Podziel się!Share on Facebook0Pin on Pinterest0Tweet about this on TwitterShare on Google+0Print this pageEmail this to someone
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Apostazja

64 Wpisy
22 Użytkownicy
0 Reactions
15.2 K Widoki
 Deva
(@1091)
Wpisy: 15
Active Member
 

Tylko, ze ineska chodzi do kościoła itd w "trosce" o innych a nie dla własnej przyjemności czy potrzeby 😐 Gdzie tu miejce na wolność? To uwikłanie, przymus bycia correct kosztem siebie, i w imie czego? Żeby komuś nie było przykro? Bo wypada?


 
Opublikowano : 25/03/2006 4:38 pm
 rain
(@248)
Wpisy: 130
Estimable Member
 

A kto mówi o zakazach Kadra?? Skoro Inezce to sprawia przyjemność i na dodatek innym też to jest naprawdę dobrze 🙂 Skoro ty też tak lubisz to życzę powodzenia. W końcu nie jestem ani ateistką, ani wojującym antyklerykałem, więcmnie to tym bardziej nie przeszkadza.

A to słowa samej Inezki: "Uważam że kościół jest tylko firmą, zbyt upolitycznionym już tworem, zakłamanym i niezdolnym pełnić swej misji w obecnych czasach, bez reorientacji i restrukturyzacji. Jednakże uważam się za człowieka cywilizowanego i nie zamierzam ani wykrzykiwać tego nikomu w twarz, ani robić innego publicznego cyrku z moich osobistych przekonań." Hehehe, pomagasz Inezko kościołowi jak możesz 😉

P.S. To chyba dość powszechna odmiana ateizmu z tego co zaobserwowałam 😮


 
Opublikowano : 25/03/2006 4:47 pm
 Deva
(@1091)
Wpisy: 15
Active Member
 

A kto mówi o zakazach Kadra?? Skoro Inezce to sprawia przyjemność i na dodatek innym też to jest naprawdę dobrze 🙂 Skoro ty też tak lubisz to życzę powodzenia. W końcu nie jestem ani ateistką, ani wojującym antyklerykałem, więcmnie to tym bardziej nie przeszkadza.

A to słowa samej Inezki: "Uważam że kościół jest tylko firmą, zbyt upolitycznionym już tworem, zakłamanym i niezdolnym pełnić swej misji w obecnych czasach, bez reorientacji i restrukturyzacji. Jednakże uważam się za człowieka cywilizowanego i nie zamierzam ani wykrzykiwać tego nikomu w twarz, ani robić innego publicznego cyrku z moich osobistych przekonań." Hehehe, pomagasz Inezko kościołowi jak możesz 😉

P.S. To chyba dość powszechna odmiana ateizmu z tego co zaobserwowałam 😮

Fakt 😐 do tego jeszcze nie wiedzieć czego sie chce i przeczyć samemu sobie - powszchne niestety 😐


 
Opublikowano : 25/03/2006 5:01 pm
 rain
(@248)
Wpisy: 130
Estimable Member
 

Z tego co mi się wydaje to Inezce sprawia to jednak przyjemność 🙂 . Gdy nasze zachowanie spotyka się z uznaniem innych, zostajemy zasypywani gromkimi oklaskami, to jest nam dobrze. Mysle, że o to chodzi. Zwykły lęk przed odrzuceniem w środowisku, strach przed ośmieszeniem, czy samotnością to naprawdę duże powody, dla których wiele osób jest w stanie sprzedać własną duszę. Kadro proszę, nie rozbawiaj mnie tymi sakramentami przyjmowanymi przez ateistów 😀 To, że nie masz uprzedzeń to jest akurat jak najbardziej pozytywne. Ale wydaje mi sie, że jest jakas róznica pomiedzy np. biernym uczestniczeniem w życiu kościoła, a byciem jego wyznawcą. Kiedy ktoś przyjmuje sakramenty, w które nie wierzy - oszukuje siebie i innych (sorki za powtórkę), popełnia podwójne świętokradztwo. Czy można się czuć dobrze w takiej roli?
Osobiście nie mogę sobie wyobrazic siebie w takiej sytuacji, że np. ide do komuni. Nie znoszę kłamstwa, a najbardziej oszukiwania samej siebie, ale każdy z nas jest przecież inny. Na koniec dodam, że nasze poglądy nie sa stałe i w ciagu zycia wielokrotnie mogą ulec transformacji - tylko posągi nie zmieniają zdania 🙂 Ja już byłam i ateistką i buddystką i chcrześcijanką, itd... I to nie dlatego, że jestem niczym chorągiewka na wietrze, tylko dlatego, że wciąż się uczę i po to właśnie tutaj jestem - w tej szkole życia zwanej Ziemią. Follow the sun<<<


 
Opublikowano : 25/03/2006 5:15 pm
(@1109)
Wpisy: 125
Estimable Member
 

Tylko, ze ineska chodzi do kościoła itd w "trosce" o innych a nie dla własnej przyjemności czy potrzeby 😐 Gdzie tu miejce na wolność? To uwikłanie, przymus bycia correct kosztem siebie, i w imie czego? Żeby komuś nie było przykro? Bo wypada?

