Podziel się!Share on Facebook0Pin on Pinterest0Tweet about this on TwitterShare on Google+0Print this pageEmail this to someone
Dieta wegańska a re...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Dieta wegańska a refluks

43 Wpisy
9 Użytkownicy
0 Reactions
27.6 K Widoki
(@jedrus)
Prominent Member
Połączone: 21 lat temu
Wpisy: 849
 

Atagad
Przeczytaj o tym schorzeniu:
http://tiny.pl/hf4jn
forum na ten temat:
http://tiny.pl/hf4j2
Ciekawy artykuł:
http://tiny.pl/hf4jv
fragment:
Jak leczyć
Leczenie choroby refluksowej przełyku obejmuje modyfikację stylu życia oraz zmianę nawyków żywieniowych. Należy unikać czekolady, mięty, tłustych potraw, kawy, coli, napojów alkoholowych, owoców i soków cytrusowych, przetworów z pomidorów, dodawania do potraw pieprzu i papryki. Otyłość pogarsza przebieg choroby, natomiast wielu pacjentów odczuwa poprawę po obniżeniu masy ciała. Warto jest rzucić palenie papierosów, ponieważ nałóg ten osłabia napięcie dolnego zwieracza przełyku. Czasem pomaga uniesienie wezgłowia łóżka o kilka centymetrów do góry, co teoretycznie może zapobiegać cofaniu się zawartości żołądka do przełyku w czasie snu. Ostatni posiłek powinien być spożywany, co najmniej trzy godziny przed snem.

Zioła:
http://tiny.pl/hf4j3
fragment
Chiński preparat naturalny KUSHEN poprawia motorykę przełyku, reguluje zaburzenia opróżniania żołądkowego. BAOJIWAN składa się z 15 ziół tradycyjnej medycyny chińskiej. Likwiduje odbijanie się zakwaszonej treści żołądkowej. Preparat naturalny pod nazwą LIUJUNZI likwiduje natychmiast nadkwasotę, leczy chorobę refluksową, likwiduje wszelkie mdłości. Na uwagę zasługuje jeszcze środek naturalny YANGWEISHU, leczy stan zapalny błony śluzowej żołądka, żołądek i przełyk. Powracają one do normalnego stanu. Inny znany środek PepZinGI jest opatentowanym środkiem molekularnym składającym się z L-Carnosin i Cynku. W Japonii leczono tym środkiem wrzody żołądka, w chwili obecnej urósł on do środka leczącego Helicobacter. Nie jeden chory na reflux wyleczył się z tej choroby.

Pozdr.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty.
:yltype:



   
OdpowiedzCytat
(@9079)
Trusted Member
Połączone: 16 lat temu
Wpisy: 56
 

Atagad, ja mam podobne problemy z żołądkiem i dylematy a propos diety co TY. szukam odpowiedniej. Z zasady wolalabym witarianizm, ale też po niektorych surowiznach nie czuję sie dobrze np. gdy zjem jabłko.
Jak czujesz się po gotowanych? Rozumiem, że próbujesz chińskiej Diety 5 Przemian. Mojej koelżance bardzo ona pomogla na alegię. I wogole sie swietnie przy niej czuje. Nie je nabiału, ale - uwaga - je indyka i wołowine.
Używa miodu, masła.
No izadnych surowizn. Ogóreczek kwaszony to nie wiecej jniz jeden dziennie do kaszy . w ogole duzo sie je tam kasz
Ja nie chcialabym jednak jeśc zwierzatków...
Opisz mi swoje wrazenia, bo widze, ze mamy podoby problem i cel.
Pozdr.



