Podziel się!Share on Facebook0Pin on Pinterest0Tweet about this on TwitterShare on Google+0Print this pageEmail this to someone

wege-przedszkolak  

Strona 1 / 3 Następny
  RSS

oliviolina
początkujący
Dołączył: 15 lat  temu
Posty: 14
10/04/2007 4:47 pm  

może ktoś ma swoją pociechę w przedszkolu i podpowie jak radzi sobie wśród mięsożerców? a co z posiłkami w przedszkolu? co ze zdrowym jedzeniem?


OdpowiedzCytat
kamma
stały bywalec
Dołączył: 16 lat  temu
Posty: 669
10/04/2007 6:35 pm  

Witaj na forum!
Moja córka jest niewiele młodsza od Twojej i od września w zasadzie mogłaby pójść do przedszkola. Ale jakoś mi się nie spieszy.... Zobaczymy jak będzie z pracą itd. Jeśli będę mogła zostać z nią jeszcze przez jakiś czas w domu, to zostanę.
A gdzie mieszkasz? Szukałaś w swoim mieście wege-przedszkola? My jesteśmy z Wrocławia, z tego co wiem jest tu jedno makrobiotyczne przedszkole. Natomiast z przedszkolem "zwykłym" może być problem... Poszukaj sobie postów kazamuko, jak to przydzielono jej kuratora, bo dyrektorka przedszkola uważała, że wie lepiej, czego dziecku potrzeba.
Ale słyszałam też o przedszkolach, w których wege-dieta nie stanowi problemu. Trzeba wcześniej się zapoznać z ekipą danego przedszkola, popytać, poobserwować. Zasięgnąć opinii od innych rodziców. Wegetariańskich dzieci jest coraz więcej, więc przedszkola muszą się na taką "nowość" otworzyć.
Z jedną tylko rzeczą chyba nie da się wygrać... Z presją rówieśników. Wszystko zależy od wewnętrznej siły dziecka, no i od porzeby akceptacji. Ale jeśli dziecko czuje się w domu akceptowane, ma wysoką samoocenę i rozumie, dlaczego jest wege, to nie podda się presji. Ufff... to spore wymagania:)
Damy radę:)

podskoczyć i nie trafić w ziemię


OdpowiedzCytat
bartekd
bywalec
Dołączył: 16 lat  temu
Posty: 121
10/04/2007 8:40 pm  

Poszukaj sobie postów kazamuko, jak to przydzielono jej kuratora, bo dyrektorka przedszkola uważała, że wie lepiej, czego dziecku potrzeba.

Cooo? Zrobioono? Kurator?! O lelum, cóż za ignorancja...

Forum o zdrowiu: http://www.zdroweczko.pl


OdpowiedzCytat
oliviolina
początkujący
Dołączył: 15 lat  temu
Posty: 14
10/04/2007 11:12 pm  

dzięki Kamma. u mnie nie ma typowych przedszkoli wege, jednak w prywatnych chętniej dostosowują dietę. ale już w styczniu nie było wolnych miejsc na nowy rok szkolny, a poza tym opłaty w takich przedszkolach przekraczają trochę nasz budżet. ja też się pocieszałam że dzieci wege jest coraz więcej, ale wciąż jest to kropla w morzu. sytuacja kobiety opisanej w WŚ przeraziła mnie. pocieszam się,że ona jest z małej miejscowości. oj. trzeba nie dać się zwariować. :casstet:


OdpowiedzCytat
kamma
stały bywalec
Dołączył: 16 lat  temu
Posty: 669
11/04/2007 2:30 pm  

Czytałam w innym wątku Twoją wypowiedź o dostosowaniu diety dzieciom-alergikom. Stosuję pewną przewrotną strategię, gdy ludzie częstują moją córkę czekoladą lub innym paskudztwem. Mówię, że jest uczulona. Przynajmniej nie muszę się tłumaczyć z jej wegetarianizmu osobom, których w ogóle nie powinno to obchodzić. Zastanawiam się, jak zareagowano by na coś takiego w przedszkolu...
Oczywiście nie chodzi mi tutaj o oszukiwanie ludzi dla świętego spokoju. Ale niestety wielu ludzi wtrąca się w dietę mojego dziecka, choć wiedzę mają marną, a prawa - ŻADNEGO.
Ciekawe, jak to będzie w przedszkolu. Na początek będę oddawać córkę na krótko, z pominięciem pory posiłku. A potem może będę sama dla niej gotować i zanosić. Myślałaś o tym?

podskoczyć i nie trafić w ziemię


OdpowiedzCytat
oliviolina
początkujący
Dołączył: 15 lat  temu
Posty: 14
11/04/2007 8:28 pm  

witaj Kamma. Też przez głowę mi przeszło żeby powiedzieć że dziecko ma alergię na mięso, ale wydaje mi się,że nie tędy droga. To byłaby ostateczność, żeby kłamać a ja mam nadzieję, że do tak radykalnych środków nie będę zmuszona ( choć ja jako mięsożerca miałam uczulenie na wołowinę). Dziś namierzyłam przedszkole, gdzie można donieść swoje produkty spożywcze. Jednak w przypadku całkowitego zrezygnowania z zaprowiantowania jest potrzebna opinia lekarska że np.dziecko jest tak silnym alergikiem, że musi mieć szczegółowo dostosowaną dietę.Dla mnie wiadomość, że będę mogła donieść własne zupki i produkty jest wystarczająca. Pytanie teraz, do którego przedszkola będę zakwalifikowana? No cóż. Liczę na pomoc Aniołków. A co do czekolady. Moje dziecko nie pytało o czekoladę, nie znało jej smaku, dopóki na mikołaja nie dostała tzw.świątecznego kalendarza z czekoladkami, no i jak zobaczyła że inne dzieci się opychają to też spróbowała. od tej pory kilka razy w towarzystwie wzięła kosteczkę. Nie zabraniam, ale zawsze ostrzegam że po słodyczach częściej psują się zęby. na szczęście nie widzę w jej oczach zachwytu smakiem czekolady, a dziwię się trochę, bo mąż lubi słodycze no i jest mięsny. Nasza wegetariańskość przeszła ciężką próbę i trzeba było pójść na pewne kompromisy. Tak jak obserwuję wypowiedzi innych wege, to być może nie uznali by nas za wegetarian. Ja zresztą w towarzystwie nie afiszuję się z tym, stwierdzam po prostu, że nie jem mięsa i tyle. Pozdrawiam


OdpowiedzCytat
kazamuko
stały bywalec
Dołączył: 17 lat  temu
Posty: 630
13/04/2007 6:04 am  

Dzisiaj 6 letni synek koleżanki z bloku obok oświadczył mi, że też został wegetarianinem, nawet już ładnie to wymawia, bo kiedyś mówił, że my jesteśmy wetarianie he he.Naszło go coś po filmie "Pajęczyna Charloty"...
tą kobietą z WŚ pewnie ja jestem, bo pisali o tej sprawie. Z tego co wiem wszystko zależy jak się trafi, najlepiej donosić własne posiłki. Przykro mi to mówić ale w przedszkolu jest często "śmieciowe" jedzenie, dla mnie to był istny szok. Pamiętam, że np.dawali dzieciom czarna słodzoną herbatę, my pijemy zielone, owocowe, wszystko ale bnie czarna no i bez cukru...Wydaje mi się, że lepiej mówić o alergii, ale z drugiej strony i tak się wyda, bo przecież dziecko mówi kim jest...i wtedy zaczynają się jazdy.
Co do przedszkoli to teraz jest afera, którą rozpętał mój sensei od aikido, pańcia w jego przedszkolu uznała, że aikido to sekta jakaś jest, proboszcz coprawda go nie zna i poznac nie chce ale i tak wie lepiej :-). Dla mnie to nie nowina, pochwaliłam się kolegom z sekcji, że to moja kolejna sekta, bo w tym kraju wegetarianie, ekolodzy tez tak są traktowani, wcześniej chodziłam sobie na jogę i ludzie tez mówili, że sekta, no i wiele lat byłam punkówą 😛 . Chłopcy trochę oburzeni, a sensei do prasy i zrobił z babska posmiewisko na cała Polskę, czytałam wpisy w necie przy temacie...popłakałam się ze smiechu, bo sporo było takich na wesoło, ludzie wyśmieli absurd tego...myślę, że wiele zalezy gdzie się trafi i że będzie coraz lepiej. Promujmy wegetarianizm, moja córcia się wybroniła, skubana zdrowa jest choć szynki nie jada 😛 no a juz w maju kolejny ogólnopolski tydzień wegetarainizmu, wspaniala okazja by zrobic coś w swoim miasteczku, ja rok temu zrobiłam i odnalazla się pani wegetarianka co mieszka dwa bloki dalej... 🙂 już nie jesteśmy same 😛 pozdrawiam

http://www.wegestudio.pl/Na_krawedzi_marzen-98.html


OdpowiedzCytat
visel
bywalec
Dołączył: 15 lat  temu
Posty: 336
13/04/2007 4:52 pm  

poszukaj przedszkola,w ktorym mozesz wybrac wersje" z posilkiem lub bez".wybierasz opcje "bez"i przyszykowujesz jedzenie dla dziecka.


