HALO, HALO!!! Z RYNKU W WARSZAWIE WITA PAŃSTWA WŁODZIU SZPAKATOWSKI! Już za chwilę zawody w pluciu z dorocznego cyklu Z flegmą walcz Mam przyjemność komentować dla państwa te pasjonujące zawody w telewizji publicznej. W tak zwanym międzyczasie będziemy się przełączać do rzeźni w Szczytnie, gdzie trwają właśnie Mistrzostwa Powiatu i na salę w Ełku na śmiercionośny mecz w chwytach sportowych pomiędzy Andrejem Rutkowskim i Andrim Lepperro , stawką tego emocjonującego pojedynku są stringi pierwszej damy Samoobrony Renatki Becker ,co za pech, że tak wiele wydarzeń sportowych dzieje się w tym samym czasie, ale dzięki naszej telewizji nic państwa nie ominie.
Ale wracamy na rynek gdzie nasze gwiazdy zbierają ślinę, aby w odpowiednim momencie plunąć jak najdalej- oto już zawodnicy ustawiają się równo przed linią ,oczywiście faworytem jest reprezentant Stanów Niezjednoczonych Gorge Bushido ,ale my dziś liczymy oczywiście na naszego reprezentanta Kubę Jakuba Powiatowego. Pluneli! Ach, cóż za cudowny wystrzał zawodnika z Kongo, sędziowie nie sygnalizują spalonego , i oto Afrykańczyk wysuwa się na prowadzenie. Za nim cała grupa, jak fala sztormowa, która zamierza połknąć jego gęstą ślinę, ale Afrykańczyk tak łatwo nie odda prowadzenia i na razie to on rozdaje karty A teraz - przenosimy się do Ełku, na mecz pomiędzy odwiecznymi rywalami. Tutaj mamy właśnie pierwszą rundę, która było chyba niekorzystna dla Rutkowskiego. Zbliżenie kamery na twarz Andreja , niesamowite skupienie ach jak on myśli!!! aż mnie tu w Warszawie przechodzą ciarki ,kiedy swoim tajemniczym wzrokiem wtapia się w obiektyw kamery. Rzut oka na rzeźnie w Szczytnie - po pierwszej serii prowadzi Żelazo Szczytno, przy siekierze właśnie ich lider, który bierze rozmach i rzuca z 10 metrów .. . Ach jaką ta świnia ma w sobie siłę życia, jak walczy, niby syberyjski tygrys, który upatrzył sobie ofiarę i . TAK! Strzał w 10 Cóż za precyzja! Żelazo Szczytno wyraźnie prowadzi z Borutą Zgierz. Ponownie wracamy na rynek, gdzie właśnie dzieją się niesamowite rzeczy! Afrykańczyk stracił prowadzenie!!! Naszemu kamerzyście nieco umknęła ta cudowna, szybka akcja, gdyż jego obiektyw został chwilowo zalany soczystą śliną hehe !Czyżby Kubusiowi zaparowały okulary Teraz w zwolnionym tempie dokładnie widzimy, jak nasz zawodnik wykorzystuje moment kiedy wiatr wieje w plecki oraz zagapienie dotychczasowego lidera , co pozwoliło błyskawicznie objąć prowadzenie. CUDOWNA AKCJA! Ale teraz z powrotem do Ełku, bowiem tam mamy chyba mały problem - na ringu ociekający pot z półtuszy wieprzowych nie pozwala aby walka odbywała się w takich warunkach, a więc teraz kolej na naszego bohatera z gęstym włosiem końskim na swoim mopie ,klika szybkich ruchów i parkiet aż się lśni . Od tej rundy może zależeć wynik tego pojedynku. Czy zwycięzcom będzie Andrej Rutkowski, czy Andrim Lepperro??? Co za moment, zawodnik z wielkim cycem ,mowa tu oczywiście o Lepperro powola - ach! czy on nie ma litości nad naszymi nerwami - jak bardzo szybko sięga po krawat ,czekamy . sekundy płyną szybko niemiłosiernie Czy zdąży w ciągu 10 sekund zawiązać krawat na szyi swojego przeciwnika, trwa odliczanie raz ,dwa ,trzy!!!! Co leżysz !,wstawaj ! – padają głosy z widowni w kierunku powalonego Rutkowskiego. Ale nie
