Mój były szef jest myśliwym- i jak na niego patrzyłam to robiło mi się niedobrze. Jemu sprawiało radość strzelanie do biednego bezbronnego zwierzaka. Czuł się wtedy taki wielki, ważny - normalnie ZORRO. Przepraszam ale jak dla mnie, to skandal,zeby w XXI w myślistwo nadal istniało. jak dla mnie to to jest " sport" dla prymitywnych ludzi, o bardzo małym móżdzku i bardzo niskim poczuciu własnej wartości.
Codziennie dojeżdzam do pracy pociągiem i lubię oglądać biegajace sarny koło lasów. Nie chciałabym,zeby kiedyś ich zabrakło.
Ostatnio dochodzę do wniosku, że zagęszczenie rzekomych prowokatorów na forum przekroczyło średnią krajową. Może mi ktoś powiedzieć, jak niektórzy ich rozpoznają? Każdy może być tym prowokatorem, w końcu wiemy o sobie tylko tyle, ile sami sobie przekażemy. Chociaż spotkałem się z kilkoma osobami z forum, to nie znam Was wszystkich i muszę Wam zaufać. Może niektórzy nie są szczerzy, ale nie doprowadzajmy do sytuacji, w której coraz częściej pisze się o prowokatorach! Co do myśliwych - nie przeszkadzają mi oni, sam mam swoje hobby, któremu potrafię być bez reszty oddany. 😉
=
Siedze dużo na forach łowieckich oraz stronach poświęconych tej tematyce więc czasem się zdarzają tematy lub posty poswięcone właśnie takim akcjom oraz propozycje innych myśliwi jak sie podszyć by nie zostać zdemaskowanym.
Znalazłem ostatnio coś takiego :
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Tragiczny-bilans-sezonu-polowan-41-osob-zginelo,wid,10830225,wiadomosc.html?ticaid=17798
To że oni sie wybijają to dobrze, ale proszę zobaczyć "17 osób, które nie uczestniczyły bezpośrednio w polowaniach."
Uważam osobiscie, że jeśli zebraliby się Wegetarianie oraz Obrońcy Praw Zwierząt w swoich regionach i zaczeli przeszkadzać w polowaniach to zaczęto by nas brać poważnie... powinniśmy uświadamiać społeczeństwo jacy są myśliwi oraz na czym polega polowanie w rzeczywistości, a nie z bajek myśliwych. Obecnie nie widze nic co jest robione przeciw Myśliwym... jedna akcja czy dwie to dla nich nic, ponieważ PZŁ dysponuje bardzo dużymi pieniędzmi, tak samo myśliwi którym (przynajmniej więkoszści) wiedzie się b. dobrze, PRZECIETNY KOSZT ZOSTANIA MYSLIWYM TO 10.000 ZL , a trzeba doliczyc do tego jakis samochodzik oraz koszty dojazdow do łowiska itd
Na temat broni opowiem pewną historię.
Była sobie duza bomba atomowa która chciała być małą kulką karabinową. Dlaczego ty potężna bomba atomowa chcesz być malutką kulką karabinową - pytały się inne bomby atomowe. A ona odpowiedziała - brakuje mi osobistego kontaktu z człowiekiem.
Ja dziękuje za taki osobisty kontakt, płace podatki ktore miedzy innymi mają iść na policje, wojsko i inne działania zwiększające bezpieczenstwo. Nie widze powodu aby przypadkowe osoby, ktore nie sa profesjonalistami w tej dziedzinie miały wolny dostęp do broni
[edytowane 14/2/2009 przez adamrozew]
Rownie wazne jest kto ma do niej dostęp, nie wiem czy wiesz, ale statystycznie najwiecej ran posztrzalowych jest w USA, przypomnij sobie tragedie w szkołach i uniwersytetach. Na temat jednej był film nie pamietam niestety tytułu. Gdyby tak łatwego dostepu do broni nie było, moze tych tragedii dałoby sie uniknać. Jest to cos niesamowitego, ze w niektorych stanach USA bardzo latwo kupic bron i do tego dalej obowiazuje kara śmierci. Doslownie jest to WOLNA AMERYKANKA
Praca
Proszę Zaloguj Się lub Rejestracja






