Podziel się!Share on Facebook0Pin on Pinterest0Tweet about this on TwitterShare on Google+0Print this pageEmail this to someone

Radosny dzień w życiu-ślub:)  

Strona 1 / 6 Następny
NatusiaMK
stały bywalec

Szukałam,ale nie znalazłam.
Chciałabym poznać wasze doświadczenia w tej dziedzinie.Jakie macie propozycje dekoracji ślubnych,jak to u was wygladało lub jak chcielibyście aby wyglądało. Jakie zwyczaje preferujecie,a jakie wydają wam się zbędne?
Mam nadzieję,że temat się rozwinie:)

Grunt to mieć marzenie =)

Pozytywne szkolenie psów,zapraszam =)
natiimar@gmail.com

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 05/07/2008 12:40 am
sysa
 sysa
forumowicz

Nie mam żadnych doświadczeń w tej dziedzinie, ale na pewno nie chciałabym, żeby na moim weselu była wódka...

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 05/07/2008 12:56 am
Andros
bywalec

sysa, tożto bluźnierstwo 😀

ja jestem natomiast ciekaw jest jest z potrawami weselnymi u młodej pary wegetarian?

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 05/07/2008 1:04 am
sysa
 sysa
forumowicz

No, może byłaby wódka, ale nie w takich ilościach jak zazwyczaj na weselach 😉

Znam ludzi, którzy zrobili wegetariańskie wesele, ale wśród gości było dużo wegetarian.

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 05/07/2008 1:09 am
NatusiaMK
stały bywalec

Jako że na moim weselu będzie tylko czworo wegetarian (była trójka,ale dołączyła moja mama...hura:) ) to zamawiamy normalnie mięcho i kilka porcji wegetariańskich w tym jedną wegańską. Krokiety pół na pół,trochę z miesem,trochę z kapuchą i grzybami. Zupka pół na pół trochę na wywarze,trochę na warzywkach. Da się pogodzić. W tej chwili jest wesleny boom i mnóstwo restauracji oferuje coraz to lepsze warunki zamawiania imprez. Zgodnie z zasadą "klient nasz pan",dostosowują się do życzeń młodej pary i rodziców:)

A wódka musi być...nie wyobrażam sobie,że mogłoby być inaczej;) Ale fakt sysa,z umiarem. Coby mi świeżo upieczony małżonek pod stołem nie wylądował:)

[edytowane 4/7/2008 przez NatusiaMK]

Grunt to mieć marzenie =)

Pozytywne szkolenie psów,zapraszam =)
natiimar@gmail.com

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 05/07/2008 1:11 am
daffnia
bywalec

o nie nie, na moim weselu żadnego mięcha na pewno [b] nie będzie![/b] jeśli komuś to nie odpowiada ma dwa wyjścia:
-nie przychodzić
-przemycić w torebce parówkę 🙂
ale jedzenie będzie tak smaczne (menu skomponowane przeze mnie, of kors) że nikomu się o mięsie nie przypomni
nie wyobrażam sobie zabijać świniaka na moje święto.... 😮 😮
wszystko będzie przeze mnie przemyślane i zaprojektowane: i sukienka, i menu i wystrój, i muzyka, bo to będzie MÓJ dzień i musi być tak jak JA chce i co MI da radość (no i oczywiście mojemu narzeczonemu, ale to jest oczywiste) 🙂 🙂 🙂

Najlepsze Rzeczy W Życiu Są Za Darmo 🙂

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 05/07/2008 1:26 am

ja takze nie wyobrazam sobie ze z powodu mojego slubu musialyby zostac zabite zwierzeta 🙁 nie stosuje zadnych lekarstw, ktore moglyby poprawic stan mojego zdrowia (alergia, ktora moze skonczyc sie astma, z roku na rok jest gorzej) wiec wesele wydaje mi sie w porownaniu z tym blahym wytlumaczeniem. Jesli juz takowe mnie czeka, sama uzbieram na nie pieniadze, aby rodzice sie nie wtracali i nie wypominali, ze to za ich kase. Polecam te firme

http://www.vegavani.com/galeria.html

mam pare przepisow stosowanych przez nich i nawet przyrzadzone przeze mnie sa przepyszne 🙂 albo dania wegetarianskie albo wesela nie urzadze, ot co 😉

Nie trawie obludy, dwulicowosci i falszu!

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 05/07/2008 1:43 am
sysa
 sysa
forumowicz

Loviisa-chan, jeśli kiedyś będę miała wesele, to Cię zaproszę 😉 Byłabyś chyba jedynym gościem, któremu nie przeszkadzałby brak wódki.

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 05/07/2008 1:47 am
-Frida-
początkujący

Ja mój ślub zaplanowałam zupełnie inaczej, wydaje mi się, że jestem jedyną osobą na świecie, która nie chce typowego wesela. Ja i mój chłopak wyjedziemy sobie gdzieś do ciepłych krajów, w jakieś miłe, romantyczne miejsce, myślimy o Dominikanie..., ale ostateczna decyzja odnośnie miejsca jeszcze nie zapadła. Zamiast przeznaczac ogromne nakłady finansowe na restauracje, trunki, suknie itp wolę zainwestowac je w "ślubną" podróż.
Oczywiście szanuje wybory innych, rozumiem ideę wesela i życzę tobie Nanusiu cudownego wesela i owocnych przygotowań.

