Podziel się!Share on Facebook0Pin on Pinterest0Tweet about this on TwitterShare on Google+0Print this pageEmail this to someone

Co to za wege którzy czytają książki?  

Strona 2 / 6 Wstecz Następny
  RSS

Maze
 Maze
stały bywalec
Dołączył: 20 lat  temu
Posty: 592
14/05/2006 11:57 pm  

No widzisz, nie bolało 🙂 Tez bym chciała wspierac schroniska finansowo, w tym momencie jest to nierealne, a przecież one utrzymują się w dużej mierze właśnie z darowizn. Mam nadzieję że jak już założę schronisko dla koni to też je wspomożesz 😉

Z ulotkami to fakt, przejdę sie ulica i tyle ich wciskaj aże człowiek anawet nie patrzy tylko wyrzuca. Wiem że klub Gaja organizuje różne happeningi o tematyce ochrony zwierząt i przyrody ogólnie (np. dot Wisły- ostatniej nieuregulowanej rzeki Europy). Mogliby przyjecheć do Twojego miasta, trzebaby jednak opłacic pewnie noclegi, jakies miejsce wynająć; ale kiedyś pisałam do nich i rzeczywiście tak dużo by to nie kosztowało więc może warto spróbować.


OdpowiedzCytat
buntownik
forumowicz
Dołączył: 20 lat  temu
Posty: 49
15/05/2006 12:03 am  

Twoje schronisko chętnie wspomogę 🙂

A co to za happeningi o ochronie zwierząt i przyrody? Wiesz, pytam, bo czasem się spotykałem z happeningami, które się przeradzały w protesty niemające sensu i rodzące problemy...


OdpowiedzCytat
Śliwa
rozmówca
Dołączył: 20 lat  temu
Posty: 70
15/05/2006 12:22 am  

Więc, śliwko, nie chcesz- nie czytaj, wege lubia czytać. Dzięki temu sa mądrzejsi. Ciebie nikt nie zmusza.

wegetarianie sa madrzejsi od innych? hmm.. to jeszcze mi powiedz czy mądrzejsi są muzułmanie czy chrześciajnie, czy mądrzejsze są kobiety czy mężczyźni, czy mądrzejsi są czarnoskórzy czy biali... powiedz mi bo widze, że lubisz bawić się w bezpodstawne klasyfikowanie ludzi na lepszych, gorszych, mądrych, głupich itp.

Po drugie, weź słowniczek/wygooglaj i sprawdź takie słowka jak "wiedza' i "edukacja".

no w sumie przez chęć zdobycia wiedzy i przez chęć edukowania się obecnie biedne myszki, króliczki i szczurki cierpią w laboratoriach 😉

Książki sa potrzebne, picie mleka czy jedzenie czekolady- nie, jest zupełnie zbędne. Taka MAłA różnica.

dla osób które lubią te produkty czekolada i ser są potrzebne gdyż ich spożywwanie przyczynia się do zaspokojenia potrzeby odczuwania przyjemności. potrzeeba ta jest potrzebą wyższego rzędu podobnie jak zdobywanie wiedzy wynikające z czytania ksiażek, czy czytanie książek dla przyjemności... więc ser, czkekolada i mleko są potrzebne ale nie są niezbędne do egzystowania, podobnie jak nie są niezbędne wyroby papiernicze...

książki są oczywiście potrzebne, ale ciekawi mnie dlaczego wydaje sie ksiazki wegetarianskie drukowane na papierze... dlaczego wgeteriańskie książki sa wydawane na papierze? bo nic ich nie obchodzi los zwierząt po stracie domu jakim był dla nich las... czemu nie można wszystkich książek wegetarianskich wydawac w postaci elektronicznej lub na tworzywach sztucznych... bo szkoda zachodu, a o tych biednych zwierzaczkach nikt i tak nie pomysli bo wszyscy maja zasloniete oczy tylko przez te cierpiace w rzezniach i na farmach.