   
OdpowiedzCytat
(@10046)
Active Member
Połączone: 16 lat temu
Wpisy: 19
Rozpoczynający temat  

Tak, aktualnie jestem na fazie medycyny chińskiej. Studiuję książki Barbary Temelie. Byłam tez na warsztacie gotowanie według 5 przemian. Ogólnie to odżywianie mi się spodobało bo nie wrzuca wszystkich do jednego worka tylko dobiera się dietę indywidualnie do człowieka. Przykładowo jednemu zaleci się jedzenie mięsa a innemu nie. Jeśli chodzi o jedzenie gotowanego to jak najbardziej mi służy. Zresztą jak pisałam mój organizm domaga się ciepłego. Nawet jak byłam zachwycona dietą surową to soki piłam rozcieńczone z ciepła wodą.
Dzięki aktualnej diecie pozbyłam się nałogu słodyczowego. Po prostu jem aktualnie dużo słodkiego w postaci gotowanej marchewki, kalarepy czy kopru włoskiego. Zresztą ryz czy kasza jaglana to tez słodkie i organizm nie potrzebuję słodyczy.
Jeśli chodzi o mięso to jak tez bym chętnie zrezygnowała ale mam problem po strączkowych. Spróbuję znaleźć sposób może jakieś inne przyrządzanie itd ale jak mój organizm się nie przyzwyczai to powrócę do mięsa czyli do indyka i wołowiny.

Jeśli chodzi o żołądek to dieta oparta na kaszach (jaglana, kukurydziana), płatkach owsianych, ryżu okrągłym i gotowanych słodkich warzywach jak najbardziej mu służy.
Ewidentnie źle się czuję po chlebie razowym, produktach mącznych i niestety strączkowych. Ciepła zupa ugotowana na słodkich warzywach tez działa kojąco.

Natomiast osobiście nie jestem przekonana czy jedzenie samego gotowanego jedzenia na dłuższa metę jest zdrowe. Przez tyle lat wbija się nam do głowy że surowe owoce i warzywa to podstawa a w tej diecie jest coś przeciwnego. Owoce i warzywa tak tylko gotowane.

Natomiast jeśli ktoś by mnie się zapytał czy to polecam to nie mogę powiedzieć i TAK i NIE. Na mojej półce stoi kilkanaście książek i w zależności jaka dietę bym chciała stosować to znajdę argumenty na TAK.

Są ludzie którzy pozbyli się refluksu przestając jeść mięso. Innym pomogło jak przestali jeść nabiał. A inny pozbyli się choroby jak nauczyli się technik relaksacyjnych.

Moim ideałem jest dieta zbliżona do wegańskiej chociaż nie planuję rezygnować z jajek, masła i miodu.

Czy Twoja koleżanka była u kogoś kto przepisał jej ta dietę?



   
OdpowiedzCytat
(@6116)
Famed Member
Połączone: 18 lat temu
Wpisy: 3467
 

Atagad a jesteś pewna, że odpowiednio gotujesz strączki?

Suchą fasolę należy namoczyć na noc w wodzie.
Należy wylać wodę z moczenia i do gotowania wlać świeżą.
Pierwsze 10 minut gotowania wszystkich strączkowych, z wyjątkiem soczewicy i grochu w połówkach, powinno odbywać się na dużym ogniu bez przykrycia w celu wyparowania toksycznych substancji.
Soja powinna gotować się na dużym ogniu przez godzinę.

źródło: http://www.mniammniam.com/Jak_gotowac_rozne_rodzaje_fasoli-683a.html

Do tego należy użyć odpowiednich przypraw pomagających w trawieniu np majeranek, kminek, cząber.

