Tak popieram CZOSNEK rules !!! ale nie ten zywy tylko w kapsułce zamknięty. Nazywa sie Alitol i kosztuje ze 12zeta. Nie śmierdzi sie po nim ...
Mmam ostatnio małego hopla na punkcie oczyszczania organizmu.... to chyba dobry objaw no nie?
Poza tym warto sobie sprawdzić jakie się ma OB. Ja zwykle miałam 30 a norma czyli maxymalna wartość jest 15. teraz nie wiem, ale i nie mam ochoty sprawdzać, bo nie choruje po wycięciu migdałków... pięknie no nie?
[edytowane 22/9/2008 przez Olla]
Kocham czosnek, ten żywy 😎 . Jak się ma wątrobę w dobrym stanie zapach bardzo szybko się ulatnia. No i czosnek pyszny jest 😛
Na 'gluty', czyli wydzieliny z dróg oddechowych, najlepsza jest monodieta jaglana. Jemy tylko ciepły, nieposolony kleik jaglany i pijemy ziołowe herbatki - aż do ustąpienia objawów. Pomaga również na infekcje typu grypa i niestrawności.
Profilaktycznie, w 'zasmarkanym' sezonie warto jeść codziennie przynajmniej jeden posiłek z jaglanką 😉
Na zatkany nos można tez zaparzyć tymianek (łyżeczka ziela na szklankę, można wypić do 3 szklanek dziennie).
Profilaktycznie, polecam pyłek pszczeli. Uodparnia, wzmacnia, dodaje energii. Taki mój zimowy 'eliksir życia' 😀
http://www.e-vita.istore.pl/sklep,1841,,,03,okazje,pl-pln,373102,0.html znalazłam cosik takiego....
a propo wosku pszczelego to zjadłam kiedyś na wzmocnienie odpornosci ze 3tabletki i rano dostałam jakiegoś poraliżlu. Doskłownie...biegunka+ paraliż rak nie mogłam nimi nic robic i tak to trwało ok. 5 godzin a ja próbowałam to paskudztwo wypłukac pijąc wodę i się udało.
Profilaktycznie, polecam pyłek pszczeli. Uodparnia, wzmacnia, dodaje energii. Taki mój zimowy 'eliksir życia'
Pod koniec lata kupiłam po raz pierwszy w życiu ten pyłek kwiatowy. Wiem ,że wzmaga odporność ale należy go brać zanim się przeziębimy. Właśnie mam zamiar zacząć tę kurację i mam pytanie : w jakiej ilości i w jakiej postaci go spożywać , rozpuszczony może ?
Ayna, już Ci tłumaczę ;]
Wieczorem bierzesz 4 łyżeczki pyłku, rozpuszczasz w połowie szklanki letniej wody. Przykrywasz i odstawiasz na noc. Rano mieszasz i wypijasz na czczo. Smak jest specyficzny, ale da się go polubić 😉
Olla, to mówimy w końcu o pyłku, czy o wosku? 😮 . A Twoje objawy sugerują silną alergię na produkty pszczele... Po miodzie też tak masz?
mnie juz nic nie pomoze bo wlasnie zlapalam potworne przeziebienie 😮 buuuu umieram 🙁 mam nadzieje ze szybko przejdzie a jak juz sie wylecze to skorzystam z mieszanki uodparniajacej 🙂
stanislaw szalejesz 😀
[edytowane 22/9/2008 przez motylek8725]
[edytowane 22/9/2008 przez motylek8725]
Temat dla mnie w sam raz, łapię jedno przeziębienie za drugim, grypę żołądkowo-jelitową również niedawno zaliczyłam(na samo jej wspomnienie wyć mi się chce :rotfl: ):( Czego jak czego ale wit. C to w moim menu raczej nie brakuje.
Nie podoba mi się to 🙁
Białowieska się Puszcza.
Tak popieram CZOSNEK rules !!! ale nie ten zywy tylko w kapsułce zamknięty. Nazywa sie Alitol i kosztuje ze 12zeta. Nie śmierdzi sie po nim ...
Tez stosuje czosnek w tabletkach bo w czystej postaci nie jestem w stanie tego zjesc, ale nie w kapsulkach które sa żelatynowe, stosuje tabletki czosnkowo - pokrzywowe Aliofil Herbapol - mam nadzieje ze tam nie ma żelatyny (pokrzywa jak pisze w innych tematach, jest dobra na krew, ma żelazo)
Kupilam juz ponad pól roku temu jak nie wiécej pylek kwiatowy w miodzie, ale jakos nie mialam odwagi spróbowac, na dodatek miód ciemny (nie pisze jaki), obawiam sie ze spadziowy, a tego sié brzydze 😉
ania
Myślę, że największym błędem w myśleniu wegetarian jest to, że jak tylko zaczyna się coś dziać ze zdrowiem, to zaczynają się zastanawiać, czy to nie przez wegetarianizm. Tak, że albo wierzycie w to, że wegetarianizm jest dla Was dobry, albo się oszukujecie. Chorują i mięsożercy i wegetarianie. Każdy ma prawo do gorszego dnia i złapie go jakaś infekcja. To przecież normalne, zwłaszcza że od małego jesteśmy faszerowani chemią w lekach, jedzeniu itp. Nigdy nie wiadomo na jakim etapie życia coś się w nas zepsuło, że tak powiem, dlatego nie należy panikować, że to brak mięsa w diecie. Mięso nie jest jakimś złotym środkiem na wszystko. Najlepszym wyjściem jest zbilansowana dieta. Wiadomo, że codziennie nie zjemy wszystkich potrzebnych owoców, warzyw, naparów itp., bo po prostu nasze żołądki mają jakieś granice. 😉 Trzeba to rozłożyć na cały tydzień. 😉 A leki w ostateczności. Nie znam się na ziołolecznictwie, ale wiele leków powstaje na bazie naturalnych składników, więc coś w tym jest.
Pochwała jest pożyteczniejsza od kary. Plaut
mam zerową odporność 🙁 już nie pamiętam kiedy ostatnio byłam zdrowa ,ciągle łapie nowe wirusy 🙁 nikt w moim otoczeniu nie choruje tak często jak ja ,już mi głupio z tego powodu
wczoraj usłyszałam że nie mam odporności bo nie jem mięsa ,już nawet nie miałam siły zareagować na ten text
czy w takich podstawowych badaniach krwi wyjdzie dlaczego nie mam odporności?
gdyby zwierze zabiło z premedytacją, byłby to ludzki odruch.
Na wirusy trzeba mieć przeciwirusy, więc tu nie wiem jak poradzić, ale na odporność przeciw zwykłym przeziębieniom pomaga medycyna ludowa i poprawianie kondycji.
A mnie właśnie ostatnio nic nie bierze... chociaż mój tż od paru dni cierpi na paskudną formę kataru, a teraz mnie coś zaczyna łaskotać w nosie, więc może, może... Ale po tym, jak w zeszłym sezonie zaliczyłam 4 choroby pod rząd, biorę od jesieni witaminy Veg 1 - może to dzięki nim nic mnie wyjątkowo nie rusza.
http://szydelkoikoraliki.blogspot.com
Praca
Proszę Zaloguj Się lub Rejestracja






