Widzę ,że niewielką masz wiedzę odnośnie funkcjonowania schronisk i zwierząt domowych.To co mówisz to jest stereotyp, bardzo niebezpieczny bo przez to wiekszość ludzi myślących podobnie oddaje zwierzęta myśląć ,że znajdą tam wlaściwą opiekę.Część osób zwiazanych z pomocą zwierzętom nazywa te miejsca umieralniami.Choroby i głod są tam na porządku dziennym ,nie mówiac o tym żeczęsto usypia się zwierzęta tylko dlatego ,że jest ich za dużo.Poza tym zwierzęta umierają tam ze stresu.np. koty są pod tym względem bardzo wrażliwe i każda zmiana dotychczasowych warunkow może je zabić.
Są też schroniska "normalne" takie jak opisujesz ale to są niestety nieliczne wyjątki.Tak samo jak zwierzęta w miarę dobrze znoszące pobyt tam.
Ale żeby nie bylo- jeszcze kilka miesięcy temu mialam poglądy takie jak Ty, wlaściwie niczym nie poparte.Dopiero kiedy zaczelam głębiej interesować się tematem , przezylam szok tak naprawde.Mój punkt widzenia runał ,musialam nauczyc sie patrzec na pewne sprawy zupełnie inaczej.No ale nic to - człowiek uczy się przez całe życie.
A czy życie krowy jest mniej warte niż życie psa to nie wiem.Wiem tylko ,że są ludzie, którzy mają więcej serca i talentu do pomocy jednym albo drugim.Teoretycznie obu naraz też - tylko jak to zrobic?
Mojego kota traktuję jak człowieka,pewnie jak większość ludzi mających zwierzęta, i gdybym miala wybrać śmierć dziecka albo śmierć myszki to wybralabym myszkę.
I bylyabym przeszczęśliwa gdybym mogla karmić kitka karmą wegetariańską tylko musialabym mieć pewność,że to mu nie zaszkodzi.Jestem za niego odpowiedzialna i nie mogę mu zmieniać diety tylko dlatego,że ktoś napisal jakiś artykul.Na pewno nie może to być decyzja pochopna ale opartana wiedzy i rzeczowych argumentach.
Odnosząc się do artykułu to psy są w większym stopniu wszystkożerne niż koty i w ich przypadku pokarm roślinny jest bardziej naturalny.Ale większość kotów nawet nie ruszy roślin.Kiedy jem ,mój siedzi mi z nosem w talerzu wąchając ale nawet nie ruszy.Zresztą niektórych pokarmow mięsnych też nie,w ogole koty to niemilosiernie wybredne stworzenia.
Poza tym poprawa po zmianie karmy z tradycyjnej na wege może być spowodowana tym ,że wcześniej była stosowana karma pełna chemicznych paskudztw jak whiskas czy KK, która rzeczywiście prowadzi do problemow zdrowotnych i możliwe że jedzenie wege jest mniej szkodliwe od tego badziewia.Ale czy to się też tyczy dobrze zbilansowanych karm dobrej jakości tego nie wiem.
Czy byly robione jakieś badania na zwierzetach jedzacych karme wege i zwykłą?
A w ogole to zapraszam na forum miau.pl.:)
Pozdrawiam i wszystkiego dobrego:)
Acha, i jeszcze jedno - jaki jest sklad pokarmów wege?
[edytowane 14/7/2006 od cirilla]
Ponieważ jestem korektorka w pewnym wydawnictwie, niedawno zdarzyło mi się poprawiać pewnego ebooka na temat wegetarianizmu. Było tam też o zwierzętach. Była podana konkretna dieta, na której można hodować psy. Ja nie mam psa, ale dokarmiam kota - karmą mięsną. Co innego my, co innego mięsożerny kot. Takie jest moje zdanie. A wyrzucanie z domu kota, żeby się sam żywił to nieporozumienie. W końcu to my jesteśmy odpowiedziali za oswojenie tych zwierząt.
http://szydelkoikoraliki.blogspot.com
Widzę ,że niewielką masz wiedzę odnośnie funkcjonowania schronisk i zwierząt domowych
Widze ze niewiele cie obchodzi co sie dzieje w rzeźniach.
