Piękna historia XXL,,,,
Velvet , jeśli jeszcze go nie znalazłaś to myślę dobry pomysł z tym pozostawieniem jedzenia.
Gdy moim znajomym uciekł chomik , to zostawili na noc po małym kawałku jabłka na środku podłogi w kuchni i na przedpokoju. Rano jabłuszka nie było , więc wiedzieli przynajmniej ,że zwierzątko żyje.Po kilku dniach się znalazł.
Dobrym sposobem jest przyprowadzenie do mieszkania pieska i komenda szukaj. Powinien wywęszyć , gdzie się schował gryzoń . 😉
Zapomniałam o urodzinach znajomego 🙁
Zresztą naszego znajomego... Nie bywa zbyt często na forum i zresztą niedawno się zarejestrował...
Chodzi o Hermesa, miał urodziny 11, a mi jest potwornie wstyd, że pamieć zawiodła :((
The Earth is our Mother, we must take care of her. The Earth is our Mother, she will take care of us.
Ta głupia piosenka z reklamy chodziła za mną przez cały dzień. Z reklamy mleka, tej z krowami i ślimakiem, jedna fraza - no more trouble, no more pain. I myślałam, że nie pasuje do tej pogodnej, staroświeckiej piosenki, nie pasuje. Bo nie jest optymistyczna, wbrew pozorom.
Zadzwoniłam do męża wracając z pracy, żeby mu przypomnieć o zepsutym kranie i powiedział mi, że Aza nie żyje. "Aza padła" powiedział. To nawet nie byl mój pies, a tak przykro... No more trouble, no more pain, psinko.
Wczoraj pod wieczór gdy szłam do pracy mijał mnie olbrzymi tir z piętrową przyczepą po brzegi wypełnioną świnkami było widać przez pręty. Gdzie jechały? nie muszę pisać.Mój dobry humor zniknął,całą nockę miałam do niczego,nie chciało mi się pracować,cały czas tłukły mi się myśli po głowie czy już są po czy jeszcze przed.......... zresztą do tej pory mam chandrę i czuję zapach tego transportu.Nie wiem a może ze mną jest coś nie tak?,bo przecież to są realia normalny świat i nie urodziłam się wczoraj.Nie mam komu o tym powiedzieć,bo by mnie wyśmiali i uznali za czubka - żałuję,że się urodziłam bo co to za życie w takim świecie gdzie niczego nie można zmienić,zazdroszczę tym co nic ich nie obchodzi - dobrze,że jest to forum,bo można się wyżalić nawet koleżance tego nie mogę powiedzieć bo już raz kazała mi iść do psychiatry,a może to ona ma rację??????????
http://www.facebook.com/group.php?gid=132280573466144
Krysiu droga! Przepraszam za to co powiem, ale jeśli dla Twojej koleżanki stępienie wrażliwości jest równoznaczne z normalnością, to chyba ona sama potrzebuje dobrego specjalisty. Fakt, żyjemy w świecie, którego nieodłącznym elementem jest cierpienie- w końcu ten świat jest tylko odbiciem, krzywym zwierciadłem tego prawdziwego. To chyba jednak nie oznacza, że mamy nie reagować na zło wokół siebie! Coraz więcej wśród ludzi konformistów i moralnych leni, a to, niestety, nie wróży zbyt dobrze naszemu gatunkowi. Dobrze, że są jeszcze wrażliwi ludzie, tacy jak Ty!
No to się zdenerwowałam od rana 😡 , a dzień taki piękny!
Praca
Proszę Zaloguj Się lub Rejestracja