Szuka chłopak w czym to niby jest lepszy od nas; mięsko je ale za to książek nie czyta, ha!

nie powiedzialem ze nie czytam ksiazek, wiec prosze o unikanie nadinterpretacji moich postow... ja i jem mieso i czytam ksiazki i uzywam papieru toaletowego... ale ja sie nie uważam za obronce praw zwierzat zdolnego do wielkich poświęceń dla dobra zwierząt.

Bo zamiast samemu starać się być lepszym, co wymaga jakiegoś wysiłku, lepiej innym tłumaczyc że nie warto, jest dobrze jak jest.

nie uważam by coś takiego jak wegetarianizm mógł świadczyć o tym że jeden człowiek jest lepszy od drugiego... ale jeśli uważasz że jesteś lepsza od innych złych wszystkożerców to niech Ci bedzie.

Ile juz takich gadek tu było, a czemu w domu mieszkasz a nie w kartonie

karton to wyrób papierniczy, więc jego produkcja przyczynia się do cierpienia zwierzat... nie wiem wiec czemu poruszylas ten watek w moim antypapierniczym temacie 😛

Nie popadajmy już w skrajnoośći

skrajnośc to by była jakbym ci powiedział że masz nie jeździć autobusem, bo kierujący nim kierowca jada mięso, a co za tym idzie twój transport autobusem jest w pewnym sensie możliwy dzięki zabijanu zwierząt... to jest skrajność 😛

skad u ciebie Sliwa takie nastawienie wrogie do wege?! bo tak odbieram twoja wypowiedz
jesli nas tak "nie lubisz" to po co jestes na forum?? a jesli nas "lubisz" to czemu atakujesz??

podałem taki przykład nie dlatego że wierze w to co pisałem, po prostu to jest jedna wielka ironia... by pokazać wam jak można każdy produkt zaliczyć jako ten który niesie cierpienie zwierzakom.
a wrogo nastawiony nie jestem, słowo wegetarianin odnosi się do pewnej grupy ludzi o podobnych przekonaniach, ale i tak kazdy z nich jest inny, wiec nie mozna powiedziec ze sie lubi wegetarian albo sie nie lubi... bo to byłoby nic innego jak uleganie stereotypom. a propo to mam kolezanke wege i bardzo ją lubie, wiec nie mozna powiedziec ze nie lubie "was" :]

[edytowane 14/5/2006 od Śliwa]

[edytowane 14/5/2006 od Śliwa]


OdpowiedzCytat
sieklik
bywalec
Dołączył: 20 lat  temu
Posty: 251
15/05/2006 1:01 am  

Maze juz tu wspomniala, wegetarianin to ktos kto nie je miesa i te komentarze o papierze sa moim zdaniem nie na miejscu, nie smieszne, ani nie pouczajace, nie potrzebne. poza tym bez ksiazek nie byloby czegos takiego jak komputer ani internet bo byly one ogniwem ewolucji, a ser i czekolada jakos nie przyczynily sie do ewolucji.

wegetarianie sa madrzejsi od innych? hmm.. to jeszcze mi powiedz czy mądrzejsi są muzułmanie czy chrześciajnie, czy mądrzejsze są kobiety czy mężczyźni, czy mądrzejsi są czarnoskórzy czy biali... powiedz mi bo widze, że lubisz bawić się w bezpodstawne klasyfikowanie ludzi na lepszych, gorszych, mądrych, głupich itp.

