człowiek strzela Pan Bóg kule nosi
masz rację i jakie to przygnębiające.
A co do Afryki to zastanawiałam się ostatnimi czasy czy jest coś co mogłabym zrobić by chociaż trochę pomóc. I są tzw Adopcje serca, tylko kurczę nie wiem czy jak się zdeklaruję do czegoś takiego to wydolę z kasą co miesiąc. Teoretycznie tak, ale zycie jest pełne niespodzianek i się waham.
i tu mie wkurza, że jestem trochę egoistką...
Znam takiego księdza, który jest misjonarzem w Rwandzie i mówi że jakakolwiek pomoc jest mile widziana, bo to naprawdę inny świat.
Tym bardziej, że na każdym kroku widzi się jakieś zdjęcia, czyta sie o tej biedzie i głodzie.
Czy jest ktoś zaangażowany w jakieś takie akcje??czy tu tylko dbamy o zwierzątka...??
Człowiek to takie samo zwierzę jak koń, dla mnie nie ma rozróżnienia tak samo jak nie zastanawiam się 'czy wysłać pieniądze dla psa czy dla kota'. Boli mnie niesamowicie jak staję przed wyborem bo wybrać nie potrafię - własnie ze względu na to, że żadne życie nie jest ważniejsze od innych. Niestety moje fundusze są ograniczone - wybrać muszę. Nie wybieram wtedy człowieka, bo inne zwierzęta nie potrafią poprosić, czy pomóc sobie w jakiś sposób, szczególnie te, które padły ofiarą bezmyślnych/bezlitosnych ludzi, ich brutalnych 'zabaw' i temu podobnych, a późnej przeglądam ogłoszenia i widzę 'Azor bez łapy, skrzywdzony przez własciciela szuka miłości', 'Mika bez oka potrzebuje domu', 'Kotka z kociętami znaleziona w koszu na śmieci w zimie..' czy 'Max, który padł ofiarą podpalenia, powoli uczy się zaufać...'.
[edytowane 29/12/2012 od Daiana]
człowiek strzela Pan Bóg kule nosi
masz rację i jakie to przygnębiające.
A co do Afryki to zastanawiałam się ostatnimi czasy czy jest coś co mogłabym zrobić by chociaż trochę pomóc. I są tzw Adopcje serca, tylko kurczę nie wiem czy jak się zdeklaruję do czegoś takiego to wydolę z kasą co miesiąc. Teoretycznie tak, ale zycie jest pełne niespodzianek i się waham.
i tu mie wkurza, że jestem trochę egoistką...
Znam takiego księdza, który jest misjonarzem w Rwandzie i mówi że jakakolwiek pomoc jest mile widziana, bo to naprawdę inny świat.
Tym bardziej, że na każdym kroku widzi się jakieś zdjęcia, czyta sie o tej biedzie i głodzie.
Czy jest ktoś zaangażowany w jakieś takie akcje??czy tu tylko dbamy o zwierzątka...??
Moj kolega wspiera dom dziecka w Gwatemali, chodz nie jest wege. Prowadzi swojego fotobloga, gdzie propaguje pomoc dla dzieciakow, odwiedza je oraz oplaca nauke i w zasadzie utrzymuje jednego z nich...
Ja tez juz o tym mysle 🙂
to pięknie 😀
parę razy wysłałam kasę na jakiegoś konika,zeby go uratować przed rzeźnią i tak się rodzi takie pytanie- człowiek czy zwierzę?
mówię człowiek, ale czemu robię inaczej? kurde blade...mam wyrzuty sumienia 🙁
Powtórzę to co napisał Cienkun. Zwierzętami zajmuje się mniej organizacji. Cierpienie to cierpienie, w każdym języku brzmi tak samo.
Jeśli chodzi o ludzi to jestem bardziej za dawaniem wędki niż ryby. Mam na myśli biednych, bezdomnych. Podoba mi się np to co robi fundacja Barka.
No i nie wiem Nusiaczku dlaczego pomaganie jest przez Ciebie rozumiane jako dawanie kasy. Mało to jest wolontariatów? 😛
A ja chciałbym się zapytać - jak wklejać link tu na forum, ale tak, by nie wyświetlał się jego adres, a słowo określające zawartość danej strony. O właśnie tak jak na przykład jest to u bułka w jego podpisie.
[edytowane 6/1/2013 od Oldek]
największym bohaterem jest człowiek, który zamienia wroga w przyjaciela.
Znalezione, prawdziwe i z humorem:
http://kobieca-uroda.blogspot.com/2012/03/wegetarianizm-to-nie-przelewki.html#more
Praca
Proszę Zaloguj Się lub Rejestracja






