Podziel się!Share on Facebook0Pin on Pinterest0Tweet about this on TwitterShare on Google+0Print this pageEmail this to someone
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Woodstock 2010

19 Wpisy
10 Użytkownicy
0 Reactions
6,617 Widoki
(@7871)
Wpisy: 488
Reputable Member
Rozpoczynający temat
 
[#5302]

Ja tam w tym roku jade pierwszy raz...
Czy ktos z spolecznoscie wege tez sie wybiera???

[edytowane 21/7/2010 od xxl]


 
Opublikowano : 21/07/2010 9:33 pm
(@7871)
Wpisy: 488
Reputable Member
Rozpoczynający temat
 

Mam nadzieje ze bedzie w tym roku duzo reagge, bo rock mi tak nie przeszkadza a nawet czasem mi wpada w ucho, ale metal to juz bedzie dla mnie katusz ;)...

No ale ten woodstock to jest dobra okazja na spotkanie i mile spedzenie czasu z moja love 😎


 
Opublikowano : 21/07/2010 10:01 pm
(@5703)
Wpisy: 386
Reputable Member
 

Ja jadę drugi raz 🙂 W tamtym roku byłam strasznie zafascynowana wszystkimi aspektami festiwalu tylko nie... jedzeniem. W tym roku ma być to lepiej zorganizowane i mają być ziemniaczki z kefirkiem i świeże owoce, zobaczymy 🙂


 
Opublikowano : 21/07/2010 10:40 pm
(@7871)
Wpisy: 488
Reputable Member
Rozpoczynający temat
 

Tam jest podobno grupa Krisznowcow ktorzy sprzedaja posilki za 5 zl...


 
Opublikowano : 21/07/2010 11:53 pm
(@7677)
Wpisy: 1
New Member
 

Także jadę drugi raz. Jeśli chodzi o jedzenie, to można było się najeść w dwóch miejscach: u Krisznowców (gdzieś w galerii jest zdjęcie posiłku jaki serwowali) i w budkach z fast food'em (same gofry, lody, hot dogi i hamburgery). W obu przypadkach kolejki były duże, ale zdecydowanie polecam wioskę Kriszny. Można było się najeść do syta. :rotfl:


 
Opublikowano : 22/07/2010 12:11 am
(@6104)
Wpisy: 1596
Noble Member
 

Nie mogę w tym roku jechać 🙁 🙁 🙁


 
Opublikowano : 22/07/2010 1:06 am
(@5703)
Wpisy: 386
Reputable Member
 

Fakt, Krisznowcy ratowali mój żołądek, bo gdyby przyszło mi jeść tylko coś z oferty fast foodów to byłoby kiepsko, oj kiepsko 🙂 U Krisznowców nie dość, że można było się najeść do syta to jeszcze całkiem smaczne było to jedzonko 🙂

Nie podoba mi się tylko zmiana miejsca sceny folkowej - w tamtych okolicach rozbiliśmy namiot w tamtym roku i było całkiem przytulnie, a teraz trzeba będzie szukać nowego miejsca.


 
Opublikowano : 22/07/2010 3:38 pm
(@5087)
Wpisy: 187
Estimable Member
 

Ja sie wybieram ponownie po około 5 latach nie bycia na woodstocku, tak w ogóle to miałem zamiar założyć ten temat, może jakieś spotkanie byśmy zrobili przy piwku??????


 
Opublikowano : 24/07/2010 12:02 am
(@9002)
Wpisy: 155
Estimable Member
 

Taaaak! Ja pewnie też zawitam. 1. raz, ach. Jadę genialną ekipą, przyjaciele, mnóstwo znajomych, będzie zaje******! :P:D

(Przepraszam za moją mega ekscytację, ale żeśmy dopiero wczoraj postanowili, że jedziemy :D.)


 
Opublikowano : 24/07/2010 1:38 am
(@1187)
Wpisy: 1084
Noble Member
 

na wegedzieciaku jest wiekszy watek o woodstocku. Z tego co tam czytalam spora grupa organizuje sie na polu wlasnie kolo Krisznowcow. Ma być widoczny transparent, który będzie informował, że to to miejsce dla wegetarian . Zawsze można się dogadać odnośnie miejsc by postawić sobie koło nich namiot. Nie wiem jak sytuacja z tym wygląda.Miałam jechać w tym roku, ale nie dam rady niestety czasowo. pozdrawiam

[edytowane 24/7/2010 przez Wege-Aneta]


 
Opublikowano : 25/07/2010 2:16 am
(@7871)
Wpisy: 488
Reputable Member
Rozpoczynający temat
 

i jak wam sie podobal woodstock????
Ja uwazam za udany... szkoda tylko tych ludzi co wypadli z pociagu ;(


 
Opublikowano : 04/08/2010 5:41 pm
(@5703)
Wpisy: 386
Reputable Member
 

Mi najbardziej podobał się Papa Roach 😀 Można było się porządnie wyskakać 🙂

Jeśli chodzi o żarcie to sto razy lepsza organizacja niż rok temu.
I udało mi się wrócić niezatłoczonym pociągiem! 😛


 
Opublikowano : 04/08/2010 7:06 pm
(@9002)
Wpisy: 155
Estimable Member
 

Ja nie mówię już o swoich przygodach z PKP, bo wracałam ok. 270 km przez 14h, więc mogę tylko klnąć :/.

Ale... Cały Woodstock - najlepszy wyjazd w moim życiu. Świetna ekipa. I ludzie, którzy się rozbili obok nas, koncerty, jedzenie. A akurat mycie i TOI-TOIe mi niestraszne, jak się jest 4 lata w ZHPie, to się doskonale zna te klimaty. Było genialnie. Teraz tylko taka straszna pustka i tęsknota do tych wszystkich ludzi... 🙁


 
Opublikowano : 05/08/2010 1:03 am
(@9002)
Wpisy: 155
Estimable Member
 

Znaczy wiesz, mieliśmy jechać tym o 11, ale rzecz jasna najpierw moja ekipa się spóźniła 5 min, a potem nam mówili ludzie, że i tak się dopchać nie mogli i byśmy nie wsiedli. No to żeśmy czekali na ten o 14, który po drodze się zepsuł czy nie wiadomo co i staliśmy godzinę czy półtorej. Wyrzucili nas w jakiejś totalnie dziwnej cz. Poznania, więc trzeba było dojechać na główny, sama jazda tramwajem do ok. 25 min, nie mówiąc o dochodzeniu. Jak już dojechaliśmy, to się okazało, że zabrakło nam jakichś 3-5 min, aby wsiąść w końcu w pociąg do Konina. 3 h czekania na następny. Więc jak wyszliśmy z pola chwilę po 10, tak w domu byłam prawie o 24. Yeah! Ale wyjazd i tak totalnie genialny :):). A na przyszły rok planujemy wyjazd samochodem, jak już ekipa będzie po kursach na prawko :).

[edytowane 4/8/2010 przez Pacyna]


 
Opublikowano : 05/08/2010 2:37 am
(@5703)
Wpisy: 386
Reputable Member
 

Jak czytam o podróży Pacyny to chociaż raz w roku cieszę się, że mieszkam w Szczecinie 🙂


 
Opublikowano : 05/08/2010 4:37 pm
Strona 1 / 2
Udostępnij: