Podziel się!Share on Facebook0Pin on Pinterest0Tweet about this on TwitterShare on Google+0Print this pageEmail this to someone
czy jestescie toler...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

czy jestescie tolerancyjni [wobec mięsożerców]?

129 Wpisy
45 Użytkownicy
0 Reactions
21.9 K Widoki
(@3122)
Wpisy: 10
Active Member
Rozpoczynający temat
 
[#2288]

Czasami mam wrażenie, że niektóre osoby niejedzące zwierząt są tak bardzo tym nakręcone, że zapominają o ludziach i ich uczuciach i prawach. Nie rozumiem czemu mam obrażać tych ludzi, którzy jedzą mięso i nie widzą w tym nic złego, czemu mam zarzucać im, że wcinają padlinę albo trupa. Każdy człowiek jest wolny i ma prawo wyboru. Nigdy nie nakłaniałam nikogo do tego, żeby przeszedł na wegetarianizm, a tym bardziej nie obrzydzałam nikomu jedzenia np. kiełbasy wywodami o mordach w rzeźni. Wydaje mi się, że w dzisiejszych czasach każdy wie co to jest wegetarianizm i nie trzeba nikogo za bardzo do tego namawiać i uświadamiać, chce to je mięso nie chce to nie je. Przykro mi jak słyszę czasami jak niektóre osoby się zachowują i wypowiadają, bo nie chce być identyfikowana z nimi. Oczywiście nie mówię, że wszyscy, ale zdarzają się takie przypadki. Czy nie wydaje się wam, że atakowanie innych i tłumaczenie im niektórych rzeczy na siłę sprawia, że pozostawiamy po sobie złe wrażenie???

[edytowane 9/1/2012 od xxl]


 
Opublikowano : 06/05/2007 12:56 am
(@1085)
Wpisy: 593
Honorable Member
 

jeśli chodzi o wegetarianizm i mówienie o nim (i sprawach z nim wiążących się) mięsożercom, to wypowiadam się wtedy, kiedy ktoś mnie pyta 🙂 nie robię uwag w stylu: "twoje ciało to cmentarz zwierzęcych ciał" itp. W domu rozmowami zapewniłam sobie szacunek rodziny i spokój od żarcików i docinków. Czasem tylko zwracam np mamie uwagę, że taki kosmetyk jest testowany, albo niezdrowy, podobnie z jedzeniem, kiedy pyta mówię, co zawiera niezdrowe substancje itp. Każdemu wolno żyć jak chce, fakt, ze tego nie popieram nie oznacza, że mam zaraz zatruwać wszystkim życie.


 
Opublikowano : 06/05/2007 1:14 am
(@3706)
Wpisy: 85
Trusted Member
 

mojego brata, młodszego o 6 lat, przerzuciłam na "naszą stronę" na siłę. Słuchał Włochatego i śpiewał sobie pod noskiem ten kawałek o małym cielątku, przedstawione, jakby pisano o dziecku(najlepszy ich tekst-swoją drogą). Wtedy już słuchałam (pozostało mi to skrzywienie, nie widzę szans na wyleczenie 😀 )crust'a i nie jadłam mięsa. A to młodsze coś przyczepiło sobie naszywkę "Nie jem mięsa". Oburzyłam się co niemiara 😡 .Trochę mu "pojeżdżałam" za hipokryzję... i rozmawiałam. Cóż, słucha tego co ja-wiadomo, i nie je mięsa od 1,5 roku. Dumna z niego jestem 🙂
Jestem zła tylko wtedy, gdy ktoś upiera się, że jestem nienormalna przez veganizm/wegetarianizm. I tylko wtedy jestem nietolerancyjna.
Choć na samym początku chciałam "zbawić świat" i wszystkich nawrócić na weganizm, lub chociaż wegetarianizm. Przeszło mi. Teraz tylko tłumaczę dlaczego. Choć zawsze się czuję trochę dziwnie(brzmi to jak przemówienie Miss"Chciałabym, aby na świecie był pokUj"), gdy stwierdzam, że z pobudek ideologicznych. Nie jem zwierząt, gdyż mi ich żal. Nie chcę być odpowiedzialna za tyle śmierci. A już tłumaczyć veganizm... 😮

[edytowane 5/5/2007 od elhija]

[edytowane 5/5/2007 od elhija]


 
Opublikowano : 06/05/2007 1:20 am
(@3448)
Wpisy: 165
Estimable Member
 

Nie spotkałam się z tym, żeby jakiś wege kogoś obrażał za to, że je mięso, czy namawiał do tego innych wege..
Nie widzę też nic złego w rozmawianiu na temat odżywiania i przekonywaniu do swoich racji.
Może i każdy wie co to jest wegetarianizm, ale nie każdy ma świadomość lub nie chce mieć świadomości tego, jakie męki przechodzą zwierzęta przed śmiercią i właśnie po to są manifestacje i różnego rodzaju akcje, żeby uświadomić innym jak to wszystko wygląda i walczyć o zmiany.

