A co Wy na to, by się zebrać i razem coś zorganizować? Nieważne jakie miasto,a im bardziej innowacyjny pomysł, tym lepiej.
cóż. ja już mam plany na sylwka. chyba, że wymyślicie coś takiego, że zrezygnuję z tamtych planów i się dołączę. 🙂 ale ogólnie pomysł fajny.
planów nie mam (nie mamy) żadnych, nie przywiązuję dużej wagi do zabawy Sylwestrowej, ale miło byłoby spędzić tę noc w miłym, kameralnym gronie Wegusów 😉 Z niecierpliwością czekam aż temat się rozwinie 😉
Ja sylwestra zawsze rezerwuję dla przyjaciół 😀
Już kilka zaproszeń odrzuciłam 😉 KOnkretnych planów nie mam, chociaż (o ile nie wszyscy) to większość będzie wegusiów 😀 Tylko brak będzie po raz drugi jednej bliskiej przyjaciółki, która mieszka w Anglii 🙁 Chyba, ze się przytrafi niespodzianka i uda jej się przyjechać 😀
jestem jak najbardziej za ale pewnie nic z tego nie wyjdzie
w sumie to czemu nie? ;]
Czy wyjdzie czy nie, zależy tylko i wyłącznie od nas. Próbujmy 🙂
Ja bym sie zgodzil, ale niestety mam maly budrzet :(...a jak jeszcze inne miasto to tym bardziej nie...
A by bylo milo tak usiasc do wielkiej uczty z ludzmi jedzacymi to samo i nie patrzacych sie z pod lba z gupimi tekstami...
Ogolnie imprezy takiej problem nie jest zrobic...wystarczy zrobic tak jak na studniowki sie robi lub wesela...tylko ze na ten sylwester jest juz troche za pozno...tylko ze tu by bylp gorzej z organizacja ludzi i zapisami...trzeba bylo by zrobic wczesniejsze zapisy i zaliczki pobrac...i organizatorem by musiala byc osoba\\organizacja zaufana i udciwa :)...
Ja bym sie zgodzil, ale niestety mam maly budrzet :(...a jak jeszcze inne miasto to tym bardziej nie...
A by bylo milo tak usiasc do wielkiej uczty z ludzmi jedzacymi to samo i nie patrzacych sie z pod lba z gupimi tekstami...
Ogolnie imprezy takiej problem nie jest zrobic...wystarczy zrobic tak jak na studniowki sie robi lub wesela...tylko ze na ten sylwester jest juz troche za pozno...tylko ze tu by bylp gorzej z organizacja ludzi i zapisami...trzeba bylo by zrobic wczesniejsze zapisy i zaliczki pobrac...i organizatorem by musiala byc osoba\\organizacja zaufana i udciwa :)...
ja odpadam. nie lubie takich imprezek sztywniackich w stylu studniowki wesela.
studniówka sztywna???Nie wiem z kim chodzilas do klasy, ale my w klasie mamy taką ekipe zgraną że cały Rzgów nie bedzie spał :D...
sprecyzuje: dla mnie sztywniackie sa balowe sukieneczki, buciczki na szpileczkach i francja elegancja. i takie imprezki sa drogie
ze na impreze trzeba zalozyc suknie z szpilkami albo gajer z cwaniakami to nie znacczy ze od razu sztywna impreza...Wszystko zalezy od towarzystwa...
Jak dla mnie fajny pomysł, tylko że dużo zamieszania przy organizacji.Pozatym czuję, że ciężko byłoby wszystkim "dogodzić" ;D
W kwestii miasta, miejsca godziny i ogólnie przebiegu. Ale sama idea bardzo przyjazna 😉
największym problemem byłby wybór lokalizacji. Gdybyśmy byli z jednego miasta( a przynajmniej województwa) to łatwo byłoby się wcześniej spotkać, wszystko ustalic i potem imprezować, a tak wirtualnie ustalać to może być cieżko (chyba że ktoś wpadnie na konkretny i realny dobry pomysł :red: )
co do miejsca...to chyba stolica...to nawet o takiej imprezie by mowila telewizja...
[edytowane 2/12/2009 przez MuayThai89]






