Ja mam porządnego duzego kota,(vide avatar) ktory jest miesozerny. Owszem z rzeczy wegetarianskich lubi od czasu do czasu zjesc fasolę, kukurydzę sałatkę z buraków i szparagi:)
Ale głownie go karmię(90% diety to karma sucha Royal Caninii dla Main Coonów, oraz dodatkowo saszetki Gourmetta - gdyz rano sie jej domaga (Pobudka 6.30 np skok na brzuch 🙂 ) daje dziennie 1 taka szaszetkę. Wolałem mu dawać oczywiscie saszetki Hillsa (receptura przygotowana przez weterynarzy) ale jej nie lubi. Whiskasy i Kitkaty unikam, z tego co wiem to kociarze i weterynarze nie maja nalepszego zdania o tych karmach. O karmach z tesco itp to sie nie wypowiadam bo to porazka. Unikam oczywiscie dawania jedzenia ze stołu, z reguły potrawy nasze są za słone, za bardzo przyprawione jak dla kotów. Ale czasami mu sie cos zdarza zjesc, poniewaz pozostała czesc rodziny je bardzo mało miesa ale jednak od czasu do czasu je zjada. Kot swietnie odróznia potrawy bezmiesne od miesnych nawet jak nie ma specjalnej roznicy np pasztet zwykły i sojowy. Wiekszosc osób nie poinformowanych nie spostrzeze sie ze np kotlet czy paprykarz czy pasztet jest sojowy. On doskonale o tym wie i nie zje nic bezmiesnego z wyjatkiem warzyw które wymieniłem na poczatku.
Nie widze powodu zeby uczyc kota jesc wbrew naturze, po drugie skoro reszta osób w rodzinie nie jest wegetarianinami to dlaczego mam na siłe uszczesliwiac mojego kota.
Jak cała ludzkosc przejdzie na wegetarianizm to wtedy kota równiez przerzuce na diety wegetarianskie. 😎 Teraz nie widze powodu.
Zreszta ten kot powinien dostac jakis medal, bo to on ostatecznie spowodował ze jestem zadeklarowanym wegetarianinem 🙂
[edytowane 4/2/2009 przez adamrozew]
Zreszta ten kot powinien dostac jakis medal, bo to on ostatecznie spowodował ze jestem zadeklarowanym wegetarianinem
jak to?????
ja mojego kocurka niestety muszę karmić royalem dla trzustkowców bo jest chory biedak.
a psy karmię karmami mięsnymi bo na wegetariańskich nie dałabym rady finansowo.
zostają jeszcze 2 wegetariańskie zwierzaczki królik+świnka 🙂 🙂 🙂
gdyby zwierze zabiło z premedytacją, byłby to ludzki odruch.
Jazz to jest bardzo proste.
Kiedys juz nie jadłem miesa, potem malo potem z lenistwa czesciej. Natomiast ten o to kot witajacy, przymilny domagajacy sie głasków, towarzyszacy mi, przytulajacy sie dlo mnie spowodował ze spozywanie miesa zaczeło mi przeszkadzac. W koncu miałem swiadomosc , ze nie tylko koty ale inne zwierzeta tez maja potrzebe bliskosci, czułosci, odczuwaja ból. Kota bym nie był wstanie zjesc, to jak moge zjadac inne zwierzeta - taki był moj naturalny sposób rozumowania. Kiedy to "przerobiłem w mojej głowie" to przejscie na wegetarianizm zajeło mi dosłownie sekunde. Byłem na obiedzie i podano mi jakis kawałek miesa. Nie byłem wstanie tego wziać do ust.. I nie jem:)do tej pory, zreszta gdybym zjadł taki kawałek miesa to lepeij aby nikt koło mnie nie siedział:) chyba ze ma zapasowe ubranie:).
Gdybym nie miał tego zwierzaka w domu to kto wie jak długo bym dochodził do takich wnioskówi.
Adamrozew, świetny kot, strasznie mi się podobają takie ogromne osobniki :).
Co do diety BARF, to ona jak najbardziej służy psom i kotom, tylko jednak wymaga sporo czasu i wiedzy. Przy mniejszym nakładzie można po prostu podawać zwierzęciu surowe (przemrożone kilka dni) albo gotowane mięso z dodatkami zamiast mokrej karmy (co też robię).
Niestety, tendencja jest taka, że im wyższy procent mięsa w karmie, tym kot zdrowszy.
Moja kocica Rositka : drób, ryby, karma - sucha mokra, mleko o obniżonej laktozie, jogurty ( uwielbia),wszelakie przysmaki dla kotków gotowe w sklepie typu "pralinki" serowe etc., skórki od pieczarek 😮 , sos czosnkowy 😮 ,wiele potrwa , MALT PASTĘ 🙂 Hmmmmmmm i cały czas próbuje tego co ja jem .... raz coś jej przypadnie do gustu, raz nie....
Ma dopiero 9 miesięcy - także ciągle szuka swych smaków,a ja jej 🙂
Moim przestępstwem jest osądzanie ludzi nie po tym jak wyglądają, lecz po tym, co mówią i myślą. Moim przestępstwem jest to, że jestem bardziej bystra od ciebie - nigdy mi tego nie wybaczysz.
ja mam ptasznika i żabę...karmie ich świerszczami, zal mi tych małych stworzonek ale z drugiej strony w naturze tez by jadły to samo,..ach, sama nie wiem co o tym myśleć,
sama dopiero od kilku dni nie jem mięsa ...
Na szczęście moje papugi jedzą ziarno..
ale koty rodziców oczywiście mięso...
i nie wyobrażam sobie karmienia drapieżników roślinami..
omnia vincit amor!!
Witam
Nie mam nic do tego co kto je i jakie filozofie uważa za słuszne, natomiast jeśli chodzi o psy czy koty to podsuwam zainteresowanym link jak żywić i czym. Moim zdaniem nie jest istotna filozofia żywienia a raczej co jest komu potrzebne do prawidłowego funkcjonowania, rozwoju, wzrostu i dobrego samopoczucia kochanych przez nas zwierząt.
http://www.molosy.pl/lk/lkw7.htm
Pozdrawiam
Kiedyś doszły mnie słuchy,że Purina testuje swoje produkty na zwierzętach i to bardzo okrutnie. Widziałam nawet filmik z tego zdarzenia...
A przecież Purina ma monopol na większośc karm,wszelkie pedigree,chappi,nawet te lepsze też należą pod Purinę.
Mój kocur dostaje perfect fitt,ale to tez pewnie jest Purina.
Ostatnio sobie przyniósł jakies małe zwierzątko,chyba młodą nornicę i znęcał się nad nią. Podeszłam,żeby zobaczyć co to jest,więc zostawił ją. W tym czasie podbiegł drugi kot,porwał maleństwo i tyle go widziałam...taka jest natura zwierząt drapieżnych,nic na to nie poradzimy.
Grunt to mieć marzenie =)
Pozytywne szkolenie psów,zapraszam =)
natiimar@gmail.com
hmm... ja myśłe że każdy z was ma odrobinę racji... jezeli chodzi o zwierzaki to mam rocznego kota i 4mies. psiaka... kot jak to kot-uwielbia wszystko co pachnie mięsem. staram sie powoli przyzwyczajać go do innych produktów. jednakze mieso dostaje jak narazie w małych ilościach[od mojej mami]. ja mojemu kotu zamiast mięsa staram się podawać ryby, które w małych ilościach raz po raz spożywam sama [mam nadzieje ze nikt na mnie nie naskoczy] jezeli chodzi o psa wrecz uwielbia jabłka, gruszki maliny, jagody [które zrywa sam] i inne owoce. nie pogardzi równiez wazywami:P staram sie nie podawac mu miesa i jestem bardzo zła na moją mame o to ze to robi... oczywiście mój pies wielu rzeczy uczy się od Tośki i uwielbia z zapałem po podwórku gonic za pająkami i muchami, a potem je zjadać:)
U mnie świnka morska i królik nie jedzą mięsa, bo z natury są wege. Chomiki mogą obyć się bez mięsa dlatego nie daje im go. Ryby jedzą mięso, bo mają je w karmie. Pies uwielbia winogrona, jabłka, truskawki, maliny, agrest, pomidory, ogórki, groszek i mnóstwo innych wege-jedzonek. Często sobie siedzimy i razem coś jemy 🙂 Wegetarianinem jednak nie jest - normalnie dostaje karmę, w której jest też mięso. Kot za to nie tyka żadnych warzyw czy owoców.
Ogólnie jeśli zwierzę woli wege-jedzenie od mięsa i może je jeść - nie widzę nic złego w wege-psie czy kocie.
Praca
Proszę Zaloguj Się lub Rejestracja