ja to odebralem, "sa madrzejsi" = zdobywaja nowa wiedze i ksztalca sie, twoj odbior jako madrzejsi od kogos jest naciagany zeby moc sie poklocic, bo oczywiste, co Maze miala na mysli, ja jakos od razu zalapalem

je vise ma devise cherche la terre promise, ton tv en colour mais vie est grise


OdpowiedzCytat
Śliwa
rozmówca
Dołączył: 20 lat  temu
Posty: 70
15/05/2006 1:48 am  

ja to odebralem, "sa madrzejsi" = zdobywaja nowa wiedze i ksztalca sie, twoj odbior jako madrzejsi od kogos jest naciagany zeby moc sie poklocic, bo oczywiste, co Maze miala na mysli, ja jakos od razu zalapalem

moje takie, a nie inne łapanie rzeczy pisanych przez Maze jest głównie uwarunkowane tonem w jakim ona do mnie pisze (chodzi mi u to o takie zwroty jak "śliwko" albo "To tyle zadań na dziś, żebyś się nie przemęczył"). jeśli chcesz zarzucac komuś prowokowanie kłótni to bądź obiektywny prosze. co nie zmienia faktu, że rzeczywiście źle to zrozumiałem i za to przepraszam.


OdpowiedzCytat
sieklik
bywalec
Dołączył: 20 lat  temu
Posty: 251
15/05/2006 1:51 am  

skoro zle odebrales i przepraszasz to spoko ;]

je vise ma devise cherche la terre promise, ton tv en colour mais vie est grise


OdpowiedzCytat
euridice
stały bywalec
Dołączył: 21 lat  temu
Posty: 589
15/05/2006 2:16 am  

dla osób które [b] lubią[/b] te produkty czekolada i ser są potrzebne gdyż ich spożywwanie przyczynia się do zaspokojenia potrzeby odczuwania przyjemności. potrzeeba ta jest potrzebą wyższego rzędu podobnie jak zdobywanie wiedzy wynikające z czytania ksiażek, czy czytanie książek dla przyjemności...

nie przesadzasz troche? nie umarl bys bez odczuwania przyjemnosci, wiec nie wydaje mi sie to potrzeba wyzszego rzedu. zdobywanie wiedzy jest potrzeba samoksztalcenia, rozwijania sie wewnetrznie, ale obiektywnie rzec biorac nie jest potrzebne czlowiekowi do zycia, wiec porownanie jest nietrafione.

te zwierzeta cierpią tylko dlatego że macie zachcianke by sobie pczytać książke lu gazete.

a inne zwierzeta cierpia, bo ty je jesz. pomysl troche - czy lepiej jest nie jesc miesa i czytac kasiazki czy jesc mieso i czytac ksiazki? co MNIEJ szkodzi zwierzetom? po prostu sie czepiasz, to nie jest sensowna ani potrzebna dyskusja.

mysle tez, ze wielu wege stara sie kupowac ksiazki z papieru ekologicznego, nie marnowac papieru (juz ktos kiedys o tym pisal) i uzywac papieru toaletowego z makulatury.

nie uwazam sie za kogos lepszego od wszystkozercow i pewnie inni z tego forum tez nie, ale uwazam, ze jestem bardziej Swiadoma i chociaz STARAM SIE jak najmniej szkodzic przyrodzie i zwierzetom, srodowisku naturalnemu. a wielu wszystkozercow, mowiac niegrzecznie, ma je "gdzies" - kartka papieru zapisana z jednej strony?-wyrzucic! (po co wykorzystac tez druga, prawda?), po co segregowac smieci, zbierac makulature, kupowac ksiazki z papieru gorszej jakosci (co przeciez nie ma wplywu na tresc zawarta w ksiazce)...

zanim zaczniesz zasypywac nas zarzutami najpierw spojrz na siebie.

animals are my friends and i don't eat my friends || GO VEGAN!


OdpowiedzCytat
Maze
 Maze
stały bywalec
Dołączył: 20 lat  temu
Posty: 592
15/05/2006 2:51 am  

Do Sliwy (widze że nie lubisz zdrobnień):

wegetarianie sa madrzejsi od innych?

Wegetarianie, jak i niewegetarianie, mogą poszerzać wiedzę, m.in dzięki książkom, stając sie mądrzejszymi od siebie samych przed przyswojeniem tej wiedzy. Jeśli mówimy że ktoś zmądrzał, to mamy na myśli że stał się mądrzejszy niż był, prawda?

dlaczego wgeteriańskie książki sa wydawane na papierze? bo nic ich nie obchodzi los zwierząt po stracie domu jakim był dla nich las... czemu nie można wszystkich książek wegetarianskich wydawac w postaci elektronicznej lub na tworzywach sztucznych...

Dlaczego nie można- nie wiem, wydawnictw spytaj, nie mnie. Może można tylko by były droższe? Produkcja tworzyw sztucznych tez nie jest taka pro-eko. Wiele książek o tematyce ochrony zwierząt a także kucharskich jest wydawanych na papierze z makulatury, niestety nie wszystkie jeszcze.

jeśli uważasz że jesteś lepsza od innych złych wszystkożerców to niech Ci bedzie.

Gdzie tak napisałam? A że czujesz się gorszy, to już nie moja wina. Prosze mnie dobrze zrozumieć: gdy mówię że można być lepszym, warto byc lepszym, chodzi mi nie o to żeby się oglądać na innych i od nich próbować być lepszym; tylko popatrzeć na siebie, co ja mogę zrobić lepiej, w czym mogę byc lepsza/y od siebie.

Buntowniku, o happeningach Gai dużo by mówić, dotyczą róznych rzeczy- kwestie rasizmu, wywozu koni na rzeź, cyrków ze zwierzętami, ochrony Wisły itp. Niektóre maja forme protestów ale raczej niemych; czasem to są przedstawienia, wystawy itp.Prowadza barzo szeroka działalnośc więc najlepiej będzie jak wejdziesz na tę stronkę i poczytasz bo ja tego nie potrafię w 2 zdaniach streścić:

http://www.klubgaja.pl/


OdpowiedzCytat
empathy
forumowicz
Dołączył: 21 lat  temu
Posty: 45
15/05/2006 3:21 am  

Zamiast sie wspierac-ciagle sie o cos sprzeczamy..a przeciez jestesmy tacy "podobni",mamy jeden cel i podobny swiatopoglad (czasem sie tu pojawia jakis outsider probujacy wywolac burze);czasem tez wydaje mi sie,ze pewne tematy pojawiaja sie tylko po to by innych rozdraznic.I to ciagle przesciganie sie kto jest madrzejszy i kto bardziej oryginalny.Zamiast sie skupiac na sobie i na tym jacy jestesmy,powinnismy sie skupic na tym w co wierzymy i na kims/czyms z powodu kogo/czego tu jestesmy.W koncu to forum dla wegetarian,czyli dla obroncow zwierzat.Patrzcie o ile sa od nas madrzejsi-nie sprzeczaja sie o glupoty....
A...i nie popadajmy w skrajności 🙁

[edytowane 14/5/2006 od empathy]


OdpowiedzCytat
Śliwa
rozmówca
Dołączył: 20 lat  temu
Posty: 70
15/05/2006 4:27 am  

Wegetarianie, jak i niewegetarianie, mogą poszerzać wiedzę, m.in dzięki książkom, stając sie mądrzejszymi od siebie samych przed przyswojeniem tej wiedzy. Jeśli mówimy że ktoś zmądrzał, to mamy na myśli że stał się mądrzejszy niż był, prawda?

napisałem już, że źle zrozumiałem i przeprosiłem 😉

to nie jest sensowna ani potrzebna dyskusja

dysusja jest jaka jest, ale na nią wpływ maja wszyscy... a tresc posta otwierajacego nie miala byc sensowna, jest umyślnie pretensjonalna;) sensowna nie, ale według mnie potrzebna.

nie przesadzasz troche? nie umarl bys bez odczuwania przyjemnosci, wiec nie wydaje mi sie to potrzeba wyzszego rzedu.

tyle że właśnie potrzeby wyższego rzędu to są te których zaspokajanie nie jest niezbędne do utrzymania się przy życiu. to bez zaspokojenia potrzeb niższego rzędu byś umarła... czyli nie przesadzam 😛

Do Sliwy (widze że nie lubisz zdrobnień):

heh... lubie, ale nie lubie jak się po nazwisku do mnie zwraca 🙂 poza tym wydawało mi się to zdrobnienie z deczka złośliwe... może źle odebrałem.