OdpowiedzCytat
kasik
świeżaczek
Dołączył: 15 lat  temu
Posty: 1
13/04/2007 10:06 pm  

Witam
Moja córeczka chodzi do przedszkola od dwóch tygodni. Ma prawie trzy latka i jest wegetarianką od urodzenia. Mieszkam w małej miejscowości więc coś takiego jak wegetariańskie przedszkole to rzecz nierealna. Sama gotuję dla niej posiłki i zawsze staram się by były podobne do tych które jedzą pozostałe dzieci. Jest oczywiście jedyną wegetarianką w przedszkolu co spowodowało sporo zamieszania, rozumiecie: normy żywieniowe problem co powie sanepid na posiłki przynoszone z zewnątrz ale jakoś udało się dogadać z panią dyrektor i jak narazie jest ok choć dzisiaj pani intandentka zapytała: kiedy nam się znudzi to przynoszenie obiadków... Ale co tam nie przejmujemy się już takimi rzeczami
Pozdrawiam gorąco wszystkie mamy wegetariańskich przedszkolaków

kasik


OdpowiedzCytat
oliviolina
początkujący
Dołączył: 15 lat  temu
Posty: 14
19/04/2007 2:56 am  

witajcie. wstępnie rozmawiałam z dyrektorką i będę mogła donosić jedzenie. zobaczymy jak to się będzie miało w praktyce. ale jedną rzecz wam powiem. w jednym z przedszkoli powiedziałam że dziecko jest alergikiem no i m.in.nie je mięsa. pani zapewniła, że bedzie miało gotowaną osobną zupkę na kostce rosołowej!!! myślałam że padnę z wrażenia. ja takiego paskudztwa sama bym nie zjadła, a co dopiero dziecko z alergią! no cóż... ale co się dziwić skoro reklamują w mediach zdrową porcję warzyw w saszetce, tylko zalej wrzątkiem i już. 🙂 teraz dieta w przedszkolu zeszła na drugi plan bo dziecko dość histerycznie zareagowało po dniu otwartym w przedszkolu. będziemy musiały jakoś przez to przebrnąć.


OdpowiedzCytat
kazamuko
stały bywalec
Dołączył: 17 lat  temu
Posty: 630
19/04/2007 3:14 am  

moja się cieszyła, że idzie...ale przygotowywałam ją psychicznie do tego parę miesięcy i na zajęcia chodziła przedszkolne do MDK-u a potem raz w tygodniu tam by się z dziećmi i paniami oswoiła.
Trzymam kciuki by wszystko było jak należy. Zupa na kostce...poziom wiedzy ludzi o różnych sposobach odżywiania jaki jest widać...niedługo wege tydzień, okazja coś zmienić, pokazać się i trochę wyedukować tych co są otwarci na nowe...

http://www.wegestudio.pl/Na_krawedzi_marzen-98.html


OdpowiedzCytat
kamma
stały bywalec
Dołączył: 16 lat  temu
Posty: 669
19/04/2007 11:13 am  

dziecko dość histerycznie zareagowało po dniu otwartym w przedszkolu

Pewnie będziesz musiała trochę razem z nią pochodzić do przedszkola, tylko na godzinę dziennie początkowo. Jeśli możesz sobie na to czasowo pozwolić. Trzy lata to bardzo trudny wiek na rozpoczęcie przedszkolnej kariery. Najlepiej zapewnij córce dużo kontaktu z dziećmi, poza przedszkolem. Podwórka, place zabaw...
(moja córka właśnie się obudziła, usiadła, przesunęła poduszki i powiedziała: "Ja szukam. Odkurzacza." Pewnie coś jej się przyśniło.)

podskoczyć i nie trafić w ziemię


OdpowiedzCytat
oliviolina
początkujący
Dołączył: 15 lat  temu
Posty: 14
10/05/2007 2:28 am  

oj, dawno mnie tu nie było. czekam na wyniki rekrutacji. jak już będę wiedzieć do którego przedszkola pójdziemy, to dowiem się jak jest z wcześniejszym oswojeniem dziecka z otoczeniem i paniami. na razie czekam.


OdpowiedzCytat
tośka26
świeżaczek
Dołączył: 15 lat  temu
Posty: 1
21/05/2007 1:20 am  

Hej dziwczyny !
Jak dobrze wśród swoich.Jestem mamą prawie trzyletniego Karolka i od września będziemy przedszkolakami .przedszkole prywatne ale o wegetarianach nie słyszeli, narazie jest plan odbierać go przed obiadem poprostu. Ale i tak najbardziej mnie martwi zderzenie z prawdziwym światem, dlaczego ja jestem inny? itp. pytania .


OdpowiedzCytat
joanka
świeżaczek
Dołączył: 15 lat  temu
Posty: 2
25/07/2007 3:18 am  

My jesteśmy z Wrocławia, z tego co wiem jest tu jedno makrobiotyczne przedszkole. Natomiast z przedszkolem "zwykłym" może być problem...

Witaj Kamma,
czy masz dokładniejsze informacje nt. tego przedszkola. Ja poszukuję we Wrocławiu przedszkola, w ktorym możliwe jest żywienie wegetariańskie, albo przynajmniej na tyle elastycznego, że nie będzie zmuszać dziecka do jedzenia kanapek z mielonką z puszki i grześków. Bo o takim co i dieta vege i produkty ekologiczne, to nie ma co marzyc...
Z góry dziękuję za wszelkie informacje.


OdpowiedzCytat
Strona 1 / 3 Następny
  
Praca