Podziel się!Share on Facebook0Pin on Pinterest0Tweet about this on TwitterShare on Google+0Print this pageEmail this to someone

Narty i łyżwy 😀  

Loviisa-chan
stały bywalec

No dobra kochani, od razu odżyłam jak zobaczyłam ten dział 😀
Przyznam, że to moje dwa ukochane ponad wszystko sporty (pewnie dlatego, iż można pędzić przed siebie, czując powiew wiatru na twarzy, ta wolność... a na nartach również śliczne widoki i śnieg rozsypujący się na wszystkie strony spod nart ^^) 🙂 :heartpump:
A więc, kto z Was jeździ na dwóch deskach? A może jesteście parapeciarzami, czyli wolicie jedną ? Jak przygotowujecie się do sezonu?
A co z łyżwami, wpadacie czasem na lodowisko? Ja jestem takim maniakiem, że nawet w sierpniu chodzę 😛 Jakiś czas temu zawzięłam się i podszkoliłam swoje umiejętności, teraz znajomi mnie proszą o pomoc w nauce jazdy 😉

[edytowane 20/11/2008 od Loviisa-chan]

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 23/09/2008 8:49 pm
StellaArtois
weteran forum

ja bardzo lubię jeździc na łyżwach, chociaż ludzie jak mnie widzą to pierzchają na boki, chyba wygląda to dosyc pokracznie 😉 co roku oglądam mistrzostwa w łyżwiarstwie, już od przedszkola 😀

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 23/09/2008 9:13 pm
Ayna
 Ayna
forumowy expert

O mnie to już wiesz , kocham narty. 🙂 Słyszałam nazwę jeżdżący na boazerii. :rotfl:
Zaczynałam jakieś 10 lat temu ale to jest jeden wypad w sezonie . Mieszkamy daleko od gór. Do Zakopanego np. mam ok. 600 km. Gdyby nie ta odległość to na pewno bym jeździła częściej.

Jeśli chodzi o łyżwy. to znam je tylko z dziecięcych wspomnień. Przed dwoma laty zraziłam się jazdą na rolkach gdy po upadku przez 3 tygodnie leczyłam kość ogonową ; dlatego do łyżew mam uraz i boję się teraz próbować .

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 24/09/2008 3:02 am
Stanisław
weteran forum

Jeśli chodzi o łyżwy to pamiętam z lat dziecinnych, że jeździłem na trzech łyżwach. Miałem wtedy może dziesięć albo jedenaście lat. Zdobyłem skądś trzy stare łyżwy przypinane jeszcze wtedy do butów i przybiłem do deski gwoździami. Zrobiłem dwa kijki, które były zakończone ostrymi szpikulcami. Klękałem na tą deskę i odpychając się wspomnianymi kijkami mnknąłem do przodu po zamarzniętych kanałach nawadniających. Co to była za frajda ! Do domu przychodziłem najczęściej w zmoczonych spodniach i butach a mama od razu kazała mi się przebrać i suszyła ubranie nad kuchnią.
To były piękne czasy. 😀

Zdobywać majątek za cenę zdrowia znaczy to samo co odciąć sobie nogi by kupić za nie parę butów.

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 24/09/2008 3:42 am
badba
bywalec

osobiscie nie jeżdżę i nie jeździłam na łyżwach, a na nartach kiedyś próbowałam ale nic z tego nie wyszło... wstyd góralka nie umiejąca jeździć na łyżwach i nartach... no cóż... ale za to mój starszy synek już pierwsze kroki stawia na lodowisku... bardzo mu sie to podoba i może coś z tego będzie... 😉

[edytowane 27/9/2008 od badba]

SEMPER FI

OdpowiedzCytat
Opublikowany : 28/09/2008 1:25 am
  
Praca