[b]do wszystkich: [/b]nie napisałem tego tematu bo wierze w to co pisałem, nie założyłem go po to by mówić że żadni z was miłośnicy zwierząt bo używacie papieru, nie napisałem go po to by wyrazić swoją niechęć (bo takiej we mnie nie ma) do wegetarian... napisałem go po to, by pokazać jak z kilku logicznie połączonych faktów można dać komuś dowód na potwierdzenie teorii kompletnie głupiej dla obiektywnego odbiorcy. chodzi mi o to, że na tej samej zasadzie co mój temat powstał np. artykuł na tej stronie... http://www.wegetarianie.pl/htmlp-5.html możecie się nie zgadzac, a dla mnie ten artykuł jest tak samo daremny jak mój post otwierający... mój post czepia się wegetarian używając głupich przykładów, a ten artykuł zachwala wegetarianizm, posługując się manipulacją i pomijaniem faktów. chodzi mi punkt 5. Anatomia człowieka, gdzie sugeruje się że człowiek jest z natury roślinożercą i nie ma przystosowań w budowie do spożywania mięsa (chyba już przyznaliście racje w innym temacie, że ten punkt to bzdury). chodzi mi o punkt 4. Głód na świecie, w którym to niby wyeliminowanie mięsa z jadłospisu spowoduje zniknięcie problemu głodu... i chodzi mi o punkt 2. Zdrowie, w którym to sugeruje się, że jedzenie mięsa jest niezdrowe. chodzi mi też o punkt 3. Środowisko naturalne, w którym to również pada śmieszny argument z tymi odchodami. przeczytałem ten artykuł i moge obiektywnie stwierdzić, że oprócz punktu pierwszego jest to jedna wielka manipulacja poprzez niemówienie o pewnych faktach i popadnanie w niektórych miejscach w skrajności.

[b]czyli w jednym zdaniu... ten artykuł tak samo jest odbierany przeze mnie jak mój post otwierający jest odbierany przez was i chciałem wam tylko pokazać jak takie teksty mogą wkurzać[/b]

edit. sory za brak dużych liter... jesli to komus przeszkadza 😛

[edytowane 14/5/2006 od Śliwa]


OdpowiedzCytat
euridice
stały bywalec
Dołączył: 21 lat  temu
Posty: 589
15/05/2006 1:08 pm  

Anatomia człowieka, gdzie sugeruje się że człowiek jest z natury roślinożercą i nie ma przystosowań w budowie do spożywania mięsa (chyba już przyznaliście racje w innym temacie, że ten punkt to bzdury).

nie bzdury, ale przyznalismy, ze mona czlowieka nazwac wszystkozerca. przeczytaj jeszcze raz, dokladnie, ten punkt piaty. on udowadnia, ze czlowiek nie jest Miesozerca, a podkresla cechy owocozerne. ale nie ma tam jakichs dobitnych slow, sa tylko sugestie, z podkresleniem slusznosci wyboru no-meat, bo to strona wegetarianska, i trudno zeby bylo tam napisane cos innego.

nawet jezeli czlowiek od jedzenia niewielkich ilosci miesa nie umrze, a wydaje mu sie to moralne, to jest to jego wybor, nikt go do niczego nie zmusza, nie jest napisane w pkt. 5-tym, ze jesli je mieso to jest zlym czlowiekiem i jesli powatpiewa w sens wegetarianizmu, to i tak watpie aby po przeczytaniu punktow 1-5 zmienilo to jego sposob myslenia. na pewno faktem jest, ze mieso nie sluzy czlowiekowi, i ze wegetarianizm mu nie szkodzi, wiec uwazam, ze wegetarianizm/weganizm jest godny promowania, a az takich przeklaman jakie Ty dostrzegasz w pkt. 5-tym ja nie widze, za to wiem, ze gdyby ludzie nie jedli tyle miesa/mleka/serow/jajek to byli by zdrowsi, szczuplejsi, byloby mniej raka i zawalow serca.