Jeść wolno dokładnie żując. Delektować się a nie opychać 😉



   
OdpowiedzCytat
(@9079)
Trusted Member
Połączone: 16 lat temu
Wpisy: 56
 

Tak, była u zn anego w s warszawie lekarza od medycyny tybetańskiej ,nazwiska jego nie pamietam.Była bardzo zadowolona.
Ale też mam dwie inne, ktore równieź stosowały tę dietę i poczuły się lepiej.
Lekarz Eli był jednak bardzo rygorystyczny - zabronil jej absolutnie jeść nabiał ( mięso jak najbarzdziej polecł, ale tylko indyka i od czasu do czasu wołowinę) i żadnej kawy, co dla mnie jest nie do przyjecia, nic tak mnie nie budzi jak kubek pysznej aromatycznej kawusi.
ja rowniez przestudiowalam ksiazki o kuchni 5 przemian, zaczelam od Filozofii Zdrowie A. Ciesielskiej. Jadlospis ustalila mi tez p. Monika Biblis, b. dobry specjalista TMC, ale niestety jest w nim mies,a indyka ktore probuje wykluczac i zostac veganka.
teorie kuchni 5 przemian rzeczwiscie mowia NIe dla produktow kwasnych, zimnych i surowych.
i rzeczywsicie kloci sie to z ogolnymi zasadami dietetyki. Tym bardziej, gdy sie chce zostac veganem, wydaje mi sie to malo realne. Ja mam m.in. problemy zz zatokami,. Gdy zima jadlam duzo goracych potraw, czylam sie swietnie, nawet moja laryngolog byla w szoku, zima zatokowcy przeciez b. cierpia. Tymczasem ja gorzej czuje sie teraz, gdy jem surowe. nO ale nie wyobrazam sobie nie jesc truskawek, jagod, borowek, swiezych moreli, melonow, arbuzow w upale.
ogorkow maloslnych, pomidorow itp.
Ale na surowym jednoczesnie nie zawsze czuje komfort w zoladku.I tak jest , na jedno pomaga, na drugie niekoniecznie.
Sama sie w tym gubie. Jedno wiem, na pewno chce wykluczac nabial. Co do miodu ) ktory PP bardzie poleca, masla i jajek, to jeszcze nie wiem. wolalabymjednak nie, ale nie wiem czy sie uda.
Straczakowych chetnie bym uninela, ale.. skad wziac bialko, sam przetwory y soi nie powinno sie jesc zybt czesto...



   
OdpowiedzCytat
(@9642)
Noble Member
Połączone: 16 lat temu
Wpisy: 1839
 

To i ja przyłączę się do dyskusji, ale tylko do wątków pobocznych bo pojęcie "refluks" w ogóle nie było mi znane (poza angielskim reflux, ale to zupełnie co innego).

Jak zwykle szacun dla Jędrusia za wiedzę 🙂 😉
i podziękowania dla annydagmary za jej ciekawą historię.

Sam miałem problemy z zatokami, ale potem mi przeszło. Nie będę tego przypisywał wegetarianizmowi (bo weganem jeszcze wtedy nie byłem), ale jakoś tak samo zniknęło.

Miód moim bardzo skromnym zdaniem jest do zaakceptowania nawet dla wegan (sam nie jem, bo nie lubię i niewiele mnie kosztuje pozbycie się go z jadłospisu).

Jestem natomiast przeciwny jedzeniu samych surowych rzeczy. W ogóle idea witarianizmu jest dla mnie niepojęta.

Co do samego białka - ono chyba nie jest aż takie ważne, co? Nie pamiętam już, które aminokwasy w czym występują, ale tak się zastanawiam, czy można skombinować pełnoaminokwasową dietę bez strączkowych...



   
OdpowiedzCytat
(@9079)
Trusted Member
Połączone: 16 lat temu
Wpisy: 56
 

eRZET, dla mnie również witarianizm wydaje sie wyniszczający, nie do konca rozumiem zachwyt tych , którzy to stosują. Sama lepiej czuję się , gdy jem gotowane, surowe produkty stosuję jako dodatek. Ale ciągle eksperymentuję.



   
OdpowiedzCytat
(@10046)
Active Member
Połączone: 16 lat temu
Wpisy: 19
Rozpoczynający temat  

lillabez
A dieta która dostałaś nie pomaga Ci na żołądek?

Myślę że ten refluks to dosyć przebiegła choroba. U mnie wystarczy stres czy przemęczenie i od razu nasilają się dolegliwości.



   
OdpowiedzCytat
(@9079)
Trusted Member
Połączone: 16 lat temu
Wpisy: 56
 

u mnie jest dokladnie to samo. Na kolację teraz zjadłam pomidora, i już się poczulam gorzej...masakra. Z drugiej strony cięźko jest w pełni ezonu pomidory gotować i robić z nich zupę. Działam na razie trochę po oamcku...
A ty po czym czujesz się najgorzej? a co ewidentnie Ci pomaga? Nie wiem, może trzeba prowadzić jakiś dzienniczek, co na plus, a czego się wystrzegać? Moze to jest sposób?