Jasne, każdy ma wybór, zgoda. Tyle, że skoro już ktoś je to mięso i nosi skórę, to niech ma świadomość, ze to mięso i skóra z nieba nie spada.
Jestem za pokazywaniem, tłumaczeniem, rozmawianiem.
Nie popieram obrażania i zadręczania ludzi.

Nie specjalnie interesuje mnie to, czy ktoś uzna, ze zostawiam złe wrażenie, czy też nie.
Bo tu nie chodzi o to, co sobie ktoś o mnie pomyśli, tylko o zwierzęta i to jest dla mnie ważniejsze.


 
Opublikowano : 06/05/2007 1:29 am
(@3630)
Wpisy: 166
Estimable Member
 

Czasami mam wrażenie, że niektóre osoby niejedzące zwierząt są tak bardzo tym nakręcone, że zapominają o ludziach i ich uczuciach i prawach. Nie rozumiem czemu mam obrażać tych ludzi, którzy jedzą mięso i nie widzą w tym nic złego, czemu mam zarzucać im, że wcinają padlinę albo trupa.

Ja sie juz dawno temu przestalam nakrecac ale moim zdaniem to jest zdrowy objaw jak weganie mowia ludziom, ze zabijanie to cierpienie.

Ja nie popieram poprawnego politycznie weganizmu i nie uznaje tematow tabu.

Jedzenie miesa jest zwiazane z zabijaniem, przemoca, krzywdzeniem innych istot.

Jesli ktos ma ochote jest swietnie niech je, ale dlaczego jesli wierzysz ze to jest zle nie masz mowic o faktach ? Moja rodzina to wege i miesojady, ja im nie wytykam przy stole ze jedza trupy, a oni szanuja moje wybory co nie znaczy ze nie pokazuje filmow i nie podrzucam rzeczy do czytania.

Dla mnie tolerancja konczy sie tam gdzie zaczyna sie cierpienie innych istot.

I to nawet nie chodzi o walczacy weganizm czy ideologie, chodzi o fakty, realia o ktorych warto mowic zawsze, jesli to zrani czyjesz uczucia to trudno, czasami terapia wstrzasowa jest jedyna metoda zeby kogos wyrwac z nieswiadomosci.

Zabijanie = cierpienie = bol


 
Opublikowano : 06/05/2007 1:45 am
(@3246)
Wpisy: 165
Estimable Member
 

Nie wypominam innym ze jedza mieso to raczej inni wypominaja mnie ze go nie jem. Masz szczescie ze w twoim otoczeniu kazdy wie co to wegetarianizm bo jesli chodzi o srodowisko w ktorym sie obracam kazdy traktuje to tylko jako niejedzenie miesa w dodatku jako cos dziwnego. To jest dla mnie smieszne MY - nietolerancyjni?! To chyba te osoby ktore nie moga zrozumiec czemu tego miesa nie jem. Nie musza tego szanowac ale nawet tolerowac nie potrafia, nie wiem co jest dla nich smiesznego w wegetarianizmie??


 
Opublikowano : 06/05/2007 1:55 am
 xxl
(@3582)
Wpisy: 1730
Noble Member
 

Myślę, że jest raczej odwrotnie. Ludzie nie wiedzą co to wegetarianizm i to zwykle wegetarianie muszą znosić uwagi i docinki otoczenia. Przynajmniej tak jest w moim przypadku. Sądzę też, że należy promować wegetarianizm, byle nie na chama. Gdyby ludzie byli uświadomieni, skąd bierze się obiadek, większość pewnie nie jadłaby mięsa.

"Każdy człowiek jest wolny i ma prawo wyboru"
'Wolność wyboru jest czymś zupełnie bezwartościowym bez możliwości dostępu do informacji.'
Tak mnie jakoś naszło.


 
Opublikowano : 06/05/2007 1:57 am
(@2772)
Wpisy: 294
Reputable Member
 

Tolerowac znaczy dosłownie cierpliwie znosić. Pytanie raczej czy akceptujemy innych. Ja akcpeptuję każdego, kto nie jest szkodliwym dla otoczenia fanatykiem. Każdy ma prawo do zycia nawet jeśli zjada inne istoty. tez to kiedyś robiłam i miałam taką samą jak teraz potrzebę bycia toleraowana i akceptowana.