chodzi mi o punkt 4. Głód na świecie, w którym to niby [b]wyeliminowanie mięsa [/b] z jadłospisu spowoduje [b] zniknięcie problemu głodu[/b] ...

az mi sie nie chcialo wierzyc, ze moglo zostac to tak sformuowane, ale zeby byc pewna bardzo dokladnie wczytalam sie w tresc punktu czwartego i z ulga stwierdzilam, ze nie ma tam nic o ZNIKNIECIU problemu glodu na swiecie, po wyeliminowaniu miesa (ufff...), co byloby oczywista nieprawda. na szczescie zostalo to ujete w ten sposob:

Logika jest prosta - wyeliminowanie mięsa z jadłospisu wpływa bezpośrednio na [b]zmniejszenie [/b] głodu na świecie.

zmniejszenie. zmiejszenie, a znikniecie, to troche co innego, nie sadzisz? pod zminiejszeniem podpisuje sie w 100%.

gdyby zebrac wszyskich wegetarian i wegan swiata (co jest oczywiscie niemozliwe) i obliczyc o ile miesa, mleka, serow i jajek wiecej byloby spozywanych gdyby oni tez je jedli to mysle, ze bylby to JAKIS procent. nie duzy i pewnie niewiele znaczacy, patrzac na proporcje ludzi jedzacych mieso do tych, ktorzy go nie jedza, ale jednak JAKIS by byl. a to oznacza, ze jenak TROSZECZKE przyczynia sie to do zmniejszenia glodu na swiecie.

2. Zdrowie, w którym to sugeruje się, że jedzenie mięsa jest niezdrowe.

a nie jest? moze jeszce raz go sobie przeanalizuj. moze maly cytat:

razem z mięsem, poza cholesterolem - głównym powodem miażdżycy, zawałów serca, nadciśnienia, udaru mózgowego, do naszych organizmów mogą wtargnąc dioksyny, priony, komórki raka i wirusy wywołujące choroby nowotworowe. Mięso zawiera duże ilości pestycydów i antybiotyków, którymi karmione są zwierzęta hodowlane, substancje hormonalne, trujące glikozydy, wreszcie adrenalinę, związaną ze stresem zwierząt podczas hodowli i ich uśmiercania.

oraz:

Przez wiele lat mięso było chwalone jako źródło białka. Jednak tu właśnie tkwi pułapka - spożywanie zbytniej ilości potraw mięsnych sprawia, że dostarczamy sobie nadmierną ilość białka, której nasz organizm nie jest w stanie przetworzyć. Nadmiar białka ulega rozkładowi, a nasz organizm zaczyna bronić się przed martwą tkanką białkową, wytwarzając bakterie gnilne, zawierające związki chemiczne o trujących właściwościach. Część z nich zostaje wydalona, reszta natomiast wchłonięta przez tkanki organizmu. Taki nieustanny proces gnilny powoduje w następstwie raka odbytnicy, zaparcia, cukrzycę, miażdżycę, reumatyzm i choroby układu krążenia.

jest to prawda, i tylko miesozerni, ktorzy miluja swoje schabowe i szynki zamykaja oczy, zatykaja uszy i krzycza "nieprawda!", bo zal im sie rozstac z tak "pysznym" pokarmem, bez ktorego z rezszta by umarli (o boze!), bo pan doktor tak powiedzial. a co z tego, ze jedza zwierze? nic, bo ono bylo po to zeby je zjesc (;/).

moja mama miala bardzo zaawansowany reumatyzm, ktory utrudnial jej zycie. powiedzialam jej, ze moze to byc spowodowane kazeina zawarta w mleku i produktach z niego zrobionych oraz za duza iloscia spozywanego przez nia bialka zwierzecego (lubi mieso, sery, maslo, twarogi, mleko, jajka etc. i jadla ich duzo). pomyslala, ze warto sprobowac i teraz od dwoch miesiecy nie je miesa, a sery etc. sporadycznie i po reumatyzmie nie ma nawet sladu!