Mając do wyboru pewną śmierć krowy i to że byc może pieskowi zaszkodzę- aczkolwiek widziałam nie jednego na wege karmie i były zdrowe- wybieram ryzyko a nie morderstwo, bo z karmy zawsze można zrezygnować, a krowy nie wskrzesisz. To oczywiste. A ty po prostu lubisz kotki, co tam że krowy cierpią i umierają w męczarniach- najważniejszy jest mruczek, bo on "kocha". Te zwierzęta są dla ciebie lepsze które można poprzytulać, inne można zaszlachtować, co tam.
A schroniska sa różne, ale w większosci zwierzęta mają co jeść i jakoś sobie żyją- a co powiesz o krowach, świniach w kojcach, kurach w klatkach- mają lepiej? Żeby miały chociaż tyle co te psy w schroniskach!
O skład pokarmów musisz zapytac ludzi którzy je stosują, np Ahimsę [url] http://www.wegetarianie.pl/XForum-viewthread-tid-717.html[/url]
albo producenta tych karm (try google). Znalazłam np. taką:
[...] w Polsce można już zakupić wegetariańską (może nawet wegańskaą) karmę dla psów "Spidi". Jest to makaron z warzywami na tłuszczu roślinnym. Jest to w formie suszu, zalewa się to jedną szklanką ciepłej wody. Psy to zjadają ze smakiem, roboty mało, wyrzutów sumienia i moralnych rozterek też ubywa, poza tym jak nie doje to samemu można się tym raczyć (...). Dystrybutor:
Firma Handlowo-Usługowa "Maltusz"
ul. Gościniec 54D
Wesoła, 05-077 Stara Miłosna
tel. 022/773-27-28 "
( info z [url] http://www.zb.eco.pl/ZB/169/wegetari.htm#spidi)[/url]
Poza tym , za oswojenie mięsożernych zwierząt są odpowiedzialni mięsożerni ludzie, i to towarzysze dla nich; wege takich zwierząt mieć nie muszą, a jeśli już, to niech nie zabijają innych by je nakarmić. Artykułów i przykładów zdrowych wege zwierzaków jest mnóstwo (nawet w samym tym temacie), ale jak ktoś nie chce...Szkoda tylko tych krów, świń, kur- cóż one winne że nie lubią siedzieć na kolanach , mruczeć i lizać po twarzy? ( zresztą jak dla mnie to same zalety).
Mojego kota traktuję jak człowieka,pewnie jak większość ludzi mających zwierzęta
To bardzo źle dla niego, bo to nie jest człowiek. Krowy jak widze już nie traktujesz jak człowieka, jak wygodnie.
Poza tym osoby z artykułu jak czytałaś też sie długo zastanawiały, możesz do nich napisać (poprzez animalię- adres jest w tym biuletynie) tym bardziej że niektóre z nich konsultowały sie też z weterynarzem. Jednego z opisywanych psów widziałam- okaz zdrowia. Do tego najstarszy pies świata to też weganin!
Trudny dość temat. Tylko, że nawet jak oddamy pieska do schroniska to nikt tam nie będzie się bawił w karmienie go po wegetariańsku.Lepiej więc jak zapewnimy mu dom, czy oddamy do schroniska gdzie i tak będzie jadł mięso?trochę to bez sensu.Swoją drogą wczoraj ugotowałam mojej kotce jedzonko wege,tak na próbę- makaronik z warzywami. Popatrzyła, powąchała, spojrzała się na mnie z jakimś wyrzutem,uniosła kuperek, podniosła ogon i się obraziła,nawet pogłaskać sie nie chce dać...Musiałam jej dać zwykłe jedzonko.Spróbuje jeszcze na ryżu,bo gotowych dań wege dla kotków nie widziałam nigdzie (poza tym ona i tak pożera ćmy, muchy,komary i pająki więc chyba i tak nie będzie wege ). 🙂
Gocha
Trudno że nikt nie będzie sie bawił, a ja nie będe się "bawić" w zabijanie żeby psu dogodzić. Dlatego jak bedzie mnie stać będe sponsorowac sterylizacje tylu psów i kotów ile sie da. To jest to lepiej- po pierwsze ograniczyc ilośc tych zwierząt, po drugie jeśli jakies biore to jedzie na wege karmie. Mnie bardziej boli co sie dzieje koniom czy krowom, bo one by nikogo nie zagryzły, w przeciwieństwie do psa czy kota, a za tą łagodność jak im sie odpłaca?
