no wlasnie temat ma na celu wysledzic czy jestescie eco-vege 😉
a tak serio, to skoro wegetarianie tak przejmuja sie losem naszej ziemskiej fauny to na pewno o flore tez dbaja:)
i tu pojawia sie moje pytanie:
co robicie "ekologicznego" na co dzien i od swieta, zeby ulzyc choc troche Ziemi?!!
VEGE - REGGAE POWER 4 EVER 🙂
Ja staram się segregować śmieci, ale różnie to bywa;), ale ogólnie to w sumi esię nad tym nie zastanawiałam:).Ale np., zamiast jeździć autem, czy autobusem wolę przejśc się pieszo lub rowerkiem, a to już jet plusik:).A Ty?:)
Pozdrowionka:)!!
Życie nie jest ani lepsze ani gorsze od naszych marzeń...Jest po prostu inne..
-- segreguje smieci
-- kupuje produkty europejskie w miare mozliwosci
-- oszczedzam wode i energie elektryczna
-- zakrecam kaloryfer, gdy sie robi cieplej niz 5 stopni
-- uzywam metra i pociagow zamiast autobusow
-- nie niszcze bezmyslnie zieleni
I tyle chyba.
Nie jadam niczego, co moze spojrzec mi w oczy.
ja także szanuje nasza zieleń... nie łamie jak inni drzewek czy cos takiego... szanuje każda kartke i mam takie folijki posegregowane: kartki w linie,kratke,puse i wyrzucam kartke dopiero wtedy jak jest cała zapisana to juz jest mój nawyk chyba od 4 lat 😉 staram się jeździc rowerem zamaist autobusem i teraz zastanawiam sie nad segregowaniem smieci 😉
do takich podstawowych jak wymieniliście: segregacja śmieci, oszczędzanie wody,pradu
dodam, że warto zwrócić uwagę na chemie jaką kupujemy - płyny do mycia naczyń, proszki do prania i inne detergenty to straszne świństwa dla środowiska - ale na szczęście co raż więcej u nas produktów ze znaczkami "przyjazne dla środowiska" lub adnotacją że zawierają środki ulegające biodegeneracji - kest kilka polskich firm które taki środki produkują więc nalezy się rozglądać. Dotarłam np. do takich www.polin.com.pl, http://www.voigt.pl/
Srodki te są do tego tańsze od tych komercyjnych przereklamowanych produktów 🙂
no i oczywiście rower - jeżdże do pracy rowerem cały sezon (czyli rok bez zimy i chłodów) i z roku na rok widzę że rowerzystów codziennych przybywa 🙂 A zaczęłam jeżdzić nie ze wzgdu na ekologie, ale ze względu na wygodę, zdrowie i oszczędności 🙂
ide tam gdzie ide, nie ide gdzie nie
kupiłam kilka ekologicznych siatek z materiału i ich używam zamiast reklamówek
o, super, ze o tym powiedzialas misia! popieram! tez mam taka siatke w domu i swietnie sie sprawuje, a te plastikowe. ktore wszedzie nam wciskaja to jakas mania - pani w warzywniaku pakuje mi marcheweczke do osobnej siateczki, ogorki do osobnej, szpinak do jeszcze jednej, tak samo z rzodkiewkami, jablkami, pomidorami, pietruszka, bananami - wszystkim! a potem to wszystko do jeszcze jednej i sie pyta czy moze jeszcze jednej nie dac, zeby sie nie urwalo :/ i robi to wszystko w tepie blyskawicy, nawet sie czlowiek zorientowac nie zdazy, a te siatki to zabojstwo dla Ziemii. no ale jedna pani sprzedawczyni sie juz przyzwyczaila i wie, ze ja przychodze ze swoja siatka. mysle, ze kazdy wege powinien taka sobie sprawic, nie jest droga, a robi duzo dobrego dla srodowiska. czesto mozna je kupic po prostu w wiekszym sklepie przy kasie, sa tez na stronie vivy!, wystarczy sie rozejrzec...
poza tym nie uzywam dezodorantow w sprayu i wplynelam na moja mame przy kupnie nowej lodowki i teraz mam taka bez freonu (dziura ozonowa!).
segreguje tez smieci, ale nie ukrywam, ze nie jest to dla mnie trudnoscia, bo pojemniki mam tuz pod domem.
oszczedzam prad, wode, cieplo i kupuje plyn do mycia naczyn ulegajacy biodegradacji.
oprocz miesa nie jem mleka, masla, jajek ani niczego co je zawiera.
staram sie jezdzic trolejbusami i skmkami, chociaz nie zawsze moge.
zuzyte baterie wyrzucam do specjalnych pojemnikow, np. w szkolach.
moznaby zrobic jeszcze duzo, np. zaluje, ze w polsce nie ma osobnych smietnikow na bio-odpadki, osobnych na puszki, ze nie mam mozliwosci sama uprawiac warzyw...
pozatym nie wiem jak mozna byc wege a nie byc "pro-eko"...
pozdrawiam C:
animals are my friends and i don't eat my friends || GO VEGAN!
Mieszkańcy bloków są szczególnie zarzucani ulotkami. Tak jest przynajmniej u mnie, bo zawsze na skrzynce na listy przy wejściu jest pełno makulatury. Co jakiś czas ktoś wyrzuca te ulotki - sprzątaczka, mieszkańcy. Ostatnio wpadłem na dobry pomysł. Wyszukuje takie ulotki, które są zadrukowane z jednej strony, a z drugiej jest czysta kartka. Zabieram je do domu i mam dzięki temu pełno kartek czystych do pisania na brudno. Karteczki małego formatu służą mi do zapisywania różnych wiadomości - np. listy zakupów.
Wyszukuje takie ulotki, które są zadrukowane z jednej strony, a z drugiej jest czysta kartka.
U mnie sie niestety takie nigdy nie zdarzają 🙁
Ja też staram sie segregować śmieci, w miarę możliwości, i noszę materiałową torbę na zakupy. Staram sie nie marnować wody, prądu, ani jedzenia, bo to ostatnie też przynosi ogromne szkody środowisku. No, i staram sie szanować tzw. zieleń, której ostatnio niestety ze względu na porę roku brakuje 😛
Trawożerca
Oszczędzam energię i wodę, segreguję odpadki - mieszkam na wsi, więc jest mi o tyle łatwiej, że wszystkie odpadki organiczne od razu trafiają na kompost. Minimalizuję zużycie środków chemicznych w domu (np. do mycia okien - ocet, działa rewelacyjnie). Zwykle jeżdżę transportem publicznym... Trochę tego by się zebrało 🙂 Więcej na [url] http://ekoprzewodnik.pl/ [/url]
http://ekoprzewodnik.pl/
Aby robić kompost nie trzeba mieszkać na wsi. Ja mieszkałem wiele lat w domku jednorodzinym i z powodzeniem zbieraliśmy odpadki na kompostownik. Świetna sprawa, nie tylko ze względów ekologicznych, ale również ekonomicznych. W zasadzie darmowa znakomita ziemia do krzewów ozdobnych, pod drzewa, na ogródek warzywny, do kwiatów itp. Obecnie mieszkam w bloku i jest z tym problem.
Ja akurat jeżdżę zwykle rowerem, więc koszty środowiskowe są praktycznie zerowe ;).
Praca
Proszę Zaloguj Się lub Rejestracja