mozna jesc mieso i byc zdrowym i mozna byc wege i chorowac. wszystko zalezy tez od genow, odpornosci, skomponowanej odpowiednio diety, wyeliminowania niedoborow, roznorodnego jedzenia, roznej wchlanialnosci naszych przewodow pokarmowych, stresu, srodowiska w jakim zyjemy, zawodu jaki wykonujemy, wieku, plci, higieny, ilosci snu, picia kawy, herbaty, palenia papierosow, pory roku, aktywnosci fizycznej i tak by jeszcze dlugo mozna wymieniac. sama dieta nie wystarczy, zeby zachowac zdrowie, to jasne. wegetarianizm nie jest panaceum na wszystkie dolegliwosci, nie wystarczy zrzucic szynki z kanapki zeby byc pieknym, zdrowym i mlodym. ale negatywne wlasciwosci miesa (szczegolnie spozywanego w duzych ilosciach) to niewatpilwie fakt, ktoremu nie mozna zaprzeczyc, nawet jesli jest sie fanem kotleta.

3. Środowisko naturalne, w którym to również pada śmieszny argument z tymi odchodami.

smieszny? a co cie w nim smieszy? bo mnie nic. nie jest smieszny, tylko prawdziwy, przyjmij to do wiadomosci.

chciałem wam tylko pokazać jak takie teksty mogą wkurzać

wlasnie. z pewnoscia moga wkurzac kogos kto je mieso. wkurzac i dawac do myslenia. patrzac na Twoja reakcje mysle sobie, ze to swietny tekst, bardzo dobrze, ze jest na tej stronie.

pozdrawiam.

ps.

edit. sory za brak dużych liter... jesli to komus przeszkadza

mi osobiscie nie przeszkadza, bo tez uzywam ich sporadycznie C:

euridice

[edytowane 15/5/2006 od euridice]

[edytowane 15/5/2006 od euridice]

animals are my friends and i don't eat my friends || GO VEGAN!


OdpowiedzCytat
Śliwa
rozmówca
Dołączył: 20 lat  temu
Posty: 70
15/05/2006 4:44 pm  

wlasnie. z pewnoscia moga wkurzac kogos kto je mieso. wkurzac i dawac do myslenia. patrzac na Twoja reakcje mysle sobie, ze to swietny tekst, bardzo dobrze, ze jest na tej stronie.

ja w ten sam sposób odbieram mój post otwierający ten temat... 😛

co do odchodów:

smieszny? a co cie w nim smieszy? bo mnie nic. nie jest smieszny, tylko prawdziwy, przyjmij to do wiadomosci.

no bydło wydala metan.... wiec co chcesz z nimi zrobić, zabić te wszystkie zwierzęta? napisali ze one powoduja efekt cieplarniany co jest faktem, ale przeciez nie ma zadnej drogi by teraz tego uniknąc, więc co to za agument. jesli nagle przestaniemy jesc mieso, to bydlo dalej bedzie produkowac metan. to jest argument wedlug mnie z tym by zabic te wszystkie zwierzeta, wiec nie wqiem czemu w ogole na tej stonie zostal umieszczony. poza tym metan wydziela się na podmokłych terenach i bagnach... osuszyć je! ludzie i inne zwierzęta wydalają dwutlenek węgla (który również powoduje efekt cieplarniany).... zabić ich! rozkładające się rośliny produkują kolejny gaz cieplarniany tlenek azotu... zniszczyć wszystkich destruentów niech nie rozkładają roślin! wulkany produkują dwutlenek węgla... zasypać je!