   
OdpowiedzCytat
(@jedrus)
Prominent Member
Połączone: 21 lat temu
Wpisy: 849
 

Na kolację teraz zjadłam pomidora, i już się poczulam gorzej...masakra.

Liliabez czytałaś to co napisałem w moim ostatnim wpisie, że nie powinno się spożywać pomidorów, owoców cytrusowych, ani ostrych przypraw.
Wszystko to co powoduje zwiększone wydzielanie soku żołądkowego.
Podałem linka do tego artykułu.

Pozdr.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty.
:yltype:



   
OdpowiedzCytat
(@10046)
Active Member
Połączone: 16 lat temu
Wpisy: 19
Rozpoczynający temat  

Są takie produkty po których wiem że na 100% będę się źle czuć:

- kwaśne potrawy jak zupa pomidorowa która w smaku jest kwaśna, potrawy z koncentratem pomidorowym
- ciasta z proszkiem do pieczenie albo sodą. Szczególnie jak ktoś solidnie doda.
- strączkowe jak fasola biała, soczewica
- chleb na zakwasie
- surowa cebula, por, czosnek
- suche produkty jak suchary, podpłomyki, maca, paluszki, precelki itd
- produkty z mąką razową
- kwaśne, niedojrzałe owoce
- niedojrzałe warzywa
- słodycze
- mięta

Czytałam też gdzieś że u ludzi którzy maja refluks zbadano że wytwarzają mniej śliny więc myślę że bardzo ważne jest dokładne żucie. Czasami jak jem szybko to potem nie czuję się najlepiej.

Jeśli chodzi o kasze to zauważyłam że po grubych kaszach nie czuję się najlepiej np pęczak.

Zauważyłam tez że jeśli kwaśna potrawa jak np żurek czy pomidorowa jest z mięsem to dolegliwości są znacznie mniejsze.

Może to zabrzmi śmiesznie ale czasami po zapachu poznam czy dany produkt mi zaszkodzi czy nie. Jeśli czuć że jest kwaśny to mnie od niego odrzuca. Ja w tamtym roku w sezonie pamiętam że jadłam pomidory , ogórki i nie przypominam sobie żebym się po nich źle czuła. ale to były warzywa ekologiczne i dojrzałe. Dodatkowo zawsze je jadłam z oliwą i bez mącznych. Taka sałatka grecka tylko bez feta bo po feta nie czułam się dobrze.



   
OdpowiedzCytat
(@9079)
Trusted Member
Połączone: 16 lat temu
Wpisy: 56
 

no ja wczoraj czułam zgagę nawet po sniadaniu, a jadłam.. ekologiczną kaszę jaglaną z ugotowanymi w niej 2 suszonymi morelami ekologicznymi. Już sama nie wiem. Ale np. dobrze czuję się po surowych truskawkach. Zajadam się nimi, choć nie sądzę, by były ekologiczne, są od pana ze wsi, ale on ma gospodarstwo tradycyjne...co prawda ma najsłodszą odmianę trsuakwek, twierdzi, że sadzonkę kupił gdzies pod Nowym Sączem, i jest słodsza nawet niż Elsanta. W kaźdym razie truskawka zalicza się do owoców kwaśnych , a mnie służy na źoąłdek, nie mówiąc już o cerze.
I badź tu człowieku madrym!
Teraz jestem na etapie testowania jagód, za ktorymi przepadam.
I na pewno wiem, że szkodzi mi nabiał. Wystrzegam się go jak mogę.

[edytowane 27/6/2011 od lillabez]



   
OdpowiedzCytat
(@9079)
Trusted Member
Połączone: 16 lat temu
Wpisy: 56
 

Na kolację teraz zjadłam pomidora, i już się poczulam gorzej...masakra.

Liliabez czytałaś to co napisałem w moim ostatnim wpisie, że nie powinno się spożywać pomidorów, owoców cytrusowych, ani ostrych przypraw.
Wszystko to co powoduje zwiększone wydzielanie soku żołądkowego.
Podałem linka do tego artykułu.