To już zależy od indywidualnej hierarchii wartości. Nie powonno się krytykować kogoś za to, że chce poświęcić własne korzyści w postaci niezależności, na rzecz szczęścia innych ludzi.


 
Opublikowano : 25/03/2006 5:53 pm
(@253)
Wpisy: 6
Active Member
 

halo halo, zaraz we mnie wmusicie sakramenty 😮 toż nie twierdzę że od urodzenia jestem ateistką 😐 odkąd wyklarowały się moje przekonania nie przyjmuję żadnych sakramentów i nie zamierzam, jednak darujcie, ale jako dziecko w podstawówce nie uważam żebym miała do końca wyklarowaną drogę życiową. jednak wy się chyba urodziliście z takimi przekonaniami. w takim razie gratuluję.

to, że chcę towarzyszyć mojemu bratu podczas pierwszej komunii nie jest dla mnie ani zaprzeczeniem poglądów, ani poświęceniem. jest to całkowicie zgodne z moimi przekonaniami. nie udaję wierzącej, nie modlę się na pokaz, a że byłam tam przy kimś mi szczególnie bliskim to już zdrada samego siebie? darujcie.. toż to nonsens. to jest właśnie moja niezależność. nie jestem więźniem mojego antyklerykalizmu. ja nic nie tracę. a jeżeli przy tym ktoś może zyskać to jest to tylko zwiększanie ogólnego poziomu radości 🙂

nie wiem dlaczego świat odmówił niektórym wnikliwego czytania wypowiedzi innych.

ale widać że brak radykalizmu i buntownictwa jest anormalny. w takim razie spróbuję jeszcze bardziej podżegać was do domorosłej psychologii na studium mojej postaci: otóż sytuacja następująca - przed rozpoczęciem wigilii świąt bożego narodzenia moja rodzina wspólnie się modli. co w tej sytuacji proponujecie? wykrzykiwanie "jestem ateistką, nie módlcie się, bo to sprzeczne z moimi przekonaniami" czy powinnam wówczas po prostu uciec?? nie, nie modlę się z nimi. ale jestem tam. zdrada?? poświęcenie?? strach??


 
Opublikowano : 25/03/2006 6:08 pm
 Deva
(@1091)
Wpisy: 15
Active Member
 

Nie krytykuję Inezki, tylko to co mówi 🙂 Każdy ma wolną wolę i może wikłać sie w co chce 🙂 Tylko nie wiem jak ma się deklarowanie wolności w połączeniu z "troską" 🙂

Zgadzam sie, że to kwestia indywidualnej hierarhii wartości 🙂 Zaprezentowałam tu fragment swojej 🙂


 
Opublikowano : 25/03/2006 6:11 pm
(@253)
Wpisy: 6
Active Member
 

dla mnie słuszna decyzja jest powzięciem działania, które nie robi nikomu krzywdy. nie rozumiem waszego rozumienia pojęcia poświęcenie. jeżeli mi to nie robi różnicy, to dlaczego miałabym robić komuś na złość??


 
Opublikowano : 25/03/2006 6:18 pm
 rain
(@248)
Wpisy: 130
Estimable Member
 

Twoje ostatnie wypowiedzi kardynalnie się różnią od tych poprzednich, ale chyba sama to zauważyłaś, prawda?? Była kiedyś taka reklama " Jeżeli nie widać różnicy to po co przepłacać" (chyba tak to brzmiało) 😉


 
Opublikowano : 25/03/2006 6:30 pm
(@253)
Wpisy: 6
Active Member
 

różnią. owszem. łopatologią przekazu. sens pozostaje ten sam.


 
Opublikowano : 25/03/2006 7:31 pm
 Lily
(@464)
Wpisy: 4163
Famed Member
 

Ja byłam ochrzczona i na tym się skończył mój kontakt z kościołem - za sprawą ojca-ateisty. Nie jestem w ścisłym znaczeniu tego słowa ateistką, ale nie przynależę do żadnych wspólnot. No chyba że do wege-sekty 😉


