Podziel się!Share on Facebook0Pin on Pinterest0Tweet about this on TwitterShare on Google+0Print this pageEmail this to someone

Marudnik i narzekacz  

Strona 36 / 286 Wstecz Następny
An_Rogozinska
forumowicz

🙂 Stanisławie, bardzo chętnie. Mały banana zje bardzo chętnie (pała do nich wręcz obsesyjną miłością) 😀 ale niestety jest nas tu więcej- drugi starszy "potwór" płci tym razem żeńskiej domaga się jabłuszka i nie chce słyszeć o żadnym zamienniku.A za chwilę wkroczy jeszcze jedno nieletnie stworzenie i wtedy usiądę i się rozpłaczę! Ja to jeszcze zjem wygrzebany w zamrażalniku szpinak (który na szczęście uwielbiam, i dzięki że mi podsunąłeś pomysł...), ale moja rodzina nazywa zielonym paskudztwem, ale reszta? 😮 No bieda. Jeszcze raz dziękuję za zaproszenie. :crash:

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 27/05/2008 4:18 pm
Stanisław
weteran forum

Jabłek to jeszcze nie mam bo są w tej chwili wielkości orzeszka laskowego i trzeba jeszcze z miesiąc czekać żeby były zjadliwe. Ale jak zabierzesz ze sobą zakwas z lodówki to ja kupię mąki żytniej i dla drugiego "potworka" upieczemy pyszny chlebek. Tylko jest problem bo nie mam piekanika. Może Jaga by nam pożyczyła. 😀

Zdobywać majątek za cenę zdrowia znaczy to samo co odciąć sobie nogi by kupić za nie parę butów.

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 27/05/2008 4:42 pm
An_Rogozinska
forumowicz

Czyżbyś Staniaławie był szczęśliwym posiadaczem domku z ogródkiem? 😛 Zazdroszczę. Ja szczypiorek, pietruszkę, koperek i inne zioła mam niestety jedynie na parapecie. Coś tam próbowaliśmy na balkonie zadziałać(sałatkę, rzodkiewkę), ale chyba będzie niewypał. Wykiełkowało i ani drgnie... Nie pomagają żadne zaklęcia. 😉 . A na jabłuszka chętnie zgłoszę się nawet za miesiąc, my ich zjadamy każdą prawie ilość. :thumbsup: Jakby zaproszenie było aktualne.
Mały jakby uwziął się dziś na mnie...Dokuczał okropnie. Ale rozbił nos(o kamień z żarna czy jak się to nazywa- takie wielkie, ciężkie, stare, okrągłe i z dziurką w środku). Usnął biedaczysko zmęczony płaczem, pewnie obudzi się z nosem jak kartofel...
Teraz to już pewnie będzie z górki...

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 27/05/2008 5:06 pm
Stanisław
weteran forum

An, to trzeba dobrej, żyznej ziemi wsypać do skrzynki bo na piachu to Ci nic nie wyrośnie. I podlewaj trochę !
Jak jabłka dojrzeją i robaki mi ich nie zjedzą (bo nie pryskam) to dam Ci znać.
Twój mały łapie pierwsze doświadczenia życiowe, ktore nie muszą być zawsze przyjemne.
Tylko pilnuj go żeby Ci przez balkon nie wypadł. Pozdrawiam 🙂

Zdobywać majątek za cenę zdrowia znaczy to samo co odciąć sobie nogi by kupić za nie parę butów.

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 27/05/2008 6:09 pm
An_Rogozinska
forumowicz

Ziemia to pewnie i nazbyt żyzna...o podlewaniu też nie zapominam...Zresztą ostatnio jak leje to nawet solidnie. Ale jak uparte wystawiły te swoje zielone łebki i ani drgną...Może nie powinnam tam tak często zaglądać????Nos Małego nie wygląda jednak tak zle jak się spodziewałam. Zimne okłady zrobiły swoje. Obiad też załatwiłam: makaron(razowy) z oliwą z oliwek i koperkiem.. Może nie wyszukane, ale zjadliwe, nawet dla małych smakoszy... Na deser cała trójka dostała suszone owoce- przeżuwają ze smakiem. Więc chyba będzie koniec takiego narzekania...(Nawet przestało padać i nieśmiało zaczyna pokazywać się słońce). Pozdrawiam serdecznie. No i oczywiście pisze się na te jabłuszka... 🙂 🙂