Pozdr.
Jędruś wegano-witarianin + B12
Zwolennik soku marchewkowego własnej roboty.
:yltype:

To prawda. Ale do tej pory pomidory jakoś dziwnie mi nei szkodziły. A kupilam na targu takie dorodne, malinowe.. .no skusiłam się, nie powiem. A potem cierpiałam!



   
OdpowiedzCytat
(@10046)
Active Member
Połączone: 16 lat temu
Wpisy: 19
Rozpoczynający temat  

Ja mam czasami tak że np skutki zjedzenia czegos odczuwam później.
Przykładowo jakis czas temu objadłam się słodyczmai wieczorem. Od razu po zjedzeniu czułam sie ok ale nastepnego dnia rano od razu zaczeły sie dolegliwości. Może Ty też tak masz. Pamiętam kiedyś jak zjadłam pączka. Po zjedzeniu czułam sie dobrze ale nastepnego dnia cały dzień miałam mdłości. Dlatego ten refluks jest taki przebiegły. Ja czasami tak mam że np ta sama potrawa może wywołać dolegliwosci albo nie. Pamietam jak ugotowałam sobie zupe krem z kopru włoskiego i selera naciowego. Pierwszego dnia nie czułam sie dobrze po niej ale następnego zjadłam ją i było OK.
Może tak naprawdę to nie kasza jaglana wywołała te dolegliwości tylko to co zjadłaś poprzedniego dnia.
Ważne tez są przyprawy. Ja miałam czas że gotowałam owsiankę według przepisu Ciesielskiej. Dodawałam chyba inbir, cynamon i chyba kurkumę. I po niej miałam zgagę. gotowałam tak przez kilka dni i jak widziałam że w dzień, dzień mam po niej zgagę przestałam gotowac z tymi przyprawami. Zauwazyłam tez że lepiej toleruję płatki owsiane niż kasze jaglana na słodko. Kasza bardziej mi słuzy w duszonymi warzywami.

Jesli chodzi o pestki, owoce suszone (oprócz rodzynek) i orzechy to wszystko moczę. Pestki jak nie moczę to mielę.
Jak rano planuję owsiankę z suszonymi sliwkami to śliwki woczorem wrzucam do wody i tak moczą się całą noc.

Spróbuj kilka razy ugotowac tą kaszę jaglana jak będziesz widzieć że za każdym razem źle sie czujesz to spróbuj z płatkami owsianymi albo zmień owoce. Może morele Ci nie służą. Niestety cały czas trzeba eksperymentować. Spróbuj dodac np oleju do kaszy albo masła (nie wiem czy jesz). Nie dodawaj cukru, miodu bo na mnie połaczenie cukru z kasza nie działa pozytywnie.

Myslę że dana potrawę nalezy wykluczyc jesli wiesz że zjadłas ją kilka razy i miałas dolegliwości.
A ten dzienniczek to bardzo dobry pomysł :). Jesli służą Ci truskawki to dlaczego masz rezygnować. Mi w tym roku udało sie kupic tylko raz słodkie truskawki więc ich nie jem bo nawet nie mam ochoty.

Pytałam gastorlogoa o przyczynę refluksu i powiedział mi że nie wiadomo co go wywołuje. Przyczyn może byc tak wiele że każdy pacjent musi sam jakby decydować co mu słuzy a co nie.

Ja w tamtym roku jadłam brokuły, kalafiory i nie czułam sie po nich źle mimo że chyba nie sa zalecane przy refluksie.

A te pomidory może Ci zaszkodziły bo były czymś spryskane.



   
OdpowiedzCytat
(@9079)
Trusted Member
Połączone: 16 lat temu
Wpisy: 56
 

dziś czułam się bardzo dobrze nawet na surowiznie. Zrobiłam sobie kaoktajl z jagód, ananasa, melona i brzoskwini. Zadnej zgagi - sama bylam zaskoczona. Dopiero wieczorem, gdy wypilam napar z nagietka, poczulam zgage. Tak, jak wczoraj po pokrzywie. Nie mialam pojęcia, że podrazniają żoadek



   
OdpowiedzCytat
Strona 2 / 3
Udostępnij: