po wszystkim temat się ściągnie... 😉
eeej właśnie jak nastawienia? bo ja ogólnie to jestem przerażona i mam depresje.. i nawet nie o tą mature chodzi tylko o dyplom...
praca gdzieś w połowie, roboty w pieron jeszcze, obrazy do namalowania, dokumentacja do napisania.. a ja robie wszystko,żeby ... nie robić.
no zgroza normalnie...
a terminy gonią
nie przejmuj się. ja miałam tak samo i dodatkowo totalna olewka. nic mi się nie chciało. ale jakoś zdałam (kiedy to było??!) teraz mam identycznie za parę dni obrona pracy licencjackiej a ja zamiast przeglądać jeszcze raz materiały to sie bawię komputerem. pozdrawiam!!
a ja matury nie zdawałem i miałem swięty spokój 🙂
Też mam teraz maturę... Strasznie mi sie nie chce pisac pracy, no ale cóż...
Też mam teraz maturę... Strasznie mi sie nie chce pisac pracy, no ale cóż...
ja nawet nie zaczęłam ;/
Ja się do egzaminów maturalnych uczyłam w tzw. wigilie, ewentualnie wcale;) I jakoś mi na złe nie wyszło (4,4,5,5), ale to jeszcze wedle wcześniejszych zasad było. Wcześniej nie miałam czasu, bo akurat mi myszoskoczki odchowywały pierwszy miot i było co obserwować.
Też mam teraz maturę... Strasznie mi sie nie chce pisac pracy, no ale cóż...
Ja tez nie...
A jaki masz temat?
O Bozena sa tu jacys wybitni poloniści???matura tuz tuz a ja???nawet dokladnie nie znam tematu musze napisac te prace ale pojecia nie mam jak ja to zrobie..Na podstawie wybranych dziel literackich mam stworzyc dekalog wg ktorego wg mnie powinien postepowac czlowiek w zyciu...Jesli ktos ma troche czasu i wogole wie o co w tym wszystkim chodzi to wiadomo pomocy!!!!!!!!
O Bozena sa tu jacys wybitni poloniści???matura tuz tuz a ja???nawet dokladnie nie znam tematu musze napisac te prace ale pojecia nie mam jak ja to zrobie..Na podstawie wybranych dziel literackich mam stworzyc dekalog wg ktorego wg mnie powinien postepowac czlowiek w zyciu...Jesli ktos ma troche czasu i wogole wie o co w tym wszystkim chodzi to wiadomo pomocy!!!!!!!!
Akurat miałam to dzisiaj na polskim 😀
"Przesłanie Pana Cogito" Z. Herberta bedzie dobre.
Tak tak to juz mam jesli chodzi o te dziela literackie to juz mam wlasnie to i jeszcze pare mysle ze sa dobre tylko nie wiem jak to w calosc skleic zeby bylo tak poprawnie jak byc powinno wg tych norm..
Z tym też mam problem...
Ja mam tylko literaturę.
ufff już jest ok wmiare 😉
dawno mnie tu nie było ;/
a tak wracając do tematu to próbne jakoś tako poszły, praca jako tako napisana, powtórki do mojej historii sztuki jakoś idą 😉
będzie ok 😉
hej
ja swoja mature wspominam jako chyba najlepsza impreze w liceum, chociaz polowinki byly chyba lepsze 😉
na pisemnym polskim dostalem miejsce w 3 rzedzie, zaraz po przeczytaniu tematow dyrektorka zaczyna cos gadac o niedozwolonych pomocach naukowych, ze jesli w tej chwili one nie znikna to niektore osoby zostana wyproszone z sali, tak gada i gada, tak sobbie mysle o co jej chodzi i czemu sie tak gapi na mnie, rozgladam sie dokola, koles z boku pokazuje na podloge, patrze a tam moje sciagi rozsypane na podlodze, szybko pozbieralem, ale za chwile znowu zaczyna gadac to samo i znowu gapi sie na mnie, i znowu sciagi to wlasnie mi sciagi wypadly, hehe
na pisemny z historii, razem z kumplem spoznilismy sie pare minut mialem miejsce w drugim rzedzie, na przeciw komisji, po pol godzinie historyk do mnie z tekstem zebym oddal mu ta ksiazeczke z ktorej pisze,
w dzien wynikow gdy okazalo sie ze razem z kumplem zdalismy, dalismy ostro czadu, skonczylismy chyba okolo 3 nad ranem, nastepnego dnia byl ustny polski, nocowalem u niego, troche sie spoznilismy, i bylismy lekko wczorajsi, ja przyszedlem w glanach, czarnych struksach i w zaduzej zielonej marynarce od ojca mojego kumpla, losuje zestaw pytan - patrze numer trzynascie ale chyba wbrew oczekiwaniom komisji blysnalem wiedza i ich troche zaskoczylem hehehe
na ustnej historii bylo podobnie jak na polskim tylko, ze juz bylem w normalnie ubrany i w normalnym stanie, tez wylosowalem zestaw trzynasty i tez mialem wysokie noty u komisji hehehe,
o maturze z jezyka nie bede wspominal bo to akurat wszyscy u nas zdawali
dwa tygodnie po maturze z kumplem pojechalismy na tydzien do pragi czeskiej odpoczac sobie po kilkuletnim liceum, bylo fajnie
w lutym tego roku skonczylem studia, ktore chyba byly lepsze,
matura nie jest taka straszna, nie taki diabel straszny jak go maluja 🙂
powodzenia trzymam kciuki za wszystkich, ale sie rozpisalem troche 😉
Zdaję sobie sprawę z tego ,że nasi szanowni tegoroczni maturzyści, nie zaglądają na forum.
Wierzę ,że jutro wszystko pójdzie dobrze ,czego Wam serdecznie życzę. Dużo spokoju i powodzenia ! Trzymamy kciuki ! 🙂





