Podziel się!Share on Facebook0Pin on Pinterest0Tweet about this on TwitterShare on Google+0Print this pageEmail this to someone

Marudnik i narzekacz  

Strona 75 / 286 Wstecz Następny
Ayna
 Ayna
forumowy expert

Piękna historia XXL,,,,
Velvet , jeśli jeszcze go nie znalazłaś to myślę dobry pomysł z tym pozostawieniem jedzenia.
Gdy moim znajomym uciekł chomik , to zostawili na noc po małym kawałku jabłka na środku podłogi w kuchni i na przedpokoju. Rano jabłuszka nie było , więc wiedzieli przynajmniej ,że zwierzątko żyje.Po kilku dniach się znalazł.
Dobrym sposobem jest przyprowadzenie do mieszkania pieska i komenda szukaj. Powinien wywęszyć , gdzie się schował gryzoń . 😉

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 12/10/2008 10:47 pm
Andros
bywalec

jeszcze jeśli chodzi o nieprzespane noce, to znajoma miała patent, że w jakimś wiadrze zostawiała jedzenie, robiła kładkę do wiadra i chomik zwykle tam wpadał i nie umiał wyjść i po problemie 😉

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 12/10/2008 11:03 pm
Deleted
forumowy expert

Sam już nie wiem, kim jesteś. Chciałbym być kimś innym, ale nie chce... Trwa we mnie walka, tylko o co tu chodzi? 🙁

=

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 13/10/2008 2:24 am
Nantosvelta
forumowy expert

Ensifer, właśnie przeżywam coś podobnego. U mnie dodatkowo jest nagła ochota wyjechania gdzieś daleko... Są momenty, że myślę sobie: Life sucks! 😮

The Earth is our Mother, we must take care of her. The Earth is our Mother, she will take care of us.

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 13/10/2008 4:25 am
Deleted
forumowy expert

Tja, dokładnie... życie jest do bani...

=

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 13/10/2008 11:17 am
Nantosvelta
forumowy expert

W sumie to samo życie jest piękne, ale otoczenie (czyt. ludzie) są do bani 🙁

The Earth is our Mother, we must take care of her. The Earth is our Mother, she will take care of us.

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 13/10/2008 11:31 am
Nantosvelta
forumowy expert

Zapomniałam o urodzinach znajomego 🙁

Zresztą naszego znajomego... Nie bywa zbyt często na forum i zresztą niedawno się zarejestrował...

Chodzi o Hermesa, miał urodziny 11, a mi jest potwornie wstyd, że pamieć zawiodła :((

The Earth is our Mother, we must take care of her. The Earth is our Mother, she will take care of us.

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 13/10/2008 7:54 pm
velvet
bywalec

chomik się nie znalazł. Wysypałam wcześniej odliczoną ilość ziarenek do każdego zakamarka, obserwowałam czy coś znikneło, ale nic takiego sie nie stało.
Jak narazie schowałam jego klatkę, by przynajmniej nie patrzeć na nią.

velvet

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 13/10/2008 8:04 pm
pontonica
bywalec

Wystaw zolty ser! Moje zawsze na to wracaly...tylko, ze ja nie mialam kotow.... 🙁

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 13/10/2008 8:36 pm
velvet
bywalec

Spróbuje z serem. Koty są w innych pomieszczeniach, ale nie mam pewności czy akurat nie było któregos w momencie ucieczki chomika.
Siedziałam pare nocy po cichutku ale nie usłyszałam go.

velvet

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 13/10/2008 8:47 pm
Deleted
forumowy expert

Jacież... ale mnie ksiądz opierdzielił. Aż mi się głupio zrobiło 😮

=

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 13/10/2008 11:27 pm
Andros
bywalec

dlatego ja zerwałem więzi z (K)kościołem gdzieś w okolicach pierwszej komunii 😛

a zaraz mnie szlag trafi, bo już trzeci raz ściągam Photoshopa i jak teraz nie będzie działał to wywalę kompa przez okno 😡

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 14/10/2008 12:43 am
katrinko
stały bywalec

Ta głupia piosenka z reklamy chodziła za mną przez cały dzień. Z reklamy mleka, tej z krowami i ślimakiem, jedna fraza - no more trouble, no more pain. I myślałam, że nie pasuje do tej pogodnej, staroświeckiej piosenki, nie pasuje. Bo nie jest optymistyczna, wbrew pozorom.
Zadzwoniłam do męża wracając z pracy, żeby mu przypomnieć o zepsutym kranie i powiedział mi, że Aza nie żyje. "Aza padła" powiedział. To nawet nie byl mój pies, a tak przykro... No more trouble, no more pain, psinko.

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 14/10/2008 1:50 am
krysia
bywalec

Wczoraj pod wieczór gdy szłam do pracy mijał mnie olbrzymi tir z piętrową przyczepą po brzegi wypełnioną świnkami było widać przez pręty. Gdzie jechały? nie muszę pisać.Mój dobry humor zniknął,całą nockę miałam do niczego,nie chciało mi się pracować,cały czas tłukły mi się myśli po głowie czy już są po czy jeszcze przed.......... zresztą do tej pory mam chandrę i czuję zapach tego transportu.Nie wiem a może ze mną jest coś nie tak?,bo przecież to są realia normalny świat i nie urodziłam się wczoraj.Nie mam komu o tym powiedzieć,bo by mnie wyśmiali i uznali za czubka - żałuję,że się urodziłam bo co to za życie w takim świecie gdzie niczego nie można zmienić,zazdroszczę tym co nic ich nie obchodzi - dobrze,że jest to forum,bo można się wyżalić nawet koleżance tego nie mogę powiedzieć bo już raz kazała mi iść do psychiatry,a może to ona ma rację??????????

http://www.facebook.com/group.php?gid=132280573466144

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 15/10/2008 1:37 pm
rubia
forumowy expert

Krysiu droga! Przepraszam za to co powiem, ale jeśli dla Twojej koleżanki stępienie wrażliwości jest równoznaczne z normalnością, to chyba ona sama potrzebuje dobrego specjalisty. Fakt, żyjemy w świecie, którego nieodłącznym elementem jest cierpienie- w końcu ten świat jest tylko odbiciem, krzywym zwierciadłem tego prawdziwego. To chyba jednak nie oznacza, że mamy nie reagować na zło wokół siebie! Coraz więcej wśród ludzi konformistów i moralnych leni, a to, niestety, nie wróży zbyt dobrze naszemu gatunkowi. Dobrze, że są jeszcze wrażliwi ludzie, tacy jak Ty!
No to się zdenerwowałam od rana 😡 , a dzień taki piękny!

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 15/10/2008 2:19 pm
Strona 75 / 286 Wstecz Następny
  
Praca