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 27/05/2008 6:38 pm
Fatty
weteran forum

Miewacie czasami takie dziwne acz dręczące uczucie, że chcecie z kimś o czymś porozmawiać ale akurat w tym momencie nie ma z kim?
Mnie nawiedza to ostatnio często, ale gdy nawet pojawi się taka osoba to zaraz pojawia się obawa, że po co się przed kims otwierać, po co zadręczać swoimi sprawami i milczę.
Męczące. Upierdliwie męczące.

Zawsze należałam do osób które najlepiej czują się we własnym towarzystwie, nigdy same ze sobą się nie nudzą a teraz? Przychodzę z pracy i snuję się po domu nie mając zielonego pojęcia co ze sobą robić.

Białowieska się Puszcza.

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 27/05/2008 11:38 pm
Ayna
 Ayna
forumowy expert

Miewacie czasami takie dziwne acz dręczące uczucie, że chcecie z kimś o czymś porozmawiać ale akurat w tym momencie nie ma z kim?

Raczej nie. Zawsze mam z kim pogadać , dwie córki zdają mi relacje z całego dnia. Oprócz tego cały zwierzyniec w domu szuka towarzystwa. Jeśli nie ma nikogo ,to biorę książkę i czytam..... :)Zanim się komuś zwierzę to muszę to kilka razy przemyśleć.

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 28/05/2008 12:01 am
verufer
bywalec

Miewacie czasami takie dziwne acz dręczące uczucie, że chcecie z kimś o czymś porozmawiać ale akurat w tym momencie nie ma z kim?

Ech, skad ja to znam?

Mnie nawiedza to ostatnio często, ale gdy nawet pojawi się taka osoba to zaraz pojawia się obawa, że po co się przed kims otwierać, po co zadręczać swoimi sprawami i milczę.
Męczące. Upierdliwie męczące.

Moze ta obawa ma jakies glebsze podloze? Jesli chcialabys troche wywrocic do gory nogami swoje podejscie i nie obawiasz sie obrazoburcow 😉 to z checia posluze pomoca:) Pozdrawiam 🙂

Chi vuol veder il ciel, poi morir'

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 28/05/2008 12:05 am
nati27
forumowicz

boże jak mi się ostatnio żyć nie chcę :(( ciągle się z każdym kłucę i wogóle mam totalnie zdarty humor też za bardzo nie mam się komu wygadać więc piszę :(( najlepiej zaszyłabym się gdzieś przed światem :(( :(( :(( :((

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 28/05/2008 12:15 am
verufer
bywalec

boże jak mi się ostatnio żyć nie chcę :(( ciągle się z każdym kłucę i wogóle mam totalnie zdarty humor też za bardzo nie mam się komu wygadać więc piszę :(( najlepiej zaszyłabym się gdzieś przed światem :(( :(( :(( :((

Nie martw sie, wszystko sie ulozy... A jesli chcesz sie gdzies zaszyc czemu tego nie robisz? Pozdrawiam 🙂

Chi vuol veder il ciel, poi morir'

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 28/05/2008 12:33 am
Natasha
stały bywalec

Miewacie czasami takie dziwne acz dręczące uczucie, że chcecie z kimś o czymś porozmawiać ale akurat w tym momencie nie ma z kim?