 
Opublikowano : 06/05/2007 1:58 am
 Asia
(@502)
Wpisy: 429
Reputable Member
 

Tylko czasami tak jest,ze to my wege jesteśmy nie tolerowani przez tych co jedzą mieso,często spotykam się z opinią ze padło mi na mózg,ze jestem nienormalna itp itd to nie jest miłe,ogólnie jestem za uświadamianiem,rozmawianiem(ale takim na poziomie),nie zmuszam nikogo na siłe,masz racje ,to każdego indywidualna sprawa,jak chce to niech je mięso,przeciez nie zabronie mu tego, ale warto też usiąść na spokojnie pogadać o zywieniu i ideologii wege....


 
Opublikowano : 06/05/2007 2:01 am
(@3630)
Wpisy: 166
Estimable Member
 

ale warto też usiąść na spokojnie pogadać o zywieniu i ideologii wege....

Tylko pytanie jest czy wege to jest ideologia.

Hodowla przemyslowa zwierzat nie ma zwiazku z ideami, jest cierpieniem na wielka skale i to jest fakt. Fakty to dane, realia, liczny, impakt na zdrowie to co istnieje realnie.

To nie jest ideologia czy system filozoficzny.


 
Opublikowano : 06/05/2007 2:06 am
 Asia
(@502)
Wpisy: 429
Reputable Member
 

Po prostu dla mnie wege to nie tylko sposób żywienia,to coś wiecej...każdy nazywa to jak tam chce...


 
Opublikowano : 06/05/2007 2:11 am
(@3448)
Wpisy: 165
Estimable Member
 

spotykam się z opinią ze padło mi na mózg,ze jestem nienormalna itp itd

Skąd ja to znam...
Nie raz sama sobie mówiłam- dziewczyno, znormalniej, to tylko krem, ciastko, tabletka-
aż do czasu kiedy usłyszałam jak bardzo rozżalona jest moja rodzina, że nie jestem
[u] normalna[/u] jak moje rówieśniczki. Zabolało? Cholernie. Ale wtedy właśnie doszłam do wniosku, że skoro [u] to [/u] jest normalność, to ja znormalnieć nie chcę.
I niech się dziwią, śmieją, kpią i obgadują. Ja cierpliwie poczekam na odrobinę zrozumienia ze strony mojej rodziny, bo wierzę, że kiedyś wpadnie im do głów taka myśl, że choć jestem poważnie szurnięta, to dobry ze mnie dzieciak.
🙂

( fak. znowu nie na temat)


 
Opublikowano : 06/05/2007 2:12 am
(@3706)
Wpisy: 85
Trusted Member
 

Po prostu dla mnie wege to nie tylko sposób żywienia,to coś wiecej...każdy nazywa to jak tam chce...

właśnie. Sposób patrzenia na innych ludzie, na świat, nie tylko na zwierzęta. Szacunek...
Najbardziej denerwują mnie wegetarianie, którzy najeżdżają na vegan(miałam do czynienia 😡 ), że to to już przegięcie 😡


 
Opublikowano : 06/05/2007 3:07 am
(@3453)
Wpisy: 121
Estimable Member
 

Tak, jestem tolerancyjny. Nikogo nie można zmienić na siłę. Takie prób będą raczej odczytywane, jako atak, a skutek będzie odwrotny. Nie muszą gadać o moim w kółka o moim sposobie odżywiania, krytykować innych, itd. Wiem przecież, że tolerancja nie oznacza akceptacji (niestety niektórym te dwa pojęcia czasami się mylą).

Gdy ktoś już zacznie rozmowę - ok, mogę mu wytłumaczyć dlaczego się źle odżywia. Ale jeżeli ktoś mnie pyta o coś tylko dlatego, aby udowodnić, że to on ma rację, a mnie "zjechać", to dziękuję bardzo, ze mną sobie nie pogada.


 
Opublikowano : 06/05/2007 2:04 pm
(@3630)
Wpisy: 166
Estimable Member
 

spotykam się z opinią ze padło mi na mózg,ze jestem nienormalna itp itd

. Ja cierpliwie poczekam na odrobinę zrozumienia ze strony mojej rodziny, bo wierzę, że kiedyś wpadnie im do głów taka myśl, że choć jestem poważnie szurnięta, to dobry ze mnie dzieciak.
🙂

( fak. znowu nie na temat)

Ha jak najbardziej na temat 😛 I nie przywoluj fok bo sie stresuja :P:P:P

Badz soba taka jaka lubisz, rodzina Cie kocha za to ze istniejesz wiec predzej czy pozniej zacznie bezwarunkowo wspierac. Daj im czas , to nie jest latwo miec odmienne dziecko 😉

Rozowych blondi sa miliony Ty jestes jedna i ciesz sie tym 😀


 
Opublikowano : 06/05/2007 2:31 pm
Strona 1 / 9
Udostępnij: