Podziel się!Share on Facebook0Pin on Pinterest0Tweet about this on TwitterShare on Google+0Print this pageEmail this to someone

Marudnik i narzekacz  

Strona 185 / 286 Wstecz Następny
Margott
forumowicz

Teraz ja ponarzekam..
Nudzi mi się piekielnie, skończyłam już rok szkolny (klasa maturalna) i nie mam co robić, nie mam prawie z kim robić - grono przyjaciół mam niewielkie, wszyscy porozjeżdżali się w rodzinne strony.
Pieniędzy nie mam prawie żadnych, więc opcje koncertów, wyjazdów czy spotkań w pubach odpadają. Nie mam też możliwości zarobienia - kończy się rok szkolny i prawie nikt już nie potrzebuje korków, pracy też nie mogę znaleźć żadnej. A próbowałam prawie wszędzie, nawet na kasjerkę w marketach, mimo że nie powinnam ze względu na problemy z kręgosłupem..
No cóż, jeszcze raz przejrzę prasę, ogłoszenia, popytam. Nawet się nie spodziewałam, że sytuacja jest tak beznadziejna z szukaniem pracy. Przez cały miesiąc udało mi się trafić tylko w jedną ofertę, ale ostatecznie wzięli kogo innego, bo nie mogłam zacząć od samego początku maja - matury. Miodzio.

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 22/05/2011 3:38 am
jazz
 jazz
stały bywalec

jestem wściekła !!! osoba która zapewniała zawsze że mnie kocha i nie chce mnie stracić i że strasznie jej na mnie zależy -właśnie mnie rzuciła 🙁 myślałam że dam radę jakoś ale widzę że nie daję masakra! wychodzi na to że im mniej osób się pokocha w życiu tym mniej człowiek mniej cierpi...

a może lepiej cierpieć niż nic nie czuć? :((

gdyby zwierze zabiło z premedytacją, byłby to ludzki odruch.

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 23/05/2011 4:35 am
xxl
 xxl
weteran forum

Jazz, przykro mi, zwłaszcza teraz kiedy pewnie nie możesz liczyć na wsparcie swojej przyjaciółki...
Ja jeszcze nigdy nie byłam zakochana, ale kiedy słyszę takie historie, coraz dalej odsuwam od siebie myśl o tym.

http://www.explosm.net/comics/random/

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 23/05/2011 5:03 am
jazz
 jazz
stały bywalec

ale to właśnie o tą przyjaciółkę chodzi ,mówiąc o miłości ,mówie o niej 🙂 nie wiem czy to typowe ale ja mam właśnie takie przyjaźnie gdzie zapewniamy się o wzajemnej miłości 😀

były w moim życiu 2 takie dziewczyny teraz została tylko 1

gdyby zwierze zabiło z premedytacją, byłby to ludzki odruch.

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 23/05/2011 5:20 am

Jazz, szczerze współczuję. Czy to stało się przez tego jej faceta?

Nadal nie mogę zapomnieć o moim byłym. Jak dziś go zobaczyłam, to w środku zaczęłam się trzęść... Chciałabym ciągle przy nim przebywać i na niego patrzeć, ale z drugiej strony najchętniej bym go unikała... Po****ło mnie do reszty... ;/

„Te no naka ni wa ai subeki hito sae mo, Hanabanashiku chitte. Te no naki ni wa ikita imi kizande mo, Munashiki hana to shiru...”

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 23/05/2011 3:07 pm
jazz
 jazz
stały bywalec

no przez faceta właśnie ,poznała faceta i zmieniła się o 100% olała wszystkich swoich znajomych teraz są tylko i wyłącznie jego znajomi i oczywiście ON ;(potrafi udawać że np nie poznaje bądź nie widzi ludzi na ulicy( i to nie tylko o mnie chodzi)
myślałam że jakoś do tego przywyknę naprawdę ale ciężko mi idzie 🙁

a propos byłych; ostatnio po 3 latach spotkałam swojego byłego od zawsze bałam się tego spotkania ponieważ w przeszłości zrobiłam mu straszną krzywdę 🙁 ale o dziwo podszedł do mnie i najnormalniej w świecie rozmawialiśmy.
chyba do wszystkiego potrzebny jest czas...

gdyby zwierze zabiło z premedytacją, byłby to ludzki odruch.

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 23/05/2011 4:52 pm

Jak dla mnie, to dziwnie się zachowuje ta twoja przyjaciółka. To nie fair z jej strony. A ona tak wprost powiedziała Ci, że nie chce Cię znać?

Może... Jak na razie to wiem tylko tyle, że nadaj go kocham i głupio zrobiłam... Wiem, jak na mój wiek, to dziwnie to brzmi...

„Te no naka ni wa ai subeki hito sae mo, Hanabanashiku chitte. Te no naki ni wa ikita imi kizande mo, Munashiki hana to shiru...”

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 23/05/2011 6:07 pm
waris
bywalec

jazz trzymaj się.a gadałaś ze swoją koleżanką o jej zachowaniu???