możliwe ,nagle Andrej swoimi pachnacymii stopami zadaje niespodziewany cios w kakaowe oko, palec ugrzęznął w środku a ! Co za strategia! Myślę, że nikt się tego nie spodziewał! Tą rundę raczej już wygrał, co za ulga że Rutkowski się podniósł i pojedynek będzie jeszcze trwał ,przed Nami jeszcze siedem rund. Jeszcze jeden rzut oka do Szczytna - tam cały czas prowadzi Żelazo. Mamy teraz doskonałe zbliżenie na zawodników obydwu drużyn jak przygotowują się do następnej serii i polerują swoje ostrza. Szczytno ma białe szmatki do polerowania, a ich przeciwnicy zielone szmatki. Twarze zawodników ze Szczytna rozluźnione, roześmiane a ich przeciwników poważne i skupione. Ale tak to jest w sporcie, że na jednym biegunie jest radość zwycięzców a na drugim smutek pokonanych. Ale jeszcze nie przesądzajmy, tu jeszcze wiele się może wydarzyć. Tymczasem wracamy do Warszawy . Na prowadzeniu jednak zawodnik z Konga o śmiesznie brzmiącym imieniu Jan, dostaje teraz mokrą ścierą od swego trenera; po to by mógł się otrzosnąć z szoku po pierwszj serii , po której prowadzi ;tuż za nim niezrzeszony amator z Kozielnic pod Gnojnem Kuba Jakub Powiatowy. Jan Odstawił już plujących, że się tak kolarsko wyrażę, na dobre kilkaset metrów i idzie po zwycięstwo. Dosłownie i w przenośni. Ach jak on pluje! Jak antyczny samotny wojownik wśród szpalerów nieprzyjaciół, tylko że wokół nie ma nieprzyjaciół lecz tysiące, setki tysięcy kibiców i fanów! Tłum krzyczy, wrzeszczy i wiwatuje na cześć swojego bohatera. A Kuba Jakub Powiatowy wchodzi na rynek, wkracza dostojnie, za chwilę będzie jego ostatnia próba, już nikt mu chyba nie przeszkodzi w tym aby zająć pierwsze miejsce; jego koncentracja jest maksymalna, zbiera ślinotok iiiiiiiiiiiiii mucha ,proszę Państwa mucha wpadła mu do oka i nasz zawodnik popełnia falstart przekraczając wyznaczoną linię; ach cóż za pech naszego zawodnika ,chyba tak szybko nie otrząśnie się z tej porażki, życzymy my tu na stanowisku oraz wszyscy widzowie aby Kubuś nie załamywał się i dalej rozpieszczał Nas tu i przed telewizorami swoimi wspaniałymi startami w przyszłości . Popatrzmy Cóż za radość, tak! On już wie! Wznosi ręce do góry w tym odwiecznym symbolu zwycięstwa, wznosi je jeszcze przed kibicami! Ale oto.. JEST! Nieznany nikomu wcześniej amator z Konga! Zrywa tą żółtą koszulkę ze swojego ciała i ginie w objęciach, uściskach fanów. Połknięty przez tłum żądny choćby dotknąć tego herosa! Zginął nam teraz w tej szalonej rozgorączkowanej powodzi fanów, popatrzmy zatem jeszcze raz na spokojnie na powtórkę . . Za chwilę może uda nam się zamienić kilka słów ze zwycięzcą, gdy już nieco ochłonie, a tymczasem, by nieco uspokoić nerwy zapraszamy na reklamy Do usłyszenia za kilka chwil, ale to nie koniec emocji, bowiem niespodziewany przełom w rzeźni! Boruta Zgierz zmieniła szmatki do polerowania ostrzy na czerwone i obejmuje prowadzenie! Czeka nas jeszcze wiele pasjonujących chwil! Do zobaczenia po reklamach….
pomysł~dziki kłak, rmx~purqu
Przemoc jest przemocą. Nie ma znaczenia, czy ma ona miejsce w obozach koncentracyjnych czy w rzeźni.
Charles Patterson
[edytowane 29/4/2007 od purqu]
[edytowane 29/4/2007 od purqu]
[edytowane 29/4/2007 od purqu]
[edytowane 29/4/2007 od purqu]
[edytowane 29/4/2007 od purqu]
Praca
Proszę Zaloguj Się lub Rejestracja