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 05/07/2008 1:50 am
Lily
 Lily
Famed Member

Loviisa-chan, jeśli kiedyś będę miała wesele, to Cię zaproszę 😉 Byłabyś chyba jedynym gościem, któremu nie przeszkadzałby brak wódki.

mnie też by nie przeszkadzał, w ogóle nie potrzebuję alkoholu 😉
na przyjęciu mojej siostry było tylko wino, jak ktoś chciał to mógł piwo zamówić i było to świadome działanie właśnie po to, żeby nikt pod stół nie wpadał
Frida, gdybym ja brała ślub byłaby tylko najbliższa rodzina (rodzice i rodzeństwo), i żadnych wesel, najwyżej obiad

http://szydelkoikoraliki.blogspot.com

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 05/07/2008 1:58 am
Stanisław
weteran forum

Loviisa-chan, jeśli kiedyś będę miała wesele, to Cię zaproszę 😉 Byłabyś chyba jedynym gościem, któremu nie przeszkadzałby brak wódki.

Wcale nie. Ja też jestem zdecydowanym przeciwnikiem picia alkoholu na przyjęciach weselnych. Zamiast na wódę lepiej wydać pieniądze na dobrego wodzireja, który odpowiednio poprowadzi przyjęcie i rozbawi gości. A ci co nie moga się obejść bez alkoholu to by pewnie bardzo szybko wybyli z takiego przyjęcia. I bardzo dobrze ! 😎

Zdobywać majątek za cenę zdrowia znaczy to samo co odciąć sobie nogi by kupić za nie parę butów.

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 05/07/2008 5:22 am
leslie
bywalec

na moim weselu bedzie na pewno zakaz alkoholu i palenia papierosow oraz miesa i zelatyny a takze metalu rapu i hip-hopu

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 05/07/2008 5:44 am
NatusiaMK
stały bywalec

Może gdybym to ja płaciła za wesele,to więcej miałabym do powiedzenia.Ale finansują rodzice,więc...:)
Co do wódki-z umiarem,jak już pisałam.Co do mięsa-goście mają czuć się dobrze,mój przyszły małżonek jest mięsożerny i nie mogę nikogo zmuszać do wegetariańskich potraw.Poza tym za takie jedzonko w restauracjach liczą sobie podwójnie! Sprawdzałam... Będą bawić się wegetarianie i mięsożercy,wszyscy razem,w zgodzie i porozumieniu. I z pewnością będzie to niezapomniany dzień,jedyny w swoim rodzaju:)
Pozdrawiam.

Grunt to mieć marzenie =)

Pozytywne szkolenie psów,zapraszam =)
natiimar@gmail.com

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 05/07/2008 1:12 pm
JAGA
 JAGA
forumowy expert

Frida, gdybym ja brała ślub byłaby tylko najbliższa rodzina (rodzice i rodzeństwo), i żadnych wesel, najwyżej obiad

dokładnie Lily- u nas tak będzie:tylko rodzice, rodzeństwo(a i to nie jest pewne-jeśli moje siostry nie będę miały ochoty jechać całą Polskę na nasz ślub-to tez będzie ok) i dziadkowie. Pozostaje jedynie kwestia chrzestnych-u mnie w rodzinie zawsze podkreslało się ich role i faktycznie oni tez starali się (czasami) abym odczuwała, że to oni sa moimi chrzestnymi. Ach..i to małe "tylko"(najbliższa rodzina) i tak = ok 30 osób.
Wesela żadnego nie chcemy, będzie chyba tylko obiad-troszkę głupio byłoby się tak od razu rozejść po kościele.
Oczywiście bez mięsa, obecności nabiału chyba częściowo przeboleje (choć może uda się "bez"), a jajka (do tortu) tylko wiejskie. Alkohol tez nie- ewentualnie po lampce wina 😛

Bardzo chciałabym przeżyć duchowo ten dzień, który powinien być piękny przede wszystkim dla pary młodej, niestety w polskiej tradycji hołduje się weselom i temu aby to goście się świetnie bawili, często nawet w myśl zasady "postaw się ale zastaw". nielogiczne jest dla mnie organizowanie dużych wesel, branie kredytów, zycie w kilkutygodniowych stresie przed tą uroczystością itd itp. choć oczywiście szanuję takie wybory i znam wielu ludzi, którzy nie wyobrażają sobie ślubu bez ogromnego wesela.

A ja cóż...chyba zszokuje trochę swoich sąsiadów i ludzie ze wsi-powód?:brak wesela, ślub w młodym wieku (21lat) bez powodu tzn bez ciąży. Juz widzę reakcję po zapowiedziach-wiecie co będą robić ludzie? szukac u mnie oznaków ciąży 😀 😀 😀 😀 a to się biedactwa zdziwią 😮 albo i nie- bo ostatnio trochę przytyłam, eh...będzie trochę śmiechu.

Frido-świetny pomysł, marzyłam kiedyś o czymś podobnym, w końcu jednego chce brać ślub w miejscu które znam i kocham.

ps moja biedna Mama ciągle mi mówi "chciałabym aby choć jedna córka zrobiła normalne wesele". O ślubie jednej siostry (cywilnym) dowiedziała się 2 dni przed (ich świadek się wygadał-nic nie wiedział o tajności)-wesela nie było, tylko uroczyste śniadanie a po nim para młoda pojechała w Europę. A o ślubie drugiej siostry dowiedziała się 3 dni po uroczystości, na której bylą tylko para młoda z dziećmi i świadkowie. Kochane siostry-utorowały mi drogę

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 05/07/2008 2:13 pm
daffnia
bywalec

u mnie też nie ma mowy o wódce, najwyżej szampan i trochę wina. :rotfl:

Najlepsze Rzeczy W Życiu Są Za Darmo 🙂

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 05/07/2008 2:26 pm
Strona 1 / 6 Następny
  
Praca