(ale wiesz o jakiej miłości piszę) jakoś mam pecha w tej sprawie
Nigdy nie mów mam pecha, mów mam szczęście a ono się wtedy uśmiecha 🙂
Uwierz w to...naprawdę:) Pozdrawiam.
a ja już wierzę i wierzę i nic. beznadzieja :((
a ja już wierzę i wierzę i nic. beznadzieja :((
Nie smuć się tak bardzo...zawsze może być lepiej...tylko lepiej...
milunia dzięki jesteś kochana 🙄 przez takie osoby jak ty można odzyskać wiarę w człowieka 🙂 ściskam mocno i dziękuję...
Śniło mi się dzisiaj, że znalazłam na działce martwego, szarego kota. Obudziłam się z ulgą, że to tylko sen. Idąc do miasta, kilkadziesiąt metrów od domu natknęłam się na potrąconego na śmierć szarego kota, którego nie było tam, kiedy wracałam ze szkoły. Kilkumetrowa plama krwi i szeroko otwarte oczy. Przykry zbieg okoliczności 🙁
Mnie kiedyś przysniła się śmierć mojego szczura- zbagatelizowałam. 2 sni później już go nie było.
Wczoraj u mojej koleżanki, na świat przyszedł żrebak, widziałam zdjęcia jeszcze mokrego źrubka i rozanielona chodziłam cały dzień. Dzisiaj wszystko mi opadło- za 6 miesięcy czeka go rzeźnia. No jasna cholera..
RZEźNIA!?!?!? musiałabym teraz użyć kilku mocnych inwektyw. co na to ta twoja POżAL SIę BOżE "KOLEżANKA"?
To nie jej wina i ona nic zrobić nie może. Też jej ta opcja nie odpowiada, delikatnie mówiąc..
No dobra czy mogłabyś ten temat jakoś rozwinąć bo nie rozumiem?! a na samo słowo rzeźnia wpadam w szał!
Klacz ze źrebakiem należy do jej ojca, stąd brak wpływu na sytuację.
Podejrzewam, że taki był cel zaźrebienia tej klaczy ale na 100% nie wiem, już nie wnikałam...
ku.......wa nie wiem co napisać może to najchętniej bym tam pojechała i uprowadziła to źrebie... a może zgłośić do vivy albo co ? albo nagłośnić to w jakiś inny sposób nie można tego tak zostawić !!!!!!!nawet myśleć mi się odechciewa ku.......................wa (przepraszam)
Poprzez manipulacje szefa zostałam dziś wrobiona w nadgodziny, wszystko dlatego, że nie mam swojego środka transportu tylko jeżdżę z kolegą. Wrrrrrr!!!!!!!!! 😡 Dopiero przed chwilą wróciłam do domu.
:'( ech, i znow wszystko mi sie porypalo ze studiami 🙁
🙂
Dzięki, Loviiska! Herbatka mniam mniam 😉 Na szczęście jestem choleryczką i złość na szefa prawie mi już przeszła (z naciskiem na "prawie" 😉 )
verufer
wysłano 17/6/2008 godz. 20:07
:'( ech, i znow wszystko mi sie porypalo ze studiami
Sciskam Cię, Verufciu! Chcesz trochę herbatki od Loviisy? 🙂
Sciskam Cię, Verufciu! Chcesz trochę herbatki od Loviisy? 🙂
Dziekuje 🙂 Na pocieszenie dodam, ze zawsze moglo byc gorzej z tym Twoim szefem... I moze dzieki temu jeszcze bardziej bedziesz sie cieszyla z powrotu? Pozdrawiam 🙂