Koty sa wybredne, nawet mięso nie każde zjedzą, przegłodzi sie to wszustko wszamie. Trzeba najpierw dobre zmieszać z dotychczasową karma i zmieniac proporcje. Zresztą wege karm też jest sporo, jak nie ta to inna. Pewnie że muchy będzie jadł, niech mu idzie na zdrowie, to nie jest gatunek zagrożony, podobnie jak piwniczne myszy czy szczury- te gatunki rozwijaja sie nadmiernie ze względu na ludzką skłonnośc do składowania żywnośći oraz śmiecenia, czyli skoro sprzyjamy ich rozmnażaniu możemy tez ich populacje z pomoca domowych zwierząt ograniczać; natomiast sama myszy nie zabiję. Niech sobie kot poluje właśnie na takie zwierzęta, byle nie na ptaki bo chronionych nie odróżni.
Gotowe dania trzeba zamawiać, podałam wcześniej link. Najlepiej byłoby dogadac się z paroma osobami, wyszłoby taniej. Samemu to trudno spreparować, dla psa łatwiej. I np. dopiero taka karme gotową mieszać z kaszą czy czymś.
No wiesz,mnie nie stac nawet żeby sobie jedzenie zamawiać,co dopiero dla kotka. Chcesz być humanitarna,a kota byś przegłodziła żeby jadł to co Ty byś chciała żeby jadł?Baardzo humanitarnie.Poczytaj troche o kotach, wiekszośc kotów prędzej zdechnie z głodu niz zje to czego nie chce.Ja miałam kota zanim przestałam jeść mięso,nawet próbowałam mu dac cos bez mięsa, niestety nawet tego nie tknęła.Głodzić jej nie zamierzam, bo to jakis w ogóle niedorzeczny pomysł.Zostałas wege,dobra,jak przedtem nie miałaś zwierząt, lepiej ich nie miec,ale wzbudzanie w kimś kto ma zwierzaka i miał go wczesniej, jakis wyrzutów sumienia jest dla mnie bardzo niesprawiedliwe. Dla mnie ktos kto ratuje bezdomne zwierzęta lub je dokarmia napewno wiecej działa w kierunku poprawy jakości życia zwierząt niż ten, który tylko nie je mięsa. W ogóle jak tu czytam,że niektórzy są juz weganami, starają się kupowac rzeczy stworzone bez udziału zwierząt, to to jest juz dla mnie bardzo wiele i szacunek dla nich. Tylko,że niektórzy takim wytykaniem błędów itd. zniechęcają ludzi,jestem na tym forum nowa,a zdarza sie że jak czytam niektóre posty to naprawdę ma sie ochotę powiedzieć: kurczę staram się,a i tak ktos na mnie najeżdża i wytyka coś. Tto zniechęca.Ja się nie mam co zniechęcać bo zaczęłam tu byc z innych powodów,ale wiele nowych osób na pewno szuka tu wsparcia,a chodzi o to przecież żeby propagowac taki styl życia i zachęcać do niego ludzi.
Dodam, że w zeszłym roku na zimę zakupiłam z siostrą parę worów karmy dla psów i kotów ze schroniska w Gdańsku,pewnie zawierała mięso,ale jakoś wyrzutów sumienia nie mam z tego powodu.Swoja drogą schronisko to straszne miejsce,bez względu na to jacy ludzie tam pracują,ludzie ze schronisk dla bezdomnych bez wzgledu na warunki, też sa nieszczęśliwi,bo są w końcu samotni i niechciani.Zwierzęta też to czują. Gdyby nawet tylko ludzie przestaliby jeść mięso,to przemysł mięsny w takiej formie jaka istnieje teraz i tak by padł,chociazby z tego względu, że ludzie mieliby wiecej szacunku dla każdego zwierzęcia.Krowa czy świnka nie jest mniej warta od psa czy kota,ale to sa zwierzęta żyjące z człowiekiem i tego już nie zmienimy,nie wyobrażam sobie takiego ratlerka polującego w lesie...Ludzie zawsze będą mieli psy i koty,dla niektórych to jedyne bliskie im istoty na świecie i nie powinno sie w takich ludziach wzbudzać poczucia winy bo karmią zwierzaka tym czym sie je zawsze karmiło.
Gocha
I nie dziwie sie maciorom, że sie potrafia wkurzyć. Powinny częściej.