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 24/05/2011 12:16 am
Nonprofit
forumowicz

Jazz, ale kto ma na Twoją przyjaciółkę taki wpływ? Bo z tego, co tu wyczytałem to można dojść do wniosku, że Twoja przyjaciółka albo przeżywa chwilową przemianę, albo nie traktuje Waszej przyjaźni serio. Jakoś
trudno mi uwierzyć, że ktoś, kto jest bliski sercu, nagle zmienia się w osobę obojętną. Tak jak zauważyła to Waris, rozmowa może rozwiać wątpliwości. Najgorsze są właśnie niejasności, jeśli chodzi o przyczyny tego postępowania.
A przede wszystkim to trzymaj się Jazz, bo życie jeszcze przed Tobą i zawsze można spotkać na swojej drodze przyjaźń życia.
PanikowaNevcia, może uczucie do niego zmalało, lecz jeszcze ogień się tli?

Błędny rycerz

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 24/05/2011 12:59 am
jazz
 jazz
stały bywalec

moim zdaniem to taki kryzys wieku i jakieś załamanie...

gdyby zwierze zabiło z premedytacją, byłby to ludzki odruch.

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 24/05/2011 1:16 am

Nonprofit, tak do końca to ciężko jest mi określić moje uczucia, więc ani się z Tobą nie zgodzę, ani nie zaprzeczę. Wiem tylko, że cholernie chciałabym cofnąć czas, by nie popsuć tego, co było...
Jazz, jeśli to kryzys wieku, to może jej przejdzie?

„Te no naka ni wa ai subeki hito sae mo, Hanabanashiku chitte. Te no naki ni wa ikita imi kizande mo, Munashiki hana to shiru...”

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 24/05/2011 2:27 am
Nonprofit
forumowicz

Nevcia, nie powiem, że wiem, co czujesz, bo nie jestem, po pierwsze, w takim stanie, a po drugie aż do takiego rozdarcia wewnętrznego jeszcze nie doszedłem(i oby to nie nastąpiło). A czy Ty jesteś powodem rozpadu, który nastąpił, czy nie? Są inne przyczyny? A wiek nie jest wcale czymś, co powoduje, że uczucia przeżywane przez Ciebie są dziwne, choć niektórzy mogą to tak postrzegać.
A może powinnaś porozmawiać ze swoim byłym i wytłumaczyć kwestie, które Was podzieliły i przez to uda się reaktywować związek?

Błędny rycerz

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 24/05/2011 10:06 pm
Bellis_perennis
Famed Member

PaNevciu w życiu jeszcze nie raz zranisz i zostaniesz zraniona. Ale zawsze są z takich nieprzyjemnych spraw jakieś korzyści. Dzięki temu się uczymy i stajemy się mądrzejsi.

Jazz a może koleżanka wymaga przyjaźni bezkrytycznej? Ja się ostatnio z tym spotkałam. Kilka lat znajomości, wiele razy sobie pomagałyśmy, kiedyś jechałam w środku nocy z nią do szpitala oddalonego od naszego miejsca zamieszkania o 100km (bo ona ufa tylko jednemu lekarzowi, tylko on ją poprawnie zdiagnozował). RAZ skrytykowałam jej zachowanie a na prawdę miałam powód bo było po prostu skandaliczne. Teraz się nie odzywa, wiele razy zabiegałam o kontakt. Wiem, że ma dobre serce ale nie czasem ludzie do siebie nie pasują. W przyjaźni też.

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 24/05/2011 10:35 pm

To ja z nim zerwałam, ale to dlatego, bo czułam, że on coraz częściej mnie olewał, czasem zachowywał się dziwnie i ciężko mu było znaleźć dla mnie czas. Czasem ciężko nam było się nawzajem zrozumieć. Kiedy powiedziałam, że to koniec, argumentując oczywiście, to on powiedział tylko "Jak chcesz". Dopiero później dostałam obszerną wiadomość na gadu. Potem na gadu pogadaliśmy i zapytał, czy do niego wrócę. Powiedziałam, że chcę porozmawiać normalnie, w cztery oczy. Rozmowa nigdy się nie odbyła.
Miesiąc po zerwaniu pisaliśmy trochę na Facebooku (na gadu nie mogłam, bo net padł i nadal go nie mam). Doszedł do wniosku, że najwcześniej to o reaktywacji można pomyśleć we wakacje, bo szkoła = brak czasu. Kit, że jesteśmy jeszcze w tej samej szkole. Uznałam, że powinnam dać sobie spokój. Potem pewnego dnia w szkole zapytał, czy chcę reaktywacji. Powiedziałam, że tak do końca nie jestem pewna, bo boję się, że wszystko się powtórzy. On na to, że dałby sobie chyba spokój. Od tej pory cisza.

„Te no naka ni wa ai subeki hito sae mo, Hanabanashiku chitte. Te no naki ni wa ikita imi kizande mo, Munashiki hana to shiru...”

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 24/05/2011 10:46 pm
Bellis_perennis
Famed Member

Olej dzieciaka 😀

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 24/05/2011 10:49 pm
Strona 185 / 286 Wstecz Następny
  
Praca