Podziel się!Share on Facebook0Pin on Pinterest0Tweet about this on TwitterShare on Google+0Print this pageEmail this to someone
Marudnik i narzekac...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Marudnik i narzekacz

4,287 Wpisy
251 Użytkownicy
0 Reactions
555.9 K Widoki
(@11703)
Wpisy: 497
Reputable Member
 

Sokół, no pewnie ze oklepany 😉
Cienkun- tego kwiatu jest pół światu 😛

[edytowane 7/7/2015 przez Samanya]


 
Opublikowano : 07/07/2015 3:41 pm
(@8417)
Wpisy: 395
Reputable Member
 

ale czasem te najbardziej proste prawdy są najbardziej prawdziwe 🙂 nie ma co udziwniać
ps: mam lekkiego kaca i boli głowa ,


 
Opublikowano : 07/07/2015 4:06 pm
(@11703)
Wpisy: 497
Reputable Member
 

To ty nie wiesz ze teraz musisz trzwźwo myslec?! 😛


 
Opublikowano : 07/07/2015 4:57 pm
(@10294)
Wpisy: 2718
Famed Member
 

Dałem sobie założyć dzisiaj aparat ortodontyczny na zęby i już mam ochotę go już wypluć.
Przecież to jest dziadostwo! Ni to normalnie gryźć, cały czas dotyka warki tymi wypustkami, mycie zębów to jakaś masakra z tym... A gdzie jeszcze półtora roku!! 😮


 
Opublikowano : 09/07/2015 3:57 am
(@11703)
Wpisy: 497
Reputable Member
 

Przyzwyczaisz się, pomęczysz się jakieś dwa tygodnie a potem już z górki 🙂 Jak z wszystkim na początku.
Pomyśl tylko jakie piękne i równe ząbki będziesz miał po zdjęciu kagańca 😛


 
Opublikowano : 10/07/2015 2:53 am
(@2525)
Wpisy: 2286
Noble Member
 

Moja mama jest po operacji kręgosłupa, trzeba się nią zajać, dużo rzeczy nie zrobi... ale ja już też wysiadam z powodu utyskiwania, ględzenia i czepiania.

Z jednej strony staram się ją zrozumieć, ze żle się czuje, że już nie jest taka sprawna ale z drugiej nie wytrzymuję. Coś sobie zażyczy, ma być już: dzisiaj się ścięłyśmy o pościel, mialam jej zmienić ale przyszłam po 9 intensywnych h w pracy chcialam trochę, powiedziałam, że zaraz tylko sie zresetuję... a potem słysze stękanie, sama sie za to wzięła( a jej nie wolno! ), poźniej słyszę jak z placzem do ojca dzwoni, ze odmówilam jej pomocy?? 😐


 
Opublikowano : 18/07/2015 2:25 am
(@4978)
Wpisy: 1077
Noble Member
 

Uuuu... Rubia wspiera Fatysię dobrą myślą 🙁
Wiem co czujesz, bo sama od paru lat opiekuję się niesamodzielną mamą po wylewie. Kocham ją, pomagam ile mogę, a z drugiej strony wkurza mnie jej niezrozumienie, że sama mam inne obowiązki, że czasem źle się czuję i nie mam siły/ochoty biegać w tę i z powrotem na każde jojczenie, zwłaszcza, gdy sprawa może poczekać. Rodzina (tfu! wynalazek Szatana i patologia moralna!) odzywa się średno raz na kwartał, oczywiście zawsze z pretensjami, że wszystko robię nie tak, he he 😀 . Nie przejmuj się, Fatty, zaciśnij zęby i jakoś dasz radę. A fochy puszczaj mimo uszu; wiem, że trudno, ale to jedyna możliwość, żeby samemu nie wylądować w domu bez klamek 😉 Przytulas :heartpump:

P.S. Tutaj niestety sprawdza się stare powiedzenie, że gdy się ma wrażliwe serce, to trzeba mieć twardą, hm...rzyć 😉

[edytowane 18/7/2015 przez rubia]


 
Opublikowano : 18/07/2015 4:12 pm
(@2525)
Wpisy: 2286
Noble Member
 

Rubio, dzięki i trzymaj się i Ty 🙂

Rodzina (tfu! wynalazek Szatana i patologia moralna!) odzywa się średno raz na kwartał, oczywiście zawsze z pretensjami, że wszystko robię nie tak, he he