Ja widze że się starasz, nawet bardzo jak na osobe która jest wege od niedawna, i robisz naprawde duzo dobrego, z tego co piszesz. Ale tez nie trzeba sie łatwo zniechęcać, jeśli chodzi o te karmę- innym jakos się koty udało przekonać, ale to musi być choc w części ta gotowa karma bo sama tak dobrze jej nie zbilansujesz; i nie jest łatwo bo to takie juz wybredne stworzenia. Pamiętaj, że twój kotek najwyżej sie przegłodzi, alternatywą jest śmierć innego zwierzęica; warto przynajmniej spróbować. Pewnie, że nie jest łatwo dlatego mówię że koty, psy to nie zwierzaki dla wegetarian- jest tyle innych którym mozna pomóc i które nie mniej tej pomocy potrzebują. Poza tym- kupując mięso, obojętnie w jakim celu, podpisujesz sie pod tym, co sie dzieje w rzeźniech, po prostu. Wiem, po tym co piszesz, że to dla Ciebie trudne, no i cóż.
Pozdrawiam Ciebie, trzymaj się.
bez przesady... człowiek to jedno, zwierzęta mięsożerne to drugie... moich kotków nie zrobię na wegetarian... Chociaż mama mówi, że skoro sama przechodzę to niby dlaczego moje koty też nie mają przestać jeść mięsa, później ze współczuciem do mojej kotki "Widzisz, mięsko chcą ci przestać dawać..."
Ech,to juz wiadomo skąd ta zawiść i agresja wobec psów i kotów i ich właścicieli - ze strachu i nienawiści.O ile to pierwsze jestem w stanie zrozumieć to tego drugiego już nie.Ludzie mają ciekawe pomysły- kto by wymyslil likwidację pewnej grupy zwierząt bo się ich boi i ich nie lubi? 😮
No ale nic, widocznie to czemuś sluży, przypuszczam ,że transformacji tych właśnie uczuć w miłość.
A wracając do tematu to pouczać mnie na temat tego co mam robic z własnym kotem (i zresztą na każdy inny)może tylko osoba będąca autorytetem moralnym,bardzo dobra albo ktos kto sam ma kilkanaście kotów albo chociaż aktywnie działa na ich rzecz (jeśli akurat o tym mówimy).Uważam ,że na takich ludziach warto się wzorować.(Swoją drogą zło też może byc drogą do doskonałości bo jak przezywciężyć negatywne emocje jeśli sie ich wcześniej nie przeżyło w pelni?)
A glodzić kota z pewnością nie wolno bo to się może skończyc otluszczeniem wątroby:( A każde inne nieprzemyślane dzialanie może prowadzic do śmierci zwierzęcia ale chyba tego nie muszę tlumaczyc bo nie trzeba wiele wyobraźni i wiedzy żeby to przewidzieć.:(
Dużo milości życzę - do siebie , do innych i do życia 🙂
[edytowane 17/7/2006 od cirilla]
Tja, karmienie wege karma bierze sie z nienawiści i agresji... a skąd w takim razie bierze sie przekonanie, że lepiej krowe zabic niz kota przegłodzić?
Otłuszczenie wątroby bo dzień nie zje?! Pogrzało czy co?! Każdy drapieznik od czasu do czasu robi sobie głodówkę, nienaturalne jest właśnie karmienie ich pare razy dziennie, jak to robia niektórzy.
Likwidacja, likwidacja...ja o niebie ty o chlebie, mówie o sterylizacji, wege karmie i żeby kota przyzwyczaić, a nie że raz ogonem sie wypnie to juz lece krowe zabić, bo by sie kotek przegłodził. Ale co tam- klapy na oczach, krowy trzeba zabijać, kot musi jeść mięso, nie może wege karmy, wege musza trzymac koty, jakby nie było koni,nkrów, świń, kur, żółwi, setek dzikich zwierząt którym trzeba pomóć...nie, wege musi kochać mięsożrrne zwierzaki i hodować je, do tego karmic padłem, swietne po prostu.
Wiesz co prowadzi do śmierci zwierzęcia? Proces w którym powstaja mięsne karmy dla twego kota. Czemu tego nie zauważasz? Nie widzisz kto wyrządza większa krzywdę, ten kto przestawi kota na inna karmę czy ten kto morduje? Jeśli nie, to widać że dla ciebie (co juz wcześniej zauważyłam) sa lepsze i gorsze zwierzaki, te drugie gotowa jesteś zabijać...super wege postawa. A wszystko dlatego, że krowa czy świnia nie sa do przytulania...całe szczęście ja moge sie przytulać do ludzi i nie musze w tym celu korzystac ze zwierząt.