 
Opublikowano : 25/03/2006 7:49 pm
(@847)
Wpisy: 131
Estimable Member
 

hmm... ja okłamuje swoich rodziców... nie jestem ateistką ale też nie jestem chrześcijanką i chyba sie w koncu wypiszę z tego kościoła...
żeby nie zwracać uwagi na opinie rodziny musiałabym chyba wyjechac za granicę .no bo jak? za pare lat mój synek będzie w roczniku "komunijnym".i co powiem siostrze,mamie,tacie.... nie wiem , boje się. chyba pójdzie do tej komunii... dostanie rower 😀 i będzie spokój... a dalej bedzie juz sam decydował. po za tym dziecko które bedzie "inne" (tzn.wszyscy idą a ono nie) miało by bardzo ciężko w szkole. właśnie dlatego ze jest 'inne'. obłuda-wiem. ale łatwo byc odwaznymkiedy samemu nic sie nie musi... mam tego pecha ze moja mam jest słuchaczką radia maryja... wiec jest gorzej niż źle... ona potrafi szantazować,ale jak jej to zażucic to nie wie o czym mówię albo nie pamięta co mówiła. przebiegła dwulicowa istota.kiedy urodził sie kuba usłyszałam że jezeli go nie ochrzczę to mama sie mnie wyrzeknie, wyrzuci z domu(a nie miałam gdzie iść), że przestane być jej córką,albo nawet (między wierszami powiedziane) że sie postara żeby mi dziecko odebrali jako złej matce 😡
na szczęście teraz już nie jestem od niej zalezna i potrafię się postawić...
jednak nie chcę zrobić krzywdy własnemu dziecku-za "inność" naprawde mozna wycierpiec a dzieci sumienia nie maja...


 
Opublikowano : 28/03/2006 9:22 pm
(@943)
Wpisy: 220
Estimable Member
 

A ja rozumiem Ineskę. Sam nie jestem katolikem i nielubię instytucji kościola, ale postawa zrobienia wyjątku i przyjecia sakramentu przy święcie jeżeli się jest ateistą aby nie robić przykrości innym świadczy o liczeniu się z uczuciami innych i zasluguje na szacunek. Zresztą co by dalo w ym momencie demostracyjne unoszenie się dumą i wrzszczenie, że jest się ateistą? wielki cios dla klerykalizmu? Guzik prawda. Po prostu popsuloby to atmosferę święta i sprawlo innym przykrość.
Nie cierpię postawy wojującej ideologii.Szlag mnie trafia jak czytam taie teksty jak wypowiedź Rain: "jesteś farbowanym moherowym beretem Inesko?" Taak, albo jesteś fanatycznie z nami, a jak nie to z tymi drugimi! Jest tylko czarne i biale- nie ma szarego! Nie możemy ustąpic na krok tym drugim! też popatrz na siebie z boku Rain...
Owszem, są sytuacje na tyle istotne, że nie powinno się iść w nich na kompromisy(np. kiedy mamy do czynienia z jednoznacznym krzywdzeniem ludzi czy zwierz,at). Ale w takich wypadkach jak u ineski pójście na kompromis nieraz świadczy o tym, ze szanujemy innych - że uczucia ludzi są jednak dla nas ważniejsze niż "litera" ideologii. Wedlug mnie to pozytywna postawa

[edytowane 1/4/2006 od Hobbit]

[edytowane 1/4/2006 od Hobbit]


 
Opublikowano : 01/04/2006 6:36 pm
(@943)
Wpisy: 220
Estimable Member
 

A poza tym niesamowicie mnie wkurwia jak ktoś nazywa ugodowość tchórzostwem (byla tu taka wypowiedź).
Taak, parafrazując pewne powiedzenie, wszyscy walczą o dobro i szczęście aż leje się krew


 
Opublikowano : 01/04/2006 8:00 pm
 rain
(@248)
Wpisy: 130
Estimable Member
 

😡 Nasłuchałam się, że jestem moherowym beretem tylko dlatego, że jasno przedstawiłam swój stosunek do aborcji. Jeżeli ktoś uczestniczy w życiu kościoła, który nazywa zakłamanym, itd to można go nazwać własnie tak jak ja, tym bardziej, że nie uczyniłam tego ze złością, a raczej z przymrużeniem oka i znakiem zapytania na końcu. Skąd w tobie nagle tyle agresji Hobbicie?? Tak bardzo cię polubiłam 🙂 NA forum z reguły odwazniej przedstawiamy swoje poglądy, mówimy rzeczy, których normalnie bysmy nie powiedzieli, ale to jest nam naprawde potrzebne. Z takiej bujnej wymiany zdań może wyniknąc dużo dobrego... Jestem bardzo otwartą osobą i świadczy o tym chocby grono moich znajomych i przyjaciół, są w srod nich bardzo różne osoby, pro choice, pro life, katolicy, antyklerykałowie, ateiści, buddyści, polacy, anglicy, chińczycy, kobiety, męzczyźni, wege i nie wege, itd... Ja tez uważam, że ten świat nie jest czarno biały. Nie tylko moherowe berety są pro life 😉 😮 4 LIFE


 
Opublikowano : 01/04/2006 9:52 pm
Strona 3 / 5
Udostępnij: