dla mnie ludzie ktorzy sa wege a nosza ubrania ze zwierzecej skory to hipokryc
Wyrażam kategoryczny sprzeciw. O kupieniu paska ze skóry i to w lumpeksie podjęłam decyzję po tym jak rozleciały mi się na kawałki 3 sztuczne. I to wszystko w ciągu dwóch tygodni 😮 a drugi pasek (ma tyle lat co ja) dała mi mama bo jej już nie pasuje. Ja mam taką figurę, że muszę nosić pasek! A nie mam zamiaru produkować w chacie stosów paskowych śmieci. A ochrona środowiska?
I nie uważam siebie za hipokrytkę bo mam w domu dwa paski ze skóry.
[edytowane 8/9/2008 przez Bellis_perennis]
powiem tak gdyby wszyscy ludzie patrzyli na swoja wygode to na swiecie nie byloby zywej istoty...kazdy ma swoje zdanie...ja wolalabym chodzic nago niz miec na sobie czyjes cierpienie...a bez paskow tez mozna zyc nie zabijajac...bez obrazy
a wiesz, motylko, z czego się robi klej do butów? bo często robi się go z kości zwierząt
ja się przyznam do paska mojej mamy, który pamięta czasy Jarocina 😉
kleju do butow nie mozna porownywac z futrami paskami czy z innymi rzeczami zrobionymi z martwych zwierzat a dlaczego?w niektorych produktach spozywczychtakze znajduja sie skladniki pochodzenia zwierzecego a jednak kiedy jestesmy wege probujemy znalezc produkty roslinne bo kochamy zwierzeta...kiedy widze skorzane rzeczy i wiem ze sa to zwloki zwierzat to proste ze tego nie kupuje i nie przyczyniam sie do ich smierci...nie rozumiem kiedy ktos mowi ze jest wege bo broni praw zwierzat a jednoczesnie kupuje rzeczy z nich zrobione bo sa wygodniejsze trwalsze i ladniejsze..to tak samio jakbym teraz powiedziala ze kurczak jest smaczniejszy od marchewki wiec go zjem chociaz kocham zwierzeta.po co zatem jestemy wege i w imie czego walczymy?nie badzmy hipokrytami...albo bronimy zwierzat we wszystkich aspektach albo dajemy spokoj..
ależ Motylu! większości z nas chodzi o to, że mamy coś starego ze skóry i że nie chcemy tego wyrzucac, bo to byłoby p prostu marnotrawstwo 😉
ja nosze skórzane paski po mamie albo kupione w secoundhandach. Bo są trwałe. Jeśli mam kupić 10 sztucznych pasków niż jeden ze skóry i to używany to wolę ten jeden. Bo te sztuczne szybciej się popsują i tylko zaśmiecają środowisko. Poza tym te trendy paseczki z cekinami mi nie odpowiadają bo wolę takie oldschoolowe. Buty noszę sztuczne takie zwykłe.
Witam Stokrotko
A słyszałaś coś o mikrofibrze lub mikrofazie.
Napisz w googlu: microfiber belt
Przykładowy link.
http://tiny.pl/8c3n
Ja mam pasek do spodni z mikrofibry już ponad 5 lat. Mikrofibra jest trwalsza od skóry.
Podobnie z butami.
Pozdr.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty
:yltype:
dla mnie ludzie ktorzy sa wege a nosza ubrania ze zwierzecej skory to hipokryci.
ktoś tu zapomniał (aż dziw bierze) , że nie każdy wege jest wege z powodu ideologii - jest spora grupa ludzi, która zwyczajnie nie je mięsa z uwagi na figurę, względy zdrowotne itp. 😉
Uważam, że każdy ma prawo do wypowiedzeinia swojego zdania, ale wpajanie go komuś na siłe, to przesada. Jeżeli ktoś chce chodzić w skórzanych rzeczach, to nic do tego nie możemy się wtrącić. Każdy ma prawo decydowac o sobie, szczególnie, że w większosci przypadków na tym forum jestesmy ludźmi dorosłymi (chyba...)
wyrazam swoja opinie a jak ktos chcialby zauwazyc to jeszcze wczesniej napisalam ze bez sensu wyrzucac rzeczy ze skory ktore mamy od ilus tam lat...mam na mysli rzeczy nabywane..co do bycia wege obejmowalam ludzi ktorzy sa wegetarianami dla ideologii a nie wzgledow zdrowotnych.
Jednak dobrze by było , gdyby każdy wegetarianin wziął pod uwagę to, że kupując odzież skórzaną przyczynia się do zabijania zwierząt tak samo jak jedząc mięso. Są wyroby skóropodobne tak samo praktycznie użyteczne chociaż może mniej trwałe ,także warto rozważyć podczas zakupu wariant nabycia w zastępstwie produktu nieskórzanego.
😎
Stanislawie w pelni sie z toba zgadzam i jestem szczesliwa ze ktos mysli podobnie:-)zawsze przeciez mozna znalezc cos dla sibie nie krzywdzac przy tym innych 😮
Jestem wegetarianką, nie jem mięsa ani jakichkolwiek produktów odzwierzęcych, udzielam się jako wolontariuszka, uczę się na takim kierunku aby później działać aktywnie na rzecz ochrony przyrody. Jeśli posiadanie dwóch używanych skórzanych pasków czyni mnie hipokrytką to proszę bardzo nazywajcie mnie tak.
bells perennis nikt cie tak nie nazywa zauwaz co napisalas wczesniej ze wolisz kupic jeden skorzany trwaly pasek niz stosy sztucznych..to jest roznica...juz jedno niezywe zwierze na twoim koncie a to dla mnie jest troche niezgodne z ideologia.ja tez mam w domu zapewne cos ze skory choc tego nie nosze ale mowilam juz ze bez sensu wyrzucac masz od dawna ok ale nie kupuj ponownie!!
To fakt zdenerwowałam się. Nie mam zamiaru kupować nowych bo mi są niepotrzebne. Zresztą i tak całą kasę przeznaczam na wyjazdy aby nauczyć czegoś nowego. Kiedyś po studiach może będzie mnie stać na coś lepszego.
ale dlaczego ty sie denerwujesz?przeciez wielu z nas ma stare rzeczy ze skory ktorych przeciez nie wyrzucimy bo po co jak to i tak nic juz nie da.ja sie doczepilam do tego twojego zdania ktore mnie bardzo zbulwersowalo ale ok skoro mowisz ze jest inaczej tylko napisalas to pod wplywem emocji to nie ma problemu:-)chociaz ja nie nosze nawet tych starych rzeczy ze skory to wiem ze to moj wybor wiec do tego juz sie nie przyczepiam:-)





