Wieczór Wszystkich Zjedzonych
Przyjdź, zapal znicz, i uczcij ich pamięć.
Fundacja Viva! zaprasza wszystkich na Wieczór Wszystkich Zjedzonych, który odbędzie się 30 października na skrzyżowaniu ulic Marszałkowska i Świętokrzyska, przed restauracją McDonald's. Zaczynamy o godzinie 20. W akcji weźmie udział Krystyna Podleska – aktorka znana min. z filmów: „Barwy ochronne” i „Kontrakt” Krzysztofa Zanussiego, „Za rok, za dzień, za chwilę” Stanisława Lenartowicza oraz „Miś” Stanisława Barei.
Krystyna Podleska jest wegetarianką od 20 lat, zdecydowaną przeciwniczka futer i skóry naturalnej. Współpracując z Fundacją Viva!, włącza się w prowadzane akcje o profilu promocji wegetarianizmu oraz kampanie antyfutrzarskie.
Co ma na celu ten wieczór? – upamiętnienie śmierci tych istnień, które zginęły by znaleźć się na naszym talerzu. Ich pamięć uczcimy poprzez wykonanie halloweenowych dyń w kształcie zwierząt, które ustawimy przed jedną z restauracji, dla której użytku giną miliardy zwierząt – świnek, krówek i kurczaczków… Ich pamięć uczci minuta ciszy oraz rozdanie wśród przechodniów ulotek, pokazujących świat wolny od śmierci i cierpienia zwierząt.
Zaczynając od tego roku, postanowiliśmy poświęcić zwierzętom jeden wyjątkowy wieczór: Wieczór Wszystkich Zjedzonych. Tego dnia zapraszamy wszystkich, którym nie jest obcy los zwierząt do przyłączenia się do naszej akcji - zachęcając zarazem do wykonania własnych dyń uzwierzęconych, na chwilę zadumy nad losem naszych braci mniejszych
Krówka, świnka, baranek - to tylko trzy gatunki zwierząt z tak wielu, z jakimi człowiek współczesny ma do czynienia. Niestety, prawie wyłącznie na talerzu.
Czy dociekamy w ogóle, skąd pochodzi leżące na nim mięso? Naturalnie odpowiemy, że od zwierząt - jest to tak oczywiste, że zupełnie nie zaprzątamy sobie tym głowy. Czy zastanawiamy się, jak wyglądało ich życie, czy też ograniczamy się wyłącznie do rozważania walorów smakowych leżącego przed nami kotleta, kebaba, czy filetu?
Czy jesteśmy świadomi cierpienia, które w obecnych czasach jest nieodłączną częścią - jak nazywa ten proceder przemysł mięsny - procesu "produkcji" mięsa? Uginające się od różnorodności półki w sklepach istnieją tylko dzięki wielkoprzemysłowej hodowli zwierząt, która oparta jest na ich skrajnym uprzedmiotowieniu. Zwierzęta żyją w zamknięciu, w ścisku i surowych warunkach, które nie pozwalają im na realizację specyficznych dla ich gatunków potrzeb. Cała ta sytuacja stanowi pole do nadużyć i często - niestety - zdarza się, że zbyt wysoki od samego początku poziom stresu zwiększa się jeszcze bardziej przez złe traktowanie przez personel oraz przez agresję współbraci spowodowaną okropnymi warunkami. Stres ten nie znajduje ujścia aż do momentu śmierci - zbyt wczesnej i nierzadko w pełni przytomności.
A przecież zwierzęta posiadają, tak jak ludzie, wartość samą w sobie; wartość niezależną od ich "przydatności użytkowej". Lis jest ważny nie dlatego, że posiada futro, tylko dlatego, że jest lisem - świnia nie jest ważna dlatego, że daje mięso, tylko dlatego, że jest świnią. Czemu o tym zapominamy?
My ludzie mamy Dzień Wszystkich Świętych. Poddajemy się wszyscy zadumie nad losem tych, którzy odeszli, mając nadzieję, że jest im dobrze, gdziekolwiek by teraz nie byli.
Zaczynając od tego roku, w naszym kalendarzu niech zagości również jeden wyjątkowy wieczór poświęcony zwierzętom: Wieczór Wszystkich Zjedzonych.
www.viva.org.pl www.zostanwege.pl
Kontakt do organizatorów:
Anna Szwapczyńska, tel. 0512259649, e-mail: anna@viva.org.pl
Marta Paciorkowska, e-mail: marta@viva.org.pl
Tak... Ale każdy nawet dla samego siebie, może we własnym zakresie "uczcić" ten dzień i być tam sercem...
Chociaż to nie to samo
Piękna i słuszna inicjatywa. Oby wpisała się na stałe do kalendarza i rozszerzyła na inne miasta.
Jak ja nienawidzę tych listopadowych 'świąt' zmarłych.
Przynajmniej do szkoły chodzić nie trzeba i rodzinka się zjeżdza 🙂
bardzo dobry pomysł, szkoda że nie ma czegoś takiego w moim mieście...
coś pieknego, sercerośnie , coś co mi się marzy W malych miastach są b.ograniczone możliwosci takiej akcji ale jak bedzie cos takiego np we wro , to już tam jestem zresztą w malych miejscowosciach też można duzo rzeczy zorganizowac
A kto w małym miasteczku ci przyjdzie na takie coś?
Dzisiaj obchody Wieczoru Wszystkich Zjedzonych we Wrocławiu.
http://viva.org.pl/index.php?&id=19&backPID=19&tt_news=209&cHash=cc4d0e01e3
Spotykamy sie ok godz. 20.00 pod Pomnikiem zwierząt rzeźnych na Jatkach .
Serdecznie zapraszam!
Kurcze Ulek czemu mi nic wczesniej nie dalas znac -ja dzis pracuje
Wrocek dal rade;)
co do malych miejscowosci-w czym lproblem?We Wro tez bylo kilka osob,i co z tego?liczy sie efekt..nawet samemu mozecie cos zrobic..tu naprawde nie trzeba wiele..kazdy moze zapalic lampke!
Zgadzam się, Alispo, liczy się efekt. Nie trzeba tłumu, nawet garstka ludzi ze zniczem, widocznie zjednoczona, przyciąga uwagę przechodniów, a stąd już mały krok do zadawania pytań, wzbudzenia zainteresowania sprawą. Będą tacy, którzy uznają to za dziwactwo, ale na pewno więcej z tego korzyści, moim zdaniem.
[edytowane 30/10/2007 przez xxl]
Wrocek dal rade;)
Tak właśnie zgadzam się z Alispo !!! zaraz wrzucę fotki do galerii 🙂
szukam odpowiedniego miejsca w galerii i nie wiem gdzie... hmmmm
[edytowane 31/10/2007 przez AgraFeczka89]
dobrze powiedziane -nie nalezy sie zniechecac gdy jest nas małó czasem jeden szczery glos jest waznieszy jak glós tłumu, jak powiedziano w jednym fimie na antenie TV , ten film tez był w obronie zwierzat laboratoryjnych
Nie wiem, ale chyba w moim mieście wege się kryją, bo jakoś żadnego nie spotkałem, ani o żadnym nie słyszałem... dziwne.
Wiesz, zazwyczaj ludzie nie mają wypisane na czole, że są wege i nie informują o tym, kiedy się przedstawiają. Na pewno tam są, zdziwiłbyś się ilu.