raczej nie, jestem raczej samotnikiem i brak towarzystwa do pogadania nie preszkadza mi. przciwnie-bardzo chronię swoją prywatność i robie to w sposób zupełnie naturalny, myśl że jest osba która wie o mnie wszystko byłaby dla mnie krępująca. chyba po prostu nie umiem nikomu zaufać 😛

a teraz mam nowy powód do użalania się nad sobą. jestem w klasie 3 gim i trzeba wybierać liceum, a na moim zadupiu to poziom jest masakryczny (w sensie że taki niski) i chce iść do więkzego miasta, i mam do wyboru stancję-drogo, łazisz po czyimś domu ale przynajmniej spokój i prywatność. a internat-2 razy taniej ale co z dietą? obiad złożony tylko z ziemniaków i surówki przez 3 lata? bez kasz i strączkowych? jeszcze żebym wegetarianką była ale z weganizmem to bym spory problem z dietą miała... bede musiała od ojca wybulić więcej kasy 😀 albo chociaż iść na praktyki gdzieś i znowu problem bo ja do ciężkiej pracy fizycznej nie moge iść ze względu na dysplazję stawu biodrowego i wypadającą z kolana rzepkę 😛 i babcia dziś w szpitalu była bo jej się coś z nerkami chrzani no kurde z czym do ludzi normalnie 😛

Naszym celem musi być wyzwolenie się... poprzez rozszerzenie kręgu współczucia na wszystkie żywe istoty i na cały cudowny świat natury. Albert Einstein

http://delicious.blog.pl/ - zapraszam na mojego bloga kulinarnego 😀 wiem że trochę mało ale założy

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 28/05/2008 12:34 am
Fatty
weteran forum

verufer dzięki 🙂 póki co jednak się podręczę, bo nawet ja sama nie wiem co mi na duszy siedzi.

Nati na popsuty humor polecam CSE - Czas Słodkiego Egoizmu. Na ten czas trzeba sobie uzmysłowić jaka dla samej siebie jesteś ważna, i problemy wszelkie odsunąć siłą na bok. 😉 (" Teraz ja, a resztą zajmę się jak relaks zakończę" ) Pomaga jakaś relaksująca kąpiel, spacer, czasem ćwiczenia -po prostu to co lubisz, w dawce sporej. Potem zazwyczaj jest jakoś tak lżej.

Białowieska się Puszcza.

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 28/05/2008 12:58 am
verufer
bywalec

verufer dzięki 🙂 póki co jednak się podręczę, bo nawet ja sama nie wiem co mi na duszy siedzi.

Nie ma za co... Choc z reguly to wlasnie rozmowa z kims pomaga uzmyslowic sobie co siedzi nam na duszy 😉 Pozdrawiam 🙂

Chi vuol veder il ciel, poi morir'

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 28/05/2008 1:04 am
rubia
forumowy expert

Miewacie czasami takie dziwne acz dręczące uczucie, że chcecie z kimś o czymś porozmawiać ale akurat w tym momencie nie ma z kim?
Mnie nawiedza to ostatnio często, ale gdy nawet pojawi się taka osoba to zaraz pojawia się obawa, że po co się przed kims otwierać, po co zadręczać swoimi sprawami i milczę.
Męczące. Upierdliwie męczące.

Świetnie cię rozumiem, Fatty! Ja też, jak tylko mam ochote na 'pofilozofowanie' albo wyżalenie się, trafiam na kolege/kolezankę, którzy akurat 'rozgościli sie' w temacie komputer, ciuchy lub związki damsko- męskie. Ja sobie z tym radzę pisząc e-maile- adresat nawet jeśli jest akurat w 'odmiennym nastroju' ma czas, żeby się zastanowić przed odpisaniem, a moim zdaniem, na dobry list warto poczekać nawet te parę dni. (Sama zawsze czuję ulgę już po przelaniu emocji/ myśli na klawiaturę czy papier ) Oczywiście, w palących sytuacjach lepszy jest telefon lub czat, ale jeśli jesteś typem 'pisarki', spróbuj wysondować przyjaciół pod tym kątem, może też lubią pisać- listy to coś wspaniałego!!!

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 28/05/2008 2:06 am
Stanisław
weteran forum

Co się stało Loviiso, że płaczesz. Jak mogę Ci pomóc 😮

Zdobywać majątek za cenę zdrowia znaczy to samo co odciąć sobie nogi by kupić za nie parę butów.

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 28/05/2008 3:40 am
Strona 36 / 286 Wstecz Następny
  
Praca