Zamiast o wzorowaniu pomyśl CHOCIAZ RAZ do czego przykładasz rękę, kupując mięso. A alternatywa jest na wyciągnięcie ręki.
Tak więc myślę, że zwięrzeta w rzeźni mają dużo lepiej niż te w schroniskach .... taka krowa czy świnia ma nieraz tak ciasno, że się nie musi (nie może) kłaść, no bo po co, później by się męczyła żeby wstać, czy ktoś tak "dobrze" żywi zwierzęta w schroniskach jak te w rzeźni? Przecież w schroniskach często nie mają co jeść a w rzeźni to niektóre zwierzęta karmią rurką do przełyku żeby się nie musiały męczyć z połykaniem. No a zdrowie, przecież w rzeźni mamy antybiotyki i inne ... żeby zwierzątka "rosły" zdrowo, w schronisku takiej "opieki" medycznej chyba zwierzęta nie zaznają.
Zaraz co tam jeszcze było, a ha: "Różnica między psem i kotem a krową czy świnią jest taka ,że te pierwsze potrzebują ludzkiej miłości a te ostatnie nie..." No tak rzeczywiście to istotny i na pewno prawdziwy podział, tylko nie wiem czy się śmiać czy płakać. Niektórzy potrzebują lekarza a niektórzy bardziej go potrzebują.
No i co mi jeszcze przychodzi na myśl to takie porównanie, że "walka" o godne warunki dla zwierząt w schroniskach wszytskich ludzi, którzy jedzą mięso ale przykładają rękę do zabijania innych zwierząt jest podobna do walki obrońców futer, którzy walczą o niezabijanie futrzaków a jednocześnie zajadają hamburgera, bo pewnie taki futrzak jest do kochania, a krowa czy świnia to nie jest do kochania, wobac tego co nam wegetarianom zostało? chyba tylko bycie za zmianami genetycznymi krów i świń żeby im wyrosło futerko, ale będzie do głaskania i przytulania ...
[edytowane 17/7/2006 od braad]
[url=http://www.yasoda.pl]Salon kosmetyczny Opole[/url] [url=http://www.oknadrewniane.co.pl]okna drewniane[/url] [url=http://www.oknadrewniane.co.pl]drzwi drewniane[/url]
Mam wege sunie 🙂 tą na zdjęciu obok. Buxka ma sie swietnie i uwielbia swoje wege jedzonko.
Zresztą najstarszy pies swiata ma 27 lat i jest weganininem, wiec chyba taka dieta dla psów jest OK.
Nie jest OK. Inaczej tylu wetów by przed taką dieta nie przestrzegało. Dobrze ujęła to moja koleżanka, bezmięsna zresztą: że pomiędzy "jakoś żyć" a "być szczęśliwym i dobrze się czuc" róznica jest kolosalna, to drugie możliwe jest tylko na porządnej karmie, i ona będzie podawać swojemu kotu karmę mięsną, dopóki nie pojawi się bezmięsna wersja RC, IAMSa albo karm podobnej klasy. I ja się z nią zgadzam.
jeśli nie widzisz nic złego w rozmnażaniu psów i kotów- zajrzyj http://www.brightlion.com/InHope_pl.aspx i przekonaj się sam(a), czy nie warto zmienić poglądu.
Ciesze sie, ze ten temat poruszyl wielu z was, mam nadzieje, ze bedzie to dalszy etap przechodzenia na wegetarianizm wielu z tych, ktorzy nie jedza juz miesa. Pozostanmy jednak przy temacie i nie rozpatrujmy czy psy sa wege czy nie. Mowimy o nas i o naszej ludzkiej odpowiedzialnosci za to czy jakies zwierze jest zabijane i czy sie przyczyniamy do tego.
[url=http://www.yasoda.pl]Salon kosmetyczny Opole[/url] [url=http://www.oknadrewniane.co.pl]okna drewniane[/url] [url=http://www.oknadrewniane.co.pl]drzwi drewniane[/url]
Praca
Proszę Zaloguj Się lub Rejestracja