co do zdrowia, to jedzenie mięsa nie jest szkodliwe... tylko nadmierne jedzenie mięsa jest szkodliwe 😉

co do głodu, to zmniejszenie i zniknięcie to róznica, ale nie zmienia faktu, że i tak się nie zgadzam 😉

nie wiem czy to dobry pomysl analizowac te wszystkie punty.... mamy odmienne myslenie i jestesmy z gory nastawieni inaczej do pewnych spraw, wiec ja zawsze bede wiedzial swoje a wy zawsze swoje, nikt z nas sie pewnie nie myli, ale i tak uwazamy ze kazdy z nas ma racje... wiec proponuje zakonczyc dyskusje, bo nie chodzilo mi o klotnie, tylko o to o czym juz napisalem... mnie tamten tekst z deczka wkurzyl, was ten... wiec jestesmy kwita 😛


OdpowiedzCytat
sieklik
bywalec
Dołączył: 20 lat  temu
Posty: 251
15/05/2006 6:47 pm  

co do zdrowia, to jedzenie mięsa nie jest szkodliwe... tylko nadmierne jedzenie mięsa jest szkodliwe

co do papierosow to nie sa szkodliwe, dopiero w nadmiarze. 1 papieros dziennie nie zwieksza szansy zachorowania na raka. alkochol tez nie szkodzi nigdy jesli wypijesz mniej niz litr.

co do metanu, gdyby czlowiek nie chodowalby tych wszystkich zwierzat i nie rozmnazal ich, byloby ich zdecydowanie mniej!! nie wiem tez (ale tego nie jestem pewien, tylko przypuszczam), czy te wszystkie chemikalia ktorymi sa faszerowane nie wplywaja na wydalane odchody (znaczy wplywaja ale nie wiem czy na ilosc metanu wplywaja)

[edytowane 15/5/2006 od sieklik]

je vise ma devise cherche la terre promise, ton tv en colour mais vie est grise


OdpowiedzCytat
Śliwa
rozmówca
Dołączył: 20 lat  temu
Posty: 70
15/05/2006 7:21 pm  

widze, że jednak bedziemy kontynuować 😛

co do metanu, gdyby czlowiek nie chodowalby tych wszystkich zwierzat i nie rozmnazal ich, byloby ich zdecydowanie mniej!!

oczywiście... zwierzeta te od zawsze produkowały metan, tyle że poprzez nastawienie się ludzi na ich nadmierne rozmnażanie przyczyniło się do wzrostu ich liczby a co za tym idzie wzostu metanu w atmosferze. tyle, ze teraz popatrzmy na drugą strone medalu... gdybyśmy nie jadali mięsa, to byśmy musieli jeść tylko i wyłącznie rośliny, więc "rozmnażanie" roslin też musiało by wzrosnąć, a co za tym idzie równiez by wzrosła emisja metanu... bo nie wiem czy wiesz, ale zbiorowiska roślinne są źródłem do 30 % puli metanu emitowanego do atmosfery (o tym juz w artykule nie wspomniano). poza tym w artykule napisano, ze "metan - gaz cieplarniany o działaniu dużo potężniejszym od dwutlenku węgla"... tymczasem poszukałem troche i według badań metan jest zaliczany do tych najsilniejszych gazów cieplarnianych, ale znajduje się on na drugim miejscu tuż za dwutleniem węgla.

[edytowane 15/5/2006 od Śliwa]

[edytowane 15/5/2006 od Śliwa]


OdpowiedzCytat
Maze
 Maze
stały bywalec
Dołączył: 20 lat  temu
Posty: 592
15/05/2006 7:28 pm  

gdybyśmy nie jadali mięsa, to byśmy musieli jeść tylko i wyłącznie rośliny, więc "rozmnażanie" roslin też musiało by wzrosnąć,

Niekoniecznie musiałoby wzrosnąć, zmniejszenie liczby zwierząt hodowlanych oznaczałoby mniejsze zapotrzebowanie na roślinna pasze dla nich; pola moznaby przeznaczyc na uprawy dla ludzi i pewnie nawet mniej ich by było potrzeba.


OdpowiedzCytat
Strona 2 / 6 Wstecz Następny
  
Praca