No tak, tylko że poszłabyś do więzienia wtedy 😉
najpierw trzeba sie dac zlapac 😉 a tak powaznie to ja nigdy nikogo bym nie zabila , nawet rzeznika (pomijam tu obrone wlasna gdyby mnie ktos napadl... chyba wybiore sie na karate, zeby nawet wtedy nikogo nie zabijac)
a co do zeszmacenia, Alchemiku na wszystko mozna spojrzec z kilku stron, jakim zeszmaceniem jest tasmowe zabijanie?
swoja droga duzo bys nie zarobil z takim nastawieniem...
..tu i tam trzeba miec gruba skore,
z tym karate to sie troche rozpedzilam, aikido bardziej mi odpowiada
[edytowane 2/2/2007 od yolin]
http://www.u2-site.com/ http://www.wegestudio.pl/NOTESY-k30-0-3-default.html
Nigdy w życiu, już bym wolała chyba pracować przy sortowaniu śmieci czy tak jak niżej pisała koleżanka, żebrać. Myślę, że wpadłabym w histerie gdyby ktoś w realu dał mi taką propozycję.
Pozdrawiam
Kto jest okrutny w stosunku do zwierząt, ten nie może być dobrym człowiekiem.
Mnie nikt przy zdrowych zmysłach nie wysyłałby do rzeźni, bo wiadomo co by było, albo... fik! (i cucą mnie solami trzeźwiącymi) albo po minucie przebywania tam wizyta u psychoanalityka murowana.
A tego kto zaproponowałby mi coś takiego jak nic [i]starałabym się[/i] znokautować. 😡
Jak mozna pracować w rzeźni mdlejąc co kawałek??? To po prostu fizycznie niemożliwe 😛 A 95% tego forum tak własmie zareagowałoby wchodząc do rzeżni..
Jestem pewna ze znalazłyby sie inne możliwości pracy a jestem też pewna ze nikt z rodizny nie pozwoliłby mi pracować w rzeźni bo wiedzą jak reaguję na cierpienie zwierząt... Mnóstwo ludzi uważa mnie za dziwnego człowieka bo gdybym miała wybór skrzeywdzić ziwerzę czy człowieka to wybrałabym człowieka... To jest moze i chore ale ja na to nie mam wpływu. Mam złe nastawienie do ludzi i niektórymi po prostu gardzę...
A co to pytań o tą bezludną wyspę... Mój tata zawsze mi mowi że gdybym nie jadła kilka dni t rzuciłabym się na mięso. Pewnie gdybym nie miała innego wyboru to tak... Ale wyspa bezludna z lodówką pełną kiełbasy to inne okoliczności. po pierwsze kielłbasa sie kiedys skończy i co wtedy? Po drugie dizka nie zabiłabym własnym rękami bo po prostu nie dałabym rady, jak z resztą każdy człowiek... A McGaywerem nie jestem zeby skonstruować narzędzia 😛 Za to bezludna wyspa pełna jest warzyw i owoców... Darów które tworzy Ziemia. No i są jeszcze ryby. Myślę że w sposób humanitarny dałabym radę je zabić oczywiscie jeśli bym jakąś złowiła 😀
[b]Eight men will never play again, who met destruction there, the flowers of English football, the flowers of Manchester[/b] Joga Bonito :* :*
Praca
Proszę Zaloguj Się lub Rejestracja