!!! - u mnie najwiecej do powiedzenia ma siostra mieszkajaca na stałe za granicą, pojawiajaca sie max 2 razy w roku 😀 Już dostaję regularne zjebki, póki co przez skype :rotfl:


 
Opublikowano : 18/07/2015 6:46 pm
(@8417)
Wpisy: 395
Reputable Member
 

taka sytuacja: kilka dni temu byłem solo w tatrach i często jak tak wypadam spotykam kogoś na szlaku i sobie trochę idziemy i się poznajemy , podobnie było teraz , , wczesnie rano , połowa szlaku i tylko jeden gość , poznajemy się i zaczynamy mówić o górach , miłości do nich , o naszych rodzinach i dzieciach , cakiem spoko fajny szczery i normalny gość , ( potem spotkaliśmy się raz jeszcze i zrobilismy wspólnie docelowy szczyt ) . Gość mówi że bardzo kocha góry ale może sobie pozwolić tylko raz w roku przyjechac na tydzień choć nie mieszka aż tak daleko bo ma prace która go bardzo zajmuje - pytam jaka ? hodowla norek , w tym momencie gośc poznał po mojej minie że cos nie tak ( powiedzmy że ubojnie dla jedzenia jakoś mogę zrozumieć , natomiast dla luksusu i na pokaz juz mnie szlak trafia ) , ale co do tego momentu gość był bardzo fajny i porządny , oczywiście nie odwaliłem numeru i nie pogoniłem go , powiedziałem jak na to patrzę i byśmy skupili się na tym co nas łączy a do tego tematu nie wracali , i tak sobie myślę gdybym spotkał go przy jego pracy byłbym pewnie trochę agresywny ( bo na prawdę zabijanie dla futra mnie wk......... na maxa ) i moze nawet wyszedłby dym z tego a w obecnych oklicznościach spędziliśmy miło czas w miejscu które kochamy ...........jak bardzo poznanie drugiej osoby zależy od okoliczności


 
Opublikowano : 21/07/2015 9:31 pm
(@2525)
Wpisy: 2286
Noble Member
 

Ja się przyjaźnie z myśliwymi 😉 Trochę rzeczy się można dowiedzieć(np. wiecie, że dzik może zadzwonić do myśliwego? umieszcza się nadajniki i gdy dzik zaczyna ryć, to je uruchamia -> dzwoni do myśliwego na komórkę ) ale niespecjalnie lubię gdy wchodzą w te tematy 😛


 
Opublikowano : 21/07/2015 10:48 pm
(@10294)
Wpisy: 2718
Famed Member
 

Gratuluję otwartości. Nie potrafiłbym się przyjaźnić z myśliwym. Znam kilku, ale staram się ich unikać, bo sam ich widok sprawia mi ból.


 
Opublikowano : 22/07/2015 2:29 am
(@9642)
Wpisy: 1839
Noble Member
 

Ja się kiedyś kumplowałem z jednym, ale wtedy jeszcze nie do końca wiedziałem, co robię myśliwi...
Dzisiaj bym z nim pogadał poważniej i wyciągnął trochę informacji.

Wszystko mnie wkurza ostatnio (poza rowerem oczywiście) 😡


 
Opublikowano : 22/07/2015 3:45 am
(@11703)
Wpisy: 497
Reputable Member
 

Kurcze, ja tez znam takiego jednego 😉 chcąc nie chcąc czasem rozmowa zejdzie na ten temat i powiem wam, ze choćby nie wiem co, to ja tego myśliwstwa nie zrozumiem..
eRZet, mnie też przez upały, zwłaszcza rower 😡


 
Opublikowano : 22/07/2015 3:10 pm
(@8417)
Wpisy: 395
Reputable Member
 

myślistwo - pseudo mestwo zeby podskoczyło libido , zastawiane kontrolowaną regulacją gatunku lub powoływaniem się na jaskiniowców a to nic innego jak czerpanie przyjemności z zabijania , u mnie w okilicy na lasach dużo ambon dla myśliwych , jak na spacerze trafie na takiego to zmusze do odstawienia flinty i po mesku na gołe pięści


 
Opublikowano : 22/07/2015 6:38 pm
(@2525)
Wpisy: 2286
Noble Member
 

Właśnie mój kolega-myśliwy kiedyś siedząc w ambonie, przyczaił nie tyle zwierzynę co swojego dalszego sąsiada na schadzce z kochanką :PTylko sie bulwersował, że zużytą gumkę w krzaki wyrzucili


 
Opublikowano : 22/07/2015 9:14 pm
Strona 279 / 286
Udostępnij: