...
i nauczaniu ze zwierzęta sa do użytku...czyli do jedzenia, wykorzystywania na wszystkie sposoby,
a do przytulania tylko wybrane...pieski i kotki..
ach...sama dostałam dola..
Dzierzba...nie poddawaj sie...bo mimo trudności zabrałaś sie za to od właściwej strony...
Przyszłość zwierząt i wegetarian leży w młodym pokoleniu...
nas jest coraz więcej..musimy tych młodszych uświadamiać...
i sie ludźmi nie przejmować bo w końcu nie robimy nic złego ...
omnia vincit amor!!
Praca
Proszę Zaloguj Się lub Rejestracja






